Dodaj do ulubionych

jestem wqrwiona

01.03.05, 17:02
jestem tak maksymalnie wściekła na to jak żyje, na to co powinno sie robic
zeby moc normalnie zyć.
jestem fanka prześmiewców typu quentin, jego rezyserki, która oddaje
wszystko, a jednoczesnie pokazuje klase.

a niestety w naszym chorym społeczeńswie jak nie zachowasz sie w stylu "may I
join you Esteban" nie zysasz nic. ale te sztuke tez opanuje.

i bede miła, niestety czesto wbrew sobie ale do czasu

Obserwuj wątek
    • baba2005 Re: jestem wqrwiona 01.03.05, 17:04
      Nie rob tego...

      ale te sztuke tez opanuje.
      >
      > i bede miła,
      • xy2 Re: jestem wqrwiona 01.03.05, 17:32
        wiesz babo, przez ostatnie pół roku mialam sporo czasu, zeby sobie wszystko
        przemyslec. całe swoje zycie.
        popełniłam kilka podstawowych błedów- słuchałam ludzi a nie siebie, a ich
        opinie i rady często były przesiąkniete jadem, ich kompleksami. jak byłam
        szcześliwa i próbowałam sie tym podzielic z "przyjaciółmi" to słyszalam za
        kazdym razem ale.. i to napewno sie spieprzy, i zaraz było 100 argumentów typu
        niech ci sie nie wydaje ze jestes tak idealna. a ja nigdy nie mówiłam ze jestem.
        przykład kumpeli: mówi otwarcie na kazdym spotkaniu jak to ona "niecierpi
        kurestwa", ale spotyka sie z pania, która męża zdradza z kim sie tylko da i
        kiedy sie da. ale usprawiedliwia mówiąc ze to tylko seks a męza przeciez kocha.
        tak naprawde podziwia panie które jej zdaniem "mogą sobie pozwolic na zdrade"-
        ona sie roztyła i jej jak to mówi byłoby ciężko. i to jest dla mnie hipokryzja
        największa.
        nie rozumiem tego i dlatego tak czesto nie moge sie odnalezc.

        i moze jest to metoda- uśmiechac sie do kazdego, mówic ludziom to co chcieliby
        usłyszec a swoje myślec. daleko posunieta empatia, która procentuje.
        • megxx Re: jestem wqrwiona 01.03.05, 17:53
          > i moze jest to metoda- uśmiechac sie do kazdego, mówic ludziom to co
          chcieliby
          > usłyszec a swoje myślec. daleko posunieta empatia, która procentuje.

          To nie jest empatia-to obłuda, nie uszczęśliwi Cię to.
          Gdy napada mnie taka chandra, to mówię ludziom dookoła, że gryzę i niech się
          nie zbliżają, dodaję, że przejdzie mi, to sama się odezwę. Bo to mija, predzej
          lub później, ale po nocy przychodzi dzień. I choć jeszcze nie widać tego
          światełka w tunelu, to uwierz, ono tam jest.
        • baba2005 Re: jestem wqrwiona 01.03.05, 17:54
          Badz wierna sobie - hipokryzja zawsze sie czkawka w zyciu odbije ;) Czesto jest
          to nieciekawa czkawka :(
          Ale "perel przed wieprze" tez podobno nie warto sypac - to cytat ...
          :)
          • beate1 Re: jestem wqrwiona 01.03.05, 18:04
            cały problem w tym, że nie zawsze udaje się rozpoznać wieprze
            i dlatego czasem niestety nie rzuca się pereł przed tymi, którzy schyliliby się
            po nie (i może nawet dali perełkę od siebie...)
            • xy2 Re: jestem wqrwiona 01.03.05, 18:16
              rozpoznam, a w tym momencie to juz nawet z duzej odległosci. i takich zamierzam
              unikac i chciałabym zeby to było mozliwe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka