Dodaj do ulubionych

jestem w ciąży z żonatym facetem... co dalej?

    • ta_trzecia Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. 12.01.05, 17:58
      Przykro mi, że zdarzyło Ci się w życiu tak, że Twój mąż (partner) płaci
      alimenty na swoje dziecko z inną kobietą. Bo nie sądzę, żeby ktokolwiek był w
      stanie sączyć aż tyle jadu, gdyby nie dotykało go coś osobiście. Nie wiem jakie
      u Ciebie są relacje, ale wiedz jedno - ja niczego jeszcze nie żądam od niego,
      ani od jego żony (stać mnie na to szczęście).
      • zraniony Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. 12.01.05, 18:00
        nie przejmuj się ta-trzecia
      • maxwellka Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. 12.01.05, 18:03
        Ale i stać cię na rujnowanie cudzego szczęścia. Postawiłaś go przed faktem, a
        może on nie chciał tego dziecka, podjełaś decyzję z wszystkich.

        PS Jesteś tzrecia, żona (w domyśle) pierwsza, Kim jest druga?
        • ta_trzecia Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. 12.01.05, 18:10
          a nie przyszło nikomu do głowy, że to on mnie postawił przed faktem? Bo na
          przykład miał... uważać?
          • Gość: misia Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. IP: *.wrzeszcz.net / *.wrzeszcz.net 12.01.05, 18:11
            Wydaje mi sie, ze jak kobieta nie chce dziecka to ich nie ma...
          • maxwellka Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. 12.01.05, 18:11
            Ale widzę, że poczucie humoru cię nie opuściło. Dziewczyno, ile ty masz lat?
          • Gość: rajchętka Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 11:24
            No dobrze ta_trzecia. Wpadłaś. Nie ważne kto zawinił. Zawinił? Nie! Masz
            wreszcie coś swojego - dziecko. Bo przecież nie jej mężą. Musisz dać mu wybór
            kogo wybiera, Was czy ją. Bez względu na wszystko, to na pewno musi płacić na
            dziecko. W końcu jest jego. Życzę więc powodzenia na nowej drodze życia! Ale
            teraz już bedziesz bardziej uważać na żonatych i ciążę?....
      • witch-witch Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. 12.01.05, 18:29
        ta_trzecia napisała:

        > Przykro mi, że zdarzyło Ci się w życiu tak, że Twój mąż (partner) płaci

        A NIECH CI NIE BĘDZIE PRZYKRO Z POWODU,KTÓRY NIE ZAISTNIAŁ NIGDY. MÓJ MAZ MA
        DWOJE DZIECI ZE MNĄ I NIE MA INNYCH DZIECI POZA NIMI. CHOĆ BARDZO CHCIAŁ MIEĆ
        WIĘCEJ TO JEDNAK ZDECYDOWAŁAM SIĘ TYLKO NA DWOJE. ON MUSIAŁ ZAAKCEPTOWAC TO CO
        POSTANOWIŁAM
        > alimenty na swoje dziecko z inną kobietą. Bo nie sądzę, żeby ktokolwiek był w
        > stanie sączyć aż tyle jadu, gdyby nie dotykało go coś osobiście. Nie wiem
        jakie
        > JA TYLKO NA ZIMNO STWIERDZAM FAKTY I WIDOCZNIE TY TO ODBIERASZ JAKO JAD.
        KAŻDE ODMIENNE ZDANIE KTÓRE NIE WCHODZI W TWÓJ KODEKS MORALNY PRZYJMUJESZ JAKO
        WROGIE.
        > u Ciebie są relacje, ale wiedz jedno - ja niczego jeszcze nie żądam od niego,
        > ani od jego żony (stać mnie na to szczęście).

        NICZEGO NIE ŻĄDASZ? ALE JEGO DZIECKO CHCESZ RODZIC? NAPEWNO NICZEGO IM NIE
        ZABIERASZ? Każde dziecko potrzebuje ojca a nie tylko matki.A nie jest to egoizm
        i samolubstwo pakować sie do wyra żonatemu chłopu i rodzic mu dziecko, ktorego
        nigdy nie chciał? Piękny to czyn? Teraz już bedę złośliwa: mam nadzieję, że ten
        paskudny czyn którego się dopuściłaś odwróci się przeciwko tobie. Wtedy
        nauczysz się szacunku dla ludzi i zycia innych kobiet.

        Bo jeszcze nie wiesz kogo rodzisz i co ci z tego wyrośnie!
        • ta_trzecia jakie nie będzie...do witch-witch 12.01.05, 18:40
          mam nadzieję, że nie będzie takie jak Ty
          • witch-witch Re: jakie nie będzie...do witch-witch 12.01.05, 18:49
            ta_trzecia napisała:

            > mam nadzieję, że nie będzie takie jak Ty
            ......
            hahahah)))) to ci gwarantuję, że nie bedzie takie jak ja, ale napewno będzie
            takie jak ty i w tym caly dramat!
          • thistle Re: jakie nie będzie...do witch-witch 12.01.05, 19:31
            Nie przejmuj się podwójną wiedźmą, nie wolno Ci się teraz denerwować;)
            Powiedz mu -
            ma prawo o tym wiedzieć, jeśli nie potrzebujesz pomocy materialnej i ma Cię kto
            wspierać w czasie ciazy, mozesz to zrobić już po urodzeniu dziecka - wydaje mi
            się, ze ma do tego prawo. Czy powiedziec o tym żonie, to już on powinien
            zadecydowac - kobieta nie jest niczemu winna, nie ma jej co karać. Dylematy i
            kłopoty wynikające z wychowywania dziecka zonatego faceta będą (moimzdaniem)
            wystarczającą pokutą (?)moze lepiej konsekwencją jego zdrady i Twojego zwiazku
            z żonatym mężczyzną. Nie słuchaj tych namawiających cię na aborcję, to dość
            dziwna nadgorliwosć w naprawianiu świata. Za dużo matek rodzi nie chcac
            dziecka, niech się to urodzi chciane i kochane przez Ciebie :)
            Najlepszego :)
            • maxwellka Re: jakie nie będzie...do witch-witch 12.01.05, 21:21
              Może i stac cię na szczęście, ale pamiętaj, że nie buduje się swojego szczęścia
              na cudzym nieszczęściu.
              • alfika Re: makswelka :))) 13.01.05, 08:10
                wyjaśnij mi proszę, jeśli umiesz, co nazywasz tutaj szczęściem?
          • Gość: moose do tej_trzeciej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 23:37

            Nie daj się zatruć tym bezsensownym jadem.

            Naprawdę nie Ty trujesz się tym jadem. On zatruwa tak naprawdę - te, które go
            produkują....

            Możliwe, że od tej pory będziesz zdana sama na siebie- możliwe,że nie będziesz
            mogła liczyć na pomoc ojca dziecka..chyba musisz się na taką ewentualność
            przygotować.

            Ale też spotka Cię niepowtarzalne- danie życia nowej istocie. I wszystko co
            się z tym cudem łączy. To potężne źródło siły.. której Ci bardzo życzę.

            • Gość: m. Re: do tej_trzeciej IP: *.wrzeszcz.net / *.wrzeszcz.net 13.01.05, 00:02
              Tego samego życzyłabyś gdyby cała sprawa okazała sie, ze dotyczy twojego meza?
        • Gość: Kaja Re: Re No pewnie to żona będzie płaciła almenty.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 17:04
          witch, skad w Tobie tyle zlosci?
    • Gość: koko Re: jestem w ciąży z żonatym facetem... co dalej? IP: *.autocom.pl 13.01.05, 10:21
      Oczywiście facetowi musisz powiedzieć, że będzie ojcem. On sam musi zawiadomić
      własną żonę.
      Ale muszę dodać, że wykazałaś się straszną beztroską: sypiałaś z żonatym i nie
      zabezpieczyłaś się? Czy opory przed antykoncepcją natury religijnej? Taka jesteś
      porządna, że żonaty cacy a pastylki be?
      No i wiedz, że to straszna tragedia dla żony. Ty będziesz tą, która urodzi jego
      PIERWSZE dziecko. I nic tego nie zmieni. Nawet jeśli będzie miała z nim piątkę
      własnych.
      I fakycznie- jeśli mu wybaczy i zostanie z nim - ona będzie płacić za Twoją
      głupotę finansowo i emocjonalnie do końca życia ( bo mąż będzie płacił za własną).
    • bandyta1 Re: Dlaczego debil rodzi debila? 13.01.05, 17:20
      Wcale nie dziwi mnie reakcja ludzi, ktorzy sa po prostu oburzeni twoim
      zachowaniem. Takie zachowanie wzbudza zlosc.Bo czego chcesz od ludzi? Ze cie
      popra i powiedza ze jestes wspaniala? Tobie brak wyrzutow sumienia i dystansu
      do siebie. Zyjesz jak male dziecko na swoich instynktach i egoizmie, ktorymi
      nie umiesz kierowac. Twoje dziecko bedzie takie jak ty, bez kontroli impulsow,
      bez zasad w zyciu, byle ono i zadnego wspolczucia dla drugich ludzi.Zobaczysz
      ze da ci po dupie!
      • vielonick no wlasnie dlaczego 13.01.05, 17:26
        hm, a jakim Ty byles dzieckiem...?

        bo wspolczucie i zrozumienie az bije z tego postu
    • julimartina Re: jestem w ciąży z żonatym facetem... co dalej? 18.01.05, 17:32
      Halo, jestes tam? moge do Ciebie napisac mail na jakis adres? tez jestem "ta
      trzecia"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka