Dodaj do ulubionych

Problem z relacjami z ludźmi

15.05.24, 22:01
Witam wszystkich, może zacznę od tego że jestem DDA. Normalnie radzę sobie z tym życiem dość dobrze, stabilna praca, kochająca rodzina z 2 dzieci. Niestety, ostatnio mam spory dół, w zasadzie w wielu aspektach. To, co zaczęło mnie serio martwić to relacje, a w zasadzie problemy z ich nawiązaniem i utrzymaniem. Podam przykład. Mieszkamy od niedawna w nowym domu, małe osiedle, kilka domów. Dom obok - małżeństwo z 2 dzieci, jeden sporo starszy od moich, ale drugi 2-3 lata starszy od mojego młodszego. Próbowaliśmy, żeby się spotykali, ale dla synów sąsiada zabawa polegała na tym, że kazał mojemu wyjść z pokoju i stać pod drzwiami. Albo jak było jeszcze kilku chłopców to potrafił do mojego powiedzieć, żeby sobie poszedł bo on ich nie rozumie (w sensie: jest z mały). Pewnego razu, w formie naprawdę luźnej powiedziałam jego mamie, żeby nie nalegała na ich spotkania bo wg mnie on niefajnie traktuje mojego syna, i powiedziałam przykłady. Strasznie się speszyła, przeprosiła itp, ja że luz naprawdę takie są dzieci. Ale od tej pory unika kontaktów. W zasadzie oni byli u nas na piwie, na grillu, my u nich nigdy. Wiem, że inni sąsiedzi też skarżyli im się na zachowanie tego małego.
Kilka domów dalej mieszka kolejna rodzina, tej dziewczynie znowu bardzo zależało żeby nasi starsi się zakumplowali. Próbowałam, spotykali się, tamten był u nas w domu, siedzieli kilka godzin, grali, poszli na rowery itp. Ale mój syn trenuje sport, praktycznie codziennie ma treningi plus w weekendy gra, więc ciężko było mu znaleźć czas. W wakacje nawet kilka razy się spotkali, ale do siebie tamten już nie zaprosił, odpuścili.
Teraz sąsiadka obok z tą dalej się zakumplowały, mnie nigdy nie zaprosiła a z tamtą przesiadują na tarasie. Jest mi zwyczajnie przykro, czuję się odrzucona, taka....ograna. Czuję, że przez dzieci nie mam tutaj koleżanek.
Moje dzieci są bardzo lubiane wśród rówieśników, mały jest bardzo towarzyski, starszy trochę mniej ale ma swoje niewielkie grono kumpli, w którym bardzo się lubią.
Wiem, że odzywa się we mnie DDA, kompleksy bycia gorszą....
Niestety, ale jak u nas pojawiły się dzieci to mocno okroiliśmy towarzystwo, z własnej woli, absolutnie nie mam do nikogo pretensji. Tylko jak dzieci odrastają, to przydałoby się spotkać, porozmawiać.
Na koniec dodam, że z przyczyn finansowych nie mamy zrobionego ogrodu, więc nie zapraszamy do siebie, bo gdzie usiąść?na piachu? Zimą owszem, zapraszaliśmy, każdy chętnie przychodził ale rewizyt praktycznie brak.
Smutno mi, co jest ze mną nie tak....
Obserwuj wątek
    • ikoniecikropka Re: Problem z relacjami z ludźmi 15.05.24, 23:04
      Wszystko z Tobą w porządku, nie każdy musi być bardzo towarzyski, tym bardziej że wcale tych relacji nie złamałaś. Jeśli jednak zależy Ci na sąsiadkach, zaproś do siebie. Nie musisz mieć mebli ogrodowych. Powiedz, że będzie piknik na pledzie, a może przyniosą swoje akcesoria albo skorzystają z koca.
      • miska_potrzebuje_pomocy Re: Problem z relacjami z ludźmi 16.05.24, 11:55
        Dziękuję za odpowiedź. Niestety, zaproszenie sąsiadek nie wchodzi obecnie w grę. Po pierwsze: ja zapraszałam tą jedną kilka razy, ona mnie nigdy, wypadałoby raz zaprosić do siebie. Jeśli zależałoby im na kontakcie, zaprosiłyby raz na takie spotkanie. Mam wrażenie, że szczególnie ta jedna chce mi pokazać, że jej syn bawi się z tym drugim, czyli z nim jest wszystko ok, to mój jest nie ok. A tak nie czuję, bo wiem jak problematyczny jest ten chłopak. Gdzieś czuję, że drzwi się zatrzasnęły. Tylko dlaczego tak mnie to boli / drażni, dlaczego tak to przeżywam?
        • ikonieckropka Re: Problem z relacjami z ludźmi 16.05.24, 12:47
          Może masz przyjaciół z innych kręgów i Twoje dzieci również? Może to na nich postaw, ich zaproś, nie skupiaj się na ludziach, o których musisz zabiegać?
        • yadaxad Re: Problem z relacjami z ludźmi 16.05.24, 15:51
          Mieszkasz od niedawna, nic na siłę. Na razie nie pokochałyście się od pierwszego wejrzenia i nie ma co cisnąć, kto jest komu co winien w odwdzięczaniu się. Dojdzie do jakieś zażyłości, to wizyty będą naturalne, nie wymuszane, bo co na takich przyjemnego.
        • afq Re: Problem z relacjami z ludźmi 22.05.24, 15:50
          miska_potrzebuje_pomocy napisała:

          > Tylko dlaczego tak mnie to boli / drażni,

          sama znasz odpowiedź
          pisałaś "Wiem, że odzywa się we mnie DDA"

          ktoś powie, że to duże uproszczenie
          ale myślę, że wiesz dobrze ile znaczy poczucie wartości
          i z czym ono tutaj "się je"

          brałas udział w terapii DDA takiej z sesjami indywidualnymi i grupowymi?
    • mieszkankaroztocza Re: Problem z relacjami z ludźmi 16.05.24, 10:37
      Ja myślę że to z sąsiadami jest coś nie tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka