Dodaj do ulubionych

Szefowa w okresie chronionym. Dramat.

15.11.25, 15:14
Niewiele wykonuje ze swoich obowiązków ( ceduje na pracowników), a jak coś zrobi to i tak śpi....doli, że pracownicy muszą naprawiać.
Nie wiem czy to wiek i umysł już nie tak tęgi czy olewactwo.
Bierze urlopy, by zajmować się wnukami przez co pracownicy muszą zmieniać swoje plany urlopowe bo trzeba zrobić robotę.
Mamy już tego dość. Jest nam ciężko. Własnej pracy ogrom, a tu jeszcze dochodzą jej obowiązki.
Dowiadujemy się od głównego głównego szefa, że przez najbliższy tydzień ktoś z nas pełnić będzie jej obowiązki bo szefowa wzięła wolne. Nas potrafi nie poinformować, nie przekazać dokumentów.
Wcześniej taka nie była. Przynajmniej swoje robiła. Od momentu wejścia w okres ochronny przedemerytalny ma wyjebongo.
Musimy siedzieć po godzinach żeby spiąć robotę, a nadgodziny możemy odebrać tylko wtedy kiedy nie kolidują z jej wolnym ( nie wypłacają).
Wszystko rozumiemy. Też mamy swoje rodziny.
Wróciłam właśnie z nadgodzin bo wczoraj pod koniec dnia jednak poinformowała, że przez tydzień jej nie będzie i jednak przekazała dokumenty z jej robotą oraz, że kolejny urlop planuje pod koniec grudnia, a tym samym rezerwuje termin.
Plan urlopów dotyczy tylko tego długiego urlopu.
Płakać mi się chce.
Obserwuj wątek
    • kadfael Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 15:17
      To ile ona ma tego urlopu?
      • skarlet.gdzie.jest Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 15:48
        Tyle co każdy. Do tego nagrodowe i duponadgodziny do odbioru ( ostatnia niby była przerwa w dostawie prądu i nic się nie zapisało).
    • li_lah Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:09
      Zmieniłabym pracę.
      • pepsi.only Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:13
        No dokładnie.
      • eva_evka Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 14:23
        Zly pomysł. Uczy to tylko tego, że jak się pojaqia problem to zwijamy manatki i idziemy gdzie indziej.
        Jeśli lubi swoją pracę to albo trzeba to przetrwqć (ile ma jeszcze tego okresu?) albo porozmawiać z szefem szefów.
        • taki-sobie-nick Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 21:35
          eva_evka napisała:

          > Zly pomysł. Uczy to tylko tego, że jak się pojaqia problem to zwijamy manatki i
          > idziemy gdzie indziej.

          Możliwe, i co z tego?
    • pepsi.only Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:12
      Poszukałabym czegoś mniej frustrującego, serio.
      • awf-33 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 23:23
        pepsi.only napisała:

        > Poszukałabym czegoś mniej frustrującego, serio.
        >

        A skąd ma wiedzieć, czy w innym miejscu będzie mniej frustrująco?
        • iwles Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 07:50

          Niech spyta podczas rekrutacji, ile lat ma szefowa 🤪
          • beata985 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 08:57
            Jest w okresie chroniony czyli minimum 56
            • iwles Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 10:01

              Ale w nowej pracy!
    • backup_lady Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:13
      Nie możecie tego jako zespół zgłosić gdzieś wyżej?
      W innym wypadku chyba pozostaje rozglądać się za inną pracą.
    • anajustina Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:14
      A kiedy odchodzi na emeryturę?
      • profes79 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:23
        Za cztery lata skoro dopiero co weszła w wiek ochronny.
        • iwles Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 07:51

          Błąd!
          Za 4 lata może odejść na emeryturę. Niekoniecznie odejdzie.
    • profes79 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:22
      Bierze urlopy, by zajmować się wnukami przez co pracownicy muszą zmieniać swoje plany urlopowe bo trzeba zrobić robotę.

