Dodaj do ulubionych

bezinteresowna życzliwość

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.06.02, 12:54
Cicho jakoś na forum.
Kondycja wszystkim spada?
"Okruchy dobra" mocno speczniały - więc może znów ku pokrzepieniu serc
zaczniemy wpisywać objawy życzliwości jakie nas od innych spotkały?

Zamiast czepiac się słówek - pousmiechajmu sie do siebie!
;-)))
Obserwuj wątek
    • proo Re: bezinteresowna życzliwość 06.06.02, 13:03
      inko ,
      prawie jednocześnie z Tobą .. mnie dopadło!
      Cisza.

      I mój kot mnie pogryzł z rana , bo śpiesząc się do pracy
      nie podrapciałam go jak należy .. , nie zdążyłam wypić kawy ..
      fecet mnie wkurzył na światłach ...
      ...ani jednego okrucha nie znajduję! I ta cisza na Forum! buuuuuuu..
      eeeech!

      przepraszam..
      proo
    • vicca jaskółki 06.06.02, 13:38
      monotematycznie, ale...
      "moje" jaskółki skończyły budować swoje fortece i teraz rozpoczęly etap
      świergotania - popiskują, czochrają się, gładzą dziobkami i czekają na dzieci.
      Piekna sceneria :)

      Pozdrawiam ciepło smutasy!
      Vicca
      • pollyanna Re: jaskółki 06.06.02, 13:51
        vicca napisał(a):

        > monotematycznie, ale...
        > "moje" jaskółki skończyły budować swoje fortece i teraz rozpoczęly etap
        > świergotania - popiskują, czochrają się, gładzą dziobkami i czekają na dzieci.
        > Piekna sceneria :)
        >
        > Vicca

        A na moim tarasie gołębie odchowały już młode i zostawiły zapaskudzoną podłogę...
        Sceneria już nie tak piekna jak jaskółcza :-)))
        • proo Re: jaskółki 06.06.02, 13:56
          Po Waszych postach , po wpisie Kwieto ..
          znalazłam okruch!
          Usłyszałam pippiliptanie wróbelków nad moim oknem ,
          zobaczyłam wiciokrzew wspinający się po murze ...
          kawa wypita i humorek lepszy.
          Tylko ten kot .. zagłaskam go w domu!

          proo
          • Gość: Melba Re: jaskółki IP: *.chello.pl 06.06.02, 14:24
            A ja mam dół, taki do dołu...:(
            • Gość: inka_s Nocka IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.06.02, 23:14
              Dzień prawie zakończony.
              Mało dzis tych miłych chwil mieliscie?
              Wieczorkiem spojrzałam w niebo - chmury zaciagnęły niebo. Niby szare - ale w
              jakich ładnych odcieniach!
              A wiatr jaki miły - głaskał po twarzy. Życzliwie i bezinteresownie!

              Kolorowych snów tym co spać idą.
    • roseanne okruchy i okruszki 06.06.02, 23:21
      jutro caly dzien z dziecmi.
      Najpierw wycieczka z klasa Ulki, wieczorem festyn szkolny.
      Przynajmniej dzieci sie ciesza.

      A dla usmiechu
      --------------------------------------------------------------------------------
      Przezabawnie wyglada zasypiajace kocie, ktore upiera sie przy siedzacej
      postawie. Pod lampa - bo grzeje.
      Siedzi i mruczy, z zadowolenia przymyka oczy i przykimuje. I nagle traci
      rownowaga , lepek jaj leci w bok lub w tyl. Przebudza sie , poprawia - co by
      siedziec rowno i od poczatku to samo. Nie wpadla jeszcze na to ,co by sie
      normalnie polozyc.


