Dodaj do ulubionych

Modlitwa przed wejsciem do Internetu

IP: 213.186.93.* 11.05.02, 01:55
Znalazłem w sieci:

Modlitwa przed wejściem do internetu
i na katolickie Forum Online

Wszechmocny i wieczny Boże,
Który stworzyłeś nas na Twoje podobieństwo
i poleciłeś nam szukać, przede wszystkim, tego co dobre,
prawdziwe i piękne,
szczególnie w Boskiej Osobie Twego Jednorodzonego Syna,
Pana naszego Jezusa Chrystusa,
pomóż nam, błagamy Ciebie,
przez wstawiennictwo św. Izydora, biskupa i doktora,
abyśmy podczas naszych wędrówek w internecie
kierowali nasze ręce i oczy tylko na to, co podoba się Tobie
i traktowali z miłością i cierpliwością
wszystkie te osoby, które spotkamy
przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Święty Izydorze, módl się za nami!

Ponieważ są na forum osoby wierzące, mam do nich pytania:
Czy szukacie w sieci tylko tego co dobre, prawdziwe i piękne ?
Czy kierujecie swoje oczy tylko na to co podoba się Bogu ?
Czy innych rzeczy unikacie ?
Obserwuj wątek
    • meteo Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 11.05.02, 04:21
      Hej :)))
      A sam sie pomodliles przed wlaczeniem modema? ;))
      Polish and Catholish, that's it buahaha
      • Gość: Pablo Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.02, 19:47
        meteo napisał(a):
        > Polish and Catholish, that's it buahaha

        angielski to u Ciebie leży...
        zupełnie


    • kamfora Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 19:51
      Gość portalu: Sławek napisał(a):

      > Ponieważ są na forum osoby wierzące, mam do nich pytania:
      > Czy szukacie w sieci tylko tego co dobre, prawdziwe i piękne ?
      > Czy kierujecie swoje oczy tylko na to co podoba się Bogu ?
      > Czy innych rzeczy unikacie ?

      Ponieważ mogę siebie okreslić jako "wierząca" - odpowiem na Twoje pytania:

      Wszędzie, nie tylko w sieci, szukam tego co dobre, prawdziwe i piękne.

      Staram się omijać to co niedobre, nieprawdziwe i brzydkie, chyba, że mogę je w
      jakiś sposób "naprawić".

      Pozdrawiam
      • Gość: Kulka Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 19:59
        kamfora napisał(a):

        >
        >
        >
        >
        > Ponieważ mogę siebie okreslić jako "wierząca" - odpowiem na Twoje pytania:
        >
        > Wszędzie, nie tylko w sieci, szukam tego co dobre, prawdziwe i piękne.
        >
        > Staram się omijać to co niedobre, nieprawdziwe i brzydkie, chyba, że mogę je w
        > jakiś sposób "naprawić".
        >
        > Pozdrawiam

        ...ale jesli omijam to nieznam, a jesli nieznam to skąd mogę wiedzieć czy mogę je
        naprawić?

        • kamfora Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 20:08
          Gość portalu: Kulka napisał(a):

          > ...ale jesli omijam to nieznam, a jesli nieznam to skąd mogę wiedzieć czy mogę
          > je
          > naprawić?

          To nie tak. Nie muszę poznać wszystkiego osobiście, żeby określić jako złe.
          Na przykład nie próbowałam narkotyków. Nie szukam kontaktów z narkomanami, bo
          nie czuję się Kotańskim. Ale gdyby mi się przydarzyło, że musiałabym stawić temu
          czoła - to, mam taką nadzieję - nie uciekłabym.
      • pastwa Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 20:04
        kamfora napisała:

        > Wszędzie, nie tylko w sieci, szukam tego co dobre, prawdziwe i piękne.
        > Staram się omijać to co niedobre, nieprawdziwe i brzydkie, chyba, że mogę je w
        > jakiś sposób "naprawić".

        Unikasz rzeczy nie prawdziwych, zatem oglądasz filmy i czytasz książki tylko
        dokumentalne ?
        Unikasz brzydoty,więc otaczasz się tylko ludźmi pięknymi ?
        • kamfora Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 20:13
          pastwa napisał(a):

          > Unikasz rzeczy nie prawdziwych, zatem oglądasz filmy i czytasz książki tylko
          > dokumentalne ?

