revecca
15.03.05, 20:11
Natchnął mnie wątek na Forum Uzależnienia o uzależnieniu od masturbacji...
Jestem wieloletnią forumowiczka, od lat pod zupełnie innym nickiem i piszącą
na zupełnie innych forach. Ale zawsze miałam problem. Napisałam o tym na
Uzależnieniach, ale czytając i to forum, myślę, ze może kto.ś mi coś
podpowie. Zdaję sobie sprawę, że mnóstwo będzie głupich komentarzy, pamiętam
afery z komandosem itp. I to mnie akurat nie obchodzi, ale mam nadzieję, że
może znajdzie się jakiś pomocny mi post.
Poniżej mój problem:
Mam to samo... Też jestem uzależniona od masturbacji, widzę w tym problem,
ale
nie wyobrażam sobie pójścia z tym do lekarza. na razie to nie jest rzecz,
która
dezorganizuje mi życie, ale widzę, ze odchylam się od normy. :(
Mam stałego partnera, jesteśmy razem 4 dni w tygodniu (mieszka w innym
mieście)
i zawsze są to widzenia pełne seksu. I jest to najlepszy partner ze
wszystkich,
których miałam, a było ich wielu... :(
Wyjedzie rano, a ja po kwadransie już się masturbuję... I potem tak 5-10 razy
dziennie potrafię. Może więcej, zazwyczaj po 5 razie rezygnuję z liczenia...
Podniecają mnie drobnostki, każda lekko rozerotyzowana rzecz.
Dodam, że każdy mój stosunek kończy się orgazmem. Życie z partnerem jest
udane,
jak najbardziej, ale ta masturbacja jest silniejsza. Potrafię to zrobić w
pracy, przez spodnie, na siedząco...
I wiem, że to normalne nie jest.