      to o Kici, tylko pisalam gdzies indziej
    • kwieto Re: bezinteresowna życzliwość 07.06.02, 02:26
      Bardzo sympatyczne wieczorne spotkanie, ktore mi sie bardzo przydalo, a i w
      dzien pojawily sie ciekawe perspektywy na przyszlosc :")
      • proo Re: bezinteresowna życzliwość 07.06.02, 07:11
        Odpowiednio wygłaskałam kotka i dziś mnie nie pogryzł! :-)
        Wybłocił mi pościel .. ale to nic nie znaczący szczegół!
        A co się namruczał?! O la la!
        Ludzie się uśmiechają , kawa dymi ... ech! Piękne jest życie!
        proo
        • proo Re: bezinteresowna życzliwość 08.06.02, 17:13
          Jakoś mało tych okruchów!
          Dzisiaj - żadnego , bo nikt się nie wpisał.
          Ja ich też nie znajduję .. choć kotek wygłaskany odpowiednio :-))
          proo
          • iwa.ja Re: bezinteresowna życzliwość 08.06.02, 17:18
            Umyłam głowę. Byłam dwa razy na spacerze z piesiem. Przestało padać. Ugotowałam
            na zapas, więc jutro z dala od kuchni. Dawno oczekiwana wena powoli wraca i
            mogę pisać kolejny kwit. Ileż tu fajnych okruchów!!!!!
            • proo Re: bezinteresowna życzliwość 08.06.02, 17:22
              Uf!
              Iwo , już mi lepiej po Twoim wpisie :-))))
              I to był mój okruch nr 1.

              pozdrawiam Cię serdecznie
              proo
              • Gość: Melba Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.chello.pl 08.06.02, 17:24
                Sieknęliśmy z tatem sałatkę warzywkową i dobrze jest :)
    • Gość: Aga Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.MAN.atcom.net.pl 08.06.02, 17:27
      Poszłam dziś za kolegę na wykłady, bo on bidaczek ma dyżur w szpitalu, a potem
      zjadłam przepysznego kebaba
      • proo Re: bezinteresowna życzliwość 08.06.02, 17:31
        ... się sypie jak z worka ... ;-))
        Melbo smacznego!
        Pójdę , sypnę jakimi okruchami ..

        proo
        • Gość: Melba Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.chello.pl 08.06.02, 17:36
          Dzieki proo, kota głasknij. A może czat? Jak zwykle - gazetowy "przyjaciele".
          Zapraszam.
          • proo Re: bezinteresowna życzliwość 08.06.02, 17:48
            Kota głasknę , na czat idę ...
            Chciałam wysypać parę okruchów ..
            a w swojej skrzynce znalazłam taaaaaaaki piękny okruszek! ;-)

            proo
    • re_ne Re: bezinteresowna życzliwość 08.06.02, 17:58
      A ja mialem dzis 2 bardzo ciekawe przezycia! :))

      1)Bylem na prezentacji najnowszego modelu Mazda 6, fantastyczna bryczka!!! duzo
      elektroniki, sportowa sylwetka, posiedzialem troche w srodku - bardzo przyjemna
      byla to chwila!!!!

      2)Nieco pozniej wychodzac z marketu, podeszla do mnie starsza kobieta, i ni
      stad ni zowad mowi do mnie ze jakos tak z oczu dobrze mi patrzy, zdziwiony
      mysle sobie czego ta dusza ode mnie pragnie? A ona mowi ze ma dla mnie
      truskaweczki - prosto z dzialeczki, i to niczym nie pryskane! Ma ogrodek,
      bardzo obrodzily, jest sama i chcialaby sie tym z kims podzielic!
      Czy to nie mile???? Bardzo!!! A bylo tego az 7kg!!!
      Uffff! I teraz mam dopiero problem, domownicy tylko troszeczke bo
      przewrazliwieni czy jak to sie raczej mowi uczuleni, wiec rozdaje dalej!!!
      ...i dla Was tak jak moge - wirtualnie! :)))
      Brac poki swiezutkie!!! ***************************************************

      hej!
      Rene

      • re_ne Re: bezinteresowna życzliwość 08.06.02, 18:03
        dodam jeszcze ze sa juz umyte, i to pod biezaca woda!!! :))

        R.
        • Gość: Melba Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.chello.pl 08.06.02, 18:20
          Pyszne, dzięki :)
          • Gość: robert Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.cyberia.com.pl 08.06.02, 20:16
            mój przyjaciel pracuje w firmie zajmującej się zakładaniem telewizji kablowej.
            Dostał zlecenie gdzieś na pradze. Pomyłkowo trafił do mieszkania samotnej
            starszej i schorowanej kobiety. Ona nie ma nikogo,jest biedna,sama bez rodziny.
            Zaczęli o czymś rozmawiać. Teraz on jej pomaga, przyjeżdża , robi zakupy,zawozi
            do szpitala , dzwoni.

            Podziwam takich luidzi. Cieszę się że mam takiego przyjaciela. W obecnym
            świecie wszystko opiera się na forsie. Często przypadki powodują zadziwiajace
            sytuacje. Dlatego lubię Kieślowskiego i jego filmy.

            Pzdr.

            • Gość: przem Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 20:25
              Dzisiaj podwiozłem bezinteresownie starszą kobietę z dwojgiem dzieci i pewnie
              bezinteresownie zaiwaniły popielniczki.Może chciały tylko wyczyścić Różne
              rzeczy można robić bezinteresownie pozdrawiam.
              • Gość: robert Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.cyberia.com.pl 08.06.02, 20:31
                wieszco , kiedyś szedłemulicą późnym wieczorem. na chodniku leżała pijana
                kobieta, brudna i zamroczona. wziąłem ją pod rękę i zaprowadziłem do
                domu.widziałem łzy w jej oczach. nie mogłem jej zostawić. aleminęłojuż sporo
                czasu i odtamtej pory nie przypomnam sobie, żebym zrobił coś bezinteresownego...

                pozdr.
            • aniutek Re: bezinteresowna życzliwość 09.06.02, 05:02
              Robert, nawet nie wiesz jak Twoj post dobrze mi zrobil... dzien byl beznadziejny, wieczor tez a
              tu nagle taki okruch ::))

              Gość portalu: robert napisał(a):

              > mój przyjaciel pracuje w firmie zajmującej się zakładaniem telewizji kablowej.
              > Dostał zlecenie gdzieś na pradze. Pomyłkowo trafił do mieszkania samotnej
              > starszej i schorowanej kobiety. Ona nie ma nikogo,jest biedna,sama bez rodziny.
              >
              > Zaczęli o czymś rozmawiać. Teraz on jej pomaga, przyjeżdża , robi zakupy,zawozi
              >
              > do szpitala , dzwoni.
              >
              > Podziwam takich luidzi. Cieszę się że mam takiego przyjaciela. W obecnym
              > świecie wszystko opiera się na forsie. Często przypadki powodują zadziwiajace
              > sytuacje. Dlatego lubię Kieślowskiego i jego filmy.
              >
              > Pzdr.
              >

    • vicca na początek... 10.06.02, 08:36
      ...to się do wszystkich uśmiechnę, bo jakoś mi tak z rana wesoło :)))))
      A teraz kilka okruszków:
      *spotkałam koleżankę, której nie widziałam ho, ho i trochę - nic się nie
      zmieniła, ciągle jest to samą fantastyczną osobą,
      *przeczytałam po raz n-ty "Opowieści Okrągłego Stołu" i "Tristana i Izoldę" - w
      zasadzie nie wiem po co, bo się wzruszam, ale to takie ładne,
      *wypiłam grzańca pod kopytkiem,
      *wyspałam się
      no i chyba bajważniejsze
      - jaskółki (przynajmniej jedna para) ma już chyba jajeczko. Nie mogę się
      doczekać na młode.

      Pzdr ciepło V*
      • Gość: inka ...w srodek... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.06.02, 13:03
        Południe minęło, herbatka pachnie aromatycznie, radio gra same "złote
        przeboje", komputerek działa.
        Sama radość!
        Grzaniec podkopytkowy mniam, mniam.
        Vicca, może potrenujemy i odegramy sie następnym razem? ;-)

        Uśmiechy dla wszystkich!
        • vicca Re: ...w srodek... 10.06.02, 13:11
          To jest myśl! I trzeba również opracować skuteczniejszą strategię blokowania ;))
          • Gość: inka Re: ...w srodek... IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.06.02, 13:17
            chyba sie dokształcę - a do poduszki słownik języka polskiego + encyklopedia,
            hihihi
    • vicca Re: bezinteresowna życzliwość 10.06.02, 13:24
      Eeeeee, nie było tak źle!
      • Gość: inka Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.06.02, 13:33
        zaraz będzie źle bo miałam wpaść na chwilę i potem popracować a znowu
        mnie "wciągło"!
        ;-)
        • vicca Re: bezinteresowna życzliwość 10.06.02, 13:38
          He, he - ja pracuję i też mi jakoś niespecjalnie idzie ;))
          • Gość: inka Re: bezinteresowna życzliwość IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.06.02, 13:47
            Podjęłam kobiecą decyzje (nie męską, bo facetem w żaden sposób się nie czuje i
            nigdy bym nie chciała byc!) - uciekam z sieci (przynajmniej na pare godzin...)
            i biore się do pracy!

            Hej, ho, hej, ho, do pracy by sie szło!

            Najgorzej, że część będzie przy komputerze więc mnie będzie kusiło....
            Apage!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka