Pseudo-japonszczyzna

24.11.03, 19:29
Czy macie moze jakies przeisy na japonskie (lub pseudo-japonskie) potrawy?
Ja dzisiaj splodzilam ryz smazony z jajkiem.Wiem, ze jest taka japonska
potrawa, ale jak zrobic- ???
Poniewaz z obiadku zostal mi ryz (a byly warzywa po chinsku... :)),
roztopilam na patelni tlyszcz, dodalam szczypte curry (i przyprawy
prowansalskiej, ale to juz luzna propozycja), przesmazylam chwilke i
wrzucilam ryz.Po kolejnej chwili wbilam jajko i mieszajac, poczekalam, az sie
zetnie.Pzniej wylpozylam na talerz, posypalam groszkiem i kukurydza i
ozdobilam przescierem pomidorowym.Wyszla przepyszna wariacja europejsko-
japonska.
Podzielcie sie Waszymi przepisami!
Pozdrawiam!
    • Gość: Pichciarz Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.proxy.aol.com 24.11.03, 23:18
      Przy wszystkich zapiekankach i zasmażnkach bardzo polecam dość obfite posypanie
      tartym parmezanem, przed lub po zapiekaniu czy też bez żadnego. Doskonałe z
      makaronem, ryżem, ziemniakami, jarzynami. Nadaje się też do pseudo-
      japońszczyzny.
    • Gość: Pichciarz Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.proxy.aol.com 24.11.03, 23:44
      Zajrzyj tutaj, ciekawe:
      www.papaya.pl/index.php?section=info&subsection=przedstawiamy&id=774
      Także to samo z końcówką 775.
    • Gość: Pichciarz Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.proxy.aol.com 24.11.03, 23:51
      Wpisałem w wyszukiwarce "kuchnia japonska" - wyszło zbyt wiele linków by je
      tutaj podawać. Spróbuj sama. O angielskim "japanese cuisine" nie ma co nawet
      wspominać, krocie.
    • Gość: anya.s Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.ap.plala.or.jp 25.11.03, 03:20
      to co zrobialas to cos a la chiachan (pochodzenia chinskiego, ale w Japonii
      bardzo popularne).
      Japonczycy przysmazaja rozne warzywa, moze byc tez i szynka ( w wersji
      europejskiej), zdejmuja to z ognia. Na patelnie wbijaja jajka, lekko scinaja,
      dodaja ugotowany ryz i przysmazone warzywa, mieszaja razem, dosmaczaja sosem
      sojowym, moze byc odrobina sake, na koncu mozna wrzucic drobno pokrojona
      salate lodowa, chwile podsmazac i zjesc.

      Nie wiem jakie przepisy cie interesuja, mieszkam tu prawie 5 lat, wiec troche
      nauczylam sie gotowac. Niektore potrawy sa do wykonania w Polsce, wiec jak co
      to pisz, postaram sie odpowiedziec

      Ania
      • kdd Re: Pseudo-japonszczyzna 25.11.03, 09:38
        Bardzo proszę o przepisy wegetariańskie (choć mogą być z rybą, jajkami...). Z
        góry dziękuję.

        Kasia
        • Gość: anya.s Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.ap.plala.or.jp 25.11.03, 12:11
          kdd napisała:

          > Bardzo proszę o przepisy wegetariańskie (choć mogą być z rybą, jajkami...).
          Z
          > góry dziękuję.
          >
          > Kasia

          moze yakisoba

          nie wiem czy soba jest do dostania w Polsce, ale mozesz uzyc makaronu nitki,
          nic sie nie stanie

          Na patelni podsmazasz tunczyka z puszki (w oleju), ( w wersji oryginalnej
          teraz wchodzi ciukuwa - czyli spreparowana ryba, ale nie jest ona konieczna,
          bo w kazdym domu robi sie to inaczej), dorzucasz drobno pokrojona marchew,
          kapuste i cebule, wszystko chwile przysmazasz, dodajesz kielki, smazysz dalej,
          dodajesz wczesniej ugotowany makaron, mieszasz i dodajesz sos. Tu pewnie
          bedzie klopot, bo ja uzywam gotowego sosu, moze jest do dostania w Polsce sos
          do yakisoby, okonomiyaki lub slodkawy sos sojowy (gesty) - kiedys natknelam
          sie na taki sos z Indonezji - bylo to rok temu(w Polsce). Wszystkie one sa
          bardzo podobne i nadaja smak potrawie. A i jeszcze jedno - warzyw sie
          wczesniej nie soli.

          Jesli nic nie znajdziesz w sklepach postaram sie popytac jak zrobic ten sos
          domowym sposobem

          pozdrawiam Ania
          • izabelski Re: Pseudo-japonszczyzna 26.11.03, 01:21
            Poniewaz czesto uzywam tunczyka z puszki chcialabym sie zapytac, czy warzywa,
            ktore dodajesz do ryby sa surowe czy nie.
            na jakiekj wielkosci kawalki sa krojone?
            do jakiego stanu miekkosci powinny one sie usmazyc jesli uzywamy je surowe?
            ile czsu zajmuje przygotowanie tej potrawy, tzn jak dlugo w patelni na piecu?

            Dzieki

            izabelski
            • Gość: anya.s Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.ap.plala.or.jp 26.11.03, 06:24
              warzywa sa surowe, kapuste szatkuje ale niezyt drobno - pol cm kawalki sa jak
              najbardziej dopuszczalne. Kapuste, marchew (moze byc tez papryka) smaze okolo
              5 minut, potem wchodza kielki - te 2-3 minuty (uzywam swiezych, ale moga tez
              byc puszkowe), makaron tylko tyle zeby byl cieply. Ogolnie warzywa nie moga
              byc rozgotowane - calosc moze z 15 minut.
              Do yakisoby uzywam duzej patelni elektrycznej - gdy jest impreza np.
              Temperatura ok 200C, rownie dobrze mozna na zwyklej patelni (czesto tak robie
              na uzytek domowy, gdy mie musze gotowac dla duzej ilosci osob)

              pozdrawiam Ania
      • Gość: oja Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.03, 10:26
        a ja bym bardzo prosiła o teryaki chicken (zwłaszcza jakich przypraw się używa)
        • Gość: anya.s Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.ap.plala.or.jp 25.11.03, 11:50
          Gość portalu: oja napisał(a):

          > a ja bym bardzo prosiła o teryaki chicken (zwłaszcza jakich przypraw się
          używa)

          w teriyaki najwazniejsza jest marynata (sos). Potrzebne sa sos sojowy, mirin,
          ewentualnie sake oraz cukier. Proporcje to 4:4:2:2 (chodzi o lyzki stolowe,
          ale mozna zrobic tego wiecej i trzymac w lodowce). Kurczaka kroisz na kawalki,
          marynujesz w lodowce (co najmniej pol godziny), przysmazasz (mozna tez zrobic
          szaszlyki - yakitori), dodajesz sos i tak dlugo podgrzewasz az zgestnieje.
          Sos mozna wykorzystac do innych mies - gdy robisz tylko sos mieszasz skladniki
          i gotujesz je na malym ogniu az zgestnieja.

          Mam nadzieje ze jasno napisalam, jak co to pytaj

          pozdrawiam Ania
          • kdd Re: Pseudo-japonszczyzna 25.11.03, 12:18
            Co to jest mirin? Czy można go czymś zastąpić (co jest łatwo dostępne w
            Polsce)? Czy sake można zastąpić jakimś innym alkoholem, albo na przykład octem
            ryżowym?
            • Gość: anya.s Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.ap.plala.or.jp 25.11.03, 15:25
              mirin to slodkawa sake uzywana do gotowania. Ocet ryzowy (su) jest troche za
              ostry, mozesz dodac kapke dla smaku, sake mozna zastapic bialym winem
              wytrawnym. Calosc mozna dosmaczyc cukrem gdyby bylo malo wyrazne
              • saiss Re: Pseudo-japonszczyzna 25.11.03, 17:32
                Anyu!Ja cie prosze, odezwij sie do mnie.Bardzo interesuje mnie Japonia jako
                taka (nie tylko ze strony kuchni).Odezwij sie koniecznie na email
                saiss@poczta.fm!
                Pozdrawiam!
    • Gość: Pichciarz Re: Pseudo-japonszczyzna IP: *.proxy.aol.com 26.11.03, 05:25
      Japońszczyzna prawdziwa. Warto zajrzeć na:
      po angielsku-
      http//japanesefood.about.com
      po polsku-
      http//www.decare.com.pl/index.pl?page=przepisy&act=show&id
      po polsku, informacje o sushi (linki po lewej u góry)-
      www.akasaka.pl/onas.html
    • Gość: koralik Re: Pseudo-japonszczyzna IP: 195.95.19.* 26.11.03, 13:44
      zajrzyj na www.koralik.republika.pl
      strona jest koszmarnie niedopracowana pod wzgledem technicznym (sorry :-), ale
      przepisy jak najbardzej japonskie i sprawdzone w polskich warunkach :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja