Dodaj do ulubionych

Niebieska Linia - potłuc o dupę

20.05.02, 11:35
Mój ojciec pije. Wraca do domu i robi awantury, straszy, że wszystkich
pozabija. Wiem, że tak dalej być nie może, bo on rujnuje moje życie.
Postanowiłam zacząć działać. W piątek wykręciłam numer Niebieskiej Linii, tej
dla ofiar przemocy i co? No właśnie i co? I się wkurzyłam, zdenerwowałam się
okropnie. W słuchawce usłyszałam głos bardzo młodej dziewczyny, prawdopodobnie
była w moim wieku, albo jeszcze młodsza. Odrazu nasunęło mi się pytanie, ile ma
pani lat? Ale darowałam sobie, bo przecież głos niczego nie przesądza. Po
krótce opisałam moją sytuację i poprosiłam o propozycje pomocy, o jakieś
telefony do instytucji. Pani udzielała mało oryginalnych, że tak się wyrażę
rad, typu kazała krzyczeć jak ojciec przyjdzie do domu i będzie groził, albo
uciekać do sąsiadów. Potem z trudem znalazła jakieś ośrodki, niestety żaden z
nich nie znajduje się w miejscu mojego zamieszkania i kazała w nich zasięgnąć
informacji. Podczas rozmowy odniosłam wrażenie, że nie ma najmniejszego pojęcia
o problemie alkoholowym, o tym jak pomóc dzwoniącej osobie. Jestem naprawdę
zła, zła, że w tak niepoważny sposób traktuje się ludzi. Dzisiaj, żeby znaleźć
pracę trzeba wykazać się umiejętnościami przewyższającymi często te, które
rzeczywiście potrzebne są w pracy. Więc jak to jest, że na ogólnodostępnej
linii dla ofiar przemocy telefon odbiera ktoś tak niedoświadczony. To chyba nie
jest odpowiedzialne!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: Niebieska Linia - potłuc o dupę IP: *.chello.pl 20.05.02, 13:33
      Yo rzeczywiście fatalne, że nie dała Ci żadnej konkretnej pomocy.Powinna
      wskazać konkretne miejsca pomocy i sposoby postępowania. Podejrzewam jednak, że
      przez telefon nie można za bardzo pomóc, chyba, że chodzi o kontakt kryzysowy
      (telefon zaufania), czy czysto informacyjny - z czegpo ta kobieta się nie
      wywiązała.
      Natomiast młody wiek nie musi dyskwalifikować pomagającego. Ja pracę
      terapeutyczną zaczęłam w wieku 23 lat (wyglądałam na 19) i często nie byłam
      tarktowana przez rodziny moich podopiecznych serio, dopóki nie zabrałam głosu
      czy nie zadziałałam w konkretny sposób.Wtedy uprzedzenia przechodziły :)
      Pozdrawiam Cię i jeśli chcesz, napisz, z jakiej jesteś miejsowości, postaram
      się znaleźć dla Ciebie odpowiednie adresy. Wspaniale, że podjełaś walkę o
      siebie. Trzymam kciuki :)
    • Gość: fnoll Przychodnie - potłuc o dupę IP: *.bydgoska.krakow.pl 26.05.02, 10:26
      poszedlem ostatnio do lekarki (niemlodej) z kaszlaca uporczywie corka, lekarka
      zajrzala w gardlo i osluchala, i wyrazila swa postawa jak i wypowiedzia pewna
      dezorientacje - zadnych typowych objawow grypy, anginy, zapalenia oskrzeli
      etc. nie stwierdzila, widac bylo, ze nie bardzo wie, co z tym fantem zrobic;
      pogrzebala w reklamowkach lekow zalegajacych na jej biurku, pozostawionych tam
      przez "sympatycznych wciskaczy lekow" majacych obecnie niebagatelny wplyw na
      decyzje o leczeniu, i nagle sie rozpromienila - wydobywszy jedna z reklamowek
      powiedziala "o! to mozemy zapisac"

      przyznam, ze nie kupilem tego

      coz, nobody's perfect :/

      w otoczeniu z lekka dyletanckim wlasny rozum, to naprawde skarb :)))
    • Gość: smok Re: Niebieska Linia - potłuc o dupę IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 26.05.02, 11:27
      mozesz udać sie po pomoc do prokuratora.czasem się wzywa na rozmowy
      dyscyplinujące.najczęściej gościu pije dalej,ale bywa ze powściąga swoją
      agresję.to oczywiście dośc doraźne rozwiazanie.systemowe trzeba chyba znaleźć
      samemu.metody sa rózne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka