Dodaj do ulubionych

szukam przyczyn

10.11.04, 18:40
Mniej więcej pamiętam, kiedy zaczął się problem. Bo problem nie zaczął się z
piewrszym napadem. Jakoś w podstawówce, 6, może 7 klasa... stwierdziłam, że
jestem gruba. Zabawne, ale miesciłam się w normie. Nie miałam ani nadwagi ani
niedowagi. Ale sobie wydawałam się gruba. No i stopniowo, powoli, się
zaczęło. Ale od tego momentu nasze historie są prawdopodobnie na tyle
podobne, że chyba mogę sobie darować opis ;)

Ale ja nie o tym chciałam. Chciałabym zrozumieć, co spowodowało we mnie tych
kilka równoległych procesów myślowych:
1. gruba = brzydka
2. brzydka = bezwartościowa
3. chuda = szczęsliwa
4. odchudzanie = droga do szczęścia
Jakoś poradziłam sobie z punktami 3 i 4. Ale nadal gdzieś w głowie telepią mi
sie cholerne stereotypy, wzorce piękna, wzorce kobiecości. I jakoś nie mogą
mi się zsynchonizować z wizerunkiem siebie.
Staram się świadomie zmieniać własne upodobania estetyczne, ale to jakos
niemozliwe jak na razie.
No i pytanie do was, dziewczyny. W skrócie, dlaczego GRUBA = BEZWARTOŚCIOWA?
No i czy też tak macie? Myśle, że jakieś wnioski mogą pomóc nam zrozumieć
nas :)
No i może dojśc do ładu z własnymi emocjami... :)
Całuski,
Sz
Obserwuj wątek
    • kasiolda Re: szukam przyczyn 10.11.04, 19:09
      dlaczego gruba=bezwartosciowa?
      bo tak zawsze bylo,w ksiazkach,filmach,w gazetach,telewizji,w bajkach.i tak sie
      to zakorzenia w nas,takie myslenie,ze gruby to gorszy.gruby to znaczy z
      problemami,nienormalny.bo normalny czlowiek tyle nie je.niby teraz to sie
      zmienia,coraz wiecej osob nie wstydzi sie swojego wygladu,nie robi sobie nic z
      uwag innych,ale nadal wiele osob mysli jak myslalo do tej pory.wiem ze latwiej
      powiedziec niz zrobic.ale trzeba sie wziac w garsc i nie zwracac uwagi na
      takich ludzi,trzeba pielegnowac w sobie sympatie do samej siebie,akceptacje
      wlasnego wygladu.zawsze znajdzie sie ktos komu nie bedziemy sie podobac,czy to
      powod zeby sie zalamywac?
      jesli chodzi o mnie to u mnie jakos waga nie sprawiala problemu,do czasu
      oczywiscie,najpierw uwazalam ze jestem po prostu brzydka,za duze usta,pulchne
      policzki,pociagla twarz,za wysokie czolo.potem do tego dolaczyl za duzy
      brzuch,potem biust zaczal mi przeszkadzac.potem zaczelam jesc i tyc i juz nic
      mi sie nie podobalo.a teraz,teraz nie mysle o wygladzie,nie skupiam sie na
      nim,czasem sie sobie podobam,czasem nie,juz nie spedzam czasu przed lustrem
      dolujac sie jaka jestem paskudna i ze nikomu sie nie bede podobac,coraz
      bardziej dociera do mnie ze wyglad to nie wszystko,moze sa osoby dla ktorych
      jest najwazniejszy,ale nie wszyscy tak uwazaja.rzadko jest mi zle z powodu tego
      jak wygladam,kiedys moglabym gadac godzinami,co bym w sobie zmienila,co mi sie
      nie podoba,teraz tego nie robie,jest tyle przyjemniejszych rzeczy,a
      ponadto,powiedzcie same,czy to cos da?
    • mostena Re: szukam przyczyn 10.11.04, 23:08
      Bo chuda jest blada i moze malowac usta na fioletowo (Kasiolda,
      polecam 'Maskarade'Pratchetta jesli znajdziesz). Bo chuda jest interesujaca, ma
      smukle nadgarstki i smukle kostki, bo kawa, papierosy i stres, to cos
      ciekawszego niz bula i lulu. Bo ma sie jakies chore wzorce 'ciekawego' zycia,
      bo za duzo sie ksiazek w zyciu przeczytalo i bo Ania Shirley byla klimatyczna,
      a Diana to takie glupie ciele, i co za faceta sobie znalazla, ech. No i te
      wszystkie mamuski, rumiane, cieple, okragle i zadowolone, kobieta jest smukla,
      smukla! I ma klopoty z miloscia, ten ja kocha, tamten cierpi, ona kocha jeszcze
      innego a jest z kims bogatym, wszystko jedno, grunt, ze komplikacje, i czy to
      ladnie wyglada, takie faldki na brzuchu?
      (Mam zly wieczor i przyjaciela. Bogu dzieki za to drugie).
      (I tusz Bourjois dwufazowy jest lzoodporny, wiedzcie).
      • kasiolda Re: szukam przyczyn 11.11.04, 11:13
        obawiam sie ze nie znajde.chodze czesto do biblioteki ostatnio i zadnych nowych
        ksiazek pratchetta nie ma na polce.tylko piramidy,ktore przeczytalam juz.szkoda.
        3maj sie cieplo.glowa do gory.dzisiaj bedzie lepiej.
      • kasiolda Re: szukam przyczyn 11.11.04, 11:13
        obawiam sie ze nie znajde.chodze czesto do biblioteki ostatnio i zadnych nowych
        ksiazek pratchetta nie ma na polce.tylko piramidy,ktore przeczytalam juz.szkoda.
        3maj sie cieplo.glowa do gory.dzisiaj bedzie lepiej.
        • mostena Re: szukam przyczyn 11.11.04, 16:55
          Nie znajdziesz, bo za nowa przede wszystkim. Spraw sobie na Mikolajki, w Empiku.
          A lepiej nie bedzie, bo dostalam zla wiadomosc, przez niemal rok bede musiala
          naprawiac to, co kto inny z uporem psuje, szlag mnie trafia i mam dosc. Jestem
          za mloda na to, co mnie spotyka, zdecydowanie. Z drugiej strony oczywiscie
          mowie sobie w duchu 'aha, jasne, i obijaj sie wiecej'. Bo nic nie robie, nic
          nie robie... Och k..wa mac. Sil mi brak, dziewczyny.
          • kasiolda Re: szukam przyczyn 11.11.04, 18:37
            hmm chcialabym ale ostatnio caly czas cierpie na brak pieniedzy,a potrzeb mam
            duzo.
            mostena,skoro ktos cos psuje,to on to powinien naprawiac,nie ty.nic nie robisz?
            osiagnelas juz duzo.nie mozesz mowic ze nic nie robisz.caly czas dzielnie sie
            3masz,a to wymaga wysilku.nie poddawaj sie.i wbrew wszystkiemu mowie ci ze
            bedzie lepiej.pozdrawiam
          • kasiolda Re: szukam przyczyn 11.11.04, 18:37
            hmm chcialabym ale ostatnio caly czas cierpie na brak pieniedzy,a potrzeb mam
            duzo.
            mostena,skoro ktos cos psuje,to on to powinien naprawiac,nie ty.nic nie robisz?
            osiagnelas juz duzo.nie mozesz mowic ze nic nie robisz.caly czas dzielnie sie
            3masz,a to wymaga wysilku.nie poddawaj sie.i wbrew wszystkiemu mowie ci ze
            bedzie lepiej.pozdrawiam
            • mostena Re: szukam przyczyn 11.11.04, 19:32
              No, jesli chodzi o BED, jest coraz lepiej, faktycznie. Jestem z siebie bardzo,
              bardzo zadowolona, aczkolwiek uwierze, ze sie udalo, za jakies 2-3 lata. Bo w
              zasadzie wtedy bede wiedziala, czy sie udalo.
              • horlaa Re: szukam przyczyn 12.11.04, 15:48
                noooo :)
                za 2-3 lata można zrobić takie resume :)
                a na razie bez zbędnego rozpamiętywania, po prostu żyć :)

                udało się - tzn. nie, że schudniesz, tylko że bedziesz inaczej myśleć :)

                tego życzę, i ściskam kciuki
                horla

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka