Dodaj do ulubionych

powrót do klasyki- Ch.Baudelaire

03.05.05, 00:54
"Czy jesteś Piękno, z nieba czy tez z piekła rodem?
W twym spojrzeniu anielskim i szatańskim płynie
Cnota mącona zbriodnią, przesyt truty głodem,
Możesz przejrzeć sie w sobie jak pragnienie w winie"
Obserwuj wątek
    • beatapl Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 03.05.05, 11:01
      Z ciemniej tworczosci wymienionego "Padlina" najbardzoej mnie kreci:)
      pzodr
      b.
      • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 03.05.05, 23:59
        a mnie najbardzieh kręci "hymn do Piękna"


        beatapl napisała:

        > Z ciemniej tworczosci wymienionego "Padlina" najbardzoej mnie kreci:)
        > pzodr
        > b.
    • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 03.05.05, 11:37
      "Czy jesteś blaskiem gwiazdy, czy prochem ciemności?
      jak wierny pies za tobą idzie przeznaczenie.
      Rządzisz, za nic nie biorąc odpowiedzialności
      I jak popadło siejesz radość i cierpienie."
    • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 03.05.05, 23:42
      "Idziesz po trupach drwiąc z ich daremncych żywotów.
      Gnój nie jest twym diamentem najskromnniej bajecznym,
      Mord, ulubieniec twoich najdroższych klejnotów
      Na brzuchu wzdętym pychą drga w transie tanecznym"

      Powiedzcie ze Quentin nie kocha Baudelairre'a
      • iwan_w Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 04.05.05, 11:18
        psychopata.z.borderline napisała:

        >> Powiedzcie ze Quentin nie kocha Baudelairre'a


        nie kocha
        • iwan_w ps 04.05.05, 11:20

          dlaczego miałby?
          • psychopata.z.borderline Re: ps 04.05.05, 11:22
            jest wiele analogii, stąd moje skromne przypuszczenie
        • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 04.05.05, 11:21
          u quentina masz mnóstwo motywów biblijnych, z nowego testamentu i nie tylko
          • iwan_w Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 04.05.05, 12:38
            psychopata.z.borderline napisała:

            > u quentina masz mnóstwo motywów biblijnych, z nowego testamentu i nie tylko

            ja wiem, czy takie mnóstwo? w pulp fiction - są, ale w kill billu?

            możnaby dodać, że u jednego i drugiego są wampiry, przemoc, może nawet sadyzm

            ale jest jedna zasadnicza różnica

            tarantino bawi się tylko konwencjami, szafuje rozmaitymi ozdobnikami dla nich
            samych - w przeciwieństwie do baudelaire'a, który nie bawi się biblią - dla
            niego te wszystkie litanie do szatana, zaparcia się św. piotra były
            odzwierciedleniem wewnętrznych napięć i grą o najwyższą stawkę, jak
            przynajmniej on sam sądził - grą o zbawienie

            otóż, budelaire był katolikiem nieustannie zmagającym się z - jak to
            postrzegał - własną ciemną stroną i z własnym poczuciem winy, katolikiem,
            którego wiara była tym prawdziwsza, że nacechowana sprzeciwem i buntem


            i gdzież quentinowi do niego...?:)
            • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 04.05.05, 22:24
              u quentina masz mnóstwo motywów biblijnych, z nowego testamentu i nie tyl
              > ko
              >
              > ja wiem, czy takie mnóstwo? w pulp fiction - są, ale w kill billu?

              Kill Bill jest swego rodzaju kontynuacją (Samuel tym razem jako pastor:) na
              którego też przyszła kolej
              motyw zmartwychwstania (nie raz)

              >
              > możnaby dodać, że u jednego i drugiego są wampiry, przemoc, może nawet sadyzm
              > ale jest jedna zasadnicza różnic. tarantino bawi się tylko konwencjami,
              szafuje rozmaitymi ozdobnikami dla nich
              > samych - w przeciwieństwie do baudelaire'a, który nie bawi się biblią - dla
              > niego te wszystkie litanie do szatana, zaparcia się św. piotra były
              > odzwierciedleniem wewnętrznych napięć i grą o najwyższą stawkę, jak
              > przynajmniej on sam sądził - grą o zbawienie

              Tarantino świetnie bawi sie niemal wszystkimi konwencjami filmu (Baudelaire
              takich możliwości nie posiadał, inna epoka

              > otóż, budelaire był katolikiem nieustannie zmagającym się z - jak to
              > postrzegał - własną ciemną stroną i z własnym poczuciem winy, katolikiem,
              > którego wiara była tym prawdziwsza, że nacechowana sprzeciwem i buntem

              bycie katolikiem a deklaracje to różnica zasadnicza


              i gdzież quentinowi do niego...?:)- nie wiem gdzie:)
              • iwan_w Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 05.05.05, 12:30
                psychopata.z.borderline napisała:

                > Tarantino świetnie bawi sie niemal wszystkimi konwencjami filmu (Baudelaire
                > takich możliwości nie posiadał, inna epoka

                FAKT - Baudelaire zmarł zanim wynaleziono kinematograf;)

                ale - mógł się bawić konwencjami literackimi, co z sukcesem robił już Laurence
                Sterne w XVIII w. - postmodernistyczne gry nie są wcale takim nowym
                wynalazkiem...

                poza tym, Tarantino jest szczególnie zabawowy, a nie wszyscy postmoderniści
                nowoczesnego kina tacy do końca są - David Lynch na przykład. Lubisz Lyncha?


                >
                > bycie katolikiem a deklaracje to różnica zasadnicza


                pewnie. ale wiara Baudelaire'a była z całą pewnością nieudawana i
                niepowierzchowna.
                • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 05.05.05, 12:34
                  pewnie że lubie Lyncha:)
                  • iwan_w Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 05.05.05, 15:32

                    pamiętasz Marilyn Mansona w Zagubionej autostradzie? mam na myśli nie tylko
                    muzykę (nawiasem mówiąc, ścieżka dźwiękowa jest rewelacyjna), ale i jego
                    wyczyny aktorskie...?:) hehe
                    • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 05.05.05, 17:50
                      musze wrócić do tego filmu i może nawet zrobie to dzisiaj
            • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 05.05.05, 10:19
              można nawet dostrzec wizualne podobieństwo autorów
              • iwan_w Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 05.05.05, 12:32

                no coś Ty. nie znam człowieka, który byłby do Tarantino podobny... haha:)
                • psychopata.z.borderline Re: powrót do klasyki- Ch.Baudelaire 05.05.05, 12:37
                  ja sie dopatrzyłam fizycznego podobieństwa:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka