21.02.26, 19:19
Udało mi sie dostac na bezplatna terapie indywidualna, ciesze sie.

Po pierwszej sesji wrociłam do domu polzywa, padlam spac na 2 godziny - nie myslalam, ze to moze az tak zadzialac na mnie.

I ciesze sie z 3 miesiecznej grupy, ktora skonczylam w grudniu - w pewnym aspekcie bardzo mi pomogla, w kilku innych tez, ale ten jeden byl kluczowy.
Obserwuj wątek
    • c2h3oh Re: Terapia 21.02.26, 22:09
      Ty tak na serio?
      Gdyby ta 'terapia' była w porządku, to by Ci zdjęła przynajmniej z pół ciężaru życia z pleców choć na chwilę.
      Nie troluj tu Grażynka, bo nieładnie.
      • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 13:46
        Toś pokazał doświadczenie 🤦‍♂️
        • c2h3oh Re: Terapia 23.02.26, 20:46
          A żebyś wiedział. Poszedłem kiedyś sobie na indywidualną terapię na kilka miesięcy.
          W sumie to nic mi raczej nie dolegało ale chciałem ją zobaczyć.
          Terapeutką była kobieta, więc wiadomo, czasem była mocno zafiksowana na emocje i trochę niezręcznie się zachowywała ale było spoko i mogę szczerze powiedzieć, że podniosła jakość mojego życia - treść terapii, nie terapeutka.
          • brightsun Re: Terapia 23.02.26, 22:43
            Może pójdziesz na następną żeby z seksizmem się rozprawić, co?
          • c2h3oh Re: Terapia 23.02.26, 22:54
            Dodam tylko, że 2 razy na początku zwracałem uwagę terapeutce na niestosowność jej pytań, bezzasadnych dla terapii, zareagowała zaprzeczeniem, a potem supervisor kazał jej to przyznać i przeprosić.
            Potwierdził tym samym, że fenomenologia nadaje się co najwyżej do paplania, a nie do terapii.
            Implikacje tego pozostawię już każdemu do własnego zastosowania.
            Bolączką tego systemu wydaje się być superwizja prowadzona przez tą samą osobę.
            Moim zdaniem powinna być rotacja przy każdej lub min. co drugiej.
    • afq Re: Terapia 22.02.26, 05:08
      tak bywa, sesja to czasami ciężki emocjonalnie wysiłek
      nie raz miałem dokładnie tak samo
      popracowałaś tam najwyraźniej
      • mona.blue Re: Terapia 22.02.26, 16:03
        Juz sie troche przestraszyłam tej terapii, jak ma zaburzac moj spokoj.
        • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 16:09
          Gdybyś miała spokój to byś nie wylądowała na terapii. 🤷‍♂️
          • mona.blue Re: Terapia 22.02.26, 16:12
            Tak naprawde to nie wiem, czy bardziej dzieki Waszym namowom trafilam na te terapie czy z własnej potrzeby.
            • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 16:17
              Nasza wina, nasza bardzo wielka wina 😆

              Nie, Mona, jesteś dorosła, trafiłaś tam tylko przez siebie, przestań wszystko zwalać na tatusia, mamusię, exsusia i jeszcze nas.

              Na starych jedno możesz zrzucić, kultu pracy to Cię nie nauczyli i leniuchujesz nawet jakby z odrobiny wysilku wyszło coś fajnego dla Ciebie i bliskich

              Your choice. Zawsze
            • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 16:21
              A btw nie wiem czy mnie borderka byłoby stać na aż tak brzydką manipulację. Przemyśl to sobie
              • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 16:27
                I jeszcze- skoro mamy na Ciebie tak mocny wpływ...

                Czytałem dużo starych wątków

                No to jak mamy na Ciebie tak duży wpływ że za naszymi namowami idziesz na terapię to może za naszymi namowami rzucisz wspólnotę?

                Czemu tego nie zrobiłaś?

