ikonieckropka
09.12.24, 16:59
Jest światło w tunelu, czyli być może leki, które zastosowali tydzień temu, robią swoje.
Spędziliśmy razem cały weekend i on już chyba nie ma takich skrajności emocjonalnych. Było inaczej, ani jakiejś euforii, ani rozpaczy, ani agresji. Przez to trochę go nie poznajemy. Nie jest już zombie na lekach, ale jest niesamowicie spokojny.