Zazdrości odcienie

14.06.05, 17:29
Witam !
Kilka dni temu w grupie znajomych zdominowanowanej przez facetów,
znalazł się ciekawy temat na ktory każdy miał coś innego do powiedzenia.

Wyszło od tego, że jeden ze znajomych w rozmowie na inny temt
bąknął coś o swojej dzieczynie, że o czymś innym rozmawia z nim,
a o czymś innym ze swoimi przyjaciolkami.
Po namowach powiedział wiecej co mu lezy na sercu.

Opowiedział, że pewne tematy jego dziewczyna porusza z nim "po łebkach",
które szerzej omawia ze swoimi przyjaciolkami (ogolenie osobami ktorymi moze
sie zwierzyc). te pewne tematy to np. to faceci: kogo ciekawego poznała,
kto sie do niej zalecal, jakie z nich sa towary ... etc mniejsza o to
w jaki sposob to spotrzegl czy tez domyslil sie :)
Jedna z 2 kobiet powiedziała, że pewnie czuje się zazdrosny o te jej
przyjaciółki. Męska cześć była bardziej za tym, że zazdrosny jest o tych
facetow o ktorych nie ma pojecia - i jakie sa kontakty na prawdę.

Chłopak trochę pochmurniał, ale nic nie powiedział. Zeszliśmy z niego -
atmosfera siadła. I towarzystwo (spotkanie po pracy - chyba wszyscy mają żony
lub dziewczyny) zaczęło sie wykruszać, wcześnij niż zwykle.
Może ich lube mają podobne tematy z przyjaciólkami. :))))
Moment a o czym tak godzinami rozprawia moja żona na herbatce
u koleżanki?
    • jmx Re: Zazdrości odcienie 14.06.05, 17:54

      A czy to nie jest demonizowanie "babskich klachów"...?
      Faceci mówią o sporcie, samochodach itp. i... innych dziewczynach, a babki o
      kosmetykach, dietach itp. i facetach ;). I to jest oczywiste, że jeśli
      przypuszczam że coś może sprawić przykrość osobistemu, a nie ma to większego
      znaczenia dla nas jako pary to mu tego nie powiem? bo i po co. I prawdopodobnie
      dziewczyna kolegi wychodzi z podobnego założenia.
    • lucilu Re: Zazdrości odcienie 14.06.05, 20:59
      Jako przedstawicielka płci pięknej uważam,że jak już ktoś słusznie stwierdził,
      nie ma sensu mówić Wam(czyt. naszym mężczyznom) o innych nie znaczących wątkch z
      facetami.Bynajmniej nie chodzi mi o jakieś przygody ale o sytuacyjki typu
      figlarna(bez przesady) rozmowa ze znajomym koleżanki kolegi. Plusy: przez
      najbliższą godzine chodzimy uśmiechniete gdyż wpadlysmy w oko nieznajomemu a to
      znaczy ze caly czas jestesmy atrakcyjne i pociagające,Wy tez skorzystacie,
      poniewaz wieczorem lezac kolo Waszego boku, przez mysl przeleci nam zdarzenie z
      minionego dnia.Bedziemy czuc sie pewniej i miec wiecej energii...tu odwoluje sie
      do waszej wyobrazni.Bedzie co opowiadac przyjaciolce a za kilka dni zupelnie o
      tym zapomnimy Minusy: brak!
    • procesor Re: Zazdrości odcienie 14.06.05, 21:18
      mariusz_29 napisał:
      :))))
      > Moment a o czym tak godzinami rozprawia moja żona na herbatce
      > u koleżanki?

      pewnie o wszystkim :)
      od przepisu na ciasto, przez osiagnięcia nowoczesnej medycyny, namiary na
      dobrego dentyste, kosmetyki, ciuchy, opowieści i wrednej szefowej, recenzje
      ostanio przeczytanej książki, o życiu, o dzieciach, o mężu, o kwiatkach na
      balkonie, o głupotach wyczytanych na orum, dowcipy sobie powtarzają, snują plany
      wakacyjne..

      nawet części pewnie nie wymieniłam :D

      (o tym czy dentsyta jest przystojny tez pewnie nie zapomną porozmawiac.. hehe)
Pełna wersja