Dodaj do ulubionych

Sprawiedliwość

07.05.02, 14:16
Co to jest? Wszystkim po równo, czy może według zasług?
I kto ma decydować o tym co jest sprawiedliwe i słuszne? Rzad, partia, my sami?

Jedyna słuszna myśl jaka mi na ten temat przychodzi do głowy, to taka, że
sprawiedliwośc jako taka nie istnieje, nie jest to "dar od Boga" - to my
tworzymy jakieś tam normy - bardziej lub mniej racjonalne - i dostosowujemy do
nich swoje pojęcie sprawiedliwości.

Co Wy o tym sadzicie?

Pzdr ciepło Vicca
Obserwuj wątek
    • olek13 Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 14:32
      vicca napisał(a):

      > Jedyna słuszna myśl jaka mi na ten temat przychodzi do głowy, to taka, że
      > sprawiedliwośc jako taka nie istnieje

      Idąc dalej tym tropem dojdziemy do wniosku, że cała organizacja życia społecznego (państwo, prawo) jest czystej wody urojeniem, nieprawdaż?

      Pozdrawiam
      • vicca Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 14:53
        olek13 napisał(a):

        > Idąc dalej tym tropem dojdziemy do wniosku, że cała organizacja życia społeczne
        > go (państwo, prawo) jest czystej wody urojeniem, nieprawdaż?

        Nie złudzeniem Olek, ale czymś co jest oparte na złudzeniu - to róznica. To jak
        piękne marzenie, ale tylko marzenie.

        Pzdr V*

        • olek13 Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 15:03
          vicca napisał(a):

          > To jak
          > piękne marzenie, ale tylko marzenie.

          A dlaczego piękne?
          • vicca Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 15:37
            A według Ciebie etyczne pojęcie sprawiedliwości nie jest piękne? Jesteś
            obdarowywany tym na co zasłużyłeś
            • olek13 Re: Sprawiedliwość 08.05.02, 08:10
              vicca napisał(a):

              > A według Ciebie etyczne pojęcie sprawiedliwości nie jest piękne? Jesteś
              > obdarowywany tym na co zasłużyłeś

              Wedle mojego pojęcia jest nieco inaczej: dostaję to, co jestem gotów przyjąć. Etyczne ujęcie sprawiedliwości ma ten feler, że opiera się na przykładaniu "ludzkiej" miary wartościującej. No i tu jest szkopuł, bo co człowiek, to inne oczekiwania, z zasady oparte o jednostkowe wyobrażenia o tym co właściwe, a co nie. A chyba tak naprawdę to wszystko jest dużo prostsze.

              Pozdrawiam
    • masaker Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 14:57
      Tym darem od Boga to bym operował oszczędniej, bo wprowadza to - zbędny moim zdaniem - akcent
      teologiczny.
      Myslę, że sprawiedliwosć to takie układanie wszelkich stosunków pomiędzy ludźmi, aby nikogo nie
      krzywdząc można było realizować swoje plany.
      A konkretnie - podług zasług, pracy czy czego tam jeszcze? Trudno się wstrzelić idealnie, bo np.
      komus bardzo pracowitemu, ale mało zdolnemu, należy się uznanie, ale bardziej za wysiłek niż efekty.
      Ocena każdego człowieka powinna być wypadkową umiejętnosci, warunków pracy, pracowitosci,
      czasu poswięconego na realizację zadań, oczekiwań społecznych, no i wreszcie ambicji własnych
      każdego z nas.

      chrum?
      • maly.ksiaze Sprawiedliwosc dla kazdego 07.05.02, 16:35
        No tak, panie Masaker. Tylko ze jak sie ten 'akcent teologiczny' z dyskusji
        wyrzuci, to nic nie zostanie. To znaczy, jesli nie ma jakiegos ostatecznego
        absolutu, ktory mowi Ci 'Ja jestem sprawiedliwoscia', to nie ma tej
        sprawiedliwosci jak okreslic.

        W 'Ojcu Chrzestnym', na samym poczatku, jest taki fragment, gdzie przedsiebiorca
        pogrzebowy prosi Dona o pomoc. O zemste nad obwiesiami, ktorzy poturbowali jego
        corke. Don Vito mowi: 'Chcesz sprawiedliwosci? Przeciez sad wymierzyl im
        sprawiedliwosc!' Facecik zas na to: 'Sad wymierzyl sprrawiedliwosc im, a nie
        mnie.'

        Pozdrawiam,

        mk.
        • masaker Re: Sprawiedliwosc dla kazdego 08.05.02, 08:39
          maly.ksiaze napisał(a):

          > No tak, panie Masaker. Tylko ze jak sie ten 'akcent teologiczny' z dyskusji
          > wyrzuci, to nic nie zostanie. To znaczy, jesli nie ma jakiegos ostatecznego
          > absolutu, ktory mowi Ci 'Ja jestem sprawiedliwoscia', to nie ma tej
          > sprawiedliwosci jak okreslic.

          Super! Wszystko od Boga, przez Boga i dla Boga. Arbitralnie uznałes, że o sprawiedliwosci można mówić
          tylko wówczas, jeżeli w ten czy inny sposób odniesiemy się do istoty wyższej. Tak więc ja arbitralnie
          twierdzę, że wcale tak nie jest, i przekonaj mnie, że to ty masz rację.
          • Gość: maly.k Aaaaaaaaabsolutnie IP: *.sympatico.ca 08.05.02, 14:17
            Chyba mnie nie zrozumiales. Ja widzisz mam straszne problemy z uwierzeniem w ten
            absolut. Jak tez i w jakakolwiek absolutna sprawiedliwosc (patrz przyklad). Jest
            tylko nasze subiektywne poczucie sprawiedliwosci, umieszczone gdzies w polowie
            drogi miedzy naszymi potrzebami i wpojona nam moralnoscia. No i jeszcze taka
            atrapa, przy pomocy ktorej spoleczenstwo probuje sobie te prywatne poczucia
            sprowadzic do wspolnego mianownika. Nazywa sie to 'Prawo' (nie mylic
            ze 'Sprawiedliwosc').

            Pozdrawiam,

            mk.
            • masaker Aaaaaaaaabsolutnie - co to za literomania? 09.05.02, 09:45
              To po co od razu uderzyłes z grubej rury?
              Wiem, co masz na mysli - tzw. sprawiedliwosc (prawo) intuicyjne, naturalne. Obecnie definiuje się to jako
              poszanowanie godnosci człowieka i jego interesów, bla-bla-bla... To znaczy - ja się z tym zgadzam, o
              czym zresztą pisałem w moim pierwszym poscie.
              Nie lubię odwoływania się do absolutu, Boga, itp., bo to zawsze rodzi pytanie: jaki Bóg, jaka religia,
              dlaczego ta religia, itd.
              No, chyba że znowu czegos nie kumam.
              • Gość: maly.k Nie literomania - wydawalo mi sie zabawne IP: *.sympatico.ca 09.05.02, 14:00
                masaker napisał(a):

                > To po co od razu uderzyłes z grubej rury?
                Bylem ciekaw, co napiszesz.

                Pozdrawiam,

                mk.
                • masaker Nie literomania - wydawalo mi sie zabawne. Spoko. 09.05.02, 15:35
                  Kumam.

                  A może by tak chrumknąć sobie leciutko?
    • arek_cz Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 15:06
      vicca napisałaś:

      > Co to jest? Wszystkim po równo, czy może według zasług?
      > I kto ma decydować o tym co jest sprawiedliwe i słuszne? Rzad, partia, my sami?
      [...]
      Ale aby była sprawiedliwość to wszyscy musza być świadomi swoich praw
      i obowiązków bo tylko wtedy wszyscy będą traktowani równo.
      A ze tak nie jest to chyba wie każdy :(

      Tak wiec myślę ze prawdziwej sprawiedliwości niema.

      Arek
    • kwieto Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 15:18
      vicca napisał(a):

      > Co to jest? Wszystkim po równo, czy może według zasług?

      A gdzie kazdemu wedlug potrzeb??!
      To niesprawiedliwe!

      To ja sie moze posluze wypowiedzia towarzysza W. opowiadajacego o dobrobycie.
      "Bedziecie mieli wszystko, wedline, szynke, schab, miesa wszelakiego dostatek. A
      komu bedzie malo ten jeszcze dostanie po ryju" (swinskim oczywiscie :")) )

      A moze najpierw zdefiniujmy co to jest sprawiedliwosc, zanim zaczniemy sie
      spierac czy ona jest czy nie? Bo dla mnie sprawiedliwosc jest rzecza wzgledna.
    • lukaszl Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 16:22
      z ta sprawiedliwoscia to wyjechalas, kto Ci cos nagle madrego napisze skoro
      filozofowie lamia sobie nad tym problemem glowe od tysiacleci, pozwol ze ja ich
      wyreczal nie bede. Jest to problem do dyskusji z najwyzszej polki wziety. Na
      pewno lezy kolo niego tez "Co to jest wiara?", "Czy istnieje Bóg?", "Co to jest
      Bóg?", "Czy istnieje zycie posmiertne?" itd. Ja sie wole martwic dzis na
      przyklad co bede mial na obiad jak przyjde z pracy?

      pozdrawiam lukaszl
      • vicca smacznego 07.05.02, 16:25


        • lukaszl Re: smacznego 07.05.02, 16:28
          dzieki, ale problem jest w tym ze najpierw musze sobie to jedzenie zrobic.

          pozdrawiam

          lukaszl
    • roseanne Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 20:21
      "nie ma sprawiedliwosci na tym swiecie" - powtarzala moja nauczycielka od
      biologii w liceum, poczym dodawala: " chodz sloneczko, przepytam cie poza
      kolejniscia"
    • kamfora Re: Sprawiedliwość 07.05.02, 21:20
      vicca napisał(a):

      > Jedyna słuszna myśl jaka mi na ten temat przychodzi do głowy, to taka, że
      > sprawiedliwośc jako taka nie istnieje,

      Też mi się wydaje, że nie ma "sprawiedliwości jako takiej", jedynie
      sprawiedliwość boska...

      Raczej przychylałabym się do "poczucia sprawiedliwości", czyli
      odczuwania czegoś jako sprawiedliwość lub niesprawiedliwość - i tu ilu ludzi,
      tyle różnych odczuć.
    • kwieto Re: Sprawiedliwość 08.05.02, 08:28
      Po prostu sprawiedliwosc idealna musialaby zakladac pare rzeczy, ktore sa
      niewykonalne:

      1. Kazdy czlowiek jest identyczny co do swoich cech osobowosciowych
      2. Kazdy czlowiek w ten sam sposob wykorzystuje te cechy

      lub, jezeli chcemy uniknac unifikacji czlowieka:

      1. Kazdego czlowieka da sie "sprowadzic do wspolnego mianownika" - ocenic
      autorytatywnie jego "wartosc" (wedlug jakich parametrow?)
      2. Kazde dzialania da sie w jakis sposob ocenic i porownac. W zwiazku z tym
      moglibysmy porownac "wartosc" dlubania w nosie do "wartosci" wyprodukowania
      samochodu

      I dopiero gdy bedziemy w stanie te zalozenia spelnic, mozemy dyskutowac na
      temat czy kazdemu po rowno, czy wg potrzeb, czy wg zaslug.

      A ze powyzszych nie bedziemy mogli okreslic nigdy, wiec dyskusja ten tego...
      mija sie z celem... Bo nawet jak uznamy co to jest ta sprawiedliwosc, i tak
      nigdy nie bedziemy mogli jej wcielic w zycie
    • vicca Re: Sprawiedliwość 08.05.02, 13:32
      Pozwolę sobie przekopiować definicję (bo definicje istnieją na wszystko):

      Sprawiedliwość, termin o wieloznacznej treści, rozumiany jako właściwość
      czyjegoś postępowania, która polega na tym, że wszystkie osoby należące do tej
      samej kategorii (np. uczniowie) są traktowani i oceniani w jednakowy sposób.

      Sprawiedliwość uznaje się też za jedną z głównych (obok równości i wolności)
      społecznych wartości (aksjologia).

      We współżyciu ludzi sprawiedliwość traktowana jest jako zasada moralna,
      domagająca się szacunku dla poszanowania prawa i praw innych ludzi.

      W prawie sprawiedliwość to właściwość wyrokowania, polegająca na wydawaniu,
      zgodnych z przepisami prawa, jednakowych orzeczeń w sprawach podobnych lub
      zbliżonych.

      W sferze polityki sprawiedliwość występuje w znaczeniu sprawiedliwości
      społecznej i jest utożsamiana albo z należytym podziałem dóbr materialnych (tj.
      wg określonych zasad procedur i kryteriów), albo oznacza równość szans i
      uprawnień obywateli wobec prawa (niezależnie od ich pochodzenia, majątku,
      zdolności itp).

      Idea sprawiedliwości społecznej była mocno akcentowana przez doktryny
      rewolucyjne (socjalizm) bądź reformatorskie (socjaldemokracja). W doktrynach
      liberalnych (liberalizm) i konserwatywnych (konserwatyzm) sprawiedliwość
      społeczną raczej się kwestionuje (uznając za znamię kolektywizmu), kładąc
      nacisk na indywidualistycznie rozumianą sprawiedliwość jako powszechną zasadę
      moralną i prawną.

      Pzdr V*
      • lukaszl Re: Sprawiedliwość 08.05.02, 15:44
        "Sprawiedliwość, termin o wieloznacznej treści"vicca napisał(a):

        oto sedno problemu, jak mi sie wydaje. Z uwagi na wieloznacznosc wlasnie nie ma
        co sobie w taki piekny dzien glowy co zawracac.

        pozdrawiam

        lukaszl


        > Pozwolę sobie przekopiować definicję (bo definicje istnieją na wszystko):
        >
        > Sprawiedliwość, termin o wieloznacznej treści, rozumiany jako właściwość
        > czyjegoś postępowania, która polega na tym, że wszystkie osoby należące do tej
        > samej kategorii (np. uczniowie) są traktowani i oceniani w jednakowy sposób.
        >
        > Sprawiedliwość uznaje się też za jedną z głównych (obok równości i wolności)
        > społecznych wartości (aksjologia).
        >
        > We współżyciu ludzi sprawiedliwość traktowana jest jako zasada moralna,
        > domagająca się szacunku dla poszanowania prawa i praw innych ludzi.
        >
        > W prawie sprawiedliwość to właściwość wyrokowania, polegająca na wydawaniu,
        > zgodnych z przepisami prawa, jednakowych orzeczeń w sprawach podobnych lub
        > zbliżonych.
        >
        > W sferze polityki sprawiedliwość występuje w znaczeniu sprawiedliwości
        > społecznej i jest utożsamiana albo z należytym podziałem dóbr materialnych (tj.
        >
        > wg określonych zasad procedur i kryteriów), albo oznacza równość szans i
        > uprawnień obywateli wobec prawa (niezależnie od ich pochodzenia, majątku,
        > zdolności itp).
        >
        > Idea sprawiedliwości społecznej była mocno akcentowana przez doktryny
        > rewolucyjne (socjalizm) bądź reformatorskie (socjaldemokracja). W doktrynach
        > liberalnych (liberalizm) i konserwatywnych (konserwatyzm) sprawiedliwość
        > społeczną raczej się kwestionuje (uznając za znamię kolektywizmu), kładąc
        > nacisk na indywidualistycznie rozumianą sprawiedliwość jako powszechną zasadę
        > moralną i prawną.
        >
        > Pzdr V*

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka