Dodaj do ulubionych

Nokto?Wizor

15.07.05, 15:31
Czy wymiary rzeczywistosci
na siebie nachodza ... ? trudno jest sobie wyobrazic jakiekolwiek terytorium
egzystencji z wyraznie zarysowanymi granicami. Nie chodzi mi tutaj o tzw.
rownolegle swiaty ale o swiaty, ktore manifestuja sie w dwoch wymiarach
jednoczesnie ... np. czy ktos siedzacy obok mnie na wykladzie i odbierany
przeze mnie jako trojwymiarowy obiekt dzieki takiemu a nie innemu
wykalibrowaniu zmyslow, moze jednoczesnie istniec w innym wymiarze ZDAJAC
SOBIE z tego sprawe, ze jest tutaj gosciem ... ? az strach pomyslec co moznaby
zobaczyc po nastrojeniu naszego odbiornika na odbior subtelniejszych
frekwencji ... to bylby niezly karnawal moc zobaczyc kogos jako diabla, kogos
innego jako aniola, jako gada ... ZOBACZYC, bo narazie mozemy sie tylko
domyslac ...
Imagine.
Obserwuj wątek
    • kobieta_po_30tce znowu piles? ;)))) 15.07.05, 15:45
      • imagiro Re: znowu piles? ;)))) 15.07.05, 15:47
        tylko malego
        piwego ....
      • karielcia Re: znowu piles? ;)))) 15.07.05, 15:48
        Imagin nie pije, tylko tancuje z Marycha.
        • imagiro Re: znowu piles? ;)))) 15.07.05, 15:49
          LSD
          • eary Re: znowu piles? ;)))) 15.07.05, 15:51
            Czy ciebie bardziej przeraziloby zobaczyć też inne wymiary czy może to ze ich
            może po prostu nie byc?? i to ze tylko to co nam sie wydaje istnieje?
            • imagiro Re: znowu piles? ;)))) 15.07.05, 15:55
              nie widze zadnego powodu, dla ktorego nie mialyby istniec te inne wymiary.
              chyba tylko nasza ignorancja nie dopuszcza czegos takiego do naszej
              swiadomosci ... oczywiscie, ze chcialbym je ujrzec, by w koncu przestac o nich
              gadac ... jakos nie martwie sie tym, ze ich moze nie byc ... nie umiem sobie
              wyobrazic NIEISTNIENIA ... sproboj, zobaczysz o czym mowie ... zawsze bedzie
              ten KTOS obserwujacy twoj rzekomy niebyt ... nie mozna uciec od tego.
              Imagine.
              • eary Re: znowu piles? ;)))) 15.07.05, 16:00
                brak dowodów pojawia się w obydwu przypadkach. nie ma jak zaprzeczyć bo nie ma
                zadnych dowodów na istnienie. czasem jak bardzo sie w coś wpatrujesz latwo to
                przeoczyć. Taka sztuczka pilotów. Kontem oka zawsze dostrzeżesz jakiś ruch
                wyraźniej. nawet ten niewielki. Wiec moze zamiast z utesknieniem wypatrywać
                wymiarów ktorych istnienie mozesz zakladac tylko intuicyjnie spojrz w druga
                strone. wtedy moze.. kontem oka :)
                • imagiro Re: znowu piles? ;)))) 15.07.05, 16:04
                  ty madra bestyjka jestes ... chcialbym zobaczyc cie przez nokto?wizor
                  • m.malone E tam 16.07.05, 01:01
                    A po co Ci no kto wizjer. Przecież wy Indianie znacie jakies grzybki, po których duzo i daleko można zobaczyć. Taki Tymiński dla naprzykładu, to po grzybkach z Peru widział co się w Polsce dzieje i dlatego duchem tu przybiegł na prezydenta. Tak źle Ci nie życzę, pogoń swojego szamana, niech Ci przyniesie tych muchamorków i od razu Ją zobaczysz. I nie będziesz żałował:)
                    • eary Malone & Imagiro 16.07.05, 11:57
                      och Malone.. ja slyszalam o hipnotycznych melonach! :) co do mojego dumajacego
                      rozmowcy.. nie wszystko jest takim jakim sie widzi. twoim wyborem jest.. hm..
                      nie, wyborem twojej podswiadomosci jest dobr barw i wizuaizacja.. zgodze sie z
                      faktem ze wzrok to organ.. i mimo ze widzi w trzech wymiarach moze po prostu
                      byc niezdlnym do widzenia w czwartym. calkiem jak noktowizor ktorego za dnia
                      nie da sie uzywac. myslisz ze zyjemy w ciaglej nocy? to i tak ryzykowne
                      zalozenie.. wciaz nie ma ani dowodow na to ani na to ze tak nie jest. to tak
                      jak z zyciem poza ziemia. przeciez logika zabrania egoistycznego zalozenia ze
                      jestesmy sami. ale czlowiek ewoluuje wiec moze ty ewoluujesz (trudne slowko
                      hihi, calkiem jak kopytko hihi)swoj wzrok i dostrzezesz. Co bys u mnie
                      zobaczyl? pewnie moj drugi swiat. ten w mojej glowie :)
          • bba4 Re: znowu piles? ;)))) 15.07.05, 15:51
            >jako diabla, kogos
            innego jako aniola, jako gada ... ZOBACZYC, bo narazie mozemy sie tylko
            domyslac ...<

            taki jeden mi wciskał ,ze jestem czarownica ba! nawet miotłę widział...
            :)


            mniszka:)
    • karielcia Nokto? -Wizytator! - a nie Wizor! 15.07.05, 15:51
      imagiro napisał:

      > Czy wymiary rzeczywistosci
      > na siebie nachodza ... ? trudno jest sobie wyobrazic jakiekolwiek terytorium
      > egzystencji z wyraznie zarysowanymi granicami. Nie chodzi mi tutaj o tzw.
      > rownolegle swiaty ale o swiaty, ktore manifestuja sie w dwoch wymiarach
      > jednoczesnie ... np. czy ktos siedzacy obok mnie na wykladzie i odbierany
      > przeze mnie jako trojwymiarowy obiekt dzieki takiemu a nie innemu
      > wykalibrowaniu zmyslow, moze jednoczesnie istniec w innym wymiarze ZDAJAC
      > SOBIE z tego sprawe, ze jest tutaj gosciem ... ? az strach pomyslec co moznaby
      > zobaczyc po nastrojeniu naszego odbiornika na odbior subtelniejszych
      > frekwencji ... to bylby niezly karnawal moc zobaczyc kogos jako diabla, kogos
      > innego jako aniola, jako gada ... ZOBACZYC, bo narazie mozemy sie tylko
      > domyslac ...
      > Imagine.

      Imagin, zeby Cie przeniesli w rownolegly swiat (na koszt Panstwa), to najpierw
      potrzebna jest wizyta Wizytatora (a najlepiej dwoch). Potem jeszcze tylko bialy
      fartujesz i juz jestes w innym Swiecie.
    • yoosh Re: Nokto?Wizor 15.07.05, 15:53
      Najwyrazniej domagasz sie trojwymiarowych pieszczot.Ale po co bylo az tyle
      pisac? :))))))))))))))
      • m.malone Re: Nokto?Wizor 16.07.05, 01:02
        A czy to takiemu wystarczą trzy? Wątpię...
    • r.richelieu Re: Nokto?Wizor 16.07.05, 02:21
      jakto? nigdy siedząc na wykładzie i notując skrupulatnie, nie bujałeś w
      obłokach z tymi kasztanowatymi włosami koleżanki z roku siedzącej przez Tobą?
      Albo nie byłeś już na piwie z kolegami mając przed sobą te notatki do robienia?
      Zobaczyć? Nie dotykać żeby nie spłoszyć, spojrzeć i widać, gdzie kto jest
      • renkaforever Re: wlasnie 16.07.05, 03:13
        A niektorzy to robili notatki i sluchali radia, albo grali w pokera :)))) I
        wyrwani do odpowiedzi zawsze byli we wlasciwym wymiarze:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka