fleuret 15.04.05, 12:33 Co jest łatwiejsze do ustalenia: sens własnej roli w dramacie życie, czy też jakie role grają w tym dramacie inni? I jak pokonać ten wezbrany ocean własnej jaźni między brzegami Mnie i Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
xy2 Re: dramat 15.04.05, 12:44 ciezko jest odpisywac na takie watki, bo zaraz nazwa qrwa, sciera podłogowa, suką je..ą, itp Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: dramat 15.04.05, 12:46 fleuret napisała: > Co jest łatwiejsze do ustalenia: > sens własnej roli w dramacie życie, > czy też jakie role grają w tym dramacie inni? uważasz, że nie są to role tożsame? > I jak pokonać ten wezbrany ocean własnej jaźni > między brzegami Mnie i Ciebie? może chodzi o to, żeby uspokoić jego fale? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dramat 15.04.05, 13:25 iwan_w napisał: > fleuret napisała: > > > Co jest łatwiejsze do ustalenia: > > sens własnej roli w dramacie życie, > > czy też jakie role grają w tym dramacie inni? > > uważasz, że nie są to role tożsame? A Ty uważasz, że tak? > > I jak pokonać ten wezbrany ocean własnej jaźni > > między brzegami Mnie i Ciebie? > > może chodzi o to, żeby uspokoić jego fale? i przejść po lustrze spokojnej wody jak pewien Rybak? Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: dramat 15.04.05, 13:51 fleuret napisała: > > uważasz, że nie są to role tożsame? > > A Ty uważasz, że tak? jeżeli mówimy o rolach w szerokim, egzystencjalnym sensie to chyba tak? > > > I jak pokonać ten wezbrany ocean własnej jaźni > > > między brzegami Mnie i Ciebie? > > > > może chodzi o to, żeby uspokoić jego fale? > > i przejść po lustrze spokojnej wody jak pewien Rybak? może nieporuszony przez fale widok już by wystarczył? w końcu i jeden, i drugi brzeg odbijają się w tej samej wodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dramat 15.04.05, 14:04 iwan_w napisał: > jeżeli mówimy o rolach w szerokim, egzystencjalnym sensie to chyba tak? tak, ale ta mnogość kostiumów, masek czy nie jest myląca? > może nieporuszony przez fale widok już by wystarczył? w końcu i jeden, i drugi > brzeg odbijają się w tej samej wodzie. ale bywają obrazy pozorne, odwrócone, powiększone etc. czy to nie robi różnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: dramat 15.04.05, 14:26 fleuret napisała: > tak, ale ta mnogość kostiumów, masek czy nie jest myląca? > jest. ale to tylko pozory, czyż nie? > ale bywają obrazy pozorne, odwrócone, powiększone etc. > czy to nie robi różnicy? nieporuszone fale, nieruchome powietrze, wszystko trwa w jednej i tej samej zastygłej sekundzie z wtopionym w nią słońcem i księżycem - nie ma złudzeń. optycznych;) chociaż, jakby nie było, z tym odwróceniem to jednak kłopot...haha:) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dramat 15.04.05, 14:30 iwan_w napisał: > fleuret napisała: > > > tak, ale ta mnogość kostiumów, masek czy nie jest myląca? > > > > jest. ale to tylko pozory, czyż nie? dla mnie to nie takie proste... często ulegam złudnym złudzeniom > > ale bywają obrazy pozorne, odwrócone, powiększone etc. > > czy to nie robi różnicy? > > nieporuszone fale, nieruchome powietrze, wszystko trwa w jednej i tej samej > zastygłej sekundzie z wtopionym w nią słońcem i księżycem - nie ma złudzeń. > > optycznych;) > > chociaż, jakby nie było, z tym odwróceniem to jednak kłopot...haha:) dlatego czasem stajemy na głowie Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: dramat 15.04.05, 14:41 fleuret napisała: > dla mnie to nie takie proste... > często ulegam złudnym złudzeniom oczywiście, że nie proste. Ale, jak widać, wiesz przynajmniej, że im ulegasz i jak często. >> dlatego czasem stajemy na głowie i strasznie wtedy czerwieniejemy, bynajmniej nie ze wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: dramat 15.04.05, 13:45 trzeba zaczac od zamiany slowa dramat na komedia Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret niezupełnie 15.04.05, 13:50 Gatunki dramatyczne: dramat właściwy komedia tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 15.04.05, 13:52 Niepokoi mnie jeszcze brak liryki i epiki... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: niezupełnie 15.04.05, 13:54 użyłam słowa dramat gdyz jestem miłośniczką teatru Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 15.04.05, 14:27 fleuret napisała: > użyłam słowa dramat gdyz jestem miłośniczką teatru czy można na tej podstawie wnioskować, że miłośniczką życia nie jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: niezupełnie 15.04.05, 14:31 skoro zycie to teatr wniosek jest prosty Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 15.04.05, 14:37 czy my się aby nie zapętliliśmy w rozumowaniu?:) ten brak epiki i liryki wciąż nie daje mi spokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: niezupełnie 15.04.05, 14:41 epika kojarzy mi się z prozą życia, ale liryka owszem, owszem krótsze formy i interpretacja dowolna.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 15.04.05, 14:49 więc właśnie, taka mieszanka - jak myślę. Sporo komedii, szczypta tragedii, dużo prozy i mało liryki. Pytanie, na ile to wszystko - ta charakterystyka i proporcje - siedzi w naszych głowach, a na ile tkwi w przedstawieniu samym? Chyba nie tkwi w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: niezupełnie 15.04.05, 14:54 sami piszemy przedstawienie, czy są to spółki autorskie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 15.04.05, 14:58 Scenariusz piszemy my, tylko że reżyser, którego nie znamy, ma zazwyczaj inne zdanie. A to on przecież rządzi, czyż nie? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: niezupełnie 15.04.05, 15:06 rzadzi to złe słowo... zawsze mam trudności gdy próbuję zrozumieć związek wszechmocy reżysera z wolna wolą aktorów Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 15.04.05, 15:18 wszechmoc Wielkiego Reżysera i wolną wolę aktorów interpretujesz w zgodzie z wizją chrześcijańską? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: niezupełnie 15.04.05, 15:25 pytasz o publiczne wyznanie wiary troche mi głupio Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 15.04.05, 15:35 ok, jeżeli nie chcesz, nie musimy rozwijać tego podwątku; tym bardziej, że na mnie już czas. Zresztą, ja i tak wiem swoje:) Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: niezupełnie 15.04.05, 13:53 wiem, wiem ale pomimo tej teorii w jezyku polskim slowo dramat nie brzmi neutralnie Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: niezupełnie 15.04.05, 13:55 a dlaczego bardziej pasuje Ci słowo komedia? Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: niezupełnie 15.04.05, 13:56 bo wole sie smiac niz plakac takie tam zboczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: niezupełnie 15.04.05, 14:22 widzę,że uprawiasz gelotologię gdzie ćwiczysz śmiech homerycki? Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 15.04.05, 14:42 hsirk napisał: > bo wole sie smiac niz plakac > > > takie tam zboczenie... Krish, a jakie to obrazy wiszą teraz na ścianach Twojego lokum? Klimt? Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: niezupełnie 15.04.05, 17:45 klimtowe kwiatki i ogrodki zawsze i niezmiennie mie sie podobaja na pewno nie beksinski ani duda gracz Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 19.04.05, 11:14 a malarstwo chińskie/japońskie znasz? coś mi się zdaje, że to byłoby zupełnie w Twoim stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: niezupełnie 21.04.05, 16:01 slabo. w ogole nie znam sie na malarstwie. wiem tylko, co mi sie podoba ale jezeli masz na mysli to co ja - to tak w ogole wschodni sposob postrzegania dosc mi odpowiada zwlaszcza taoizm Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: niezupełnie 22.04.05, 13:34 dokładnie o taoizm mi chodziło - no dobra, o malarstwo taoistyczne;) ale zenistyczne też jest na rzeczy, w Twoim przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: dramat 15.04.05, 14:46 A wlasciwie dlaczego nalezaloby wybierac miedzy jednym a drugim? Ad pyt.2 To sie samo robi :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dramat 15.04.05, 14:52 łatwiej odnaleźć sens swej roli w dramacie życie kiedy wiadomo co grają inni ad2 - myślę, że nic nie dzieje się samo Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: dramat 15.04.05, 15:08 Na odwrot - latwiej zrozumiec innych, kiedy rozgryzie sie siebie (bo Ty tworzysz Wszechswiat). ad2 Wystarczy wola dziania Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: dramat 15.04.05, 15:59 No i widzisz - jak tam sobie chcesz. Zawsze znajdzie sie pretekst, zeby nie chcec. A potem zal sciska. Kwestia wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_as_can_be osobiscie uwazam ze 15.04.05, 15:28 ...najtrudniej ustalic sens roli zycia (i innych) w moim osobistym dramacie ;) fleuret napisała: > Co jest łatwiejsze do ustalenia: > sens własnej roli w dramacie życie, > czy też jakie role grają w tym dramacie inni? Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: osobiscie uwazam ze 18.04.05, 07:25 a nie zdaje Ci się, że trudność w ustaleniu roli życia wynika z tego, iż wciąż próbujemy zagrać coś nowego? lub też gramy kilka wykluczających się ról jednocześnie? Odpowiedz Link Zgłoś
blue_as_can_be Re: osobiscie uwazam ze 18.04.05, 09:55 raczej nie - przynajmniej ja staram sie grac mniej wiecej to samo, tylko zycie co i raz rozpie.. moj piekny scenariusz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
milk.chocolate Re: dramat 16.04.05, 04:31 fleuret napisała: > Co jest łatwiejsze do ustalenia: > sens własnej roli w dramacie życie, > czy też jakie role grają w tym dramacie inni? te role są równie istotne i równie trudne do ustalenia > I jak pokonać ten wezbrany ocean własnej jaźni > między brzegami Mnie i Ciebie? przepłynąć, z prądem miłości Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: dramat 18.04.05, 07:31 milk.chocolate napisała: > > przepłynąć, z prądem miłości bosze, jeszcze lekcje pływania? Odpowiedz Link Zgłoś
milk.chocolate Re: dramat 18.04.05, 12:00 fleuret napisała: > milk.chocolate napisała: > > > > przepłynąć, z prądem miłości > > bosze, jeszcze lekcje pływania? dać się ponieść falom bez rozpaczliwych prób (nie)zatonięcia Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: dramat 16.04.05, 13:31 > Co jest łatwiejsze do ustalenia: > sens własnej roli w dramacie życie, > czy też jakie role grają w tym dramacie inni? > I jak pokonać ten wezbrany ocean własnej jaźni > między brzegami Mnie i Ciebie? Po prostu porozmawiaj ze mna lub nie. Nie ma czego pokonywac. Jazn i dramat zycia sa zludzeniem. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: rozwiazanie dramatu 18.04.05, 07:43 Latwiejsze do ustalenia sa role innych, sensu wlasnej roli nie poznasz do konca. Natomiast wezbrany ocean wlasnej jazni trzeba uzewnetrznic w taki sposob, zeby nie zatopic Mnie i Ciebie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret Re: rozwiazanie dramatu 18.04.05, 07:47 brzmi to bardzo rozsądnie a w tym oceanie to niektórzy nawet stopy nie zamoczą aby nie utonąć... Odpowiedz Link Zgłoś
renkaforever Re: "ci co stopy nie zamocza.. 18.04.05, 15:17 bo sie boja utonac?" Musza najpierw wystawic maly paluszek i sprobowac czy parzy... ten ocean :) Bo on zawsze daje ukojenie. Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: rozwiazanie dramatu 22.04.05, 14:14 Gramy wiele roznych rol. Mozemy okreslac role innych, ale to tez ograniczanie ich do pewnych wyobrazen i oczekiwan wobec nich. Swoja role tez mozemy w jakis stopniu poznac, np. jestem studentem, zdobywam wiedze, zawod, wyzsze wyksztacenie, ma to okreslone znaczenie dla mnie i dla mojego otoczenia, odtwarzam szereg rol typowych dla studenta itd. Analiza konkretow sklada sie na to czym jest uwarunkowana, zmienna czesc nas samych. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 kazde zycie jest dramatem 22.04.05, 23:10 tylko glupcy zapominaja o tym.cekiny im starcza Odpowiedz Link Zgłoś
fleuret nie dramat tylko fraszka 23.04.05, 15:58 O ŻYWOCIE LUDZKIM - moja ulubiona (Jana natchnionego lipą) Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy, Fraszki to wszytko, cokolwiek czyniemy; Nie masz na świecie żadnej pewnej rzeczy, Próżno tu człowiek ma co mieć na pieczy. Zacność, uroda, moc, pieniądze, sława, Wszystko to minie jako polna trawa; Naśmiawszy się nam i naszym porządkom, Wemkna nas w mieszek, jako czynią łątkom. Odpowiedz Link Zgłoś