                Bo SAMA podejmujesz decyzje ale jak konsekwencje trudne to przerzucasz odpowiedzialność. Czy taka manipulacja to nie jakiś ciężki grzech?
                • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 16:33
                  I teraz znowu tego chcesz. Oczekujesz że Ci powiemy że sama musisz chcieć, żeby za kilka miesięcy napisać nie radzę sobie, może potrzebuję pomocy ale nie mam, bo powiedzieliscie mi wtedy że nie ma sensu jak nie chcę.

                  A jak się czujesz z tym że zabrałaś tę wczorajszą sesję komuś potrzebującemu żeby dzisiaj uznać że za słabo się bawiłaś, nuda, terapeuta Cię nie zanimowal i życia Ci nie zmienił?
                  • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 16:37
                    Co do konieczności to do nfzetowskich chyba czea się zakwalifikować, nie?

                    No konowały tam takie same jak my. Mylą się
                    • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 18:36
                      A wątpliwości Ci się biorą z tego, o czym pisałem w tym wątku

                      forum.gazeta.pl/forum/w,210,179755257,179755257,Uratuj_mnie_Get_me_out_of_here.html

                      Brakuje Ci trochę związku przyczynowo-skutkowego. Żeby mieć wykształcenie, czea się uczyć. Żeby mieć dobrą pracę, czea mieć jakieś wykształcenie. Żeby mieć dobry pitos, czea się narobić. Żeby mieć zdrowie, czea o siebie dbać. Żeby mieć porządek, czea się namachac. Żeby mieć jedzenie, czea na nie zarobić i przyrządzić. Nie ma rzeczy bez takich związków i zawsze osiągnięcie czegoś jest obarczone wysiłkiem. Ty zatrudnilas panią do sprzątania. Myślałaś że bez zaplaty i Twojego jakiegokolwiek wysiłku Ci posprząta machnięciem nie miotłą nawet a rozdzka.

                      A psychoterapeuta rozdzki nie ma. Złotą rybką też nie jest.

                      A terapia to nie jest godzinna sesja w tygodniu tylko cały czas. Nie kosztuje tylko poświęcenia tej godziny i dojazdu. Terapia nie wdrażana w każdy dzień nie działa
        • mona.blue Re: Terapia 23.02.26, 16:58
          Dzis juz "normalnie".
    • boggi_dan Re: Terapia 22.02.26, 08:21
      Coś się dzieje w Twoim życiu. Walcz o siebie. Życzę zdrówka.
    • mona.blue Re: Terapia 22.02.26, 13:07
      Dzisiaj jeszcze we mnie te treści też pracuja.
    • brightsun Re: Terapia 22.02.26, 13:43
      Super że działasz
    • mona.blue Re: Terapia 12.03.26, 20:55
      Dzisiaj była dobra sesje, zaczynam mieć nadzieję, że będzie mi pomagać ta terapia.
    • mona.blue Re: Terapia 18.04.26, 10:51
      Terapia idzie dobrze, już nie padam wykończona, nie wiem czy to dobrze, ale czasem wracam bardzo zadowolona.
      • boggi_dan Re: Terapia 19.04.26, 20:56
        Chociaż jedna co Ci służy. Trochę optymizmu tak jak u mnie.
      • mona.blue Re: Terapia 21.04.26, 10:51
        Układanie sobie w głowie sprzyja porządkowaniu wokół siebie. Niedługo moje mieszkanie będzie uprząrnięte ze starych czaspomism, niepotrzebnych ksiazek, filmów 🙂 Są nowe regały, książki spod ścian znalazły swoje miejsce.. Od razu fajniej się w nim przebywa.
        • brightsun Re: Terapia 21.04.26, 13:23
          A porządku zazdroszczę, ja się już na tym poddałem i uznałem że jedynym sposobem żeby posprzątać jest wyprowadzka 😅
          • mona.blue Re: Terapia 21.04.26, 13:32
            Ten porzadek jeszcze trzeba na codzien utrzymac, to moze byc trudne 😁
      • brightsun Re: Terapia 21.04.26, 12:31
        Robi się łatwiej gdy to wybebeszanie staje się już jakimś elementem codzienności
      • brightsun Re: Terapia 21.04.26, 12:32
        A że wracasz bardzo zadowolona to nic złego, to się zdarza chyba każdemu i wcale nie tak rzadko. Wcale nie jest tak że terapia to wieczny płacz nad sobą
        • mona.blue Re: Terapia 21.04.26, 12:39
          Aaa, to dobrze. Przypomniałam sobie ze z tetapii wspoluzależnienia tez czesto wracałam zadowolona.
          W tym tygodniu jeszcxe warsztat na temat stawiania granic, co jest moja slaba strona.
        • mona.blue Re: Terapia 21.04.26, 12:47
          I zapisałam się na warsztat o prokrastynacji.
          Fajnie, te dwa problemy m.in. wynikly na terapii i akurat sa takie warsztaty, bezplatne w dobrym osrodku i na dodatek niedaleko mnie 🙂
          • brightsun Re: Terapia 21.04.26, 12:57
            Ciekawy jestem czy warsztat może na coś takiego pomóc. Chyba najpierw trzeba by powody znać. Btw każdy prokrastynuje to normalne, pytanie czy aż tak że problemy na siebie tym sprowadza
            • mona.blue Re: Terapia 21.04.26, 12:58
              Powody znam, doszlam do nich na terapii.

              Na razie większych problemow nie sprowadza, ale to pomnaza stres - to wisi nad glowa.
    • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 15:18
      Skończyła się niestety ta indywidualna 3 miesięczna bezpłatna terapia. Grupowa na nfz też, wcześniej.
      Obie sporo mi dały. Dzięki Afq i Brajt za mobilizację.

      Na razie daje sobie radę, nie wiem za bardzo czym miałabym zając się na ew. dalszej terapii i czy jest na pewno jeszcze mi konieczna.
      • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 15:38
        O tej konieczności to pytanie do Afq, zdanie Brajta znam już, a Yada wypowiedziała się dyplomatycznie.
        • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 16:02
          Prawdę mówiąc to przynajmniej przez lato wolałabym skupić się na ciele, nie na psychice. Na diecie, aktywności fizycznej, nabraniu sprawności.
          • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 16:08
            Już jest lato 😆

            Skupiłaś się?
            • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 16:12
              Na diecie tak, schudłam 3 kg, to jeszcze baaardzo mało, ale zawsze.
              Z aktywnością gorzej, ale albo muszę dzisiaj zrezygnować w karnetu, albo wziąć się do roboty przez lipiec i sierpień. I spacery.
              • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 16:16
                Ładnie. A z aktywnością to pozwolę sobie coś Ci zapodać.

                Jest chol ciężko latem zaczynać bo czea mieć kawał kondycji żeby w takich tropikach wytrzymywać ostrą aktywność. Lepiej zaczynać wiosną, latem mniejsza wydolność, można się łatwo zniechęcić i niekoniecznie zdrowe jest katowanie się w takich warunkach jak się nie jest zahartowanym
                • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 16:53
                  W tym klubie jest klimatyzacja i obniżyli mi cenę za 2 miesiące. Jest to też klub dla pań w pewnym wieku, więc dostosowany do możliwości. I jak teraz przerwę, to na jesieni będę znów musiała mieć karnet na pół roku, a to już dla mnie duże zobowiązanie i za wyższa cenę.
                  Chyba żeby zamiast tego na basen pochodzić.
                  • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 17:09
                    Jezus Maria Mona czy ja pisałem żebyś przerwała? Po prostu weź to pod uwagę. I klima nie robi wiele. Raz że teraz rzadko wyrabia a jak wyrabia to potem mokra ale wychlodzona wchodzisz w 40 stopni na mocnym pulsie i mocnym krążeniu. Po prostu uważaj na siebie, bo nawet mnie a mam 31 lat to ostatnio ścięło i przy niższych temperaturach bo sobie biegiem z siłki wylazłem.
        • yadaxad Re: Terapia 30.06.26, 16:06
          Wcale nie o dyplomację mi chodziło, tylko czy czujesz po co. Uważam, że teraz kontakt psychologiczny jest ci potrzebny. Ale możesz wybrać coś namiastkowo, bo przecież coś robisz, by nieprzyznawany problem mógł leżeć odłogiem i zarastać, zamiast go przeorać.
          • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 16:10
            W tym sęk, że nie wiem jaki problem, więc z czym iść na terapię.
            • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 17:05
              Mysl8sz, że terapeuta sam by się problemu 'dokopał'?
              • yadaxad Re: Terapia 30.06.26, 17:52
                Nie chodzi teraz o dokopywanie się. Jeśli się uda i przyda, to wręcz efekt uboczny. Świadomości możesz wciskać co chcesz, podświadomość pracuje sama i by zachować równowagę podtrzymanie od strony psychologicznego spojrzenia na twoje reakcje po prostu będzie na plus.
              • afq Re: Terapia 01.07.26, 05:19
                mona.blue napisała:

                > Mysl8sz, że terapeuta sam by się problemu 'dokopał'?

                chciałabyś żeby to terapeuta wziął odpowiedzialność za to nad czym powinnaś pracować
                i żeby Ci z kolei on powiedział co masz robić

                nie jestem Twoim terapeutą więc sobie pozwolę
                to na prawdę warte jest pracy

                jak pisałem - nic złego w pytaniu ludzi o zdanie
                ale skala Twoich wątpliwości przykuwa uwagę
                w najlepszym razie może to świadczyć o tym, że nie masz kontaktu ze sobą na tyle by wiedzieć czego potrzebujesz, z tym się ciężko żyje, bo ciągle się chodzi po omacku
                ale jeszcze gorzej jest wiedzieć ale bez cudzego "pozwolenia" niczego nie realizować
                to jest rujnujące na dłuższą metę
                • mona.blue Re: Terapia 01.07.26, 12:07
                  afq napisał:

                  > mona.blue napisała:
                  >
                  > > Mysl8sz, że terapeuta sam by się problemu 'dokopał'?
                  >
                  > chciałabyś żeby to terapeuta wziął odpowiedzialność za to nad czym powinnaś pra
                  > cować
                  > i żeby Ci z kolei on powiedział co masz robić

                  Nie, na terapii pracowałam nad tym, na cz6m mi zależało. Po prostu Yada piszę od jakiegoś czasu, że mam zakopane problem, ja nie wiem jaki dlatego ja pytałam.
                  >
                  > nie jestem Twoim terapeutą więc sobie pozwolę
                  > to na prawdę warte jest pracy
                  >
                  > jak pisałem - nic złego w pytaniu ludzi o zdanie
                  > ale skala Twoich wątpliwości przykuwa uwagę
                  > w najlepszym razie może to świadczyć o tym, że nie masz kontaktu ze sobą na tyl
                  > e by wiedzieć czego potrzebujesz, z tym się ciężko żyje, bo ciągle się chodzi p
                  > o omacku

                  Pracuje nad tym, zeby rozpoznawać swoje potrzeby. Jeszcze za dużo we mnie 'musze, powinnam', a za mało patrzenia co jest dla mnie dobre.
                  Co do wątpliwości, to czasem wyrażam je, zeby uzyskać Wasza opinie, chociaż mam swoją lub poszukuje jej w rozkminianiu i w książkach i na modlitwie cichej.

                  > ale jeszcze gorzej jest wiedzieć ale bez cudzego "pozwolenia" niczego nie reali
                  > zować
                  > to jest rujnujące na dłuższą metę
                  >
                  Pozwolenie już mi tak nie doskwiera, trochę tak, ale najważniejsze że nie muszę oczekiwać pozwolenia ojca.
                  • mona.blue Re: Terapia 01.07.26, 13:08
                    Pamiętam jeszcze metodę z terapii dotyczącą rozpoznawania i zaspakajanie potrzeb, zapisywania ich i postanowienia o zaspokojeniu w tygodniu kilku najważniejszych.

                    I metoda, której nauczyłam się ostatnio, dotyczącą sprawczosci, tego ze dam rade. Wypisanie sobie trudnych spraw, które załatwiłam ostatnio (a było ich sporo) i zwracanie się do tego przy wątpliwościach, czy dam radę. No i większe zaufanie Bogu, to już ode mnie.
                    • afq Re: Terapia 01.07.26, 14:24
                      Ja myślę że śmiało możesz zacząć myśleć o tym że to bog ufa też tobie
                      • afq Re: Terapia 01.07.26, 14:25
                        ...skoro chcesz go w to włączać
                        • afq Re: Terapia 01.07.26, 14:28
                          No, ufa!
                          Bo przecież nie kontroluje
                          • mona.blue Re: Terapia 01.07.26, 14:33
                            afq napisał:

                            > No, ufa!
                            > Bo przecież nie kontroluje
                            >
                            🙂
          • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 16:16
            Tylko, że tego wszystkiego dużo się robi. Córka ma terapię, ja sprawy finansowe muszę ogarniać, spadkowe,, świadczenie wspierające dla mamy, asystent córki, moja aktywność fizyczna, spotkania we wspólnocie. Mogłabym próbować jeszcze grupę wsparcia, jakby termin był dogodny ewentualnie.
            • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 16:47
              Miałem się nie odzywać ale nie umiem w mordę w kubeł. Ja nie wiem jakie są dokładnie Wasze warunki ale terapia córki i jej asystent to nie Ty
              • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 17:00
                Tak, ale na terapię musi w miarę rano wstać i się ogarnąć - trzeba ją przy tym trochę przypilnować. Potem podczas trasy lubi być że mną w kontakcie przez msg, jeszcze lęki jej całkiem nie przeszły.
                Więc znów nie jestem całkiem wolna. Co drugi tydzień ma 2 razy w tygodniu spotkania, jeszcze dochodzi logopedka.
                • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 17:05
                  Może nieumiejętność budowania samodzielności i odpowiedzialności córki to ten problem?

                  Nie wiem jak jest, nie musisz mi odpowiadać bo nie znam całej sytuacji ale jedyne co Ci mogę powiedzieć to że czasem ja i żonka musimy dzieciom powiedzieć nie, nie mam czasu, sorry, pracuję, nie mogę teraz, robię coś, nie przeszkadzaj, moment, nie teraz.

                  Wiadomo że to mogą być zupełnie dwie nieporównywalne sprawy ale może gdzieś pomyśl czy wspierasz czy zabierasz
                  • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 17:18
                    Może, w końcu w jej wieku powinna już takie sprawy ogarniać. Tylko te lęki to pokłosie mieszkania z dziadkami, kiedyś aż tak nie było, niestety wolno odpuszcza.
                    • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 17:22
                      I to jest Mona temat, dziko poważny bo nie o Tobie tylko aż dziw że na tej trzymiesięcznej nie wylazł
                      • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 19:48
                        Rozmawiałam o tych lękach z Agi psycholożką i psychiatra.
                        • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 19:55
                          Rozmawiałaś o lekach córki. A, czyli o jej lekach a nie ewentualnej nadkontroli, ok
                          • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 20:37
                            O nadkontroli w jednej sprawie też. Pewnie z psycholożką powinnam jeszcze o tym porozmawiać.
                            • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 20:52
                              Czyją?
                              • mona.blue Re: Terapia 30.06.26, 21:06
                                Corki. Moja terapia się już skończyła.
                                • brightsun Re: Terapia 30.06.26, 21:33
                                  To było trochę pytanie retoryczne
      • afq Re: Terapia 01.07.26, 05:11
        mona.blue napisała:

        > Skończyła się niestety ta indywidualna 3 miesięczna bezpłatna terapia. Grupowa
        > na nfz też, wcześniej.
        > Obie sporo mi dały. Dzięki Afq i Brajt za mobilizację.

        no to świetnie że sporo, jak piszesz, wyniosłaś

        > Na razie daje sobie radę, nie wiem za bardzo czym miałabym zając się na ew. dal
        > szej terapii i czy jest na pewno jeszcze mi konieczna.

        skoro mnie w tym wywołujesz..
        pytanie najważniejsze jakie jest Twoje funkcjonowanie w Twojej ocenie
        bo jesli jesteś zadowolona z efektów i z tego jak Ci się żyje, to po co
        ale
        jesli rozważasz dalszą terapię, to zapewne znaczy że widzisz sama miejsca w których nie jest tak jak byś chciała

        z mojej perspektywy, pofantazjuję:
        jasne że nie ma nic złego w pytaniu innych co myślą, ale u Ciebie to jakiś schemat
        sama o swojej decyzyjności sporo nie raz piszesz, raczej nie jesteś z niej zadowolona
        ja bym napisał o Twoim samostanowieniu
        wygląda na to że jesteś zależna od cudzych ocen
        i to pewnie jest schemat do którego sformatował Cię Twój ojciec [???]
        może się w tym mylę, ale tak widziałem Waszą relację - jego permanentne oczekiwania i Twoje ciągłe dostosowywanie się

        problem może być w tym, że tak funkcjonujesz też poza relacją z ojcem, to możliwe?
        jesteś zależna? a nie wolna? czy to jest do pracy? jak Ci się żyje mona w ciągłej niewiedzy co jest dla Ciebie dobre? a może zapytam nieco prowokatywnie - czy może to Twój sposób na zyskanie cudzej uwagi?

        nie odbierz tego źle - w tym staram Ci się pokazać różne widzenie jednego zjawiska, niczego nie oceniam
        pooglądaj to
        i oceń czy to warte dalszej pracy, dla siebie, nie dla nas :-)
        • mona.blue Re: Terapia 01.07.26, 12:12
          Z decyzyjnością faktycznie mam problem, z zależnością już mniejszy, ale faktycznie jeszcze jest zależność od cudzych opinii, szczegolnie bliskich osob. I to niezważanie na to, co jest dla mnie dobre, nierealizowanie czasami tego.
          Z tym sposobem na zyskaniem uwagi, to głównie na forum.
          • afq Re: Terapia 01.07.26, 12:45
            A myślisz że wystarczy zdecydować że teraz już będzie inaczej?
            Z czegoś tak masz, a czy to daje zadowolenie w tym jak funkcjonujesz?
            • afq Re: Terapia 01.07.26, 12:46
              A może to bez wpływu? Nie wiem, Ty to wiesz
            • mona.blue Re: Terapia 01.07.26, 13:00
              Pewnie nie. Chociaż zalecają zaczynanie od małych decyzji, żeby się nauczyć.

              Dzięki na zwrócenie uwagi na samostanowienie, nad tym faktycznie trzeba by popracować.

              Ale nad terapia będę się zastanawiać na jesieni, teraz czas popracować nad Ciałem jak pisałam, dieta, aktywnośc fizyczna, badania, wyjazdy. Wiem, że to też jest 'w glowie', te kwestie tam trzeba przede wszystkim przepracować, ale na razie nie starczy mi na wszystko czasu.
              • mona.blue Re: Terapia 01.07.26, 13:02
                I fajne jest rozeznawanie wg Ignacego Loyoli - zwracanie uwagi na swoje uczucia, rozumowe rozeznanie też oczywiście i czasem po prostu coś nas bardzo pociąga, po prostu wiem, że tego chcemy.
                • yadaxad Re: Terapia 01.07.26, 13:44
                  Decyzyjność to też umiejętność odmówienia tego co ktoś ci chce sprzedać. Dałaś się poprowadzić Brajtowi w tamtej dyskusji i sprzedał ci typową "kłótnię" bordera z całą jej manipulacją. Ba, nawet w którymś wątku wtrącił (nie) pomocowość forum, bo jakieś tam otłuczenie go mogło go zabić. Owszem, w poruszanych w niej tematach są fakty, ale nie w tej rozmowie do rozpatrzenia, bo sednem dla niego było jego upewnianie się w rodzicielstwie i byłaś ofiarątłem zupełnie obok tego co rzeczywiście w twoim podejściu do córek niesie wychowanie z tym co ci weszło pod skórę przez kształtowanie się w prawdach twoich rodziców. Często zaprzeczanie zarzutom, wcale nie jest obroną, tylko poddawaniem się czyjemuś dewaluowaniu.
                  • mona.blue Re: Terapia 01.07.26, 15:21
                    Dzięki za mozliwosc spojrzenia z boku na wczorajszą dyskusję.
            • mona.blue Re: Terapia 01.07.26, 15:35
              Na kilka spraw mam narzędzia, ale odkładałam ich zastosowanie. Czas wziąć się za to.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka