go_rr
09.07.05, 21:24
Powiem wam szczerze, z ręką na sercu to prawda!
Byłam jakiś czas z facetem, owszem mam charakterek ale po jakims czasie
zaczelam byc bardziej ulegla,bo on mowil, ze jestem zbyt zasadnicza, stawalam
sie powoli jak do rany przyloz, wyrozumiala i wspanialomyslna. Rozstalismy z
innych powodow, teraz on jest z kobieta, ktora trzyma go krotko, rozmawialam
z nim, mowilam ze sie martwie bo lamie teraz wszystkie zasady, ktore zawsze
byly dla niego wazne, ze stracil niezaleznosc. On mowi ze zdaje sobie sprawe
z tgeo ze mam racje i jest zdruzgotany ale jak sam przyznal, uswiadomil sobie
ze chyba potrzebuje byc trzymany krotko, ona organizuje mu zycie przez 24h na
dobe, nie znosi sprzeciwu i wiecie co ona jest srednio inteligentna (nie mam
na mysli sprytu, bo ten ma) i srednio atrakcyjna, mentalna księgowa, to
potwierdza moja teze, ze uroda i umysl nie maja tu nic do rzeczy, facet
potrzebuje bata. Tylko zastanówmy się czy warto być z takim facetem?? czy
wolimy byc kobietami -katami, z ktorymi oni beda o konca zycia czy tymi
idealnymi wymarzonymi, z ktorymi kiedys byli lub które stawiaja za wzor swoim
partnerkom, a ktore zwykle sa same.Przemyślcie to prosze was, tu nie ma
dobrego wyjscia z sytuacji, ja juz chyba bede wymarzona ksiezniczka ale samą
zamknieta w swojej twierdzy. Za duuzo kosztowalo mnie to cale psychologiczne
pieko, ta ciagla gra w zwiazku, grac silna kobiete, grac biedna dziewczynke,
niezalezna, urocza i slaba i tak bez przerwy.Ufff
Pamietacie te slowa z Bliżej Mike'a Nicolsa, kidy Jude Law mowi swojej malej
NAtalie, ze zdradzil ja bo pociagalo go to, ze J.Roberts go nie potrzebuje.
Niektorych mozna zlapac na kreowanie sie przez CALE ZYCIE (o rany!) na
nieprzystepna, innych na bycie biedna dziewczynką (Znacie to: faceci marza o
pieknych niezaleznych kobietach ale zenia sie z szarymi myszkami.TO prawda-
poniewaz wychodza z zalozenia ze tamte zawsze dadza sobie rade a szara myszka
potrzebuje opieki) Najlepiej grac te dwie role starannie i pstrozenie
wykonujac kolejne ruchy. Sorkki ale chcac rozgryzc faceta musialabym spedzic
cale zycie na kombinowaniu a przeciez jest tyle rzeczy do zrobienia.
Dlaczego jest tak niewiele kobiet filozfow, rezyserow, wynalazcow?????? itp?
Bo kobiety zawsze kombinowaly jak zlapac faceta a faceci jak skonbstruowac
lepsza teroiie fizyczna czy zsyntetyzowan nowy zwiazek chemiczny. Wiec prosze
was Dziewczyny, dajmy sobie spokoj, zajmijmy sie tworzeniem wkładu kobiet w
NAUKĘ przez duze N, zmienmy wyobrazenie o nasszej płci a faceci wtedy sami do
nas przybiegną!!!
Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!