arizona.dream
15.05.05, 13:16
"Ostatni raz usłyszalem głos nie należący do matki, szepczący dzień dobry
Kolumbie. Nie drażnił mnie, w końcu ucichł i zamienił sie w wiatr niosący za
sobą zapach taniej wody kolońskiej. I zrozumiałem, jak Kolumb, że żyję w
świecie taniej wody kolońskiej, i że w Ameryce nie ma już nic do odkrycia.
Wygładzanie dróg i licznie ryb to nie nauka, ale przygotowało mnie to do
życia w oceanie.
Nie wiem czemu, ale wróciły do mnie słowa ojca, że praca jest jak kapelusz,
nie musisz sie wstydzić, że masz goły tyłek, jak nosisz go na głowie.
...
Po burzy nie mogłem powiedzieć, że życie jest piękne.Miałem jednak
nadzieje,że mały eskimos ze snu wypłynie z któryś drzwi, by mnie utulić"