Gość: sdf
IP: *.range81-129.btcentralplus.com
27.11.04, 14:24
spie, budze sie w pokoju, na ktora mam do pracy? nie moge sie ruszyc z lozka,
brat przychodzi, pokrecil sie po pokoju, na ktora mam do pracy? nie
odpowiada, udalo mi sie wyjsc pokoju, niby to mieszkanie a jednak inne,
przychodzi kobieta i szuka pokoju dla chlopaka, chlopak ma kruczoczarne
wlosy, przedzialek, mowie nie ma moze w drugim mieszkaniu, a gdzie jest? tam,
pokazuje, odprowadzam do wyjscia, dziewczyna rzuca mi powloczyste spojrzenia,
sciska mi porozumiewawczo dlon, rozpuszcza wlosy, chlopak wychodzi sam,
dziewczyna wraca ze mna do livin roomu, trzyma mnie za reke, patrzy w oczy,
pocaluj mnie - mowi, jestem po weekendzie mam nieswiezy oddech odpowiadam,
dziewczyna odpowiada ale to nieszkodzi spuszcza glowe i zaczyna hihotac,
coraz glosniej az nie do wytrzymania, stoimy na srodku pokoju, mieszkancy
flatu dookola patrza sie a ona hihocze coraz glosniej, jak mlot pneumatyczny,
spuszczona glowa z rozpuszczonymi wlosami i hihot, nagle podnosci glowe,
twarz rozpada sie momentalnie na fragmenty, staje sie pylem, budze sie, nie
wiem na ktora mam do pracy, brat wchodzi ale nie odpowiada, wychodze z
pokoju, nie moge znalez zegarka, biegam po mieszkaniu, jest przeciez video,
podbiegam, zegarek wariuje, skacze co pietnascie minut, co godzine w tyl i
naprzod, ktora jest godzina? ide do matki, jest niedaleko, chyba ja obudzilem
bo jest w szlafroku, wyjdz stad, jestes pijany, wyjdz, wracam, budze sie leze
i nie wiem ktora jest godzina, chyba zwariowalem, o co chodzi? to chyba sen,
chce sie obudzic, macham glowa w prawo i lewo, najlepszy sposob, ohhh
obudzilem sie, ciemno, leze w swoim lozku, nagle cos przebiega pod koldra,
znowu, cos zaczyna mi podgryzac palce rak, to szczury, zaczynam dusic
skurczysyna, tak go scisnalem ze chyba flaki mu wyszly, ale nie, przeplynal
przez lewa reke i zmaterializowal sie na prawej i ja zaczyna zjadac, pojawil
sie drugi, zaczalem rzucac nimi po scianach, budze sie uffff, w koncu, chyba
to juz naprawde? cholera wie, jutro kolejny dzien, i jak ja mam byc normalny