Dodaj do ulubionych

o narodach

12.07.05, 11:07
1. przysłowie rosyjskie:
Każdy s u k i n s y n napotka swego władcę

2. o Amerykanach:
Amerykanie lubią jeść w ruchu, niczym pasące się bydło

3. uniwersalna mądrość galijska:
Pięćdziesiątka to dla mężczyzny wspaniały wiek, ponieważ
gdy kobieta mówi 'tak' - jest to dla niego pochlebstwo,
a gdy mówi 'nie' - ulga

4. Polinezyjczycy
Wynaleźli słówko ‘tabu’
Tyle, że wiązali je z innymi rzeczami.

zachęcam do kontynuacji

Obserwuj wątek
    • hsirk Re: o narodach 12.07.05, 11:10
      ta sama bajka w wersji angielskiej i amerykanskiej zawsze rozni sie poczatkiem

      np.

      w anglii brzmi:

      once upon a time, lived a beautiful princess... etc

      ta sama bajka w usa zaczyna sie:

      you ain't gonna believe that, man !
      • fleuret Re: o narodach 12.07.05, 19:56
        a który początek wolisz?
        • hsirk Re: o narodach 13.07.05, 15:34
          no angielski...

          jak i wiele innych rzeczy

          • fleuret Re: o narodach 13.07.05, 16:58
            chyba nie angielskie sniadania
            obrzydliwośc brrr
    • aretha04 Re: Jacek Kaczmarski 12.07.05, 19:36
      Limeryki o narodach

      Był Anglik co przyjaźń nawiązał z Hindusem
      Z najczystszej sympatii, a nie pod przymusem.
      Do dzisiaj by trwała
      Ta przyjaźń wspaniała,
      Lecz Hindus nieświeży dał mu ser.

      Pretensje mieć trudno do tego Anglika,
      Gdy druh w narodowej go dumie dotyka.
      Więc wzgardził pariasem
      I przyjaźń swą z czasem
      Położył u stóp - Irlandczyka.

      Narody, narody! Po diabła narody
      Stojące na drodze do szczęścia i zgody?
      Historia nam daje dobitne dowody:
      Pragniecie pokoju? - Usuńcie przeszkody -
      Narody, narody, narody!

      Raz Francuz sąsiada miał, co był z Somalii,
      W Tuluzie mieszkali i pastis pijali.
      Lecz wnet się przekonał
      Potomek Dantona
      Że druh jego łeb ma ze stali.

      Nie mieli pretensji koledzy Francuza,
      Że przepić nie umiał czarnego łobuza.
      Lecz rzekli: Mon ami,
      Jak pić chcesz - to z nami!
      Bo nie dla przybłędów Tuluza!

      Narody, narody! Po diabła narody
      .............................

      Raz Chińczyk w Japonce się tak zauroczył,
      Że wizje małżeństwa był przed nią roztoczył,
      Lecz Kwiat Kraju Wiśni
      Rzekł - ani się mi śni!
      Spójrz w lustro, wszak skośne masz oczy!

      Cóż z sercem złamanym uczynić na świecie?
      Więc poszedł do wojska i śnił o odwecie.
      Lecz - losu ironio! -
      Brak wojny z Japonią
      Do mnichów więc strzela w Tybecie!

      Narody, narody! Po diabła narody
      ..................................

      Sympatię Singalez raz czuł do Tamila,
      Choć wrogość dzieliła ich ludy na Sri-La-
      Nce - dawnym Cejlonie,
      Gdzie nawet są słonie
      W polityce mądre nad wyraz.

      Lecz słoń Singaleza - Tamilów sympatyk -
      Zwykł noc mu po nocy wykradać granaty,
      I pojął Singalez,
      Że musi, choć z żalem
      Sympatie swe spisać na straty.

      Narody, narody! Po diabła narody
      .............................

      Był też Palestyńczyk, co z Żydem się bratał
      W przyjaźni tej widząc nadzieję dla świata,
      Strzelając do niego
      Powtarzał: Kolego,
      Ta krew nas połączy na lata.

      Lecz w takiej przyjaźni nie widział Żyd cnoty,
      Bo nie miał ochoty na nowe Golgoty,
      Więc rzekł - przyjacielu,
      My tu, w Izraelu
      Nie mamy dla ciebie roboty!

      Narody, narody! Po diabła narody
      ...................................

      Libijczyk, choć żony miał trzy, muzułmanki,
      Czadyjkę zaprosił do swojej lepianki
      I rzekł: Dla przykładu
      Dam ja z tobą czadu -
      I brał ją - wieczory i ranki.

      Choć miłość przeszkody pokonać potrafi -
      Nie zebrał za czyn swój Libijczyk ów braw i
      Dla dobra socjali-
      Zmu ją mu zabrali
      Ci, których wychował Kadafi.

      Narody, narody! Po diabła narody
      .....................................

      Bez tchu w herbaciarni wypiwszy pięć herbat
      Albańczyk zapałał miłością do Serba,
      Lecz Serb, po Śliwowi-
      Cy - Albańczykowi
      Na zębach wypisał swój herbarz.

      Szczerbaty Albańczyk - to pół Albańczyka,
      Niejeden polityk się na tym potyka,
      Choć jęczy duch Tity,
      Że zbędny polityk,
      Gdzie trzeba dentysty - praktyka.

      Narody, narody! Po diabła narody
      ......................................

      Na Cyprze był Turek, co druha miał - Greka,
      Obydwu zabrała rodzima bezpieka.
      Przy więźniów wymianie
      Spotkali się w bramie -
      Bez słowa minęli - człek człeka.

      Wnet Greczyn u Turków, u Greków zaś Turek
      O jednej godzinie stanęli pod murek.
      W czas potem niedługi
      Nad jednym i drugim
      Piaszczysty się wznosił pagórek.

      Narody, narody! Po diabła narody
      ...................................

      Rosjanin był, który - nie jego to wina -
      Za brata uważał pewnego Gruzina.
      Czas drużby był krótki,
      Bo ów nie pił wódki,
      Rosjanin nie pijał zaś wina.

      Napisał na niego gdzie trzeba więc donos
      I łzę nad przyjaźnią utoczył wzmocnioną.
      W obozie zaś Gruzin
      Odsiedział lat tuzin,
      Lecz przecież go w końcu zwolniono!

      Narody, narody! Po diabła narody
      ...................................

      Ci wszyscy o których tak długo tu mendzę
      Co dzień się widują na forum OeNZet
      I skarżą się wzajem
      Na ludy i kraje,
      Nie skarżąc się jednak na nędzę.

      Bo mają do siebie już te kuluary
      Gdzie naród z narodem się chwyta za bary,
      Że nie o to chodzi,
      Kto komu gdzie szkodzi,
      Lecz o to - po ile dolary.

      Narody, narody! Po diabła narody
      ........................................

      Był Polak-patriota, co przy wódki skrzynce
      Zawierał przyjaźni pakt z Ukraińcem.
      Od słowa do słowa
      Dotarli do Lwowa
      Ścierając się jak dwa odyńce.

      Gdy bić się skończyli, trafili za kraty
      Podarłszy w pamięci doniosłe traktaty:
      Bo gdy przyjdzie czas -
      Wy nas, a my was!
      Po brzuchach! - I: budem rezaty!

      Narody, narody! Po diabła narody
      ......................................

      Ach gdybyż narodów na świecie nie było,
      Jak nam by się wtedy szczęśliwie tu żyło!
      Dla dobra człowieka, dla szczęścia ludzkości
      Złączonej w potężnym uścisku miłości
      Aż z trzaskiem pękałyby kości

      pozdr.
      A.
      • fleuret Re: Jacek Kaczmarski 12.07.05, 19:44
        dzięki
        miał talent do niebanalnych skojarzeń pan Jacek
        zdolny i odwazny był
        • rainer_calmund Re: Jacek Kaczmarski 12.07.05, 19:46
          fleuret napisała:

          > dzięki
          > miał talent do niebanalnych skojarzeń pan Jacek
          > zdolny i odwazny był

          Ale umarl i mozemy go jedynie niekiedy wspominac. To wszystko.

          R.C.
          • fleuret Re: Jacek Kaczmarski 12.07.05, 19:49
            znasz Jego "Kanapkę z człowiekiem"?
            • hsirk Re: Jacek Kaczmarski 13.07.05, 15:53
              no ja znam

              ale kanapka z czlowiekiem to nie jego skojarzenie

              tylko opis obrazu linkego

              co nie zmienia faktu ze



              maslo swietne

              chleb wspanialy

              czlowiek z lekka byl zgorzknialy...
              • fleuret Re: Jacek Kaczmarski 13.07.05, 16:57
                krish, Twoja erudycja jest godna podziwu
                • hsirk Re: Jacek Kaczmarski 13.07.05, 17:01
                  wez, bo sie nadme i przekluwac bedzie trzeba
                  • fleuret Re: Jacek Kaczmarski 13.07.05, 17:08
                    po co przekłuwac
                    dokupisz kosz - gondolę
                    i mozesz zabierac turystów na lot balonem (za opłta)
                    • hsirk Re: Jacek Kaczmarski 13.07.05, 17:13
                      to musialbym sie helem nadac


                      niestety jak mam zwykle wzdecie, jakos nie latam




                      patrzcie jak sie lata

                      gdy dupsko jest wolne od bata...
                      • fleuret Re: Jacek Kaczmarski 13.07.05, 17:17
                        juz tak nie podniecaj Imagine'a
    • imagiro Re: o narodach 12.07.05, 19:39
      a to skad pochodzi ? " zdrowie wasze w gardla ...
    • aretha04 Re: o narodach 12.07.05, 20:02
      Rusin w radzie, koza w sadzie, wilk w oborze, łgarz przy dworze, białogłowa na
      urzędzie - dobrze tam nie będzie.

      Polsko-czeskie złości - germańskie radości.

      W Koronie szukać rozumu, w Litwie pieniędzy.

      Nad Turki i Tatary nie ma gorszej wiary.

      pozdr.
      A.
    • hsirk waligorski tako rzecze 13.07.05, 15:55
      MAŁY GEOGRAF

      Holender jest duży, różowy, mieszka najczęściej w wiatrakach,
      Holenderka chodzi w czepku oraz w drewnianych chodakach.
      Oboje budują tamy, oboje są ckliwi i czuli
      Więc czasem w tulipanach pani pana przy tamie tuli.

      Szkot bardzo wszystko oszczędza więc chodzi w żoninej spódnicy
      Podrywacz nieraz się myli w tej Szkocji na ulicy...
      Szkot wieczorami Szkotce grywa oszczędnie na kobzie,
      A Szkotka spytana jak się bawi, mówi oszczędnie "dobzie"!

      Monaco jest maciupeńkie, ale się bardzo opłaca,
      Bo jest tam ruletka, plaża i jedna artystka Graca.
      Jej mąż nazywa się Reiner, ma baczki jak jaki Romeo,
      I długo nie mógł mieć dzieci ale mu już minęło.

      Szwajcar je ser szwajcarski, robi zegarki "Cyma",
      Zarabia na turystach, jak tylko przyjdzie zima.
      Ewentualnie z kuszą po szczytach alpejskich lata.
      My mamy Putramenta, a oni to znów Buerenmatta...

      Liberyjczyk chodzi w liberii uszytej z barwnej draperii.
      Pieśń "O du lieber Augustin" jest chyba hymnem liberii...
      Liberyjka jest liberalna, lecz mąż jest zazdrosny jak tygrys,
      Więc jakby kogoś z nią złapał, To by z niego zrobił ex lybrys...

      Madagaskarczyk jest strasznie dziki, nie wie co gaz a co prąd,
      Jak go nie zeżre krokodyl, to i tak umrze na trąd.
      Madagaskarka jest czarna i wcale się nie ubiera.
      Dzieci na Madagaskarze są na ogół podobne do Arkadego Fiedlera.

      Panamczyk nie nosi panamy, bo ją uważa za banał
      Poza tym jest zawsze skrzywiony, bo tuż pod nosem ma kanał.
      Gdy o wspomnienia z Panamy kobietę zapytać chcemy,
      To zwykle nam odpowiada: - z Panamy? Ale z któremy?

      Turek ma wielki harem, skąd słychać okrzyki hu-ha,
      Turek umie zrobić kawę, sorbety i eunucha,
      Turczynka w gęsty czarczaf jest owinięta wiecznie,
      Bo Allach twarz kazał zasłaniać. A resztę niekoniecznie...

      Abisyńczyk jada na obiad małpy duszone w kaktusach,
      Uprawia strusie jaja i strasznie kocha Negusa.
      Lecz jeśli Abisyniątko dostanie trójkę z minusem,
      To Abisyńczyk Abisyniątko nazywa wtedy nygusem.

      Pigmej ma wszystko malutkie i to jest jego troską.
      Do każdego Pigmeja podobno dodają bezpłatnie mikroskop.
      Żony Pigmejów są przez to dość często bliskie szału,
      A jeden Pigmej ujrzawszy naszą Marysię, od razu dostał zawału...

      Australijczyk nie słucha radia, nie pasjonuje się tangiem,
      Tylko w kangury i strusie wciąż rzuca bumerangiem.
      Jak się po takim rzucie nie schowa do zagajnika,
      To potem w Australii odbywa się pogrzeb Australijczyka...

      Bułgar to też słowianin, choć bardziej od nas czarny,
      Żeby mu sprawić przyjemność, jeździmy często do Warny
      I każdy jakiś kożuszek przywieźć się stamtąd stara
      Żeby się Bułgar nie przegrzał, bo my kochamy Bułgara!!!

      Eskimos chodzi w futrach, jeździ na psie lub foce,
      Dnie tam trwają pół roku, a drugie pół roku noce.
      Więc noc poślubna u nich bywa najdłuższa na świecie.
      Ale wy się państwo nie cieszcie, i tak tam nie pojedziecie!

      Szwed jest niezwykle zimny, hoduje renifery,
      Osiąga temperaturę najwyżej trzydzieści sześć cztery.
      Jak mówić mu o miłości, to on powiada "Co proszę?"
      Dlatego Anita Ekberg woli mieszkać we Włoszech...

      Mongoł w swej jurcie swetry z wielbłądzej sierści robi.
      Ma wystające kości, kocha pustynię Gobi,
      Dawniej był ciemny, a teraz kształci w uczelni umysł.
      A jak wydoi kobyłę to to się nazywa kumys.

      Grek jeszcze ciągle wierzy w swoich Apollów i Zeusów,
      Zajada tłuste śliwki i śpiewa "Dzieci Pireusu",
      Sprzedaje Amerykanom zabytki po dziesięć deka,
      Lecz nie potrafi tak świetnie jak Polak udawać Greka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka