06.04.05, 12:35
niespodziewanie stajesz się posiadaczem wielkiej fortuny
co robisz?
Obserwuj wątek
    • iwan_w Re: fortuna 06.04.05, 12:42

      budzę się i przecieram z żalem oczy, omiatając nimi swój niezmieniony stan
      posiadania...
    • luty10 Re: fortuna 06.04.05, 12:43
      fleuret napisała:

      > niespodziewanie stajesz się posiadaczem wielkiej fortuny
      > co robisz?

      jak to, co? rozdaje ubogim...hi hi hi ....
      • xy2 Re: fortuna 06.04.05, 12:47
        :)
      • iwan_w Re: fortuna 06.04.05, 12:49

        i nic byś dla siebie nie zostawił...?


        p.ssst
        pamiętaj o mnie, w razie jakby co... haha:)
        • luty10 Re: fortuna 06.04.05, 12:58
          iwan_w napisał:

          >
          > i nic byś dla siebie nie zostawił...?

          nic a nic, a na co mi pieniadze...:)))
          >
          >
          > p.ssst
          > pamiętaj o mnie, w razie jakby co... haha:)

          kupie Ci wedke...:)
          • iwan_w Re: fortuna 06.04.05, 13:11

            OK, ale tylko pod warunkiem, że pozwolisz się następnie na nią złowić...
            obiecuję, że wypuszczę Cię jak tylko spełnisz w końcu moje trzy życzenia;))
            • luty10 Re: fortuna 06.04.05, 14:13
              iwan_w napisał:

              >
              > OK, ale tylko pod warunkiem, że pozwolisz się następnie na nią złowić...
              > obiecuję, że wypuszczę Cię jak tylko spełnisz w końcu moje trzy życzenia;))

              a co? jakas zlota rybka jestem...? hi hi
              zajrzyj na @...:)
    • xy2 Re: fortuna 06.04.05, 12:46
      ucze sie jezyków i zwiedzam świat
    • tumoi Re: fortuna 06.04.05, 13:10
      kupuję "mały, biały domek", daję na rozwój firmy mojego faceta, część inwestuję
      na giełdzie, zakładam rodzinny dom dziecka- wystarczy na to fortuny?
    • xy2 a tak naprawde to co cie to obchodzi 06.04.05, 13:12
      • fleuret Re: a tak naprawde to co cie to obchodzi 06.04.05, 13:29
        ciekawią mnie ludzkie potrzeby
        • xy2 Re: a tak naprawde to co cie to obchodzi 06.04.05, 13:31
          każdy człowiek ma inne
          • fleuret Re: a tak naprawde to co cie to obchodzi 06.04.05, 15:10
            dlatego pytam
    • elle6 Re: fortuna 06.04.05, 14:51
      Nic nie robię. Najważniejszych rzeczy i tak nie kupię za pieniądze. Żyję tak
      jak dotychczas, pieniądze lokuję na koncie. I mam całe życie, żeby zastanowiać
      się, co z nimi robić. A że nie jestem osobą skorą do ich wydawania, więc
      spokojnie sobie czekam, a tymczasem procenty rosną...
    • lunar1978 Re: fortuna 06.04.05, 14:58
      Nic wielkiego by się chyba nie działo. Jestem skromny i takim pewnie bym
      pozostał, z tą roznicą że nie musiałbym się martwić o pracę i pieniądze.Domów z
      basenem i super fur nie potrzebuję.
    • blue_as_can_be Re: fortuna 06.04.05, 15:12
      kupuje domek w cieplym kraju. chyba bylaby to Hiszpania. sprowadzam do mojej
      piwniczki najlepsze wina swiata. kilka obrazow tez jest, ktore chcialabym miec
      w domu. nareszcie robie kurs pilotazu i kupuje maszyne do latania. kupuje
      piekna sportowa bryke ze skorzana tapicerka i podgrzewanymi siedzeniami.
      zakladam jakis nieangazujacy, ale mily biznes, zeby miec co robic kiedy mi sie
      bedzie nudzilo - niekoniecznie dochodowy (skoro straty moge pokryc
      z "fortuny"), za to ciekawy. na poczatek tyle dla siebie.

      dla przyjaciol: mialabym kilka - kilkanascie osob, ktorym chcialabym przy
      okazji pomoc spelnic marzenia
      • xy2 Re: fortuna 06.04.05, 15:19
        a ja nie kupiłabym domku w hiszpanii tylko w polsce, w bezpiecznej cichej
        okolicy, kupiłabym bezpieczne auto, które bym mi sie do tego podobało (po co mi
        skórzane siedzenia- chyba tylko po to zeby latem do dupy sie kleiły).
        poszłabym na kurs profesjonalnej fotografii, kurs jezyków obcych i zwiedzałabym
        ciekawe miejsca. skupilabym sie tez na wyglądzie, który niewątpliwie decyduje o
        samopoczuciu
        • blue_as_can_be Re: fortuna 06.04.05, 15:24
          to juz zrobilam / robie - oprocz domku w cichej, polskiej okolicy, bo cos
          takiego akurat mnie nie kreci... do tego, o czym piszesz, nie jest potrzebna
          fortuna, wystarczy przyzwoity staly dochod :).

          co do skorzanych siedzen - jak masz klime (ma byc w samochodzie moich marzen!)
          to latem nic Ci sie nie klei. za to pomyslalam sobie: po jaka cholere mi
          podgrzewane siedzenia w cieplym kraju???? :))))).
          • xy2 Re: fortuna 06.04.05, 15:28
            no tak, jezdze autem bez klimy:))

            ale i tam mam gdzies skorzane siedzenia, wolałabym dobry silnik z dobrym
            przyspieszeniem- taki samochód jest bezpieczniejszy przy manewrach
            • blue_as_can_be Re: fortuna 06.04.05, 15:29
              jedno drugiego nie wyklucza :)))) przeciez napisalam, ze sportowa ma byc ta
              bryczka
              • xy2 Re: fortuna 06.04.05, 15:33
                no tak, np. MRS który mi sie niesamowicie podoba ma to wszystko w
                standardzie:))))
                i jest bezpieczny (225, ale to musi wymiatac:))) )
      • xy2 Re: fortuna 06.04.05, 15:49
        ja predzej wyniosłabym sie do brytoli, nie lubie upałów
    • hellaa Kupić można warunki do najpiekniejszych rzeczy 06.04.05, 15:13
      Samych najpiękniejszych rzeczy nie kupi się za pieniądze, ale dzięki pieniądzom
      można stworzyć klimat, w którym najpiekniejsze rzeczy rosną i kwitną jak mała
      Fleur na majowej łące!
      Bo np. zagoniona kobieta, która żywi się "na chybcika", mieszka w bloku z
      teściami, nie dosypia, pierze, sprząta, ociera nosy dzieciom, wyczesuje kłaki
      psu, nie ma czasu dla siebie, z całą pewnością nagle nie skomponuje symfonii i
      mało prawdopodobne jest, by stała się bogdanką Mrocznego Księcia z Bajki...
      Ale gdy wejdzie w grę fortuna - już można robić dwie najpiekniejsze rzeczy w
      życiu: tworzyć i kochać - na tym się skupiać i tym żyć. Można się uczynić
      piękną i nabyć dom w pięknej okolicy, pisać fraszki w ogrodzie, gdy kto inny
      zajmuje się kuchnią... Można naprawdę wyszlachetnieć i wypięknieć, nie nurzając
      się na codzień w odgłosie przekleństw spod blokowego trzpaka, w lęku przed
      zwolnieniem z pracy i innych takich. Codziennie oglądając piękno, mając ciszę..
      Nie bądźmy hipokrytami: pieniądze może i nie dają szczęścia, ale chyba tylko
      głupkom, którzy nie wiedzą, jak ich użyć. Inteligentny człowiek potrafi uzyć
      ich tak, by zbliżyły go do szczęścia...
      • xy2 Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:14
        mądre słowa:)
        pieniadze nie powinny być celem tylko środkiem
      • luty10 Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:20
        hellaa napisała:

        > Samych najpiękniejszych rzeczy nie kupi się za pieniądze, ale dzięki
        pieniądzom
        >
        > można stworzyć klimat, w którym najpiekniejsze rzeczy rosną i kwitną jak mała
        > Fleur na majowej łące!
        > Bo np. zagoniona kobieta, która żywi się "na chybcika", mieszka w bloku z
        > teściami, nie dosypia, pierze, sprząta, ociera nosy dzieciom, wyczesuje kłaki
        > psu, nie ma czasu dla siebie, z całą pewnością nagle nie skomponuje symfonii
        i
        > mało prawdopodobne jest, by stała się bogdanką Mrocznego Księcia z Bajki...
        > Ale gdy wejdzie w grę fortuna - już można robić dwie najpiekniejsze rzeczy w
        > życiu: tworzyć i kochać - na tym się skupiać i tym żyć. Można się uczynić
        > piękną i nabyć dom w pięknej okolicy, pisać fraszki w ogrodzie, gdy kto inny
        > zajmuje się kuchnią... Można naprawdę wyszlachetnieć i wypięknieć, nie
        nurzając
        >
        > się na codzień w odgłosie przekleństw spod blokowego trzpaka, w lęku przed
        > zwolnieniem z pracy i innych takich. Codziennie oglądając piękno, mając
        ciszę..
        > Nie bądźmy hipokrytami: pieniądze może i nie dają szczęścia, ale chyba tylko
        > głupkom, którzy nie wiedzą, jak ich użyć. Inteligentny człowiek potrafi uzyć
        > ich tak, by zbliżyły go do szczęścia...

        myslisz, ze przy pomocy kasy, mozna porzucic role ofiary...?
        watpie...:))
        • hellaa Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:26
          Luty, ale chrzanisz! :)))
          • luty10 Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:30
            hellaa napisała:

            > Luty, ale chrzanisz! :)))

            od chrzanienia jest imagiro, od pieprzenia komek
            a ja jestem od przysalania..:))

            wez i sie zastanow...:))
            • hellaa Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:31
              Chrzanisz, Luty!..
              • luty10 Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:33
                hellaa napisała:

                > Chrzanisz, Luty!..

                rola ofiary jest nieefektowna, porzuc ja w diably...:))
                • xy2 Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:34
                  właśnie ze jest efektowna::)

                  ale np. mnie nie chodzi o taki efekt
                • hellaa Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:39
                  Co proponujesz? :)))
                  • luty10 Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:50
                    hellaa napisała:

                    > Co proponujesz? :)))

                    przede wszystkim pozbyc sie leku...granie roli ofiary nie jest grzechem
                    smiertelnym...:))
                    nastepnie uswiadomienie sobie, ze grasz role ofiary...przechwycenia mysli i
                    intencji zwiazanych z ta rola...czujnosc pewna wobec swoich zachowan...
                    przemysl, co to w ogole znaczy byc ofiara...i dlaczego chcesz byc ofiara...
                    • hellaa Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 16:07
                      Nie zgadzam się z tym, że jestem największa ofiarą na tym forum! Jest to forum,
                      na którym wypada mieć problem - no to przedstawiam problemy, gdy chcę sobie
                      pogadać. Ten pierwszy był istotny, a np. alergie to mniejsza sprawa, wrzucona
                      m.in. po to, żeby pomówić o czymś neutralnym światopoglądowo.
                      Jestem mściwa, pamiętliwa, działająca: np. jak mi koleżanka przestaje się
                      podobać, to żałuję krótko i głęboko, a potem odwracam się na pięcie i nie
                      oglądam wstecz. Nie wydzwaniem do dawnych miłości, omijam zbierających na chore
                      dzieci, a jak sąsiedzi hałasują o 24 to specjalnie puszczam głosno muzykę
                      nazajutrz o 7 rano. Nie wyobrażam też sobie siebie np. w roli żony alkoholika i
                      w ogóle nie poświęcam się - wystarczy dowodów na to, że nie jestem ofiarą???
                      • luty10 Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 16:15
                        hellaa napisała:

                        > Nie zgadzam się z tym, że jestem największa ofiarą na tym forum! Jest to
                        forum,
                        >
                        > na którym wypada mieć problem - no to przedstawiam problemy, gdy chcę sobie
                        > pogadać. Ten pierwszy był istotny, a np. alergie to mniejsza sprawa, wrzucona
                        > m.in. po to, żeby pomówić o czymś neutralnym światopoglądowo.
                        > Jestem mściwa, pamiętliwa, działająca: np. jak mi koleżanka przestaje się
                        > podobać, to żałuję krótko i głęboko, a potem odwracam się na pięcie i nie
                        > oglądam wstecz. Nie wydzwaniem do dawnych miłości, omijam zbierających na
                        chore
                        >
                        > dzieci, a jak sąsiedzi hałasują o 24 to specjalnie puszczam głosno muzykę
                        > nazajutrz o 7 rano. Nie wyobrażam też sobie siebie np. w roli żony alkoholika
                        i
                        >
                        > w ogóle nie poświęcam się - wystarczy dowodów na to, że nie jestem ofiarą???

                        dalas dowody, ze jestes ofiara, a nie, ze nie jestes...ofiary sa msciwe
                        wlasnie...nastepny moj post mial byc na ten temat, ze zawsze w ofierze rodzi
                        sie msciwosc...
                        • hellaa Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 16:33
                          A jak postępuje nie - ofiara z hałaśliwymi sąsiadami?
                          Nie przegadam cię, Luty, choćbym gadała godzinę... jakoby coś wiesz, jakoby
                          posiadasz jakis kamień filozoficzny - to daj kawałek wreszcie i nie męcz mnie!
                          Ofiary biednej!
        • xy2 Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 15:29
          no właśnie, czemu wg statystycznego polaka bycie dobrym oznacza pełnienie roli
          ofiary
          • yoosh Re: Kupić można warunki do najpiekniejszych rzecz 06.04.05, 16:19
            Skąd czerpiesz te informacje?
    • z3r0 Re: fortuna 06.04.05, 16:25
      fleuret napisała:

      > niespodziewanie stajesz się posiadaczem wielkiej fortuny
      > co robisz?

      Kupuję w parlamencie tyle ustaw, ile mogę.

      (tak dla jaj ;)
    • maupa4 Re: fortuna 07.04.05, 11:12
      Nareszcie umieram dla tego po...go
      po...go
      po...go
      po...go
      po...go
      po...go
      po...go
      swiata

      w gory
      się
      przeprowadzam
      i
      • fleuret Re: fortuna 07.04.05, 11:13
        pozdrów ode mnie Yeti
        • maupa4 Re: fortuna 07.04.05, 11:18
          dzieki
          i za fortune tez
          :)
          • fleuret Re: fortuna 07.04.05, 11:20
            good luck
      • jarmucha Re: fortuna 07.04.05, 11:16
        swiat jest OK

        czeba sie tylko nauczyc w nim siebie
        • maupa4 Re: fortuna 07.04.05, 11:21
          nie chce sie uczyc
          chce zyc
          • jarmucha Re: fortuna 07.04.05, 11:29
            maupa4 napisała:

            > nie chce sie uczyc

            a swiat Cie powstrzymuje???

            > chce zyc

            gdzie?
            w ktorym swiecie?

            od siebie nie uciekniesz :)
            • maupa4 Re: fortuna 07.04.05, 11:35
              ten swiat mnie rozprasza
      • hsirk Re: fortuna 07.04.05, 11:41
        wyprowadzasz sie na gore

        w piornikowym garniturze?
        • maupa4 Re: fortuna 07.04.05, 11:55
          ptaki zmieniaja upierzenie
          inne zwierzeta futra
          i ja bez zalu zrzuce skore
          • fleuret Re: fortuna 07.04.05, 12:03
            yeti zabiera na skalna półkę
            tylko w skórze i z nartami!
            • maupa4 Re: fortuna 07.04.05, 12:10
              jego strata :)
              wybredny z niego gosc
              • fleuret Re: fortuna 07.04.05, 12:20
                och nie mów tak,
                myślałam,że chcesz zobaczyć perłowo szmaragdowe przestrzenie
                w jego krainie
                • maupa4 Re: fortuna 07.04.05, 12:26
                  to jest pewnie Twoje marzenie
            • hsirk Re: fortuna 07.04.05, 12:12
              a piornikowy garniturek to co, zly?

              nie moze byc?
              • fleuret Re: fortuna 07.04.05, 12:24
                przeróbka piórnika na deskę zjazdową
                jest trochę pracochłonna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka