Gość: Andrzej
IP: *.unl.edu
29.05.02, 17:10
ale nie placze z tego powodu i nie prosze o rade, co robic z tym fantem.
Jestem szczesliwy z tego powodu. Jest kilka zajec, ktore wypelniaja mi czas
po brzegi, kocham je i moglbym tak bez konca. Nie kazcie mi tylko lapac za
mlotek, isc do pracy, i szukac czegos do roboty. Uwielbiam szpiegowac sufit,
isc bez celu przed siebie, siedziec na fotelu i spogladac za okno, w
szczegolnosci jak pada snieg lub deszcz. Pisalem to juz gdzies indziej, ze
uwielbialem te dnie w ktorych wyrzucano mnie z pracy, szkoly czy uczelni.
Powiew wolnosci byl dla mnie zawsze najwazniejszy i odczuwalem zawsze ulge,
gdy zdalem sobie sprawe, ze ja moge teraz udac sie gdzie dusza zapragnie,
gdy inni musieli zginac swoj fizyczny badz mentalny kark bog jeden wie po co.
Pozdro, Andrzej.