      Brzmi jak jednostka w której istnieje plan urlopów - wtedy pracownik nic nie musi zmieniać tylko ma roszczenie o udzielenie urlopu w zaplanowanym terminie. To raz. Dwa - to szefa kwestia, że jej tego urlopu udziela; UŻ są raptem 4 dni
    • kachaa17 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:25
      Chyba się źle wyraziłaś bo przecież każdy ma urlop i bierze go w ciągu roku tak samo.
      • skarlet.gdzie.jest Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 17:08
        Plan urlopów obejmuje tylko ten długi 2 tygodniowy.. z resztą musimy się dopasować do siebie. To jest ok.
        Przykład. Do końca września musimy wykorzystać zaległy urlop z poprzedniego roku. Mnie osobiście wychodziły prawie 3 tyg ciągiem. Nie mogłam wykorzystać bo nie ma mocy przerobowych przy czym ona poszła na tydzień.
        • kachaa17 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 17:48
          To chyba jednak nie musicie skoro nie wykorzystałaś? Ja gu absolutnie nie chcę umniejszać temu co mówisz ale czemu masz aż tyle zaległego urlopu? To chyba nie jest wina szefowej? W mało której firmie można iść na 3 tygodnie ciągiem. Coś jest chyba nie tak z planem urlopów.
          • profes79 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 18:11
            KOdeks pracy mówi o wykorzystaniu zaległego urlopu do końca września kolejnego roku; ewentualne konsekwencje ponosi pracodawca ale co do zasady PiP się tym nie przejmuje.
            • iwles Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 08:05
              profes79 napisał:

              > KOdeks pracy mówi o wykorzystaniu zaległego urlopu do końca września kolejnego
              > roku;


              Jeżeli we wrześniu ma 3 tygodnie zaległego urlopu, to znaczy, że tegorocznego nie wykorzystała wcale.
              To gdzie tu realizacja planu urlopów?
              Nie wierzę, że przez 8 miesięcy nie dała rady wykorzystać starego urlopu.

              Poza tym, plan urlopów w tej pracy ustalany jest niezgodnie z kodeksem pracy:


              Art.  163. [Plan urlopów]
              §  1.  Urlopy powinny być udzielane zgodnie z planem urlopów. Plan urlopów ustala pracodawca, biorąc pod uwagę wnioski pracowników i konieczność zapewnienia normalnego toku pracy. Planem urlopów nie obejmuje się części urlopu udzielanego pracownikowi zgodnie z art. 167.2



              Czyli Plan urlopów obejmuje wszystkie dni należnego urlopu, oprócz tych na żądanie.

              • profes79 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 09:53
                Plan urlopów daje pracownikowi roszczenie o udzielenie urlopu natomiast nie daje pracodawcy prawa do wygonienia go na urlop zgodnie z planem.
                • iwles Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 10:05

                  Ja pytam o urlop autorki wątku.
                  Ma pretensje, że inni biorą urlop, a sama ciułała 5 tygodni (3 tygodnie zaległego + 2 tygodnie zaplanowanego tegorocznego) na ostatnie miesiące roku???
                  • profes79 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 10:15
                    W budżetówce to nie jest kwestia ciułania (i nie tylko w budżetówce). Ja sam mam masę urlopu zaległego bo uzbierało mi się w okresie pandemii (kiedy w 2020 praktycznie nie było sensu brać urlopu) i od tamtej pory w zasadzie schodzę z tego urlopu ale prawie nie ruszam bieżącego.
                    • iwles Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 13:50
                      U autorki jest inaczej.

                      A u was nie ma planu urlopów?
                      Skoro w 2025 schodzisz dopiero z urlopu za 2020 rok, to coś jest nie halo.
                      • profes79 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 14:12
                        Mamy plan urlopów ale jako pracownik NIE MAM OBOWIĄZKU brania urlopu zgodnie z tym planem. Natomiast jeżeli wpiszę coś w plan urlopów z rozmysłem to mam roszczenie o jego udzielenie i nie obchodzi mnie to, że akurat Pani Halinka chciała na wakacje pojechać. Inna rzecz, że lata praktyki mnie nauczyły że plan planem ale jak szykuję jakiś wyjazd to najpierw składam wniosek o urlop (po uzgodnieniu z kolegami/koleżankami) a dopiero potem zaczynam działać; nigdy nie opierałem szykowania wyjazdu tylko o to, że mam urlop w planie.
                        Druga rzecz - uzbierał mi się urlop zaległy. Został mi cały z 2020 (prawie) plus urlop jaki dostałem w 2021. No to w tym 2021 wyzerowałem urlop zaległy za 2020 nie ruszając praktycznie bieżącego. W 2022 wyzerowałem urlop zaległy za 2021 nie ruszając praktycznie tego z 2022. I tak mi się to ciągnie. Powoli redukuję te nadmiarowe dni ale robię to w skali 2-3 dni w roku. W tej chwili nie mam zaległego za 2024 ale z 2025 mam wybrane kilka dni tylko i tyle.
                        • profes79 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 14:13
                          Nie ma edycji - przed pandemią też miewałem urlop zaległy bo zawsze kilka dni trzymałem w zapasie ale to było rzędu max 5 dni. Przydał się raz jak jakieś światłe głowy wpadły na pomysł dania nam dnia wolnego (przy jakimś długim weekendzie) a w zamian kazały odpracowywać w sobotę - w samym środku mojego grudniowego urlopu. Na szczęście miałem zapas, żeby ten dzień dobrać...
    • lomek22 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 16:28
      Szef nie płaci za nadgodziny a przejmuje się okresem ochronnym?
      smile
      Nie chce się jej pozbyć, was szanuje mnej. Trzeba z nim pogadać, żeby on pogadał z nią.
      Gdyby mi pracownik tak się zachowywał na ochronnym, w ciągu kilku tygodni by nie pracował. Nie ma takich przepisów na które nie ma innych przepisów.
      • skarlet.gdzie.jest Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 17:10
        To jest budżetówka. Prawnicy nie znają "innych przepisów".
        • kadfael Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 15.11.25, 18:21
          Budżetówka?
          To raz, nie wierzę w te nadgodziny, bo szefowa sobie bimba. Pracowałam w budżetówce i tu nikt nikogo do nadgodzin nie zmusza. Dwa urlop poza tym planowanym ro 15 dni. Plus ewentualnie praca za soboty. I ciągle jej nie ma? Dziwne. I skąd u niej te nadgodziny skoro ciągle jej nie ma? Kolejna rzecz, nie wierzę by w budżetowce kadrowa pozwoliła na takie cuda jak niwybranie do tego września zaległego urlopu. Tu takie cuda nie przechodzą.
          • mava12 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 10:21
            >Tu takie cuda nie przechodzą.

            dokładnie.
            Nie wspomnę, że nawet w budżetówce można zwolnić osobę w okresie ochronnym. Np. dyscyplinarnie. Jeśli nie wykonuje swoich obowiązków. Zgodnie z art. 39 k.p.
            Jeśli szefowa jest w okresie ochronnym to znaczy, że ma > 60 lat. To nie jest wiek, kiedy ma sie demencję. To znaczy, że zaczęła olewać, czując się świętą krową. Może warto ją uswiadomić, że jednak nią nie jest?
            Co robić? też zlewać i robić tylko to, co do ciebie należy. Dlaczego musisz "spinać robotę"? to sprawa szefowej, żeby się dopinało, ty o 15.00-16.00 wychodzisz do domu. Jak to w budżetówce, nie musisz się przejmować.
            O sytuacji poinformować nadszefa.
            • demodee Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 11:05
              > Jeśli szefowa jest w okresie ochronnym to znaczy, że ma > 60 lat.

              Raczej >55 lat.
              • mava12 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 12:39
                a dlaczego? Wiek emerytalny kobiet to 60 lat. Czyli ma mniej niż 60 lat.
          • login-zajety321 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 10:22
            Możesz się zdziwić, ale budżetówka to nie jest jedna wielka korporacja, w której panują jednolite zasady. Pracowałam w urzędzie - tam każdy wydział potrafił pracować wg swoich własnych zasad. A ile takich urzędów i jednostek im podległych jest w kraju?
            • iwles Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 13:52
              login-zajety321 napisała:

              > Możesz się zdziwić, ale budżetówka to nie jest jedna wielka korporacja, w które
              > j panują jednolite zasady. Pracowałam w urzędzie - tam każdy wydział potrafił p
              > racować wg swoich własnych zasad.

              Ale wszystkie musiały w granicach kodeksu pracy.

              • nick_z_desperacji2 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 15:19
                Dodatkowo nie wszystko pracownicy mogą robić za szefa, bo zwyczajnie nie maja uprawnień. Choć może w miejscu, w którym 15 dni urlopu można wybierać non stop tygodniami jest inaczej.
      • klaramara33 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 11:02
        lomek22 napisał:

        > Szef nie płaci za nadgodziny a przejmuje się okresem ochronnym?
        > smile
        > Nie chce się jej pozbyć, was szanuje mnej. Trzeba z nim pogadać, żeby on pogada
        > ł z nią.
        > Gdyby mi pracownik tak się zachowywał na ochronnym, w ciągu kilku tygodni by ni
        > e pracował. Nie ma takich przepisów na które nie ma innych przepisów.
        Nic dziwnego. W przepisach prawa pracy nie ma oboziązku płacić za nadgodziny i wystarczy oddać ten czas w postacui wolnych
    • klaramara33 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 16.11.25, 15:38
      Pogadaj, powiedz jakie są problemy i konsekwencje jej zachowania. Nie bierz żadnych nadgodzin z jej powodu. To błąd, że ją przyzwyczajacie do naprawiania jej błędów. Niech ona poniesie kinsekwencje i robota nie będzie zrobiona z jej powodu. W tym czasie rozglądaj się za inną pracą.
    • demodee Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 11:21
      No dobrze, ale chyba szefowa bierze te urlopy ze swojej puli urlopowej? Czy dostaje jakieś dodatkowe dni wolne?

      > Bierze urlopy, by zajmować się wnukami przez co pracownicy muszą zmieniać swoje plany urlopowe

      Czyli ktoś ma powiedzmy podpisany przez nią (przełożoną) wniosek urlopowy i wpisany w plan urlopów, ale szefowa odwołuje ten urlop podwładnego i sama idzie na urlop?
      • majaa Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 12:50
        Jest różnica między podpisanym już wnioskiem urlopowym a planem urlopów. Jeśli masz podpisany wniosek, to odwołanie pracownika z urlopu niesie dla pracodawcy pewne konsekwencje. Plan natomiast zawsze można zmienić, jeśli wystąpi taka potrzeba i raczej trudno się będzie o to doczepić np. inspekcji pracy.
        • demodee Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 17:32
          > odwołanie pracownika z urlopu niesie dla pracodawcy pewne konsekwencje.

          Owszem, finansowe, jeśli w styczniu dostałaś podpisany wniosek o urlop na maj i wykupiłaś wycieczkę na Karaiby, to jeśli odwołają Ci urlop, to muszą zwrócić koszty wycieczki.

          > Plan natomiast zawsze można zmienić,

          O ile ludzie nie powykupywali sobie wycieczek, bo wtedy taka zmiana planu drogo kosztuje.
    • majaa Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 13:00
      A może spróbujcie porozmawiać z głównym szefem, że sprawa zaczyna być bardzo problematyczna. Może znajdzie się jakieś rozwiązanie, bo trudno mi sobie wyobrazić, że taka sytuacja będzie się ciągnęła przez najbliższe kilka lat. W końcu wy też macie swoje życie i rodziny, jak napisałaś.
    • lumeria Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 15:28
      >Musimy siedzieć po godzinach żeby spiąć robotę, a nadgodziny możemy odebrać
      >tylko wtedy kiedy nie kolidują z jej wolnym ( nie wypłacają).

      Dlaczego musicie? Co się stanie, jeśli powiesz, ze masz obowiązki rodzinne i nie możesz?

      >że przez najbliższy tydzień ktoś z nas pełnić będzie jej obowiązki bo szefowa wzięła wolne.

      Czy pytacie szefa, które z waszych obowiązków odkładacie niezrobione, kiedy bierzecie na siebie obowiązki szefowej?

      Jak na razie zarząd i szefowa nie odczuwają potrzeby by cokolwiek zmienić, ponieważ wasza załoga wszystko co trzeba wykonuje.

      • demodee Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 17:34
        > Dlaczego musicie? Co się stanie, jeśli powiesz, ze masz obowiązki rodzinne i nie możesz?

        Pracodawca ma prawo do wymagania 8 nadgodzin tygodniowo.
        • iwles Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 19:03
          demodee napisała:

          > > Dlaczego musicie? Co się stanie, jeśli powiesz, ze masz obowiązki rodzinn
          > e i nie możesz?
          >
          > Pracodawca ma prawo do wymagania 8 nadgodzin tygodniowo.


          Tylko pod warunkiem, że taki zwiększony limit jest wpisany do układu zbiorowego lub regulaminu pracy.
          • komorka25 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 21:29
            Niezupełnie. "Pracodawca ma prawo do wymagania 8 nadgodzin tygodniowo" tylko pod warunkiem, że w normalnej sytuacji zmieści się w limicie 150 godzin rocznie. Oblig wpisania zwiększonego limitu do układu zbiorowego lub regulaminu pracy dotyczy godzin ponad te 150.
            • profes79 Re: Szefowa w okresie chronionym. Dramat. 17.11.25, 21:56
              Gadacie bzdury. Pracodawca nie ma prawa wymagać 8h nadgodzin tygodniowo, nie wiem w ogóle skąd to Demodee wytrzasnęła bo takiego przepisu w KP nie ma (a przynajmniej nie kojarzę). Te 8h prawdopodobnie wyniknęło z tego, że limit godzin pracy w tygodniu to 48h i nie może on zostać przekroczony.
              Do tego przymus nadgodzin ma trzy przesłanki:
              zachodzi konieczność prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia,
              zachodzi konieczność usunięcia awarii,
              jest to spowodowane szczególnymi potrzebami pracodawcy (to jest szerokie ale z ciekawości jutro spojrzę w orzecznictwo). .

              W UK wprost w kontrakcie miałem wpisane, że na żądanie pracodawcy muszę zostać godzinę dłużej (inna rzecz, że w UK nie było mowy o niepłatnych nadgodzinach i sami managerowie niechętnie je zlecali bo potem dostawali po dupie od HR za dodatkowe koszty).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka