03.12.04, 12:34
czy rozmawiałas już z kochanką swojego męża, poznałaś ją , że wiesz na
pewno, iż jest to dłupia siksa, wymalowana lafiryndra, egoistyczna harpia,
która rzuciła się na jego kasę i tylko dupcią i obfitym biustem mu świat
przesłonila?
Obserwuj wątek
    • siestas Re: Żono... 03.12.04, 12:36
      ja cie krece...

      co tu sie porobilo!

      Ty zostaw mi zone w spokoju!

      To matka dzieciom, glowa i szyja rodziny!
      Ma zyc w ciszy, spokoju i niewiedzy!
      • Gość: malgo Re: Żono... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 12:45
        O i taki mąż jak Siestas to majątek!
        Dorzuć jeszcze żonie coś z biżuterii
        i po sprawie.:)))
        • siestas Re: Żono... 03.12.04, 12:47
          no widzisz. Ty jedna mnie rozumiesz.
          Tez tak wlasnie zazwyczaj czynie.

          PS. A jestes Stanu Wolnego, czy nie?
          • Gość: malgo Re: Żono... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 13:11
            Jeśli zdradzając żonę ozłacasz ją jednocześnie,
            jesteś idealnym mężem.:)
            Rozumiem Cię,powiem więcej gdybym mogła sobie
            wybrać, w jakiej formie będę zdradzana ,
            Twój model byłby bezkonkurencyjny.
            Zaraz ktoś się na mnie rzuci ,że popieram
            nieszczerość i tchórzostwo;widzisz ile
            ryzykuję by wyrazić Tobie uznanie? :)

            ps.1 Jestem zniewolona.
            ps.2Moja kolej na żarcik:Paweł, to TY???
            • siestas Re: Żono... 03.12.04, 13:14
              ps1. zniewolona - to gorzej, niz zajeta...
              ps2. nie.
              • Gość: Zniewolona Re: Żono... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 13:26
                ps.1.Dlaczego zniewolona to gorzej niż zajęta?
                Jeśli to milość mnie zniewala,a np.zajęta
                jestem praniem na tarze..:)
                ps.2.Wiem,że nie..to może Tomasz?:))
                • siestas Re: Żono... 03.12.04, 13:29
                  1. no nie zartuj, ze nie wiesz.
                  zajeta: to ukladami, zobowiazaniami itd. - czyli mozliwa do odbicia.
                  zniewolona: dusza i cialem. przypadek kliniczny, czyli nie do wziecia.
                  2. nie.
                  • Gość: malgo Re: Żono... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 14:35
                    ps.1.Zaszło nieporozumienie towarzyskie,wyrażnie trzeba
                    pisać.Zrozumiałam,że to dla mnie gorsze zniewolenie
                    od zajęcia.
                    ps.2.Nie przedłużam,a mogłabym...:))
                    • siestas Re: Żono... 03.12.04, 15:00
                      poeci , to egocentrycy.
                      gdzie im tam do zrozumienia innych?
                      ledwie rozumieja siebie.

                      a ze moglabys przedluzac bez konca?
                      w koncu o to chodzi, czyz nie?

                      ale koncze.
                      mimo to.
    • m.malone Kochanko... 03.12.04, 12:37
      czy rozmawiałaś już z zona twojego faceta, czy zrozumiałas, ja ona go nie
      rozumie, jak łazi po mieszkaniu w papilotach i rozdeptanych kapciach, jak pędzi
      go do roboty i co wieczór mówi "Och, dzisiaj nie bo tak mnie boli głowa..."
      • Gość: malgo Re: Kochanko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 12:41
        Dzień dobry MM
        Zaraz Ci się oberwie,że jeśli tak piszesz,
        z pewnością jesteś zdradzaną żoną.:))
        • m.malone :)))))))))))))))))))))))))) nt 03.12.04, 12:45

    • m.malone Przepraszam, to nie był... 03.12.04, 12:40
      plagiat. Przeoczyłem tamten wątek:)))
      • heihe Re: Przepraszam, to nie był... 03.12.04, 12:41
        No! prosze uwaznie śledzić życie forumowe! zeby to było ostatni raz!
        • m.malone Tak jest! Jeszcze raz przeporaszam... nt.. 03.12.04, 12:44

    • Gość: gf czytalam gdzies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 12:57
      ze niemal zawsze kochanki maja dluzsze wlosy niz zony :)))

      tak mi sie przypomnialo hihi ;)
      • heihe Re: czytalam gdzies 03.12.04, 13:01
        Gość portalu: gf napisał(a):

        > ze niemal zawsze kochanki maja dluzsze wlosy niz zony :)))


        ciekawee...
        czyli wystarczy zeby żona włosy zapuściła i wszystko wróci do normy?:))
        • Gość: gf Re: czytalam gdzies IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 13:02
          tak!

          w momencie, gdy dlugosc wlosow zony przekroczy dlugosc wlosow kochanki
          nastapi rozwod i zamiana rol ;)
          • heihe Re: czytalam gdzies 03.12.04, 13:07
            wszystkim paniom więc proponuję łykać tran w kapsułkach,
            podobno jest dobry na wzmocnienie włosów
            kobiety! warto!



            ps.
            to dlatego jak się baby biją to się szarpią za włosy.....cwaniary...
            • marta9991 Re: czytalam gdzies 03.12.04, 13:09
              ja mam krótkie włosy, żeby żony nie miały za co szarpać, i te kochanki które
              znam też mają krótkie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka