Dodaj do ulubionych

Boję się odejść od męża

06.08.24, 14:22
Witajcie , piszę bo już może tutaj uzyskam jakąś pomoc . Ja prawie 50- letnia kobieta, 20 lat w małżeństwie , dwoje dzieci 1 dorosłe a drugie już prawie. Mąż od zawsze był jakiś dziwny, bywał agresywny szczeg po alkoholu, kłócił się o byle co. A co najgorsze to to że nigdy mnie nie doceniał , mówił czasem że jestem zerem nic nie robię w domu, choć miałam i mam dobra prace. Ciągła krytyka, ze zupa mogła być mniej słona , że wszędzie jest brud w domu choć często sprzątałam i nadal to robię. Tak jestem świadoma tego że to przemoc psychiczna , manipulacje zrobiły ze mnie ofiarę . Mam tego świadomość . Wiele razy chciałam odejsc ale zawsze było ale… bo urodziny sie zbliżają bo święta bo wakacje . Szukałam wymówek bo bałam sie odejsc choć chciałam i chce to robić . Wiele razy poniżał mnie przy rodzinie mojej i jego- niestety mieszkamy z tesciami którzy do wszystkiego całe zycie sie wtrącali , krytykowali a moje dzieci często chciały obrócić na ich stronę . Bardzo chciałam sie budować jednak mąż nigdy bo rodzice wszystko mu dali, oszukał mnie bo obiecał ze kiefy będziemy mieli wiecrj pieniędzy to to zrobimy , dziś są pieniądze a on już mówi ze jest za stary aby budować . Nie mogę głośno nic powiedzieć na jego matkę lub ojca bo stoi twardo za nimi np mówi żebym sie uciszyła że jestem brudas !, że ich wykończę bo msm swoje zdanie itp . Non stop z nimi spędza czas choć dzisiaj już mniej , odebrano mi najpiękniejsze lata a teraz cierpie Bo byłam głupia ze zgodziłam sie ma ich warunki , nie mam prywatności bo teściowie wchodzą do mnie kiedy chcą a noe mogę nawet zamknąć drzwi na klucz Bo mąż kiedyś prawie wyrzucił mnie z domu bo to zrobiłam a kiedy znowu sie odważyłam to po przyjeździe z zakupów nie mogłam otworzyć drzwi bo je zamknął po czym powiedział ze skoro ja zamykam to on tez będzie teraz przede mną je zamykał . Było mnóstwo rozmow , próśb , także z jego strony , było miło przez dwa trzy tyg po czym znowu atak .. o byle co. Ze nor mogę na niego podnosić głosu , msm patrzeć mu w oczy kiefy fo niego mówię , odbieranie mi komputera i telefonu Bp to jego bo to on mi kupił . Oczywiście popychania szarpania , czasem siniaki na tekach , a ja głupia znowu mu wierzyłam . Chce odejsc bo jeszcze chce być szczesliwa , potrzebuje pomocy wsparcia wiec może psychoterapia . Boje sie że on mi potem jeszcze bardziej zniszczy zycie kiedy odważę sie odejsc . Najgorsze to ze inni mu wierzą a nawet zmanipulował moja rodzine i mówią potem ze jestem zbyt wrażliwa i mam mieć to w nosie. Nawet dzieci które widziały wiele mówią ze to tez moja wina bo ja sie mu dałam sobą pomiatać , nawet dzieci zaczynaja mnie nie szanować . Boje sie ze on mając kasę i władze będzie nimi manipulował i zostaną z nimi a ja co? Sama będę mieszkać ? Może ktoś mi pomoże jak do tego podejść ? Nie piszcie o niebieskiej linii itp. Ja nie chce tam mieć śladów , chce załatwić sprawę sprawnie z pomocą dobrego prawnika i wsparcia psychologa
Obserwuj wątek
    • nida21 Re: Boję się odejść od męża 06.08.24, 15:59
      "Chcę odejść bo jeszcze chcę być szczęśliwa".
      Samo odejście od męża automatycznie nie uczyni Ciebie szczęśliwą. Swoje prywatne szczęście trzeba mozolnie budować na nowych fundamentach. Jeżeli jesteś zdecydowana i zaakceptujesz początkowe trudności, nie będziesz wierzyć w nowe obiecanki męża w jego poprawę, nie będziesz się bała, że zniszczy Ci życie, bo ma władzę i manipuluje Twoją rodziną, to Twoje życie będzie spokojniejsze. Być może będziesz mieszkać sama, bo
      masz już duże dzieci i jeżeli mieszkałyby z Tobą z czasem będą starały się usamodzielnić i pójść na swoje.
      Dzieci nie będą Ciebie szanować, jeżeli Ty siebie nie uszanujesz. Czasem w rodzinach agresywne zachowanie męża wobec żony przeradza się w agresję dzieci w stosunku do matki. Musisz być całkowicie zdecydowana na odejście, bo na razie nie jesteś. Za dużo masz wątpliwości. Psycholog psychologiem, ale tu chodzi o Twoje życie
      i to Ty w ostateczności podejmiesz decyzję - odejść, czy nie.
      "Tak jestem świadoma tego że to przemoc psychiczna , manipulacje zrobiły ze mnie ofiarę".
      Wybrałaś rolę ofiary i podporządkowałaś się mężowi i teściom, a teraz podporządkowujesz się dzieciom.
      Jeżeli zdecydujesz się na odejście, to nie rób tego z dnia na dzień. Wszystkie swoje kroki zaplanuj dokładnie i nie zdradzaj się nikomu ze swoimi decyzjami. Na pewno usłyszysz, że to Ty rozbijasz rodzinę i będziesz musiała się
      z taką opinią zmierzyć. Jeżeli się zdecydujesz nic Ciebie nie złamie. Postaraj się także zbierać pieniądze, które pozwolą zacząć nowe życie w nowym miejscu.


    • afq Re: Boję się odejść od męża 06.08.24, 22:26
      opisujesz typową sytuację, mąż - uzależniony przemocowiec, ty - współuzależniona
      lęki które opisujesz również nie są niczym dziwnym

      udaj się na konsultacje do ośrodka leczenia uzależnień, do publicznego ośrodka, takie ośrodki zajmuja się też pomocą dla bliskich osób uzaleznionych, dla dzieci i młodziezy ale też dla współuzaleznionych partnerów
      będziesz mogła brać udział w grupach dla osób współuzależnionych i ofiar przemocy
      sama zobaczysz że to wszystko to powtarzający się schemat, i że nie jesteś w tym sama
      do tego masz tam indywidualne sesje z terapeutą, a nawet dostęp do porady prawnej,
      szukaj publicznych ośrodków terapii uzaleznień

      poniżej masz link, a w nim wykaz różnych placówek w każdym województwie

      www.parpa.pl/index.php/placowki-lecznictwa

      szukaj tych publicznych, darmowych, które dają pełen zakres pomocy
      w takich ośrodkach na prawdę nie czeka się na pomoc roku czy dwóch
      pierwsza konsultacja jest często niemal od ręki
      uwierz mi, wiele kobiet, ale i mężczyzn, przychodzi będąc pełnymi lęków nie wiedzą jak sobie poradzić i jak wyjść z takiej matni
      po kilku miesiącach po prostu to robią

      możesz brać rozwód, mając pieniądze możesz wyjechać i zacząć nowe życie
      ale to nie jest pełne rozwiązanie
      temat jest znacznie głębszy, trzymam kciuki, i na prawdę, widziałem nie raz jak ludzie zaczynają sie podnosić, wzrastać, nabierać sił i na końcu się po prostu uwalniają

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka