Dodaj do ulubionych

Nasi pupile

06.07.22, 14:12
Kochani członkowie naszych rodzin. Nasze zwierzaki :)
Ile radości nam dają, ile szczęścia, jak potrafią integrować rodzinę :)

Wspominam moich przyjaciół:
- papużkę falistą Koko - samczyka. Koko wymawiał moje imię i zawsze towarzyszył przy odrabianiu lekcji siedząc na ramieniu. Fruwał swobodnie po domu i tańczył z radości gdy wracałam ze szkoły.
- chomika syryjskiego prześlicznie rudego Hieronima. Ten uwielbiał skoki ze stołu na moje złożone dłonie i lubił się tulić
- tajemniczego Czarnego Kota, który przyszedł nie wiadomo skąd i po kilku latach odszedł nie wiadomo dokąd.
Siadał milcząco koło człowieka, który miał jakiś kłopot i był z nim. Jak wyczuwał zmartwienie nikt nie wie. Tajemniczy Gość.
- uwielbianego, kochanego psa Bubę, o nim można książki, wiec zanudzać nie będę

Wszystkie zwierzaczki mają kąt w moim sercu.
——
Jeśli ktoś ma ochotę powspominać swoich przyjaciół lub napisać o tych obecnych w życiu, jest miejsce :)
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: Nasi pupile 06.07.22, 15:01
      Mój czarny Kot Dyzio jest podobny do Twojego czarnego kota w tym, że też wyczuwa, gdy ktoś ma zmartwienie. Lubi leżeć na nogach, co w nocy jest uciążliwe, na szczęście ostatnio u córki, której to nie przeszkadza.
      • ta Re: Nasi pupile 06.07.22, 15:23
        Koty są bardzo tajemnicze. To był niby nasz kot, a nie nasz, osobny.
        Nie pozwalał się dotykać, nie to, że prychał, czy uciekał, ale po prostu zgrabnie unikał dotyku.
        Na codzień trzymał dystans. Może dlatego, ze przybył do nas ze swoją bardzo smutną historią, miał widoczne znaki znęcania się nad nim…:(
        Niemniej, gdy ktoś z rodziny potrzebował wsparcia niezawodnie to wyczuwał, zjawiał się i był bardzo blisko tej osoby. Mimo, że nadal czuć było, że nie życzy sobie być dotykanym, to potrafił oprzeć się o człowieka i trwać przy nim. Bardzo ciepło go wspominam.

        Czarne kocisko z zielonymi oczami, samotnik, dziwak, z „ duszą” .
        • mona.blue Re: Nasi pupile 06.07.22, 22:04
          Mój kot pozwala się łaskawie pogłaskać, czy wziąć na ręce, ale na, tak około 30 sek :) Ale lubi przebywać blisko nas, jest towarzyski. Za to wybredny, często nie chce zjeść tego, co my, gdy mu dajemy w naszym mniemaniu smakowite kęski.
        • ta Re: Nasi pupile 08.07.22, 11:28
          Bardzo podobny do tego naszego Czarnoksiężnika :), tylko chyba drobniejszy.
          Nasz był wielkim kotem i miał blizny na głowie i szyi. Przybył do nas z okrutnego świata, gdzie ktoś robił mu krzywdę.
          ——

          W dzieciństwie podjęłam próbę oswojenia kota „ piwnicznego”. Pod nieobecność domowników zwabiłam kota na jakieś kocie smakołyki do mieszkania. Kot szalał, zbił cenny wazon i parę innych drobiazgów, podarł firanę i zapaskudził podłogę z pięknych, modrzewiowych desek. Darł się w niebogłosy, ale wyjść nie chciał…Pobojowisko.
          Po powrocie domowników mama odstawiła kotka tam, gdzie czuł się u siebie, czyli na wolność piwniczno podwórkową.

          • mona.blue Re: Nasi pupile 08.07.22, 11:34
            Ja w dzieciństwie przyniosłam kota podwórkowego w wózku dla lalek do domu. Nie był rozrabiaką i pewnie dlatego rodzice zgodzili się go zostawić.
            Dyzio też miał nie lekka przeszłość, jego pierwszy pan zmarł i moja koleżanka szukała dla niego.domu. Przewinął się przez kilka domów, ale go oddawano. W końcu u nas otrzymał bezpieczna przystań i chyba dlatego jest bardzo przywiązany do nas i wdzięczny nam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka