Dodaj do ulubionych

Marzenia, marzenia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:07
Jestem z moim facetem od roku lat. Poznaliśmy się na necie. Jest cudownie.
Właściwa kolejność zapoznania, najpierw listy, telefony i przyszła kolej na
spotkanie. Na początku pewne onieśmielenie ale błysk z naszych oczu mówił za
siebie. Tych spotkań było kilka. Na jednym z nich była również nasza długo
oczekiwana bliskość, poczuliśmy swój dotyk, zapach, smak. Upojny sex.
Jeszcze kilka razy spotkaliśmy się. I dalej .... klapa. Skończyły się nasze
spotkania. Zostały tylko smsy i długie niekończące się rozmowy telefoniczne.
Obiecuje spotkanie, jutro, pojutrze a potem niespodziewanie wycofuje się. Ma
dużo pracy, więc w następnym tygodniu mamy spotkać się. Ale dalej dzwoni,
interesuje się moimi sprawami, moim życiem, studiami. On pragnie żyć
marzeniami. Mówi ze potrzebuje mnie. Pewnie w jakimś sensie tak jest. Jaki
to ma sens !!!!
Kocham go. Czekam tylko na co ?
Nie wiem czy on kocha mnie. Ma żonę i dwójkę dzieci.
Czy można żyć marzeniami. Po co tylko dla marzeń żyć.
A może lubi rozkochać w sobie kobiety.
A może on wieloma kobietami tak bawi się.

Tylko czemu trwoniłby pieniądze na telefony.

Jestem zmęczona tym, ale nie potrafię bez jego obecności funkcjonować i żyć.
Obserwuj wątek
    • Gość: lipa Re: Marzenia, marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:10
      faceci na żony wybierają sobie mądre kobiety a na kochanki głupie dziwki,
      którymi można kręcić , manipulować.
      • j_ar Re: Marzenia, marzenia 15.11.04, 12:58
        a ta madra zona to tez daje sie tak manipulowac?
        • cogita Re: Marzenia, marzenia 15.11.04, 16:11
          j_ar napisał:

          > a ta madra zona to tez daje sie tak manipulowac?

          żona jest tego nieświadoma w przeciwieństwie do kochanki!
          • j_ar Re: Marzenia, marzenia 16.11.04, 12:36
            czyli madra zona, daje soba manipulowac?
            to, ze nic nie wie, juz jest manipulacja, a skoro tak, to gdzie tu ona jest
            madra?
    • Gość: Hugoo Re: Marzenia, marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:11
      od roku lat?? straszliwie długo buahaha
    • Gość: a Re: Marzenia, marzenia IP: 213.17.249.* 15.11.04, 12:21
      zastanów się co to właściwie jest...a tak poza tym...odbierać dzieciom ojca.
      Wstydż sie! egostka z Ciebie...!
    • cossa Re: Marzenia, marzenia 15.11.04, 12:26
      moim zdaniem klasyka
      nie przeszkadza Ci, ze ma swoja rodzine?

      pytasz po co trwonilby pieniadze?

      moze po prostu to jego hobby?

      moze jestes zabawka znudzonego meza, ojca?

      a jesli ma pieniadze to co za problem na co je wydaje?

      marz sobie
      nikt Ci nie zabroni
      tylko do czego to zmierza?

      pozdr.cossa
    • Gość: gf Re: Marzenia, marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:28
      Nie mysl o nim zle. Pewnie sam nie wie, co jest grane, czego chce i co mu wolno.

      Gadaj z nim, nie znami. Do upadlego. Do czegos w koncu dojdziecie.

      pozdrawiam :)
    • Gość: bzeta Re: Marzenia, marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 12:58
      A moze jest w Tobie zakochany, ale wie ze ma zone, dzieci ...... itp. i w swym
      zwiazku nie jest szczęsliwy.
      Moze to Typ marzyciela ?
    • Gość: kosmos_kosmos ZOSTAŁAŚ WKRĘCONA!! MAMY CIE!! IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 15.11.04, 15:40
      Po ch.. sie scierko wpi....asz gdzies gdzie ni kawałka miejsca dla ty nie ma.
      • Gość: kosmos_kosmos Re: ZOSTAŁAŚ WKRĘCONA!! MAMY CIE!! IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 15.11.04, 15:41
        Masz teraz za kare!!
        • Gość: małgo Re: o czym marzy.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 16:57
          Kasiu ,o czym Ty tak dokładnie marzysz?Czy jak przyjrzysz się
          tym marzeniom spisanym na kartce spodobają Ci się?Jeśli są
          dobre i ładne nie tylko dla Ciebie,warto nimi żyć i dążyć do ich
          spełnienia.Jeśli nie to znajdż inne,których realizacja nie skrzywdzi
          nikogo.(z inspiracji Ty.ja :),z którą się zgadzam)

          Zakładam ,ze ten wątek nie jest żartem.Choć Twoja wiara,ze skoro
          on wydaje na telefon ,to jesteś wazna dla niego,nasuwa mi pewne
          wątpliwości.
          Czy on jest marzycielem,czy spragnionym miłości człowiekiem,czy
          nierozumianym przez żonę bidulem,czy dupkiem,który nie ma dla Ciebie
          czasu bo następną poznaje ,nikt tutaj nie wie.Można tylko przypuszczać..
    • Gość: iza Re: Marzenia, marzenia IP: 212.191.74.* 15.11.04, 16:31
      Typowy bawidamek.
    • vielonick Re: Marzenia, marzenia 16.11.04, 02:14
      Kasiu, to nie on jest marzycielem ale Ty...
      on nie odejdzie od zony i dwojki dzieci
      bo wlasciwa kolejnosc (jesli juz mowimy o takiej ewentualnosci) to:
      chce byc z Toba, odchodze od zony

      on nie chce
      chce miec z Toba kontakt i czasem sie kochac
      odpowiada Ci rola tej trzeciej - bedzie to trwalo
      nie - ...
      • Gość: kasia Re: Marzenia, marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:34
        Nie wiem jak mam sie od niego uwolnić.
        Jak zapomnieć ?
        Próbowałam wiele razy ale brakuje mi jego rad w telefonie.
        Jego obecności.
        Jest jak ojciec zawsze wysłucha.
        Jest wciąż przy mnie, wtedy gdy jest mi dobrze i kiedy jest źle.
        Jest odemnie 25 lat starszy. Jego dzieci sa dorosłe, ale w swym nieudanym
        zwiazku tkwi.
        Boję się bo tak naprawdę od to chyba nie wiem jak uwolnić sie od marzeń.
        • vielonick Re: Marzenia, marzenia 17.11.04, 03:02
          tkwi i bedzie tkwil
          i jeszcze nie masz pewnosci,
          ze jego zwiazek jest rzeczywiscie i do konca "nieudany"

          calkowite odseparowanie byloby lekarstwem
          ale do takiej decyzji trzeba dojrzec i byc silnym psychicznie
          chyba, ze on dla Twego dobra "ucieknie" ale...
          z takich sytuacji chyba nie ma dobrych wyjsc
          jest tylko mniejsze lub wieksze zlo...

          trzymaj sie :)
    • Gość: kasia Re: Marzenia, marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 12:37
      Nie wiem jak mam sie od niego uwolnić.
      Jak zapomnieć ?
      Próbowałam wiele razy ale brakuje mi jego rad w telefonie.
      Jego obecności.
      Jest jak ojciec zawsze wysłucha.
      Jest wciąż przy mnie, wtedy gdy jest mi dobrze i kiedy jest źle.
      Jest odemnie 25 lat starszy. Jego dzieci sa dorosłe, ale w swym nieudanym
      zwiazku tkwi.
      Boję się. Tak naprawdę to chyba nie wiem jak uwolnić sie od marzeń.
      • alfika Re: Marzenia, marzenia 17.11.04, 07:45
        no coś Ty, Kasiu!
        tkwij w nich
        przecież nikt ci nie każe się uwalniać - i to od marzeń!
        to takie romantyczne i piękne i jak się nie uwolnisz od marzeń, to będziesz
        taką rozmarzoną, pięknie (bo nieszczęśliwie) zakochaną kobietą -
        godną podziwu, bo owiała marzeniami takiego Herosa

        będziesz romantyczna jak Julia
        albo jak dwie Julie

        ps. Ty decydujesz, jak wygląda Twoje życie, czego chcesz, a czego nie
        - może kiedyś uwolnisz się od tego romansu - jak zrozumiesz, że cała moc
        decydowania jest tylko i wyłącznie w Twoich rękach
        na razie inni decydują za Ciebie

        ps. czy ten romans z żonatym naprawdę jest Twoim marzeniem???
        • vielonick Re: Marzenia, marzenia 19.11.04, 02:50
          > ps. czy ten romans z żonatym naprawdę jest Twoim marzeniem???

          to nie romans z zonatym mezczyna jest marzeniem
          to TEN mezczyna jest marzeniem...

          Kasiu, odezwij sie czasem :)
          • alfika Re: Marzenia, marzenia 19.11.04, 10:35
            ten mężczyzna był osiągalny jedynie poprzez romans, nie da się tego rozdzielić,
            tak więc...

            marzeniem w takim razie jest posiadanie drugiego człowieka - tak czy nie?

            mam uczulenie również na nazywanie w pretensjonalny sposób, pseudo-romantycznie
            spraw całkowicie przyziemnych i prostych
            • vielonick Re: Marzenia, marzenia 19.11.04, 18:22
              tak wiec romans jest 'tylko' skutkiem a nie celem

              a Kasia milczy...
              moze to i lepiej, ze wzgledu na nia sama


              ps. pamietasz? kiedys opowiedzialas tu taka historie o onym i onej
              kochali sie ale nie mogli byc razem bo on byl zonaty
              u nich dalej bez zmian? czy cos sie zmienilo?
              czesto o nich mysle...
              • Gość: kasia Re: Marzenia, marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 07:36
                milczę to fakt - ale musze pozbierać swe myśli.
                Najtrudniej od nich, własnych myśli pragnień jest się uwolnić.

                Zastanawiam się czy .......
                • vielonick Re: Marzenia, marzenia 23.11.04, 02:48
                  czasem rozmowa pomaga :)

                  z wielkich rzeczy robia sie mniejsze i latwiej znosne...
                  a czasami jest na odwrot - z pozoru blache robia sie najwazniejsze
              • alfika Re: a toś się zaparła... 23.11.04, 07:50
                przeczytaj tytuł, przeczytaj sytuację
                jmx, od kiedy palcem ci trzeba pokazywać, zgoła jak niejakiemu k.?

                pozdr przy wtorku
                deszcz i świetna aura ku rozmyślaniom
                :))))))))
                • vielonick Re: a toś się zaparła... 23.11.04, 17:44
                  moim zdaniem jest tak jak napisalam
                  Ty sadzisz inaczej
                  zaparcia nie widze ;)

                  u mnie bylo slonce i wiatr
                  a teraz ciemno...
    • Gość: Lucy Re: Marzenia, marzenia IP: *.chello.pl 22.11.04, 22:03
      Bedac z kims nie na codzien mozna sobie wyobrazic i "wmowic" u jakiejs osoby
      rozne cechy ktore chcielibysmy by ta osoba posiadala... Moze i on cie widzi
      wlasnie taka jaka by chcial bys byla?
      Skoro ma zone i dzieci moze mu brakowac w zyciu uniesien romantycznych i
      romatycznej milosc bo niestety proza zycia zabija takie chwile... Domem trzeba
      sie zająć, dziecmi tez i jeszcze jest żona która a to potrzebuje pieniedzy a to
      sie zlosci ze on za malo poswieca czasu dzieciom czy jej... Moze ona jest
      zmeczona po pracy zawodowej i po zajmowaniu sie dziecmi i juz nie ma sily
      zajmowac sie nim w sensie emocjonalnym czy seksualnym....
      Jemu moze tego brakowac... Ty mu poswiecasz praktycznie caly czas, wtedy kiedy
      on tego potrzebuje, wie ze jak tylko zadzwoni to ty mu powiesz cos milego, cos
      co sprawi ze on poczuje sie kochany i wartosciowy...
      Ale z drugiej strony wie ze gdybyscie byli razem to by znowy zaczela sie
      monotonia zycia i powoli wasz zwiazek by sie przeradzal w taki w jakim jest
      obecnie... Nie wiem ile on ma lat ale jedno jest pewne ze kryzys wieku
      sredniego u mezczyzn faktycznie istnieje zaczyna sie kolo 35 roku a moze trwac
      nawet do 65... Wtedy mezczyzna szuka potwierdzenia swojej wartosci i
      atrakcyjnosci...
    • Gość: Kasia Re: Marzenia, marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 11:50
      Przedwczoraj ... powiedziałam sobie i jemu że z nami koniec.

      Wyłaczyłam telefon

      I jest mi z tym źle ..., jest mi smutno.
      Brakuje mi jego jak - tlenu -
      Jak to długo bedzie trwać - pomóżcie wytrwać
      • yoosh Re: Marzenia, marzenia 25.11.04, 12:14
        I dobrze zrobilas.Taki uklad jest chory-albo zrobisz szybkie i trochę bolesne
        ciecie,albo będziezs sie w tym papalać jeszcze dlugo i umartwiac sie w imię
        czego?Licz dni bez telefonów-z każdym dniem będzie lepiej.Poczujesz,że ty
        decydujesz o wlasnym życiu.Robisz to dla siebie.Powodzenia :))
    • Gość: Kasia Re: Marzenia, marzenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.12.04, 19:04
      Witaj,jestem w podobnej sytuacji,też poznałam go na necie,ma drugą żonę i jestz
      em jego trzecią kochanką...przyznał się do tego.Mówi,że małżeństwo jego to
      pomyłka.Nie wiem co robić.Kocham go,spędzamy dużo czasu razem,ale
      podejrzewam,że nie jestem jedyna,prócz żony,oczywiście.On często wyjeżdza ze
      swoją,jak mówi byłą kochanką z pracy służbowo,również za granicę.A koszt rozmów
      telefonicznych?Może,podobnie jak Mój,ma komórę służbową...Pozdrawiam.Kasia
      • Gość: rozsadna po czasie Re: Marzenia, marzenia IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.04, 08:27
        Odeszłam od swego kochanka. Dwa lata romans trwał. Ale wciaz w każdym
        meżczyżnie szukam to co on w sobie miał. Spontaniczność. Potrzebe milosci
        ktorej nie w swym zwiazku nie miał. A jedynie odpowiedzialnosc za dzieci.
        Mogliśmy być razem. Ale nie chciałam. Musi wpierw bez mego udziału zamknac
        rozdział życia ze swego małżeństwa. Zdecydować sie na krok do przodu.
        Co uczyni nie wiem. Dłużej ta trzecia nie bede. Jeśli kocha .... to wolny do
        mych drzwi zastuka ..otworzę przed nim je, a jesli mna bawił sie to juz zabawa
        w ciuciubabke skończyła sie.

        A co do żon - cierpiacych - to wasza wina jest skoro wasz ukochany mezcyzna sam
        w sypialni jest. Nie mówcie ze klamał. Dzwoniliśmy do siebie nocą prowadziliśmy
        przez wiele godzin cudowne rozmowy.
        Zona w tym czasie smacznie w innym pokoju spała, bo po urodzeniu dzieci maz
        przestał być potrzebny ... do TYCH spraw. Zero sex ot czego szuka mezczyzna.
    • seksuolog Osobowosci sklonne do uzaleznien 10.12.04, 08:36

      Ludzi czesto zastanawia jak inni moga tkwic w beznadziejnych
      uzaleznieniach. Ktos np. pije niszczy siebie i otoczenie, wie o
      tym a mimo to tkwi w tym. Ktos cpa, stacza sie na dno, wie o tym
      a mimo to dalej sie pograza. Ktos inny tkwi w asocjalnym srodowisku,
      wie ze grozi mu zycie w konfliktach a moze i za kratkami, mimo
      wszystko w tym jest dalej.

      Podobnie jest w osobami tkwiacymi w beznadziejnych, toksycznych czy
      asocjalnych zwiazkach (rozbijajacych inna rodzine). Wiedza ze sprawy
      sa nieczyste a mimo to brna dalej.

      Dlaczego tak jest? Wszystko wynika ze sklonnosci do uzaleznien. A to
      z kolei wywolane jest dzialaniem mozgu w ktorym wydzielanie substancji
      polepszajacych smopoczucie nastepuje pod wplywem zakloconych bodzcow.
      Powodem tego jak sie sadzi jest kombinacja czynnikow genetycznych i
      wychowania (np. niskie poczucie wlasnej wartosci, nieprawidlowe
      nastrojenie systemu samooceny itd.) Dlatego ludzi ci wiedzac ze robia
      niedobrze nie moga tego przerwac. I stad biora sie te niezrozumiale
      dla otoczenia zwiazki z partnerami o 25 lat starszymi w ktorych
      mloda partnerka liczy na wielkie uczucie a dla parntera jest oczywiscie
      tylko rewelacyjnym bezplatnym relaksem erotycznym.

      Zeby wyjsc z uzaleznien potrzebna jest terapia: Moze miec ona rozne formy
      zaleznie od stopnia nieprawidlowosci: od autoterapii, poprzez terapie
      psychologiczna, terapie grupowa az do terapii psychiatrycznej z lekami.

      Najtrudniejszy jest w tym pierwszy krok czyli decyzja o szukaniu porady i
      terapii, czyli dopuszczenie do swiadomosci ze dzieje sie cos nieprawidlowego
      w mozgu i trzeba to skorygowac. Tego nalezy zyczyc osobom opisujacym tutaj
      swoje uzaleznienia do beznadziejnych zwiazkow.
      • Gość: kkk Re: Osobowosci sklonne do uzaleznien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 14:49
        Nigdy chyba nie kochałeś ... Czy miłośc to uzależnienie. Totalna bzdura. Kocha
        sie kogoś z jedowadami i zaletami. Za to ze tylko jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka