choroba...?

29.05.05, 19:13
zyje jak wiekszosc ludzi - w stresie, jak wiekszozc zon - w niedobrym
malzenstwie, ale czy to tlumaczy dziwny stan, ktory dzis mi sie
przytrafil...napad potwornego leku, ze strace kontrole, ze zrobie cos zlego,
ze stanie sie cos zlego...mialam uczucie,ze cos dziwnego, niedobrego, dzieje
sie z moim umyslem..po chwili minelo, potem jeszcze kilka razy
wracalo...wybieram sie do psychiatry, jesli wykluczy chorobe, musze
zastanowic sie nad dalszym trwaniem mojego malzenstwa. Jak myslicie, dobrze
(jeszcze) mysle?
    • procesor Re: choroba...? 29.05.05, 22:27
      Dobrze myslisz by do psychiatry zajrzec.

      A potem pewnie psycholog pomoże spojrzeć jak pare rzeczy w zyciu sobie ustawić.

      Podejrzewam że jednak farmakologią najpierw cię trochę wyciszą..
      • alpha01 [...] 29.05.05, 22:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hubkulik Re: choroba...? 29.05.05, 23:46
      Prawdopodobnie emocje z odleglej przeszlosci.
      Nie panikowalbym, ale i nie lekcewazylbym.
      Wizyta u dobrego psychologa moze pomoc uwolnic sie od tego wzorca.
      Nie zatykalbym tego jednak lekami. Latwiejsze, ale problemu nie rozwiaze.

      Pozdrawiam Hubert
Pełna wersja