          Kazde z nas ma chyba inną definicję prawdy, Pastwo.

          > Unikasz brzydoty,więc otaczasz się tylko ludźmi pięknymi ?

          I na dodatek, z definicją piękna jest podobnie ;-)
          Nie znam brzydkich ludzi.
          Znam natomiast pewne "dzieła" ludzi, niektóre z nich postrzegam
          jako "brzydkie" i omijam. Szerokim łukiem.
          • pastwa Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 20:19
            kamfora napisała:

            > Kazde z nas ma chyba inną definicję prawdy, Pastwo.

            Kiedy rzecz nie prawdziwa, nie musi oznaczać kłamstwa, ani też nie prawdy.



            • kamfora Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 20:22
              pastwa napisał(a):

              > Kiedy rzecz nie prawdziwa, nie musi oznaczać kłamstwa, ani też nie prawdy.

              A jakoś prościej? Bo nie rozumiem...
              • pastwa Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 20:32
                Kłamstwo w moim rozumieniu oznacza umyślne mówienie nie prawdy, natomiast
                mówienie nie prawdy z przeświadczeniem, że jest to prawda, nie jest jeszcze
                kłamstwem.Natomiast rzecz nie prawdziwa tym sie różni od wymienionych, że
                takowej realnie nie ma, bo została wymyślona.
                Przykład nie prawdy:
                Mówię komuś, że w danym filmie grał aktor X, bo tak mi się szczerze wydawało,
                ale na prawdę tym aktorem był Y.
                Przykład kłamstwa:
                Mówię przyjacielowi, że zrobiłem dla niego to, o co mnie prosił, mimo że
                doskonale wiem, że nawwet nie ruszyłem palcem w tej sprawie.
                Rzecz nie prawdziwa:
                Nasz własny wymysł, często spotykane w książkach fantastycznych różnego rodzaju
                smoki i strzygi itp.
                • kamfora Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 20:56
                  pastwa napisał(a):

                  > Przykład nie prawdy:
                  > Mówię komuś, że w danym filmie grał aktor X, bo tak mi się szczerze wydawało,
                  > ale na prawdę tym aktorem był Y.
                  A Ty ciągle o tych fimach ;-) Jakie znaczenie ma kto grał? Wazne, czy dobrze...

                  > Przykład kłamstwa:
                  > Mówię przyjacielowi, że zrobiłem dla niego to, o co mnie prosił, mimo że
                  > doskonale wiem, że nawwet nie ruszyłem palcem w tej sprawie.

                  Zgoda, ale trochę za mało.

                  > Rzecz nie prawdziwa:
                  > Nasz własny wymysł, często spotykane w książkach fantastycznych różnego rodzaju
                  > smoki i strzygi itp.

                  Nie ma zgody ;-) Verne wymyślał "rzeczy nie prawdziwe" według tej definicji,
                  a teraz wiele z tych rzeczy to "szczera prawda"...
                  A co do strzyg...
                  Dopóki wszyscy wiedzą, że to wytwory ludzkiej wyobraźni - wszystko jest ok.
                  Jeżeli natomiast ktoś usiłuje to wmówić innym jako "obowiązującą
                  i jedynie słuszną "prawdę" - to przestaje być ok.
                  • pastwa Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 12.05.02, 21:06
                    kamfora napisała:

                    > pastwa napisał:
                    >
                    > > Przykład nie prawdy:
                    > > Mówię komuś, że w danym filmie grał aktor X, bo tak mi się szczerze wydawa
                    > ło, ale na prawdę tym aktorem był Y.

                    > A Ty ciągle o tych fimach ;-) Jakie znaczenie ma kto grał? Wazne, czy dobrze...

                    Jakie znaczenie ? To po co całe to wariactwo oscarowe ?

                    > > Przykład kłamstwa:
                    > > Mówię przyjacielowi, że zrobiłem dla niego to, o co mnie prosił, mimo że
                    > > doskonale wiem, że nawwet nie ruszyłem palcem w tej sprawie.

                    > Zgoda, ale trochę za mało.
                    Mam kłamać dalej ?

                    > > Rzecz nie prawdziwa:
                    > > Nasz własny wymysł, często spotykane w książkach fantastycznych różnego ro
                    > dzaju smoki i strzygi itp.

                    > Nie ma zgody ;-) Verne wymyślał "rzeczy nie prawdziwe" według tej definicji,
                    > a teraz wiele z tych rzeczy to "szczera prawda"...

                    Przecież mówimy o chwili obecnej, w tamtych czasach to też były nie prawdziwe
                    rzeczy, choć "fantazje" Verna nie do końca się nadają jako kontr przykład, bowiem
                    ja mówię o fantazji nie tylko w rzeczywistości , ale i na papierze. Inaczej wiele
                    teorii udowodnionych już przez naukowców, ale nie zrealizowanych, byłoby
                    nieprawdziwymi rzeczami.

                    > A co do strzyg...
                    > Dopóki wszyscy wiedzą, że to wytwory ludzkiej wyobraźni - wszystko jest ok.
                    > Jeżeli natomiast ktoś usiłuje to wmówić innym jako "obowiązującą
                    > i jedynie słuszną "prawdę" - to przestaje być ok.

                    Kto Ci to wmawiał,pan Sapkowski ?

                    :-)

                    • Gość: Sławek Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 13.05.02, 03:04
                      Porzuciłem mój wątek na jeden dzień bo przebywałem z dala od komputera a tu
                      rozwinęła się dyskusja. Zadałem te pytania bo po przypadkowym przeczytaniu
                      modlitwy zastanowiłem się (krótko) czym ja się kieruję błądząc po sieci ? I
                      wyszło mi że tylko ciekawością. Potem zastanowiłem sie (dłużej) czy to dla
                      mnie bezpieczne i moralne świadomie oglądać czasem rzeczy złe ? I wyszło mi że
                      nie. Mając rozum i ugruntowany system wartości potrafię bezpiecznie przejrzeć
                      stronę dla terrorystów, stronę o uprawie narkotyków czy stronę XXX (jeśli
                      oczywiście są w jakiś sposób dla mnie ciekawe). Nie boję się że to co znajdę
                      na tych stronach zmieni jakoś diametralnie mój punkt widzenia na te sprawy. A
                      jeśli pozwoli mi spojrzeć na nie trochę inaczej albo dowiedzieć się czegoś
                      więcej to dobrze. Jeśli ogladając zło poznaję je lecz nie naśladuję go to
                      przecież zły nie jestem. Jeśli chodzi o prawdę to właśnie dzięki sieci w
                      wielu przypadkach mam okazję dowiedzieć się co jest prawdziwe bo przecież nie
                      mogę powiedzieć że to co wiem teraz to cała prawda i niczego już się w zyciu
                      nie dowiem. A piękno ? Tu jest najtrudniej o reguły. Często to co brzydkie
                      jest ciekawe a to co piękne jest złe. Tak więc stwierdziłem, że bezkresny
                      Internet straciłby dla mnie całą atrakcyjność gdybym miał sam siebie
                      ograniczać i cenurować treści które trafiają przed moje oczy. Byłoby szkoda
                      stracić rzeczy ciekawe nawet jeśli są złe, brzydkie albo nieprawdziwe. A że
                      wierzący nie jestem to i z poczuciem grzechu zmagać się nie muszę
                      (teoretycznie). Ale byłem ciekawy jak podchodzą do tego ci, którzy z grzechem
                      muszą się bardziej liczyć.
                      Pozdrawiam
                  • kwieto Re: Modlitwa przed wejsciem do Internetu 13.05.02, 08:29
                    Zeby nie bylo jak w ktoryms Garfieldzie, w ktorym John pokazuje Garfieldowi
                    album rodzinny:
                    - a to woj Maurycy, twierdzil, ze zostal porwany przez kosmitow
                    i dodaje:
                    - kosmici oczywiscie wszystkiemu zaprzeczali...


                    :"))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka