marie4
10.07.05, 12:38
Nadejdź...tęsknię za zimą. Własciwie nie tyle za zimą, co za atmosferą
listopada, grudnia. Wcale nie chodzi mi o święta,czy coś. Po prostu marzę, by
w długim płaszczu przeciwdeszczowym,z parasolką, przejść się zapalić znicz na
grobie drogiej mi osoby w Święto Zmarłych. Pragnę ubrać mój fioletowy,
wełniany sweter, zatopić się pod kocem z gorącą caffe latte bez cukru i oddać
się lekturze ulubionej ksiązki bądź włączyć lubiany przeze mnie film, kierując
co jakiś czas swój wzrok na okno, za którym tak pięknie sypie śnieg... Nawet
Zima bez śniegu jest piękna. Chciałabym wyjrzeć przez okno w pewne grudniowe
popołudnie i zobaczyć ludzi pędzących suchymi ulicami , podczas 15 stopniowego
mrozu, słuchając piosenki Maryli Rodowicz "Łatwopalni", Kocham takie klimaty.