Gość: Juli
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
25.11.04, 13:33
Praca, praca, praca .....!!!!!!a przez to samotne wieczory bez męża.
Nie oczekuję kina domowego, które dla wielu jest podstawą..czy kolejnego
mebla. Chcę wspólnie spędzać popołudnia i wieczory.(Sama pracuję na całym
etacie -oświata). Rozmowy niewiele pomagają, prywatne firmy i ich właciciele
(barak słów) może to takie czasy, ale w historii bywały cięższe momenty i
ludzie byli ze sobą, byli dla siebie. Po 21.00. każdemu przechodzi ochota na
wszystko.