iwa11
29.05.05, 19:13
zyje jak wiekszosc ludzi - w stresie, jak wiekszozc zon - w niedobrym
malzenstwie, ale czy to tlumaczy dziwny stan, ktory dzis mi sie
przytrafil...napad potwornego leku, ze strace kontrole, ze zrobie cos zlego,
ze stanie sie cos zlego...mialam uczucie,ze cos dziwnego, niedobrego, dzieje
sie z moim umyslem..po chwili minelo, potem jeszcze kilka razy
wracalo...wybieram sie do psychiatry, jesli wykluczy chorobe, musze
zastanowic sie nad dalszym trwaniem mojego malzenstwa. Jak myslicie, dobrze
(jeszcze) mysle?