Dodaj do ulubionych

Toksyczni ludzie

26.11.22, 20:15
Ostatnio przestałem używać tego sformułowania. Toksyczne mogą być niektóre nasze zachowania ale nie ludzie. Miesiąc temu zrobiła na ten temat materiał dwubiegunova. Warto nie szczuć na innych- w tym na osoby zaburzone/chore.

youtu.be/sKCF8YxJ-_Y
Obserwuj wątek
    • yadaxad Re: Toksyczni ludzie 26.11.22, 23:05
      Są toksyczni ludzie. Psychopaci to nie tylko sadystyczni zbrodniarze. Są ludzie z jakąś niezdolnością empatycznego rozumienia życia innych, ich praw, potrzeb, z nie z powodów zewnętrznego kształtowania ich postawy, ale takiego ukształtowania mózgu.. I nie sposób ich "resocjalizować", bo widzą i rozumieją świat tylko ze swojego punktu widzenia, bo innego nie są w stanie dostrzec. Najczęściej, z taką wadą, chcą być przyzwoici i postępować słusznie, angażując się w "pomoc" tym, którzy wydają się im do prostowania, by wszystko było jak trzeba, z ich zamkniętego w sobie punktu widzenia. Nigdy nie zauważą i nie uznają, że ich zachowanie i działanie w czyjejś sprawie, kogoś niszczy. Nawet jeśli taki jest tego efekt, to nic nie zmieni ich świętego przekonania, że to wina zniszczonego, a oni postępują wspaniale.
      • trust21 Re: Toksyczni ludzie 27.11.22, 08:13
        "Są toksyczni ludzie"


        Nie. W takim przypadku są po prostu ciężko zaburzeni.


        ""Psychopaci to nie tylko sadystyczni zbrodniarze. "

        Zdecydowana większość psychopatów to nie są sadystyczni zbrodniarze. To bywają lekarze, politycy, szefowie w korporacjach, księża itd.
        • horpyna4 Re: Toksyczni ludzie 27.11.22, 10:57
          To prawda, nie są to sadystyczni zbrodniarze. Są to zazwyczaj ludzie szanowani i zupełnie nie zdający sobie sprawy z tego, ze postępują źle.

          Najgorsi są toksyczni rodzice. Stawiają dziecku wymagania, którym nie może sprostać; wpędzają też ciągle dzieci w poczucie winy (zwłaszcza matki). Potem z takiego dziecka wyrasta człowiek okaleczony emocjonalnie na całe życie. Nie potrafi kochać, bo ma podświadome przekonanie, że osoba kochana czeka tylko na okazję, żeby zranić.
          • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 27.11.22, 11:29
            O czym Ty gadasz Horpyna. Większości to nie radzący sobie w życiu lub rodziny patologiczne gdzie nadużywany jest alkohol .Obok mnie jest taka rodzina .Ojciec i dwie córki .Jedna pracuje i ma syna ,tatuś odszedł i ma w tyłku .Chłopczyk w 4 klasie bystry jak mało kto .Co jakiś czas awantury i podejrzane towarzystwo ,ale cała trójka kocha go i dba jak może .Skąd wy wszyscy bierzecie takie pesymistyczne scenariusze . Z książek kryminogennych ?
            • horpyna4 Re: Toksyczni ludzie 27.11.22, 17:05
              Skąd bierzemy? Z życia, misiu, z życia. Na podstawie obserwacji rodzin dalekich od patologii typu chlanie, rodzin zwanych inteligenckimi.

              Jedynak ma przechlapane, bo któreś z rodziców chce wcisnąć mu swoje własne jedynie słuszne plany na przyszłość. Jeżeli jest dwoje dzieci, to często jedno jest ciągle stawiane za wzór drugiemu, co wyrządza znaczne szkody w psychice zarówno jednego, jak i drugiego.
              • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 27.11.22, 18:49
                To są Hopcia jakieś marginalne przypadki .Wiem że masz wiedzę większą niż ja . "Mężczyźni wypadają lepiej w zadaniach motorycznych oraz wzrokowo-przestrzennych, za to kobiety radzą sobie lepiej w zadaniach werbalnych oraz pamięciowych to z neta .Czyli na Twoją korzyść .Zycie inaczej to pokazuje w odbiorze ,czyli Twoim "werbalnym . Tu się nie zgodzę .
                • horpyna4 Re: Toksyczni ludzie 30.11.22, 12:07
                  Pudło. Ja świetnie sobie radzę w zadaniach wzrokowo - przestrzennych, a w pamięciowych jestem kiepska. W szkole miałam duży problem z przedmiotami humanistycznymi, a matematyki nie musiałam się uczyć, bo była dla mnie czymś oczywistym. Uwielbiałam zwłaszcza stereometrię.

                  No i od małego dziecka nie miałam problemu z poruszaniem się w nieznanym terenie, nigdy nie zabłądziłam w nieznanym lesie. Po prostu jak gdzieś chodziłam, mapa sama układała mi się w głowie; przypominam, że za peerelu nie było nie tylko GPS, ale dobrych map papierowych też. A co do różnych sytuacji, to odbieram je takie, jakie są. Nie ubarwiam, jestem bardzo konkretna.

                  Ty za to kurczowo trzymasz się stereotypów. Ja im nie podlegam w żadnej dziedzinie życia, zdziwiłbyś się. Jak słyszysz, że "każda kobieta...", to mnie to na bank nie dotyczy.
                  • horpyna4 Re: Toksyczni ludzie 30.11.22, 12:10
                    I jeszcze jedno - nie należy wierzyć wszystkiemu, co wyczyta się w necie. Zwłaszcza uogólnieniom.
                    • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 30.11.22, 12:31
                      Wkurzyło mnie to wyrzucenie wątku Jakuba ,jakaś nieuzasadniona agresja i wściekłość . Piszesz długo jak ja od początku forów regionalnych .Sporo ludzi się przewinęło ,niektórzy odeszli na drugą stronę lustra ,inni pozmienali nicki ,ale dalej piszą .Jesteś z tej dobrej gwardii formułowej co poświęca swój czas na na pomaganie ludziom w trudnych momentach życia i ma cierpliwość do wszystkich .Ja nie mam tego choć się staram .W lesie się balem by się nie zgubić .Zawsze wierzyłam wszystkim i wszystkiemu nic nie poradzę .To mnie gubi .W życiu najważniejsze są chwile to moje motto .Pozdrawiam .
                  • ta Re: Toksyczni ludzie 30.11.22, 12:21
                    Geometria przestrzenna :) mniammmm

                    Obliczanie objętości i pola powierzchni to były najfajniejsze zadania na świecie, zwłaszcza brył wpisanych w bryły. Matma jest bardzo OK . Konkret bez naciągania i oszustwa. Czysto, schludnie, logicznie :)

                    Zawód mam niematematyczny, ale nawyki nabyte przy nauce matematyki bardzo się w nim przydają jak i w życiu codziennym.
                    • horpyna4 Re: Toksyczni ludzie 01.12.22, 11:40
                      Prawda? Matematyka, a zwłaszcza geometria przestrzenna rozwija wyobraźnię, co bardzo pomaga w życiu. Nie mówiąc już o tym, że to takie fajne łamigłówki.
                      • ta Re: Toksyczni ludzie 01.12.22, 12:50
                        horpyna4 napisała:

                        > Prawda? Matematyka, a zwłaszcza geometria przestrzenna rozwija wyobraźnię, co b
                        > ardzo pomaga w życiu. Nie mówiąc już o tym, że to takie fajne łamigłówki.

                        Tak, po trzy razy trzy tak!
                        Łamigłówki kocham po dziś dzień, gry logiczne, szczególnie szachy tradycyjne i GO oraz prześwietne łamigłówki Hanayamy, których mam sporą kolekcję ( polecam). Wyobraźnia przestrzenna wypielęgnowana na lekcjach geometrii wykorzystywana w zawodzie.
                        Systematyzowanie, nazywanie, porządkowanie, ogarnianie chaosu życia i inne przydatne umiejętności uważam, że w dużym stopniu zawdzięczam umiłowaniu matematyki. Tak, to jest Królowa :)
                      • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 01.12.22, 13:24
                        Szachy lepsze . Moja najstarsza jest w klubie Hetman i zajęła 9 mistrzostwach Śląska juniorów w szachach klasycznych . Kiedyś był trzepak do zabawy i spotkania przy nim . W dwa ognie, kapsle ,w głuchy telefon ,w klasy .Były zabawy bez neta . Trąf trąf
                        Misia bella
                        Misia Kasia
                        Kąfacela
                        Misia a,
                        Misia b,
                        Misia Kasia,
                        Ką fa ce Kto pamięta .
                        • horpyna4 Re: Toksyczni ludzie 01.12.22, 16:12
                          Nie wiem, jak dawne to jest, ale jakieś 65 lat temu było już dobrze znane. Może jest jeszcze starsze.

                          Co do zabaw podwórkowych z piłką, to oprócz "dwóch ogni" był jeszcze "zbijak" i "wariat".
                          • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 01.12.22, 16:32
                            Za głębokiego PRlu nie .Jeszcze początek lat 90 były znane .Teraz każdy dzieciak ze smartfonem , taki duży że się w ręce nie mieści .I na przerwach zamiast się ruszać ,krzyczeć to każdy patrzy w telefonik z dostępem do neta .W przedszkolu w leżaczkach niech odpoczywają .Przyjdzie mamusia to się dziecko w domu wybiega .U mnie w podstawówce była taka śliska posadzka ,akurat koło sekretariatu .Na przerwach z wrzaskiem się ślizgaliśmy i tylko każdy patrzył kogo kierownik złapie za ucho .Jak straci cierpliwość .Piękne beztroskie czasy .
                            • horpyna4 Re: Toksyczni ludzie 01.12.22, 17:20
                              Toż mówię, że było znane za głębokiego PRL. Ciekawe jest to, że przytoczyłeś w niezmienionej formie, takiej, jaka była w latach 50. XX wieku; przecież dziecięce wyliczanki nieraz się po latach nieco zmieniają. Ta przetrwała.
                              • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 17:12
                                To pamiętam .Gra w gumy ,skakanka ,świetlica osiedlowa PSS w tym piłkarzyki i pingpong .Kącik fotograficzny i muzyczny ,chłopaki grali na gitarach elektrycznych .Nie było podziału na płci chłopaki i dziewczyny .Wyjazdy w sobotę za miasto nad Wartę ,czysta rzeka była i raki .Namiot .pieczone kartofle skradzione z pobliskiego pola .Radio Luxsemburg .Ojciec miał pioniera lampowego i słuchał Wolnej Europy .Lubiłem zasypiać jak te fale zagłuszane .Nawet jeszcze można kupić na OLX 350 zł .Beztroskie czasy bez stresu i depresji .Kto wtedy o tym słyszał .
                                • hana2 Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 17:23
                                  "Kto wtedy o tym słyszał"

                                  Jasssne. Zapytaj ludzi, którzy wychowywali się na wsi a nie w mieście.
                                  • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 18:48
                                    Na wsi byłem jak ojciec ożenił się drugi raz z nauczycielką .Nawet była dyrektorką szkoły mojej żony .Nie przetrwało małżeństwo miala syna z pierwszego ..Do do jej rodziców pojechałem na wakacje .Nie pamiętam by takie zachowania były wtedy .Za to wieś pamiętam doskonale jeszcze nam ślady po zającu .
                                    • hana2 Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 18:52
                                      Gdy miałam praktyki w podstawówce, to były dzieci, które się cieszyły, że nadszedł rok szkolny, bo wakacje spędzały na pracy w polu a nie wiszeniu na trzepaku.

                                      Czyżbyś nie znał życia?
                                      • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 19:15
                                        Ty o chlebie ja o niebie .Wychowałem się w mieście .Wtedy nikt tak nie pilnował dzieci i chuchał na nie Jadło się lub nie .Po szkole na dwór .Lataliśmy po całym mieście .Siostra gdzie indziej ja też by nocować u ciotek .Lekcje były odrobione lub nie .Jedyny pozytyw to że ojciec nas zmuszał do picia tego ohydnego tranu dlatego mam zęby zdrowe ale ryb nienawidzę tego zapachu .Jak było na wsi to tylko pamiętam z wakacji ,a że pracowały w polu to z książek .Nie wiem jak było na wsi .Ojciec się później nie ożenił .Ale kobiet miał trochę ,a ja macochy .
                                        • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 19:44
                                          Helena ostatnia macocha pracowała w urzędzie miasta jako portier . To był duży gmach ponury i nocowało tam sporo milicjantów lub by się ogrzac .Raz dostałem pałą od dzielnicowego jak siedzieliśmy na ławce w butach na skwerze .Poszedł z tyłu i dostałem .Poskarżyłem się Helenie to nie chciała go wpuścić .Miała syna Andrzeja był dla mnie jak starszy brat .Miał żonę z Bogatyni i dwóch synów Strasznie pił .Potrafił parę lat nie pić ,a pózniej na umór .Wynosił wszystko z domu ,encyklopedie dzieciom. Umierał długo i w bólach na co nie wiem Czy na marskość czy na trzustkę .Ona później wyjechała z dziećmi i ślad zaginął .Takie życie.
                                        • hana2 Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 19:45
                                          Mam trochę dobrych wspomnień z dzieciństwa. Ale takiej beztroski jak twoja to nie miałam. Dorosłość to lepsza część mojego życia.
                                          • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 20:13
                                            Anna młoda poważna dama .Poważna aż do bólu .Kiedy się Ty uśmiechałaś chyba nigdy .Ostatnio to tylko wściekła chodzisz .Kiedy się to można odwrócić nie wiem .Co tu można napisać jakieś pierdoły ,slogany .
                                          • inka.fem Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 20:28
                                            Ja przeciwnie. Mam dużo fajnych wspomnień z dzieciństwa. Wchodzenie przez płot do ogrodu księdza na jabłka, podchody na niemieckim cmentarzu, zabawa w chowanego po ciemku, latem całe dnie nad jeziorem, zimą na górkach, wyścigi rowerowe, puszczanie łódek w kałuży...itd. Na wieś jeździłam do dziadka, miał dwa konie. Pamiętam zabawę na kombajnie, na traktorze, wchodzie na drzewa, chowanego w kukurydzy. Bez końca mogę wyliczać.
                                            • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 02.12.22, 20:46
                                              Jak się ma fajne i miłe wspomnienia z dzieciństwa to dlaczego z nich nie korzystać .Dobrze działają na mózg .Tu mam linka dla Ani taki artykuł . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://akademiaprzyszlosci.org.pl/blog/dlaczego-wazne-sa-wspomnienia-z-dziecinstwa/&ved=2ahUKEwiR77Wk2Nv7AhUKiIsKHV0BC0gQFnoECAwQAQ&usg=AOvVaw0BZh_gaXmHQWmRaXkBMPjq
    • inka.fem Re: Toksyczni ludzie 27.11.22, 11:49
      Nie wiem, czy dziewczyna do końca przemyślała, co chce przekazać. Z jednej strony chce ochronić narcyzów i psychopatów przed nagonką (bo to chorzy ludzie). Z drugiej strony używa sformułowania "skur**syn" i "d**ek" określając drugiego człowieka, z którym nam w związku źle i niedobrze.
      Oczywiście, że "toksyczni" ludzie, to zaburzeni, nieszczęśliwi. Nikt im chyba tego nie odbiera. Tak samo jak i te "d**ki" niebędące ani narcyzami, ani psychopatami, ani borderami, mogą być głęboko nieszczęśliwi.
      • yadaxad Re: Toksyczni ludzie 27.11.22, 13:48
        Że są zaburzeni stwierdza się jak rzeczywiście doprowadzą do tragedii, kiedy ich postawę już oceniają specjaliści charakteryzujący psychologicznie ich osobowość. Najczęściej z nimi po prostu się żyje, zależnie od własnej odporności i charakteru przyjmując postawę wobec nich. Jedni wybijają się na niezależność przyjmując bez poczucia winy, ceniąc własne przekonania i ich wartość, własne widzenie świata i ludzi, inni potrzebują pomocy psychologicznej, by pozbyć się wpojonych mechanizmów utrudniających własne rozeznanie wartości życiowych. Ale środowisku tych osób nie przychodzi do głowy, że to zaburzenie. Bo ogólnie to przecież przyzwoici ludzie, często zapracowujący na czyjąś wdzięczność, nie jakieś jednoznaczne psychopatyczne potwory. Najwyżej ocenia się bez kontekstu, że tu gdzieś jednostkowo popełniają jakiś błąd, ale każdemu się zdarza mieć złe rozeznanie. Zwłaszcza, że empatyczna wada pozwala na nieruszającą sumienia zdolność manipulacji, przedstawiania się innym w najlepszym świetle i nieczułość na własne kłamstwa, bo to co dla nich dobre jest w ich przekonaniu dobre ogólnie jako jedyna istniejąca prawda. Refleksja do nich nie dotrze. Jeśli dotykają ich konsekwencje, kara za ich działanie, to oceniają, że to inni są wadliwi i błądzą w ich ocenie.
        • boguslaw_bogus Re: Toksyczni ludzie 30.11.22, 02:05
          No właśnie .Psychopata to czasami miła osoba, znakomicie manipuluje . Tu jest link ku uświadomieniu . www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://psychologiazycia.com/madrosc-psychopatow-jak-rozpoznac-potwora-w-ludzkiej-skorze/&ved=2ahUKEwjPyq-b2tT7AhWER_EDHfUPAwgQFnoECBAQAQ&usg=AOvVaw2LZWKJGDzNeAgihQlwIpVA

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka