Dodaj do ulubionych

single,związki...

02.02.05, 16:12
Czuję się dziwnie.Patrzę dookoła i widze tyle singli...Dlaczego teraz tylu
ludzi nie potrafi stworzyć normalnego związku? Boimy się zaangażowania?
Chcemy a boimy się? Chcemy szybkiego seksu, ale potem nie mieć do czynienia z
tą osobą? I szukamy dalej? Ciekawe czy ktoś pokusił się o wyjasnienie tego
stau rzeczy...
Obserwuj wątek
    • hubkulik Re: single,związki... 02.02.05, 16:24
      Juz nam nikt nie kaze sie zenic i nie wybiera dla nas partnerow.
      Podobnie z praca. Trzeba samemu szukac. Nic Ci na tacy nie poloza.
      Niby rodzi sie poczucie braku czy nawet okresowa depresja (kryzys), ale
      rozwojowo jest to sytuacja bardzo dobra, ktorej nie bylo moze nawet od tysiecy
      lat (jesli w ogole byla).
      Mozemy sami siebie poznac, a potem sami decydowac co chcemy i z kim chcemy.
      Jest to szansa na to, by miec wlasne zycie i wspoltworzyc je z innymi, ktorzy
      tez maja swoje zycie.
      Zyjemy w bardzo korzystnych czasach. Taka gratka nie zdarza sie codzien.

      Pozdrawiam Hubert
      • annique1 Re: single,związki... 02.02.05, 16:26
        Rzeczywiście jest to inne spojrzenie:) Gdyby nie pojawiały się te okresowe
        kryzysy- byłoby super...Ale człowiek- istota społeczna i żyć z kimś
        potrzebuje....
        • hubkulik Re: single,związki... 02.02.05, 16:30
          Z tego co mnie uczyli, to jak jest rozwoj, to musi byc tez kryzys. Bo trzeba
          przekroczyc to, co bylo do tej pory. Jak rozwoj, to zmiana, cos nowego. Wzwyz.

          Pozdrawiam Hubert
      • madzia69 Re: single,związki... 02.02.05, 16:33
        sluchajcie ale ta wiedza na temat samego siebie moze byc przerazajaca ;))
        czyz nielepiej nieswiadomym byc?
        • hubkulik Re: single,związki... 02.02.05, 16:40
          Rozwoj to swiadomosc. Coraz wiecej swiatla, coraz mniej ciemnosci. A
          powstrzymywanie naturalnego biegu ewolucji i wypieranie problemow rodzi
          symptomy, czyli cierpienie. Poddanie sie biegowi ewolucji bywa natomiast
          ekstatyczne, a poprzez swoja moc rozjasniania (wiecej informacji) emanuje
          swiatlem na otoczenie, czyli jest cenne z puntku widzenia calosci i rozwoju
          szerszych systemow.

          Pozdrawiam Hubert
    • madzia69 Re: single,związki... 02.02.05, 16:32
      tak dlaczego zmieniamy jeszcze dobre auta na coraz to nowsze?
      dlaczego nie ma samochodu ktory satysfakcjonowalby nas pod kazdym wzgledem?

      • hubkulik Re: single,związki... 02.02.05, 16:33
        Ewolucja. Rozne jej galezie.

        Pozdrawiam Hubert
        • madzia69 Re: single,związki... 02.02.05, 16:35
          przestalismi ewoluowac juz dawno
          rozwoj medycyny, genetyki doprowadzila do tego
          przedluzamy zycie slabszych osobnikow ktore powinny zginac a one dalej
          przekazuja slabe geny...
          przestalismy ewoluowac...
          • hubkulik Re: single,związki... 02.02.05, 16:46
            Nie mnie decydowac kto powinien ginac i kiedy. Mozna przedluzyc zycie. Mozna
            tez przedluzyc orgazm. Nie wydaje mi sie, zeby to musialo byc sprzeczne z
            naturalnym biegiem rzeczy. Bieg ten powoduje rzeczy wciaz nowe i zaskakujace.
            Nie musimy tego ograniczac. Mnie sie wydaje, ze granica jest tylko wyobraznia.
            Reszta moze sie w ktoryms ze swiatow (obszarow istnienia) zmaterializowac.

            Pozdrawiam Hubert
        • annique1 Re: single,związki... 02.02.05, 16:36
          Tak naprawdę nie wiem czy można nazwać to ewolucją,mi raczej kojarzy się z
          utratą czegoś...utratą prawdziwych uczuć, nie tylko miłosci, ale całej otoczki
          zaangażowania- opiekunczości, czułości. Jest:staranie się, szybki seks i ma się
          gdzies co z tą 2 osobą...czasem przypadkowy sms dla fasonu:(
          • hubkulik Re: single,związki... 02.02.05, 16:47
            Moze to po prostu sprzecznosc interesow dwu wolnych istot?
            • annique1 Re: single,związki... 02.02.05, 16:52
              No własnie- dlaczego trzeba o tym pisać w kategoriach "interesu"?...
              • hubkulik Re: single,związki... 02.02.05, 16:54
                Dlatego ze kazdy w ktoras tam strone ciagnie (jak te galezie). Warto rozpoznac
                czy w ta sama strone czy jednak w inna.

                Pozdrawiam Hubert
      • sweetnighter Re: single,związki... 02.02.05, 20:50
        o wyjasnienie tej tajemnicy zwroc sie madziu do specow od reklamy
    • annique1 Re: single,związki... 02.02.05, 16:56
      Fakt niektórzy cofają się w rozwoju ;-)
      • annique1 Re: single,związki... 02.02.05, 17:00
        Zastanawiam się czy nie warto się szybko przespać facetem, po po tym fakcie
        wiadomo na czym się stoi...
        • procesor Re: single,związki... 02.02.05, 21:29
          annique1 napisała:
          > Zastanawiam się czy nie warto się szybko przespać facetem, po po tym fakcie
          > wiadomo na czym się stoi...

          :)
          Śmiech to zdrowie - dziękuję.
    • tomfa Re: single,związki... 02.02.05, 21:46
      Z tego co mnie uczyli, to jak jest rozwoj, to musi byc tez kryzys. Bo trzeba
      przekroczyc to, co bylo do tej pory. Jak rozwoj, to zmiana, cos nowego. Wzwyz.

      Pozdrawiam Hubert

      To takie proste ale mnie olśniło, poważnie.
      Teraz jestem zdecydowana na pewne kroki, wielkie dzięki.
      Stanie się singlem, wcale nie zaprzecza rozwojowi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka