30.01.05, 21:50
tak bardzo mamy wpojone ze dzieci wychowuja kobiety.A co dzieje sie gdy
kobieta umiera?

Czy naprawde mezczyzni nie umieja zajmowac sie dziecmi. Ja obserwuje ze
dzieci pozostawione z ojcem,robia sie jakby bardziej samodzielne.
Nie rozpieszczaja ich tak jak my.Moze my nie dajemy szansy panom?
Obserwuj wątek
    • robert78 Re: ojcostwo 30.01.05, 21:51

      Co to w ogóle za pomysł żeby 6-letnim mężczyzną zajmowała się kobieta?:)
      • alicja-ciekawska Re: ojcostwo 30.01.05, 22:03
        robert78 napisał:

        >
        > Co to w ogóle za pomysł żeby 6-letnim mężczyzną zajmowała się kobieta?:)

        6-cio letni mezczyzna myje sie sam,/bo pewnie tobie o to chodzi/
        ale ugotowac sobie nie umie i jeszcze Ktos mu do tego /m.innymi/ potrzebny.
        • procesor Re: ojcostwo 30.01.05, 22:17
          No to w czym problem? Matki ni ema to mu 6-latkowi tata ugotuje.

          Ja swojej nie rozpieszczam specjanie mocno. Zachowuje doze zdrowego egoizmu (u
          siebie).

          A z mojego doświadczenia że rozpieszczają raczej ojcowie i dziadkowie.
          Zwłaszcza córki. :))
          • alicja-ciekawska Re: ojcostwo 30.01.05, 22:22
            procesor napisała:

            > No to w czym problem? Matki ni ema to mu 6-latkowi tata ugotuje.
            >
            > Ja swojej nie rozpieszczam specjanie mocno. Zachowuje doze zdrowego egoizmu
            (u
            > siebie).
            >
            > A z mojego doświadczenia że rozpieszczają raczej ojcowie i dziadkowie.
            > Zwłaszcza córki. :))

            a co zaobserwowalas u innych?

            • procesor Re: ojcostwo 30.01.05, 22:34
              alicja-ciekawska napisała:
              > a co zaobserwowalas u innych?

              Szczerze?
              Dokładnie to samo.
              Dziadkowie w sporej części są tymi od rozpuszczania - choć oczywiście sa tacy
              co nie przyjmuja do wiadomości że sa dziadkami bo "oni sa jeszcze młodzi" i nie
              w samk im takie postarzanie.
              Ale regułą jest to że matki synów hołubia - a ojcowie córeczki.
              Konkurencja?
              Być może.

              Dobranoc
              • alicja-ciekawska Re: ojcostwo 30.01.05, 22:36
                procesor napisała:

                > alicja-ciekawska napisała:
                > > a co zaobserwowalas u innych?
                >
                > Szczerze?
                > Dokładnie to samo.
                > Dziadkowie w sporej części są tymi od rozpuszczania - choć oczywiście sa tacy
                > co nie przyjmuja do wiadomości że sa dziadkami bo "oni sa jeszcze młodzi" i
                nie
                >
                > w samk im takie postarzanie.
                > Ale regułą jest to że matki synów hołubia - a ojcowie córeczki.
                > Konkurencja?
                > Być może.
                >
                > Dobranoc

                dzieki ,dobranoc
                alicja -mamusina-coreczka
    • hubkulik Re: ojcostwo 30.01.05, 23:09
      Ojciec moze wniesc swoj duzy wklad w wychowywanie dziecka. Zwaz jednak na to,
      ze to nie on urodzil, nie to cialo jako swa pierwotna kolebke pamieta dziecko
      jako pierwsze.

      Pozdrawiam Hubert
      • alicja-ciekawska Re: ojcostwo 30.01.05, 23:12
        hubkulik napisał:

        > Ojciec moze wniesc swoj duzy wklad w wychowywanie dziecka. Zwaz jednak na to,
        > ze to nie on urodzil, nie to cialo jako swa pierwotna kolebke pamieta dziecko
        > jako pierwsze.
        >
        > Pozdrawiam Hubert
        Witanko Hubciu!
        a czy mezczyzna po smierci matki moglby samodzielnie wychowac dzieci?
        czy te dzieci bylyby bardziej samodzielne w zyciu?
        • hubkulik Re: ojcostwo 30.01.05, 23:19
          > a czy mezczyzna po smierci matki moglby samodzielnie wychowac dzieci?

          Moze. Czemu nie. Tylko ze przypuszczam ze dziecku bedzie brakowac czegos.
          Szczegolnie jak porowna swoja sytuacje z tym jak maja inne dzieci. Znaczenie
          tez ma min. w jakim wieku jest dziecko i jakiej plci.

          > czy te dzieci bylyby bardziej samodzielne w zyciu?

          Nie wiem tego. Choc mysle ze moze to wplynac na pewne trudnosci w tworzeniu w
          przyszlosci zwiazkow milosci przez to dziecko.

          Pozdrawiam Hubert
    • oleena Re: ojcostwo 31.01.05, 21:58
      alicjo, są tacy faceci, co umieją zajmować się swoimi dziećmi, uwierz

      tacy faceci przysyłają sms-a: "własnie lepię pokemony z plasteliny" i potrafią
      godzinami opowiadać o swoim dziecku
      • alicja-ciekawska Re: ojcostwo 31.01.05, 22:00
        oleena napisała:

        > alicjo, są tacy faceci, co umieją zajmować się swoimi dziećmi, uwierz
        >
        > tacy faceci przysyłają sms-a: "własnie lepię pokemony z plasteliny" i potrafią
        > godzinami opowiadać o swoim dziecku

        Oleenko,ja wlasnie mam takie podejzenia ze oni umieja i moga.
        Tylko tradycja ,opinia spoleczna i inne bariery uniemozliwiaja im to.
        • oleena Re: ojcostwo 31.01.05, 22:03
          a ja mam wrażenie, ze główną barierą jesteśmy czasem my- kobiety
          • alicja-ciekawska Re: ojcostwo 31.01.05, 22:09
            mozliwe ,my w dziecku widzimy nieporadna osobke .Nawet wtedy gdy juz jest
            dorosla.
            • oleena Re: ojcostwo 31.01.05, 22:21
              właśnie
              a poza tym ileż to kobiet chce udowodnić światu, że ich dziecko kocha tylko je;
              nawet jeśli to dziecko jest już dorosłe albo gdy tak naprawdę jest wnuczkiem

              • alicja-ciekawska Re: ojcostwo 31.01.05, 22:34
                oleena napisała:

                > właśnie
                > a poza tym ileż to kobiet chce udowodnić światu, że ich dziecko kocha tylko
                je;
                > nawet jeśli to dziecko jest już dorosłe albo gdy tak naprawdę jest wnuczkiem
                >
                tak, jakbysmy bronily sie przed tym ze mezczyzna tez dalby sobie z tym rade.
                Moze lepiej niz my?
                Ale mnie sie wydaje ze zblizaja sie czasy.Gdzie nie bedzie w tym nic dziwnego
                ze mezczyzna ;prowadzi dom,opiekuje sie dziecmi?
                • oleena Re: ojcostwo 31.01.05, 22:41
                  myślę, że już nadeszły takie czasy
                  całkiem niedawno wstydem dla feceta było wyjść z dzieckiem w wózku na spacer- a
                  teraz dumni tatusiowie pokazują się chętnie z wózkami itd itp
                  jeszcze całkiem niedawno nikt nie przyznałby się, że kąpie swoje dziecko albo że
                  lepi pokemona z plasteliny :)

                  ani matka ani ojciec nie są lepsi- są inni i dopełniają się i tyle :)

        • procesor Re: ojcostwo 01.02.05, 14:16
          alicja-ciekawska napisała:
          > Oleenko,ja wlasnie mam takie podejzenia ze oni umieja i moga.
          > Tylko tradycja ,opinia spoleczna i inne bariery uniemozliwiaja im to.

          A ja mam wrażenie że nie tradycja, nie opinia i nie inne bariery.

          Tylko normalne rzetelne wygodnictwo.
          Skoro moga sie zasłonić tradycją, zmęczeniem i innymi duperelami - to
          wykorzystuja to i juz.

          Nie wszyscy na szczęście.
      • paco_lopez Re: ojcostwo 01.02.05, 15:11
        Jest cos u mnie takiego, że owszem opowiadam o swym dziecku, ale kontroluje to,
        bo widze często jak ludzie przesadzaja z egzaltacja nad swoim młodym. Moze to i
        naturalne, ale mnie taki wylew nie grozi. Do tego stopnia, ze jak zauwazyłem
        nie tarmosze ze soba zdjec, ani nie ustawiam ołtarzyków w miejscu swojej pracy.
        Chyba w takim razie nie chodzi o zewnętrzny pokaz miłosci do swego dziecka. To
        wszystko siedzi w relacji miedzy mną a młodym. Jemu to pasuje. To widać.
        Zajmowanie sie dzieckiem w sensie roboty przy nim jak przy niepełnosprawnym dla
        nikogo nie musi byc przyjemne, to zwykły obowiazek opiekuna i jest rzeczywiscie
        irytujace, ze to samo gó.. ojcu śmierdzi aż go osłabia, a matce powinno
        pachnieć? Zwykła przyzwoitosc nakazywałaby porówno brac na siebie obowiazki.
        Zwykłe lenistwo i cwaniakowatośc pozwala najcześciej ojcom wyślizgac sie z tego.
    • vielonick Re: ojcostwo 31.01.05, 23:00
      sa mezczyzni, ktorzy sami rezygnuja z tej szansy
      a sa tacy, ktorzy chca i umieja z niej korzystac

      duza role gra tutaj srodowisko i stereotypy
      podzial na zajecia 'meskie' i 'damskie'
      niewatpliwie dziecku jest najlepiej w dobrej pelnej rodzine

      a tu ciekawy artykul do poczytania:

      kobieta.gazeta.pl/wysokie_obcasy/1,53668,2504808.html
      • luty10 Re: ojcostwo 31.01.05, 23:12
        :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka