Gość: brad
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.12.04, 12:52
Miała trudne dzieciństwo.Ojciec notorycznie zdradzał matkę,albo wcale go nie
było.Wcześnie się dowiedziała,że nie kocha ani jej ani matki,że na faceta nie
ma co liczyć.Ale bardzo tęskniła za ojcem.Widziała płacz matki i powiedziała
sobie,że nigdy nie dopuści do tego,by płakać przez faceta.To ona będzie
tą,przez którą będą płakały inne kobiety.Nigdy nie da się zdominować
mężczyźnie.Musi być niezależna,dbać o siebie.Ale nie pozwoli sobie na
uczucie.Ma być podziwiana,adorowana,ale nie zakocha się,bo miłość boli.Nie
zostanie żoną,bo będzie płakać jak matka.
Skoro ojciec odszedł do innej to ona też będzie taką inną.Woli to,niż być
porzuconą.
Gardzi żoną,którą ma jej kochanek,bo przypomina jej zgnojoną przez ojca matkę.
I co wy na to?-taka według mnie jest geneza kochanki.