Dodaj do ulubionych

Zgwalcil mnie...............

17.07.05, 15:34
najlepszy kolega mojego faceta.
rzecz sie zdarzyla na imprezie w naszym domu,kolega przyjechal ze Stanow,jest
tam niezle ustawiony,w kregach biznesu ect,ogolnie straszny bufon.znaja sie z
moim juz kupe lat,tworzyli zawsze paczke zgranych kumpli,razem w wojsku.teraz
ma cos zalatwiac mojemu tam w Stanach dlatego sie spotkalismy.
ja go znam niedawno ale zdazylam znielubic[jest takie slowo?].caly czas robil
aluzje jaka ze mnie laska,jak by sie chcial ze mna kochac ect-niektore przy
moim facecie,bardziej pikantne na osobnosci.zwisalo mi to bo to taki typ
playboya,jest przystojny i wie o tym[swego czasu zreszta obaj brali udzial w
wyborach mistera Polski:D ale dzis to dla mojego powod do smiechu].myslalam
ze pogada i da mi spokoj.
ale niestety...wypili sporo obaj,ja tylko symbolicznie bo jakos nie mialam
ochoty na swietowanie jego przyjazdu.no i stalo sie,wszedl za mna do lazienki
[jest na pietrze wiec troche z boku],zamknal drzwi ,cholera......ryczec mi
sie chce jak to pisze........zatkal mi usta ta lapa...boze jak ja sie
szarpalam..ale jeszcze ta cholerna muza tak glosno walila..myslalam ze to sie
nigdy nie skonczy a ta cyniczna swinia powiedziala na koniec ze bylo mu tak
dobrze jak nigdy.
w pierwszym odruchu chcialam od razu biec do mojego faceta ale jak zobaczylam
ze spi pijany to nagle mi sie wszystkiego odechcialo.a ten s********l dal mi
jeszcze do zrozumienia ze jak powiem komus to moj facet moze sie pozegnac z
interesami.
boze nie wiem ,albo zabije siebie albo jego.sni mi sie po nocach jak mnie
dotykal....nikt o tym nie wie i pewnie sie nie dowie...
Obserwuj wątek
    • xy2 Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 15:36
      sankcje prawne dla kolegi, dla Ciebie dobry psychiatra
    • hsirk Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 15:37
      interesy faceta zaważą ?


      nie piernicz
      • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 15:42
        taaaaa jeszcze napisz ze to bzdury i prowokacje.co za dno.
        bosze czlowieku dorosnij.wiesz o jaki biznes chodzi?to nie wyrokuj.
        i nie piernicz sam,dzieki.
        • hsirk Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 15:45
          czy bzdury czy prowokacje tego nie wiem. nadinterpretujesz

          o jaki biznes by nie chodzilo

          masz wybor

          zdrowa psychika

          albo sprzedaz
          • solaris_38 Re: Zgwalcil mnie............... 30.07.05, 02:04
            hmm ..zgadam się

            na pewne rzeczy NIE MA CENY

            np na szacunek do siebie

            a bez szacunku do siebie ejstb żle
            kochana
            walcz o siebie

            nie ma tak wielkich interesów uwierz żeby zaniedbac swoje serce dumę i radość
            życia
            a bez tego .. coż chcesz budowac ?

            Inna sprawa że ludzi któzy robia naprawdę duże intertesy - no .. odbija im
            częśto
            sa przekonai ze w zamian ... mogą np tak sie zachowywac

            ty tez tak sądzisz ?
            że tak wielkie korzyści on to może?

            nie myś tak

            to cię zniszczy

            naprawdę może sobie coś zrobisz

            ale dlaczego TY masdz cierpieć

            czy zrobiłąś coś złego ?

            dfasz sobie radę
            nie wiem jak cie pocieszyć ale sprzedawaj czegoś bez czego nie dasz rady
            zyc kochana


    • witch-witch Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 15:42

      boze nie wiem ,albo zabije siebie albo jego.sni mi sie po nocach jak mnie
      dotykal....nikt o tym nie wie i pewnie sie nie dowie...
      __________

      Widzisz kobieto problem z tobą jest taki,że GŁUPIA JESTEŚ! I nic więcej! W jakim
      ty wieku żyjesz ? Chociaż wiesz?!

      Za telefon i na policję dziada zameldować. To co tobie zrobił może zrobił
      setkom innych kobiet i jeszcze zrobi. Nie wiesz na jakim świecie żyjesz zamiast
      na zimno reagować to ty reagujesz jak głupia gęś.

      Za telefon i na policję tę szmatę...
      • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 15:53
        wiesz wydaje mi sie ze on z tymi biznesami dostal po prostu okazje zeby zrobic
        to o czym dawno myslal.wiedzial ze bedzie mnie mial czym szantazowac bo zalezy
        mi na tym zeby mojemu facetowi wyszlo to na co dlugo czekal.jemu sie nawet nie
        sni jaka swinia jest jego ukochany kolega ktory tak chce mu pomoc..
        cos bede musiala zrobic bo nie moge patrzec na ta jego usmiechnieta gebe.taki
        jest pewny siebie..
        • witch-witch Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 15:56

          zamelduj go na policj€ nie czekaj na jakkolwiek pomoc od takiego zbira. To
          przecie bandyta z kim ty sie zadajesz!
          __________
          • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 15:58
            tacy ludzie maja dzis kase i sa biznesmenami:(
            • witch-witch Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:12
              loveoferic napisała:

              > tacy ludzie maja dzis kase i sa biznesmenami:(
              • tropiacalala Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:19
                jak Ty po gwalcie myslisz o kasie....
                to znaczy ze to nie byl gwalt...
                • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:23
                  tropiacalala napisała:
                  > jak Ty po gwalcie myslisz o kasie....
                  > to znaczy ze to nie byl gwalt...

                  +++ +++ +++
                  no pewno, gdyby to ciebie przemocą wydymano, a przyszły interes wart byłby kilka milionów dolców, to też nie byłby gwałt
                  • xy2 jak mozna w takiej sytuacji myslec o kasie? 17.07.05, 16:25
                    "ku..two zawsze będzie ku..twem a ku.. zawsze pozostanie kurwą"
                    autor Z.Nęcki - z wykładu na temat prostytucji
                  • tropiacalala Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:27
                    borewicz.porucznik napisał:

                    > tropiacalala napisała:
                    > > jak Ty po gwalcie myslisz o kasie....
                    > > to znaczy ze to nie byl gwalt...
                    >
                    > +++ +++ +++
                    > no pewno, gdyby to ciebie przemocą wydymano, a przyszły interes wart byłby
                    kilk
                    > a milionów dolców, to też nie byłby gwałt

                    w odroznieniu od was ,
                    widzialam kobiete po gwalcie...

                    a ujawnienie tego faktu grozilo utrata nie majatu tylko zycia...
                • nature_girl Re: Zgwalcil mnie............... 29.07.05, 13:10
                  a czy Ty myslisz ze jak Twoj facet dowiedzialby sie o tym gwalcie to chcialby
                  nadal robic interesy ze swoim "kumplem"? bo ja mysle ze nie.. (jesli Cie
                  naprawde kocha).. wiec powiedz mu o tym czym predzej.
              • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:27
                witch-witch napisała:
                > Pieniądze nie są ważne. Twój mężczyzna będzie mial jeszcze nie
                jedną mozliwość wyjścia na swoje

                +++ +++ +++
                a może inaczej - Twój mężczyzna będzie mial jeszcze nie jedną mozliwość znalezienia odpowiedniej dla siebie laski, a okazja do taaakiego interesu może nie powtórzy się już nigdy
                • witch-witch Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:30

                  • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:41
                    witch-witch napisała:

                    +++ +++ +++
                    myślę, że autorka ściemnia albo sama sobie, albo nam (oby to drugie)
    • heal myślisz,że jeśli on zgwałcił kobietę swojego stare 17.07.05, 16:17
      go i dobrego kumpla, to będzie uczciwy w tym tym interesie i nie wyroluje go?
      Już zrobił jemu największe świństwo.
      Najważniejsze, abyś pomyślała o sobie, a na pewno też ochronisz swojego faceta
      jeszcze przed czymś.
      Inaczej do końca życia będzie Ci to ciążyło i zniszczy ciebie.
      • witch-witch Re: Masz świeta racje heal.. 17.07.05, 16:20

        Posłuchaj rady kobieto.
        __________
    • bluean Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:32
      Zadaj sobie pytanie: czy ważniejsze są interesy twojego faceta czy to przez co
      musiałaś przejść?Poinformuj o tym swojego faceta i idż na policję.Nie dawaj się
      zastraszyć.A co zrobisz jak okaże się ,że jesteś w ciąży albo facet miał aids
      bo nigdy nic nie wiadomo po takich playboyach z ameryki.Może to będzie dla
      ciebie trudne ale jak coś to chociaż odszkodowanie wywalczysz a facet dostanie
      za swoje.
    • andy_b Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:33
      loveoferic napisała:
      > jeszcze do zrozumienia ze jak powiem komus to moj facet moze sie pozegnac z
      > interesami.
      > boze nie wiem ,albo zabije siebie albo jego.sni mi sie po nocach jak mnie
      > dotykal....nikt o tym nie wie i pewnie sie nie dowie...

      Zgłosić na policję, jeśli się da udowodnić.
      Załatwić gościa, bo na dokładkę jeszcze komuś może to zrobić.
      Ja osobiście gwałcicieli bym kastrował.
      • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:39
        andy_b napisał:
        > Ja osobiście gwałcicieli bym kastrował.

        +++ +++ +++
        chyba ci praktyki nie służą
        • andy_b Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 19:02
          borewicz.porucznik napisał:

          > andy_b napisał:
          > > Ja osobiście gwałcicieli bym kastrował.
          > chyba ci praktyki nie służą

          Przy całym współczuciu także i dla nich trzeba robić rzeczy konieczne dla
          zmniejszania cierpienia. To jest najlepsza metoda na uniknięcie cierpienia,
          które powodują swoim pomieszaniem.
          • borewicz.porucznik Ja osobiście gwałcicieli bym kastrował. 17.07.05, 19:50
            andy_b napisał:
            > Przy całym współczuciu także i dla nich trzeba robić rzeczy konieczne dla
            > zmniejszania cierpienia. To jest najlepsza metoda na uniknięcie cierpienia,
            > które powodują swoim pomieszaniem.

            +++ +++ +++
            poradził bym ci, byś się zajął lepiej _swoim_ pomieszaniem - ale zamiast tego spróbuję raczej sam się zająć własnym...

            jeśli jednak twierdzisz, że najlepszym sposobem na uniknięcie cierpienia powodowanego przez gwałcicieli jest ich kastrowanie, to przyjmij do wiadomości, że wykastrowanie gwałciciela nie zmieni go w łagodnego baranka, bo jeśli gościu ma odchył to nadal będzie gwałcił, choćby butelką.
            • andy_b Re: Ja osobiście gwałcicieli bym kastrował. 17.07.05, 22:02
              Jakie masz zatem propozycje?
      • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:43
        dzieki za jakikolwiek zyczliwe odzewy.to ze tytul przyciagnie jakies dziwne
        postaci[tropicostam] to wiedzialam dlatego litosciwie pomijam.
        taak sprawa jest taka-nie wiem jak na to zareaguje moj facet-cholera bedzie mu
        strasznie ciezko to przyjac,oni sa jak bracia[znaja sie kupe lat,oni maja po
        37 ,ja 15 mniej wiec nie mam szansy konkurowac z ta przyjaznia],zawsze sie
        naslucham co razem przeszli,w wojsku[gdzies tam sluzyli zagranica razem]i w
        ogole.jego to normalnie zabije.
        co do tego biznesu-maja razem jakis interes intratny zrobic,jak slucham jak moj
        facet o tym mowi to mi sie chce ryczec.taki jest wtedy szczesliwy.tu chodzi o
        wejscie na tamten rynek ,to nie jest taka prosta sprawa.nie znam sie na tym do
        konca,wiem ze to wazne.
        nie wiem sprobuje dzis z nim o tym pogadac,kurcze az sie trzese...

        • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:46
          loveoferic napisała:
          > oni sa jak bracia[znaja sie kupe lat

          +++ +++ +++
          to UCIEKAJ z tej rodzinki!
        • witch-witch Re: Wiesz dziecko ty jesteś straszliwie głupia!! 17.07.05, 16:51

          Nerwy zaczynają mnie ponosić jak widzę takie głupie cipy! Zamiast iść na
          policje, zrobić badanie to ty jeszcze na forum o forsie z nami gadasz!!!!! Co ty
          jutro z głodu umrzesz głupi babsztylu bez sumienia!!!!!!! Co to są za pieniądze
          warte twojej dupy. Rzeczywiscie takie matoły to tylko gwałcić i lać po pysku
          ...ku..wa mać!!!!!!!!!!
          __________
          • borewicz.porucznik Re: Wiesz dziecko ty jesteś straszliwie głupia!! 17.07.05, 16:55
            witch-witch napisała:
            > Rzeczywiscie takie matoły to tylko gwałcić i lać po pysku ...ku..wa mać!!!!!!

            +++ +++ +++
            i doigrała się panienka - trzeba było przyjąć z wdzięcznością rady cioci, zamiast ją denerwować
            • tropiacalala Re: Wiesz dziecko ty jesteś straszliwie głupia!! 17.07.05, 17:02
              borewicz.porucznik napisał:

              > witch-witch napisała:
              > > Rzeczywiscie takie matoły to tylko gwałcić i lać po pysku ...ku..wa mać!!
              > !!!!
              >
              > +++ +++ +++
              > i doigrała się panienka - trzeba było przyjąć z wdzięcznością rady cioci,
              zamia
              > st ją denerwować

              nic jej sie nie stanie...
              na policji czeka ja gorsza dawka cynizmu ,podejrzen,
              potem ewntualna sprawa sadowa,,,,,,adwokaci tego typka..
              no i nie wiadomo czy jej facet ,po prostu bedzie chcial ja jeszcze dotknac..
              samo zwlekanie z decyzja zgoszenia gwaltu stawia ja w podejrzanym swietle..
              • witch-witch Re:Oj mylisz się lala 17.07.05, 17:04

                Zależy na jakim polskim zadupiu mieszka pannica.
                __________
                • tropiacalala Re:Oj mylisz się lala 17.07.05, 17:11
                  witch-witch napisała:

                  >
                  > Zależy na jakim polskim zadupiu mieszka pannica.
                  > __________


                  ale w czym sie myle?
                  pierwsze o co spyta policja ,to czy byla u lekarza...
                  potem w jakich okolicznosciach...
                  czy nie sprowokowala ,jak byla ubrana,,,,itd...
                  jej chlopak zapyta ,czemu sie nie bronilas nie ucieklas...
                  idt...
                  a co zadupie ma z tym wspolnego?

                  nie zalapalam..
                • katetoja Prawdziwa z ciebie czarownica 18.07.05, 11:09
                  Jesteś okropnym babolem, takim dla ktorego nie chciałoby się przystanąć gdyby
                  wydawał ostatnie tchnienie. Daj jej spokój. Chcesz pomóc to sie uspokój. Jak ty
                  się zachowujesz? Wyzywasz ją, obrażasz, to ma być wsparcie? Może tobie ktoś
                  kiedyś zrobi coś takiego, będziesz wiedzieć jaki zagubiony i wdeptany w ziemię
                  czuje sie wtedy czlowiek. Zdzira jesteś i tyle.
                  • tropiacalala Re: Prawdziwa z ciebie czarownica 18.07.05, 12:41
                    katetoja napisała:

                    > Jesteś okropnym babolem, takim dla ktorego nie chciałoby się przystanąć gdyby
                    > wydawał ostatnie tchnienie. Daj jej spokój. Chcesz pomóc to sie uspokój. Jak
                    ty
                    >
                    > się zachowujesz? Wyzywasz ją, obrażasz, to ma być wsparcie? Może tobie ktoś
                    > kiedyś zrobi coś takiego, będziesz wiedzieć jaki zagubiony i wdeptany w
                    ziemię
                    > czuje sie wtedy czlowiek. Zdzira jesteś i tyle.

                    ;))))

                    200
          • loveoferic Re: Witch-dziekuje juz za porady 17.07.05, 16:58
            alez nikt ci tu nie kaze tkwic w charakterze samozwanczego pogotowia
            psychologicznego zwlaszcza jak bluzgasz rynsztokiem.
            twoja nienawisc do facetow jest zaiste zastanawiajaca.
            nie chodzi o zadna kase-chodzi o to ze musze przemyslec co zrobic zeby jak
            najmniej uderzylo to w nasz zwiazek.
            • witch-witch Re: Rynsztok to ty tutaj reprezentujesz sama.. 17.07.05, 17:02

              Masz tak wywichniętą psychikę,że tego jeszcze dokładnie nie widzisz.Rzeczywiście
              bieda ci do garów zagląda,że jest jeszcze co przemyśliwać. Kobieto ty jesteś
              psychiczna, idź i lecz się ze swego materializmu...
              __________
              • loveoferic Re: Rynsztok to ty tutaj reprezentujesz sama.WITCH 17.07.05, 17:11
                sluchaj stara feministyczna krowo-zaczynasz mnie wkurzac.goowno wiesz tak
                naprawde o mojej sytuacji materialnej na ktora to nie narzekalam od
                urodzenia.instytucja zamoznych rodzicow cos ci mowi?bo mniemam ze w
                zamierzchlych czasach twojej mlodosci pasalas kozy za stodola a tata cie
                na****li pala.
                mam juz dosc twoich tekstow o glupich babach-nie zrozumialas NIC z tego co bylo
                mowione.rzygac sie chce ze kobieta operuje takim jezykiem jak ty,po prostu
                rzygac.
                odpieprz sie wreszcie od tematu kasy-nie o nia tu chodzi sama w sobie.
                na policje i tak to zglosze,juz postanowilam.a dzisiaj porozmawiam ze swoim
                facetem chociaz bedzie to straszne.ale to wszystko nie twoj biznes.jak ci sie
                znudzilo nawracanie biednych owieczek na jedyna sluszna droge to sie kurde
                wyloguj i nie zawracaj doopy.adios.
                • witch-witch Re: I dobrze,że cię zgwałcił! jedno rozsądne co 17.07.05, 17:24

                  zrobił! Podziękował po eskimosku za goscinę hahahahah. Wcale mi cię nie zal mam
                  nadzieję,ze nie jeden cham nie raz cię jeszcze zgwałci! Takie idiotki tylko na
                  odstrzał!
                  __________
                  • borewicz.porucznik Re: I dobrze,że cię zgwałcił! jedno rozsądne co 17.07.05, 17:27
                    witch-witch napisała:
                    > Wcale mi cię nie zal mam nadzieję,ze nie jeden cham nie raz cię jeszcze zgwałci!

                    +++ +++ +++
                    ależ ciociu, czy ciocia nie wie, że to co ciocia czyni i życzy innym - kiedyś i cioci się przydarzy?
                  • loveoferic Re: I dobrze,że cię zgwałcił! jedno rozsądne co 17.07.05, 17:30
                    mhm.a ciebie trafia szlag bo nawet gwalciciel uciekalby od ciebie na Grenlandie.
                    zycze wiecej udanego seksu to moze te dwie samotne szare komorki jakie
                    posiadasz zaczna dzialac jak nalezy.
                    EOT
                    • witch-witch Re: :))) 17.07.05, 17:48
                      loveoferic napisała:

                      > mhm.a ciebie trafia szlag bo nawet gwalciciel uciekalby od ciebie na Grenlandie
                      > .
                      > zycze wiecej udanego seksu to moze te dwie samotne szare komorki jakie
                      > posiadasz zaczna dzialac jak nalezy.
                      > EOT
                      ....................
                      hihihihi:))))

                      Głupia jesteś! Żebyś z tej agresji jaką tu pokazujesz wykorzystała w swoim
                      prywatnym życiu i umiała bronić się tak jak bronisz tu na forum. Nie wpadłabyś w
                      takie kłopoty.

                      W życiu trzeba kierować się princypami. A tobie widocznie ich brak. Czy masz
                      mamę, która moze cię wespreć kogoś życzliwego, kto choć teraz jest z tobą i może
                      pokierować. Jakiś telefon zaufania w miejscu w ktorym mieszkasz, gdzie mozesz
                      porozmawiać z psychologiem? Pomyśl nad tym abyś nie wpadła w poważny kryzys.

                      Plany twojego chłopaka nie są w tej chwili ważne. To co zrobił ci jego kolega to
                      przestępstwo. Ty jesteś jego ofiarą, poszukaj w twom otoczeniu osoby z ktorą
                      mozesz teraz w zaufaniu być i rozmawiać.To bardzo ważne porozmawiać.

                      My tutaj tylko dobrze ci radzimy, nie myslisz?...

                      Pozdrowienia od femnistycznej krowy:)))
                      • loveoferic Re: :))) Witch Witch 17.07.05, 17:53
                        wiem Witch mimo wszystko to widze:)tylko jestem dzis w strasznym nastroju,chce
                        pogadac z facetem a ten sukinkot jeszcze mi esemesik przyslal przed chwila.
                        dobra,zawieszenie broni:),sorki za krowe
                        co do mamy-hmmmm,mysle ze w tej chwili jest zbyt zajeta soba-jakkolwiek to
                        brzmi.wczasuje sie i zle by bylo jakbym jej zawracala doope takimi
                        szczegolami.tatus zas jest nieobecny cialem bo juz dawno mieszka z nowa rodzina
                        w deutschlandzie.takze i tak wszystko na mojej glowie.
                        • witch-witch Re: :))) Witch Witch 17.07.05, 18:00

                          A dlaczego to z nim musisz najpierw pogadać nie mozesz sama za siebie podjąć
                          decyzję? To co ten kolega ci zrobił to straszna sprawa. Ja bym nie podarowała tego.
                          Moze telefon zaufania w twoim mieście? Albo jakaś zaufana przyjaciółka.

                          Czym wiecej czasu upływa od przestępstwa tym gorzej później się bronić, bo
                          zawsze będzie to pytanie dlaczego od razu nie zameldowałaś sprawy na policję
                          tylko zwlekałaś. Wtedy mmoze nie być to takie łatwe wytłumaczyć policji.

                          My tu prości ludzie nie wiem jak pomagać w podobnej sytuacji, ale postaraj sie
                          uspokoić. Też soorki za moje dokuczanie. Chciałam ci pomóć i nie wyszło....
                          __________
                          • loveoferic Re: :))) Witch Witch 17.07.05, 18:10
                            ja chce mu wszystko powiedziec co on zrobil ten jego ukochany kumpel.mysle ze
                            chyba najpierw powinnam tak niz mialby sie dowiedziec jak juz sprawa bedzie na
                            policji.dzis wlasnie chce to zrobic.tylko sie strasznie boje co z tego wyjdzie.
                            wiem ze ten moj brak zdecydowania jest wkurzajacy ale czlowiek przechodzi taka
                            mieszanke nastrojow-najpierw wscieklosc potem jakis paraliz mysli potem
                            strach.nie wiem po co w ten net weszlam ale jakos tak..
                            • krtysia a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:12
                              loveoferic napisała:

                              > ja chce mu wszystko powiedziec co on zrobil ten jego ukochany kumpel.mysle ze
                              > chyba najpierw powinnam tak niz mialby sie dowiedziec jak juz sprawa bedzie
                              na
                              > policji.dzis wlasnie chce to zrobic.tylko sie strasznie boje co z tego
                              wyjdzie.
                              > wiem ze ten moj brak zdecydowania jest wkurzajacy ale czlowiek przechodzi
                              taka
                              > mieszanke nastrojow-najpierw wscieklosc potem jakis paraliz mysli potem
                              > strach.nie wiem po co w ten net weszlam ale jakos tak..

                              -bez tego nie masz po co isc na policje.
                              • witch-witch Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:15

                                słusznie krtysia pisze. Powinnaś mieć choć jeden dowód gwałtu, DNA?
                                __________
                                • krtysia Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:16
                                  witch-witch napisała:

                                  >
                                  > słusznie krtysia pisze. Powinnaś mieć choć jeden dowód gwałtu, DNA?
                                  > __________

                                  ...,,,...---aaazzznnndda
                                  • witch-witch Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:21

                                    Nie bąx taka skromna krtysiu:)))
                                    __________
                                    • krtysia Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:22
                                      witch-witch napisała:

                                      >
                                      > Nie bąx taka skromna krtysiu:)))
                                      > __________

                                      chcesz otrzymac poczte?
                                      jestem nie w humorze..?
                                      • witch-witch Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:23
                                        krtysia napisała:

                                        > witch-witch napisała:
                                        >
                                        > >
                                        > > Nie bąx taka skromna krtysiu:)))
                                        > > __________
                                        >
                                        > chcesz otrzymac poczte?
                                        > jestem nie w humorze..?
                                        >
                                        >
                                        > hihihihhi grozisz mi:))) To chcę:))))
                                  • loveoferic Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:22
                                    mam takiego jednego ktorego znam od dawna-jesli pojde do lekarza to tylko do
                                    niego.cos poradzimy.wiem ze musze sie spieszyc,dlatego niedlugo bede gadac ze
                                    swoim facetem.jezuuuuuu chyba sie napije czegos na odwage.
                                    • witch-witch Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:26

                                      Rozumiem, nie bój się, jesteśmy z tobą, pisz na forum będziemy się jakoś tam
                                      wspierać o ile umiemy:(((. Trzymam kciuki i nic się nie bój. To co zrobił ten
                                      kolega mozna jedynie skomentować jako największe świnstwo. To nie jest przyjaciel!
                                      __________
                                      • loveoferic Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:41
                                        dzieki:))))juz mu powiedzialam ze mam wazna sprawe i zeby wczesniej wrocil .ale
                                        sie boje czy on to zrozumie....
                                        a ta swinia mi przyslala tekscik"jak leci skarbie",to jest normalny szczyt
                                        • witch-witch Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:47
                                          loveoferic napisała:

                                          > dzieki:))))juz mu powiedzialam ze mam wazna sprawe i zeby wczesniej wrocil .ale
                                          >
                                          > sie boje czy on to zrozumie....
                                          > a ta swinia mi przyslala tekscik"jak leci skarbie",to jest normalny szczyt
                                          ..............
                                          Fuuujjj,,, z dala od tego dziada!!!!
                                          • loveoferic Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:53
                                            ha-zrobilam sobie malego drinka,puscilam relaksujaca muze i sie poryczalam..;
                                            (musze sie pozbierac bo nie chce wyjsc na rozhisteryzowana jak bede rozmawiac z
                                            Maćkiem...kurcze jak ja mu powiem ze czlowiek ktorego tyle lat uwazal za brata
                                            jest taka swinia
                                        • hsirk Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 18:50
                                          tak na marginesie

                                          skad znajomy meza z usa, bywajacy tu okazjonalnie zna numer twojej komorki czy
                                          tez adres mailowy ?
                                          • loveoferic Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 19:01
                                            po pierwsze to nie jest moj maz
                                            po drugie nie jest to znajomy a baaaardzo bliski przyjaciel a to duza roznica
                                            po trzecie gdzie pisze ze bywa okazjonalnie-stac go na to zeby bywac czesto
                                            po czwarte sam o ten numer poprosil zeby miec kontakt z nami-niby ze jak nie
                                            bedzie mogl zlapac Macka to przedzwoni do mnie.zreszta przyjaciele wymieniaja
                                            sie komorkami, nie?widzialbys w tym cos nienormalnego gdyby nie zrobil tego co
                                            zrobil?moj facet nie widzial w tym nic zlego ,on nawet chcial zebysmy sie
                                            bardziej zaprzyjaznili,chyba wyczuwal moja niechec do tej swini
                                        • bluean Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 19:44
                                          Smsy też mogą być dowodem.Zrób jeszcze jakąś obdukcję jeśli masz jakieś
                                          sińce.Zresztą lekarz chyba będzie wiedział co zrobić.
                                          • bluean Re: a kiedy do lekarza?? 17.07.05, 19:47
                                            A tak sobie pomyślałam,że specjalnie możesz odpisać mu na tego smsa wspominając
                                            coś o gwałcie i żeby on na to odpisał.Ale facet może być cwany.Spróbować można.
                            • solaris_38 Re: :))) Witch Witch 31.07.05, 01:55
                              nie wiem czy to dobre iśc na policję ... takie rzeczy trzeba udowadniać a to
                              niełątwe

                              najwaznjesza jesteś w tym wszystkim TY
                              jesli czujesz że chcesz aby poniósł karę to walcz ale przygotuj się na ...
                              ciężkie chwile
                              zresztą może to da sie załatwić polubownie - jesli sie skurczybyk przyzna i
                              pokaja a to już coś :)
                              wazniejsze żeby to było jasne z twoim facetem ważne JAK zareaguje zarówno
                              1. od razu
                              2. po przemysleniu

                              czasem walka pomaga na poczucie godności a czasem je niszczy
                              oceń swoje mozliwości i siły kochana
            • solaris_38 Re: Witch-dziekuje juz za porady 31.07.05, 01:49
              tu sie zgadzam

              możliwe że związek jest wartościowy
              i trzeba o niego walczyć

              ale nie chroń faceta bo to nie bezbronne dziecko

              jeśli jest wart - pokaże swoją klasę
              za takim facetem warto pójść na koniec świata :)
        • solaris_38 Re: Zgwalcil mnie............... 31.07.05, 01:47
          moge tylko powtórzyć coś co juz pisałam

          nie wiemc zmu to do ciebie nie dociera
          dlaczego pragniesz żeby twój facet miał interes bardziej niż żeby miał
          szanowaną żonę i uczciwych przyjaciół ?

          jeśli jego przyjeclke sa tacy (jakoś on tego DZIWNIE nie widzi??) a jego
          kobieta daje sie zgwałcić w milczeniu żeby tylko mąż mógł mieć interesy - to
          TEGO mu życzysz?

          piszesz że nie możesz konkurować z jego przyjaźnią bo ona dłuższa

          w życiu licza się rezczy wartościowe
          przyjaźń w kórej gwałci się zonę /kobietę przytjaciela nie ejst wiele warta i
          niewiele wart jest człoiwek kóry woli wierzyć w nią niż w kobiete którą kocha

          powtarzam
          ta sytuacja to wspaniały test na twojego faceta
          super sprawdzian żebyś wiedziałą czy on zasługuje żeby z nim być ?

          to sa rezcy wazne i trudne .. powodzenia :) :) z całego serca

          cokolwiek się stanie jest lepsze niż NIC cisza kłąmstwo i tłumione żal łzy i
          koszmar i bak szacunku do siebie własnego faceta i jego przyjaciela

          :)
    • lisavera Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:41

      Zgwałcił, bo wie, że mu nic za to z twojej strony nie grozi. Gdyby wiedział,ze
      jest inaczej nie maiałby odwagi, sama swoim zachowaniem doprowadzasz do
      paskudnych sytuacji. A teraz jeszcze myślisz o pieniądzach...jessuss ...:(((((
      ******
      • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:44
        lisavera napisała:
        > sama swoim zachowaniem doprowadzasz do paskudnych sytuacji

        +++ +++ +++
        znana prawda - to JEJ wina
        • xy2 Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 16:45
          wina nie jej, ale jej głupota ze zastanawia sie ile kasy straci jak prawda
          wyjdzie
          • loveoferic Re: Zgwalcil mnie...............xy2 17.07.05, 16:53
            czlowieku czy ty wiesz co piszesz????ja sie nad kasa zastanawiam?to jak kocham
            mojego faceta i jak jemu to wszystko moze tez zniszczyc zycie jest jedyna
            rzecza ktora mnie trzyma przed tym zeby nie zabic tego s****la albo siebie.
            nie obrazaj ludzi jak masz problemy z rozumieniem a najlepiej daruj sobie ten
            cynizm
            • b-beagle Re: Zgwalcil mnie...............xy2 17.07.05, 17:15
              Bardzo smutna historia.Bardzo ci współczuję i rozumiem jak trdny masz orzech do
              zgryzienia.Cokolwiek nie zrobisz będzie żle a on chodzi sobie bezkarnie
              jakgdyby nigdy nic
              • loveoferic Re: Zgwalcil mnie...............xy2 17.07.05, 17:21
                boze dzieki...przez tyle postow czekalam na taki jeden...normalny i
                zyczliwy.przeciez i tak musze sama przez to przejsc,nie oczekiwalam tu na zadne
                cudowne porady.
            • moc_ca Re: Zgwalcil mnie...............xy2 17.07.05, 17:31
              Ej, loveoferic, agresywna z Ciebie panna .. a tak a propos', co Ty robiłaś
              z rękami w czasie gwałtu?! Czym Ci je związał ten urodziwy brutal ze Stanów?
              A może jęcząć z lubości trzymałaś się brzegu wanny a teraz przemyśliwasz czy
              powie przyjacielowi jak łatwo jego dziewczyna daje d*py kiedy narzeczony śpi
              w upojeniu alkoholowym,.. co, loveoferic? :-))
              ps.
              czy w tej łazience jest okienko? Jeśli tak to owo okienko wszystko tłumaczy!
              • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie...............xy2 17.07.05, 17:35
                moc_ca napisała:
                > Ej, loveoferic, agresywna z Ciebie panna .. a tak a propos', co Ty robiłaś z rękami w czasie gwałtu?!

                +++ +++ +++
                zaraz zaraz, przecież jak ktoś ma love w nicku, to nie znaczy jeszcze, że lubi być gwałcony
              • loveoferic Re: Zgwalcil mnie..............mocca 17.07.05, 17:36
                ze mnie agresywna?buhaha.a ten motloch ktory sobie kpi z czyjegos nieszczescia?
                zycze ci zeby twoja corka przez to przeszla mocca.naprawde ci zycze.wtedy ci
                opowie jak z luboscia jeczala.
                ps1 trzymal mi rece-nie jest to trudne majac 192cm wzrostu i wazac ok 90 pare
                kilo.ma sie sile.
                • moc_ca Re: Zgwalcil mnie..............mocca 17.07.05, 17:44
                  loveoferic napisała:


                  > ps1 trzymal mi rece-nie jest to trudne majac 192cm wzrostu i wazac ok 90 pare
                  > kilo.ma sie sile.

                  .. ojjojoj ..! Toż to Goliat .. a Ty pewnie maleńka kruszynka to i Twoje dwie
                  dłonie zdołał uchwycić w swoją POOOOTĘŻNĄ łapę! Musiał .., bowiem druga łapa
                  pozostała mu w celach, że tak je nazwę, operacyjnych .. chyba że mu pomogłaś
                  bo to i majtki trzeba rozerwać, i nogi rozłożyć, no i pomóc narządowi gwałtu
                  jakoś rozpocząć gwałt!
                  ps.
                  nic nie piszesz o okienku .., było czy nie??? :-))))
                  • loveoferic Re: Zgwalcil mnie..............mocca 17.07.05, 17:48
                    oj czlowieku zal mi ciebie-cynizm ci mozg wyzera.rzeczywiscie nie ma na ziemi
                    facetow tego wzrostu i wagi,to chyba jakis alien a moze to ty z krainy smerfow
                    jestes?
                    a po co ci szczegoly operacyjne?szukasz inspiracji do grzebania pod kolderka?no
                    widzisz od razu widac ze nikt cie nie zgwalcil nigdy.wbrew pozorom to nie takie
                    trudne a i czasu duzo nie trzeba.
                    btw okienka nie ma,musze cie rozczarowac.
                    • moc_ca Re: Zgwalcil mnie..............mocca 17.07.05, 17:59
                      loveoferic napisała:


                      > widzisz od razu widac ze nikt cie nie zgwalcil nigdy.wbrew pozorom to nie
                      > takie trudne a i czasu duzo nie trzeba.

                      Często Cię gwałcą gwałcą te King-Kongi i nie musisz grzebac pod kołderką? ;-)

                      Mówisz że to nie takie trudne????? A jak trzeba się zachowywać żeby sprowokować
                      przyjaciela narzeczonego do gwałtu w łazience, obok śpiącego narzeczonego?

                      > btw okienka nie ma,musze cie rozczarowac.

                      Skąd wiesz że mnie ta wiadomość rozczaruje? :-)

                      psII. To może miałaś w tej łazience ciastko o nazwie 'murzynek'?
                      • loveoferic Re: Zgwalcil mnie..............mocca 17.07.05, 18:04
                        1.wiesz nie badz bezczelny-jak sie trzeba zachowac???nic nie usprawiedliwia
                        gwaltu jak cie jeszcze nie nauczyli.ja nie robilam nic bo go nie cierpie-wiec
                        na pewno go nie prowokowalam ani nie flirtowalam.
                        2.jak mam cialo to nie bede go ukrywac-co ma do tego mini sukienka?
                        to taki typ faceta ze jak czegos chce to to zrobi, bo jest taki macho i w ogole
                        co to nie on.
                        kruszynka nie jestem,mam 172cm wzrostu:DD
                      • fiokla Re: Zgwalcil mnie..............mocca 17.07.05, 18:59
                        To może miałaś w tej łazience ciastko o nazwie 'murzynek'
                        _______________
                        Ejze, mocco. Mala weroniczka nie byla tak agresywna. A i finezji wiecej bylo.
                        Okienko w lazience to napewno bylo, ale bez ciasteczka.
                        • moc_ca Re: Zgwalcil mnie..............mocca 17.07.05, 19:27
                          fiokla napisała:

                          > To może miałaś w tej łazience ciastko o nazwie 'murzynek'
                          > _______________
                          > Ejze, mocco. Mala weroniczka nie byla tak agresywna. A i finezji wiecej bylo.
                          > Okienko w lazience to napewno bylo, ale bez ciasteczka.

                          Szkoda, co nie? ;-) Ale i 'publika' reagowała na małą weroniczkę z finezją
                          i bez agresji.
                          Sezon ogorkowy więc mi się marzy taki fajny wątek, to były wąteczki ...
                          ech!
                          pozdr.
            • hsirk Re: Zgwalcil mnie...............xy2 17.07.05, 17:37
              to jak kocham
              > mojego faceta i jak jemu to wszystko moze tez zniszczyc zycie jest jedyna
              > rzecza ktora mnie trzyma przed tym zeby nie zabic tego s****la albo siebie.


              jezeli to moze zniszczyc zycie twojego faceta

              to ono juz jest zniszczone



              nie mieszaj do tego milosci, to zaciemnia obraz
              • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie...............xy2 17.07.05, 17:41
                hsirk napisał:
                > nie mieszaj do tego milosci, to zaciemnia obraz

                +++ +++ +++
                obraz jest ciemny od początku, ale dobre rady zawsze w cenie
          • andy_b Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 19:19
            xy2 napisała:

            > wina nie jej, ale jej głupota ze zastanawia sie ile kasy straci jak prawda
            > wyjdzie

            Wiesz co, ja nie kumam czemu od kobiety w takim stanie oczekujecie racjonalnego
            rozumowania? Miota się i wszystko się jej w głowie lasuje. To chyba nie jest nic
            niezwykłego po takiej traumie? Szkoda, że nie ma pomocy psychologicznej
            bezpośrednio.

            Tak na marginesie, to mogła zadzwonić na jakiś telefon zaufania tu jest cała
            lista www.oska.org.pl/print.php?what=infopage&id=76
            • natalf toz to karygodene! 29.07.05, 09:48
              nie rozumiem dlaczego niektorzy pisza iz to JEJ wina... sorry ale wg mnie jesli
              facet uwaza sie za doroslego i z tego co mu w majatkach wyroslo robi TAKI
              uzytek to swiadczy tylko o tym iz jest niedorozwiniety emocjonalnie!!! kazda
              dorosla osoba powinna panowac nad swoja seksualnoscia i to jest jedyny argument
              w sprawach o gwalt (tzn powinien byc wg mnie). co ma do tego mini spodniczka?
              czy wobec tego kobiety powinny ubierac kombinezony astronautow azeby
              przypadkiem jakis osobnik nie rzucil sie na nie gdy bedzie spacerowac po
              ulicy?? zwalacie wine na to ze SPODNICZKA BYKA ZA KROTKA.... a czemu nikt
              (nawet policja!!) nie stawia sprawy jasno: facet ma zwichnieta psychike i
              trzeba go umiescic w jakims zakladzie zamknietym! kastrowanie? to nic nie da,
              wydaje mi sie ze ludzie chca leczyc go od zlej strony, zamiast zajmowac sie
              jego przyrodzeniem powinni zwracac wieksza uwage na glowe bo to w niej spi
              demon. pzdr.
    • r.richelieu Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 17:23
      Albo twój mężczyzna straci możliwość ubicia interesu z człowiekiem, który być
      może w przyszłości go, brzydko mówiąc, wydyma, zostawi w długach i z policją za
      oszustwa podatkowe. (bo teraz już jest sku..synem)
      Albo będzie miał chwilową radość do czasu tego wydymania, którą ty opłacisz nie
      jednym, a ciągłymi gwałtami pod groźbą zerwania umowy

      no i tak czy siak, nie mówi się, per feministyczna krowa, do kogoś kto zechciał
      tobie odpowiadać. Ładnie to tak?
      • borewicz.porucznik Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 17:32
        r.richelieu napisała:
        > Albo twój mężczyzna straci możliwość ubicia interesu z człowiekiem, który być
        > może w przyszłości go, brzydko mówiąc, wydyma, zostawi w długach i z policją

        +++ +++ +++
        są też inne możliwości, np że kochany teraz badzo mężczyzna w przyszłości wydyma i nieszczęsną autorkę wątku i swego brata, do którego przecież jest mu o wiele bliżej niż do obecnej młodej narzeczonej
    • fnoll Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 17:30
      facet jest skończonym sqrwysynem i powinna spotkać go kara

      dla dobra twojego, twojego faceta i jego samego

      zbrodnia ukryta zatruwa stokroć mocniej

      nic dobrego nie wynika z ukrywania złego
    • b-beagle Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 19:06
      Najbardziej przerażające jest to ,że niektórzy doszukują sie winy
      poszkodowanej,że niby sama chciała albo prowokowała strojem i tym podobne
      bzdury.
      Gwałt to zawsze gwałt.Kobieta choćby nie wiem jak prowokowała zawsze może
      powiedzieć NIE i facet MUSI się do tego dostosować.Jeżeli tego nie potrafi to
      nic nie jest wart.
    • triss_merigold6 Krótko i na temat 17.07.05, 19:48
      W sądzie nie masz szans. Na Twoja niekorzyść przemawia brak śladów (walki),
      niezgłoszenie na policję natychmiast, spożycie alkoholu, brak świadków, brak
      zerwania kontaktów z oskarżonym po zajściu (sms-y).
      Twój facet Ci nie uwierzy. Jestem na 100% pewna. Ty dla nich gó..ara jesteś i
      mogą takich mieć na pęczki. Masz być miła i dekoracyjna jak sądzę.

      Ty się nie martw o interesy lubego, ani Twój mąż ani rodzina. Ty się martw o
      własny tyłek, bo jak lubemu powiesz to nie będzie zachwycony.
      • moc_ca Re: Krótko i na temat 17.07.05, 19:53
        łomatkozcórkoimacocho ... , triss, dobrze że tu weszłaś, najlepsze są takie
        chłodne spojrzenia od ktorych bije realizmem. Pozdrawiam! :-)
        moc_ca
      • bluean Re: Krótko i na temat 17.07.05, 19:57
        Jeśli naprawdę kocha to zrozumie i wtedy obydwoje będą mogli postanowić co z
        tym zrobić.Co do póżnego zgłoszenia na policję to wiadomo,że gwałciciel ją
        zastraszył i nie wiedziała co ma z tym zrobić ze strachu.
      • loveoferic Re: Krótko i na temat 17.07.05, 19:58
        to ze nie jest moj maz to nie znaczy ze nie bliska osoba-jestesmy ze soba juz
        troche i wiem ze mnie kocha.tak,na pewno moj wyglad na poczatku mial znaczenie
        ale zareczam ci ze gdybym bazowala tylko na tym to juz dawno byloby po ptakach.
        ja alkoholu nie pilam,jakis symboliczny drink-to oni sie narabali.smsy to on do
        mnie pisal-ale nic takiego co mogloby byc podejrzane.skarbie mowi do mnie
        normalnie.
        slady walki?mam jakies siniaki na piersiach,w ogole wszystko mnie boli
        do sadu-coz zdaje sobie sprawe jak to wyglada.moja mama jest prawniczka,coz za
        ironia.
        boze jeszcze z godzine i wroci-chyba nie wytrzymam......
        • krtysia Re: Krótko i na temat 17.07.05, 20:03
          loveoferic napisała:

          > to ze nie jest moj maz to nie znaczy ze nie bliska osoba-jestesmy ze soba
          juz
          > troche i wiem ze mnie kocha.tak,na pewno moj wyglad na poczatku mial
          znaczenie
          > ale zareczam ci ze gdybym bazowala tylko na tym to juz dawno byloby po
          ptakach.
          > ja alkoholu nie pilam,jakis symboliczny drink-to oni sie narabali.smsy to on
          do
          >
          > mnie pisal-ale nic takiego co mogloby byc podejrzane.skarbie mowi do mnie
          > normalnie.
          > slady walki?mam jakies siniaki na piersiach,w ogole wszystko mnie boli
          > do sadu-coz zdaje sobie sprawe jak to wyglada.moja mama jest prawniczka,coz
          za
          > ironia.
          > boze jeszcze z godzine i wroci-chyba nie wytrzymam......

          i jak masz mu zamiar to powiedziec?

          kiedy wlasciwie to sie wydarzylo?
          /sorry nie czytalam wszystzkiego/
          • loveoferic Re: Krótko i na temat 17.07.05, 20:10
            nie wiem jak...siedze z tym drinkiem i nie chce mi przez gardlo przejsc..juz z
            nowu ze dwie godziny ryczalam...
            to sie stalo przedwczoraj.przelezalam wczoraj w lozku caly dzien,moj facet
            pytal sie co mi sie stalo ale w ogole sie odsuwalam od niego.on wyszedl rano
            zeby cos zalatwiac,mysli ze mam jakies humory..oczywiscie sie spotkal z ta
            swinia bo przeciez zawsze musza cos razem uzgadniac albo omawiac albo isc razem
            na silownie.
            to jest po prostu jakis koszmar
            • bluean Re: Krótko i na temat 17.07.05, 20:28
              I dobrze przygotować się na to,że ta świnia powie twojemu facetowi że tego
              chciałaś i go sprowokowałaś.
            • triss_merigold6 Nadal nie rozumiesz 17.07.05, 20:34
              Dwie osoby zeznają, że piłaś i byłaś swobodnie ubrana. Balowałaś z dwoma
              starszymi facetami. W sądzie dowiesz się, że za mało ci zapłacił i dlatego się
              rzucasz - przynajmniej ja bym taką linię obrony wybrała. Siniaki na piersiach
              masz od ostrego seksu, nie jesteś ranna więc to żaden dowód.

              Jestem na 100% pewna, że narzeczony Ci nie uwierzy, jeszcze po twarzy
              dostaniesz za oskarżanie najlepszego kumpla. Ewentualnie zorganizuje
              konfrontację na której Ty polegniesz. Zobaczysz, że wizja interesu życia będzie
              ważniejsza.
              Idź popytaj na forum bezpieczeństwo co z tym można zrobić.
              • witch-witch Re: Triss, nie strasz kobity czarną fantazją 17.07.05, 21:37
                triss_merigold6 napisała:
                Dwie oso
                > by zeznają, że piłaś i byłaś swobodnie ubrana. Balowałaś z dwoma
                > starszymi facetami. W sądzie dowiesz się, że za mało ci zapłacił i dlatego się
                > rzucasz - przynajmniej ja bym taką linię obrony wybrała. Siniaki na piersiach
                > masz od ostrego seksu, nie jesteś ranna więc to żaden dowód.
                >
                > Jestem na 100% pewna, że narzeczony Ci nie uwierzy, jeszcze po twarzy
                > dostaniesz za oskarżanie najlepszego kumpla. Ewentualnie zorganizuje
                > konfrontację na której Ty polegniesz. Zobaczysz, że wizja interesu życia będzie
                >
                > ważniejsza.
                > Idź popytaj na forum bezpieczeństwo co z tym można zrobić.
                • triss_merigold6 Re: Triss, nie strasz kobity czarną fantazją 17.07.05, 21:47
                  Oskarżony nie będzie zeznawał na własną niekorzyść, nie ma takiego obowiązku.
                  Zostaje 0 świadków, bo jej facet był pijany.

                  Powinna zrobić obdukcję i iść na policję. DNA jest pod warunkiem, że gwałciciel
                  w niej skończył tj. miał wytrysk. Nie podrapała go więc nie ma pod paznokciami.

                  Witch- witch w takich sprawach adwokaci się nie patyczkują, zrobią z niej
                  szmatę. Co udowodni i w jaki sposób? In dubio pro reo - wszelkie wątpliwości
                  świadczą na korzyść oskarżonego.
                  • witch-witch Re: Triss, nie strasz kobity czarną fantazją 17.07.05, 21:51

                    Alez skad! Bredzisz kobieto! Wszystkoz ależy od składu sądu i od tego jak sama
                    bedzie mówić. Jeżeli przekona sąd. To wygra!
                    __________
                    • triss_merigold6 Re: Triss, nie strasz kobity czarną fantazją 17.07.05, 22:04
                      To nie USA moja droga na szczęście, gdzie decyduje przekonanie ławy
                      przysięgłych. Jeśli nie weźmie dobrego i brutalnego adwokata to nic nie wskóra.
                      Sąd nie ma zostać przekonany przez jej zeznania tylko w sprawie z paragrafu kk
                      ma zostać udowodniona wina ponad wszelką wątpliwość.
                      Nie jestem prawnikiem ale liznęłam trochę prawo i pewne zasady są niezmienne.

                      Oczywiście dziewczyna jest w fatalnej sytuacji ale głupio robi, że zamiast iść
                      od razu na policję taka zaryczana i posiniaczona myśli o interesach lubego.
      • witch-witch Re: Krótko i na temat 17.07.05, 21:42
        triss_merigold6 napisała:

        > W sądzie nie masz szans. Na Twoja niekorzyść przemawia brak śladów (walki),
        > niezgłoszenie na policję natychmiast, spożycie alkoholu, brak świadków, brak
        > zerwania kontaktów z oskarżonym po zajściu (sms-y).
        > Twój facet Ci nie uwierzy. Jestem na 100% pewna. Ty dla nich gó..ara jesteś i
        > mogą takich mieć na pęczki. Masz być miła i dekoracyjna jak sądzę.
        >
        > Ty się nie martw o interesy lubego, ani Twój mąż ani rodzina. Ty się martw o
        > własny tyłek, bo jak lubemu powiesz to nie będzie zachwycony.
        • triss_merigold6 Re: Krótko i na temat 17.07.05, 21:49
          Nie zauważyłam żeby zmieniła się zasada, że wątpliwości świadczą na korzyść
          oskarżonego czy, że ciężar udowodnienia winy spoczywa na oskarżającym.
          • witch-witch Re: Krótko i na temat 17.07.05, 21:52

            Pomyśl setki skazanych rocznie za gwałt. Co ty myślisz, że w sądach siedzą idioci?
            __________
            • triss_merigold6 Re: Krótko i na temat 17.07.05, 22:10
              90% gwałtów w ogole nie jest zgłaszanych, bo mają miejsce w 4 ścianach i są
              dokonywane przez bliskich (mężów, konkubentów) i znajomych vide ten przypadek.

              Policja przyjmie zgłoszenie, na tyle zostali wystresowani przez ostatnie lata
              ale w sądzie gwałciciel będzie miał obrońcę. To są niewiarygodnie chamskie
              sprawy z wypytywaniem czy pannie się podobało i ilu partnerów miała w zyciu lub
              czy nosi majtki i jakie.
              Kobiety, które przeszły przez drogę sądową nawet jeśli uzyskały wyrok skazujący
              to czuły się jak po drugim gwałcie.
              Do skazań dochodzi najczęściej wtedy kiedy ofiara została konkretnie pobita,
              zastraszona nożem (rzadziej), ktoś ją i jego widział, natychmiast poszła na
              policję i były dowody fizyczne - otarcia naskórka, wybroczyny, sperma itd.
              • witch-witch Re: Krótko i na temat 17.07.05, 22:16

                To niech się uczy walczyć o swoje. Kobiety współczesne są silne. Co to głupie
                pytanie o majtki, to co nie umie odpowiedzieć.Wstyd?! W sądzie mówi się prosto i
                konkretnie bez wachań. Takich gnojków matka nie wychowała to prawo musi
                wychować! Kropka i koniec!
                __________
                • jan_stereo Re: Krótko i na temat 18.07.05, 12:45
                  witch-witch,widocznie jestes jedyna wspolczesna kobieta,walcz o swoje zatem, i
                  odpowiadaj smialo, bez wahania i zastanowienia,jad dotad !
    • b-beagle Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 20:08
      Będziesz musiała udowodnić,że nie jesteś wielbłądem i to jest w tym wszystkim
      najgorsze.
      • lady-in-black Re: Zgwalcil mnie............... 29.07.05, 02:54
        Jedna z najbardziej radykalnych feministek w historii, Andrea Dworkin,
        powiedziała kiedyś " jestem święcie przekonana, że kobieta ma prawo zabić
        mężczyzne, który ją zgwałcił". Ja bym Cie raczej do tego nie namawiała, ale
        zdanie to ukazuje krzywde jaka jest gwałt. Ja bym powiedziała o wszystkim
        swojemu facetowi, jak nie zrozumie, to niech spada. Obyś spotkała na swojej
        drodze człowieka, który pomoże Ci zabliźnić rany...
    • zlotoslanos Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 20:29
      Odpowiem Ci tak- jak kazda kobieta zgwalcona jest w Tobie poczucie winy.Jesli
      powiem, to moja wina bedzie,ze nie wyjdzie to tamto,wstyd,swiat sie zawali MOJA
      WINA.Pomysl tak.Jesli najlepszy kumpel Twojego faceta nie mial skrupolow
      wydymac tzn zgwalcic kobiety swego najlepszego kumpla ,to -TYM BARDZIEJ NIE
      BEDZIE MIAL SKRUPOLOW WYDYMAC KUMPLA.Ten interes moze sie zle skonczyc dla
      Twojego faceta.Widze,ze jest to wielki interes za wielka woda, oby nie zostal w
      nim sam z reka w nocniku.Jesli kochasz go i chcesz byc z nim razem przestrzez
      go przed takim wspolnikiem.Zaufa mu,zawierzy ...i nieprawda jest,ze nikt nigdy
      sie niedowie.Ty sama kiedys niewytrzymiesz cisnienia i powiesz mu, ale wtedy
      moze byc juz dla was za pozno.
      • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 20:41
        wzielam sie troche w garsc-macie racje ze moze byc rownie podly w
        interesach.nie myslalam o tym wczesniej.moj facet moze stracic duzo dolcow
        jesli to nie wyjdzie.
        to ze on bedzie zwalal wine na mnie to wiecej niz pewne-dlatego siedze i
        ukladam co powiedziec zebym nie wyszla na prowokatorke.Maciek wie ze nigdy bym
        mu tego nie zrobila ale w emocjach mozna duzo przegapic.
        a on po prostu sie zalamie,jestem pewna albo zrobi cos glupiego.oni mieli
        jakies zasady miedzy soba,wiecie jak to takie twardziele :))pomagali sobie w
        naprawde ciezkich sytuacjach,bylo tam pare takich sytuacji ktore ich tak zzyly
        ze soba.kurde tak sie zawiesc na czlowieku to tragedia,zal mi mojego faceta.
        a ta swinia[dobra ksywa:)]uwaza sie za takiego macho ze po prostu musial mnie
        miec,on cale zycie byl ponoc takim playboyem,nie chcialam to wzial sobie sila.
        aaj,pije juz drugiego drinka...straaaaasznie sie boje.....
        • bluean Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 20:47
          Nie pij tyle bo twój facet pomyśli,że się spiłaś i blefujesz.
          • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 20:55
            wiem wiem,juz odstawiam wlasnie...
          • zlotoslanos Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 20:59
            Jesli nadal bedziesz patrzec na ich obu rozesmianych,zaprzyjaznionych szybko
            przeniesiesz swa nienawisc ,zlosc i wstret wlasnie na swojego faceta.To on mi
            tu taka krzywde zrobil a ty tak sie o nim dobrze wyrazasz?Twoja podswiadomosc
            nieprzyjmuje do wiadomosci,ze on o niczym nie wie,rejestruje tylko te
            zewnetrzne zachowania.Ja uwazam,ze tu nie ma co opracowywac strategii,ja bym
            opowiedziala jak bylo.Zreszta z olbrzymimi pretensjami,do siebie,ze dopiero
            teraz.Jako argument bym zasugerowala ten interes,ze wiesz jak bardzo mu na nim
            zalezy ale.....ale Tobie zalezy bardziej na nim i w imie jego dobra i waszego
            musisz mu to powiedziec.Wspolnik jest swinia,ktora nie cofnie sie przed niczym
            taki strzela wspolasowi w tyl glowy,gwalci jego kobiete szok.Nie denerwuj sie
            tylko poprostu to wyrzuc z siebie.Powodzenia.
        • moc_ca Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 20:55
          chryste panie .. on tak zawsze znika po imprezce i kołacze się na kacu po
          świecie bez jedzenia i picia? Rano wyszedł i nie wraca, świnia w tym czasie śle
          smsy a on .. nic!Może świnia go zgładził (przeciez to przestępca) kiedy Maciek
          rzucil się na niego ze słowami:"klamiesz świnio, nie puknąłeś mojej dziewczyny
          w mojej toalecie!?"
          • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 21:01
            a co dla ciebie znaczy rano?i kto ci powiedzial ze bez jedzenia?lol.
            powinienes pisac telenowele chlopczyku..
            • moc_ca Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 21:24
              loveoferic napisała:

              > a co dla ciebie znaczy rano?i kto ci powiedzial ze bez jedzenia?lol.
              > powinienes pisac telenowele chlopczyku..

              No, Ty powiedziałeś... i bedę pisał telenowele, chcesz reżyserować? Nadajesz
              się.
              • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 21:27
                ja nie powiedziaLEM tylko powiedzialam.odwalilo ci?
                to zagrasz blazna w moim filmie,nadajesz sie.
                a teraz wybacz,ale ide rozmawiac bo wlasnie przyszedl moj facet
                • moc_ca Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 21:42
                  loveoferic napisała:

                  > ja nie powiedziaLEM tylko powiedzialam.odwalilo ci?
                  > to zagrasz blazna w moim filmie,nadajesz sie.
                  > a teraz wybacz,ale ide rozmawiac bo wlasnie przyszedl moj facet

                  nie powiedziałeś? A ja myślałam ze to taka zmyła bo ja tez nie powiedziaŁEM
                  lecz powiedziaŁAM co wielokrotnie widziałaś cytując mój post (wskazówka:
                  w górnym prawym rogu cytowanego postu jest napisane "moc_ca napisała:"
                  No i jak, odwaliło ci, loveoferic? Co do roli błazna to masz ją pewną, ja piszę
                  telenowele jak sama zeznałaś a nie ty!
                  A teraz idź gadaj ze swoim Maćkiem, dobrze że sie znalazł, głodny i zagubiony
                  ale zawsze to Maciek ..
                  • nom73 Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 22:23
                    Zastanawia mnie co na to administrator tego forum, czy nie powinnien tego
                    sprawdzić (choćby IP) i zgłosić na policję?
    • loveoferic Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 22:31
      o bozeeeeeeeeeeee rozmawialam z nim.....jak przyszedl,powiedzialam ze chce mu o
      czyms powiedziec,tylko nie wiem jak...nie moglam z siebie tego wykrztusic.on na
      luzie,myslal ze chodzi o jakas drobnostke,przytulil mnie ,kochanie no powiedz
      co sie stalo...
      zaczelam ryczec..kurcze tak mi sie lapy trzesa teraz ze pisac nie
      moge...powiedzialam mu Maciek,widziales wczoraj ze cos bylo nie tak,stalo sie
      cos strasznego,Dawid mnie zgwalcil...powiedzialam to tak cicho ze nie
      zrozumial..od razu mnie puscil,zaczal powtarzac co powiedzialas?to
      niemozliwe,co ty mowisz,w koncu zaczal krzyczec,rozpieprzyl pol
      salonu,normalnie zaczal rzucac co mu wpadlo w rece,ja rycze i mu powtarzam ze
      on byl pijany,ze wie ze bym mu tego nie zrobila,a on swoje-czemu mi nie
      powiedzialas,czemu mnie nie zawolalas,zlapal mnie za rece -powiedz ze to
      nieprawda, ze to nie on.i tak w kolko.ucieklam do pokoju,zamknelam sie bo juz
      mnie przerazal,a on zaczal walic w drzwi i caly czas krzyczal czemu mi to
      zrobiliscie,kurcze no nie moge sie uspokoic...
      w koncu wykrzyczal ze zabije tego s*****na jesli to prawda,widzialam z okna ze
      wsiadl w samochod i pojechal ,normalnie tak ze balam sie ze brame rozwali..
      po co ja mu to powiedzialam teraz dojdzie do jakiegos nieszczescia.......ja sie
      chyba zabije..
      • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 22:33
        Ty spieprzaj z tego domu w podskokach. Wrócą razem, będzie konfrontacja i
        kolega go przekona. A wtedy dostaniesz konkretnie.
        Nie nabijam się tylko Ci dobrze radzę, pakuj cokolwiek, dokumenty i na policję
        albo do jakiejś koleżanki.
      • loveoferic Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 22:34
        wiesz na policje to chyba sama to zglosze bo juz nie wiem co sie dzieje...on
        nie odbiera komorki ,nie chce zeby cos glupiego zrobil
        • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 22:35
          Nie martw się nim głupia dziewucho, martw się sobą. Jemu nic nie będzie za to
          jak wrocą biedna będziesz i faktycznie trafisz do szpitala.
          • loveoferic Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 22:40
            przed chwila mi smsa przeslal a wlasciwie kilka takich samych ,jak moglas ,tak
            cie kochalem,ze jego tez zalatwi jesli to prawda
            kurcze ale mnie nastraszylas,musze spokojnie pomyslec gdzie przenocowac..
            mam jedna kolezanke niedaleko..tylko jak ja jej to powiem..
            kurcze jak ja rycze teraz.....to juz za duzo dla mnie...
            • borewicz.porucznik ZBASTUJ KOBIETO 17.07.05, 22:42
              • loveoferic Re: ZBASTUJ cieslak 17.07.05, 22:46
                czlowieku wez sie odczep,ja mam naprawde na glowie wazniejsze sprawy..
              • triss_merigold6 Re: ZBASTUJ KOBIETO 17.07.05, 22:47
                Ty do kogo ten tekst?
                Znam trochę ludzi niewirtualnie i wiem co może jej grozić. Niech nie spi sama w
                domu do którego wróci pijany i wściekły, zraniony facet.
                • borewicz.porucznik Re: ZBASTUJ KOBIETO 17.07.05, 22:54
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Ty do kogo ten tekst?
                  > Znam trochę ludzi niewirtualnie i wiem co może jej grozić. Niech nie spi sama w
                  >
                  > domu do którego wróci pijany i wściekły, zraniony facet.

                  +++ +++ +++
                  to niech spada od tych kolesi, zamast robić tu show
                  • borewicz.porucznik Re: ZBASTUJ KOBIETO 17.07.05, 23:15
                    to idź teraz do tej koleżanki, która - jak wspomniałaś - na szczęście ma net, a następnie relacjonuj nam na żywo przez następne klika godzin swoje ekscytujące historyjki o tym co to twój facet wyprawia pod jej oknami i jakie dramatyczne smsy dostajesz - to będzie lepsze niż tv
                    • moc_ca Re: ZBASTUJ KOBIETO 17.07.05, 23:24
                      Na końcu opowiedz że Maciek już się zbliża ..., już łomocze do drzwi pokoju ..,
                      w ręku ma dłuuuuuugi ostry nóż i w samo serce wbija ci jego ostrze! I jęknij na
                      koniec: oo ..ochhh... umieram (nie zapomnij o trzech kropkach - to wzmocni
                      wrażenie, na pewno się popłaczemy żeś tak młodo i niewinnie zeszła z tego
                      świata).
                      ps.
                      jutro wymyśl nową bajkę, fajnie opowiadasz i ze znastwem budujesz napięcie
                      ale dodaj jakies pikantne szczegóły .. wiesz .. ciastko murzynek lub inna
                      napoleonka .. :-))
                      • loveoferic Re: ZBASTUJ KOBIETO mocca 17.07.05, 23:53
                        jestem tam gdzie jestem,cienka kawko.
                        ten dziwaczny slang-zbastuj???-daruj sobie jak bedziesz z podobnym sobie
                        marginesem rozmawiac
                        nikt nikogo nie zabije.co za ulga.
                        rozmawialm z nim,powiedzialam ze nie wracam i pogadamy jak ochlonie.wylaczylam
                        komorke.teraz jak chce to niech zatlucze tego idiote .nie bede spac tylko
                        myslec czy nie zrobi czegos glupiego.ale trudno.
                        pewnie rano pomysle czy pojsc na policje.
                        historia prawdziwa i jakich wiele.
                        powiedziala ci juz ze zycze ci zeby to spotkalo twoja corke,kawko.cale
                        szczescie ze jestes kobieta.
                        nie moglam w to uwierzyc ze kobieta moze byc takim piiiiiip jak ty.ale
                        widocznie blizej ci do mezczyzny.
                        cieslaka litosciwie pomijam.
                        • moc_ca Re: ZBASTUJ KOBIETO mocca 18.07.05, 00:01
                          Spójrz głupia babo na wątek i zobacz kto użyl słowa ZBASTUJ ktore wydaje ci
                          slangiem, cierpisz na analfabetyzm czy chorobę psychiczną, co?
                          Już cię rozpoznałam i wiem kim jesteś. Masz kolejne zboczenie netowe.
                          Barykaduj sie w pokoju zamiast tu smarować do mnie bo cię naprawdę zakatrupi
                          ten twój Maciek (razem z Dawidkiem), he.., he.., he ...
                          • triss_merigold6 Mocca;) 18.07.05, 00:07
                            Cokolwiek to było.. lepsze niż dziesiejsza oferta tv. Jeśli prawda -
                            przynajmmniej troche pomogłam, mam nadzieję. Jeśli bujda - dobrze pomyślana, ze
                            stopniowanym napięciem, jak Cobra czwartkowa kiedyś.
                            • borewicz.porucznik żenada 18.07.05, 00:13
                              triss_merigold6 napisała:
                              > Cokolwiek to było.. lepsze niż dziesiejsza oferta tv. Jeśli prawda -
                              > przynajmmniej troche pomogłam, mam nadzieję. Jeśli bujda - dobrze pomyślana, ze
                              >
                              > stopniowanym napięciem, jak Cobra czwartkowa kiedyś.

                              +++ +++ +++
                              zdaje się, że podnieca cię wyobrażenie, że może to wszystko jednak jest naprawdę - a to jest i smutne i żenujące, dobranoc
                              • triss_merigold6 Re: żenada 18.07.05, 00:16
                                Może było naprawdę, może nie.
                                W niewiarygodnych sprawach ludzie piszą, serio.
                                Głównie na forach dziecięcych jestem i tam to są jazdy, nie uwierzyłbyś o co
                                można pytać, radzić się, skarżyć czy konsultować.
                            • moc_ca Re: Mocca;) 18.07.05, 00:26
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Cokolwiek to było.. lepsze niż dziesiejsza oferta tv. Jeśli prawda -
                              > przynajmmniej troche pomogłam, mam nadzieję. Jeśli bujda - dobrze pomyślana,
                              ze
                              >
                              > stopniowanym napięciem, jak Cobra czwartkowa kiedyś.

                              Też tak uważam, a nawet jeśli mamy podejrzenia ze w lazience jest okienko to
                              warto dać jakąś sensowna radę bo .. może to prawda?
                              Ja jednak nie umiem się wczuć kiedy węszę podstęp i robię sobie żarty licząc na
                              co poważniejszych forumowiczów. Siedzę jednak przykuta do monitorka i śledzę
                              losy tej nieszczęśnicy uwiklanej w skomplikowany gwałt i muszę przyznac ze poza
                              podejrzeniami trudno znależć w jej historii niepasujące do siebie elementy.
                              No, może poza tym że nie wierzę że można zgwałcić w łazience kobietę wcześniej
                              nie mając przygotowanych kilku rekwizytów, np. czegos do związania rąk
                              przeciez nie sądzisz Triss że gwałcący mając obie ręce zajęte zdola zerwać
                              gwalconej majtki nawet jeśli to stringi a dalsze czynności gwałtu wydają sie
                              być zupełnie niemożliwe do wykonania bez choćby jednej ręki hihihi...- i nie
                              można - nawet mając łapy jak Ursus- jedną ręką trzymać obu rąk gwalconej .. no,
                              reszta opowieści jest do przelknięcia choć relacja "na gorąco" tez jest
                              niewiarygodna.
                              Emocje były, fajnie sie czytało i teraz .. lulu.
                              Dobranoc Triss.
                              • loveoferic Re: Mocca;) 18.07.05, 01:08
                                boze ta znowu swoje.skad ty wiesz co mozna w chwili gwaltu?analizujesz to
                                zupelnie tak jak sekcje zwlok.osmieszasz sie.
                                nie mozna trzymac jedna reka dwoch czyichs?buhaha.owszem mozna.nie przez caly
                                czas do cholery.bo pozniej juz nie trzeba.
                                o majtki mozna zadbac zawczasu i zedrzec je NAJPIERW.jak ktos jest przerazony i
                                zaskoczony to zapewniam cie ze z samego szoku nie bedzie sie bronil przez
                                pierwsze chwile.
                                a co w tym trudnego ze facet 192cm,podniecony do maxa jest w stanie zgwalcic w
                                lazience,w domu w ktorym nie ma nikogo oprocz spiacego innego faceta i jeszcze
                                w halasie walacej muzyki,kobiete 172/50kg?musi miec do tego zestaw rekwizytow?
                                wez daj spokoj.
                                ciesze sie ze ci sie podobalo.mysle ze kiedys poczytam o tobie.
            • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 22:45
              Dziewczyno, spokojnie. Starsza jestem od ciebie sporo i trochę w życiu
              widziałam reakcji ludzkich, niekoniecznie fajnych.
              Idź do koleżanki. Broń Boże nie zostawaj sama w domu, Twój facet wróci pijany
              (po drodze wypije na 100%), zacznie wrzeszczeć czemu nie krzyczałaś podczas
              gwałtu i że na pewno ci się podobało itd. Zacznie Cię szarpać, uderzy.
              Nie pogarszaj sytuacji swojej.
              Koleżance powiedz prawdę, że się boisz, że to i to się stało. Poproś żeby
              poszła z Toba na policję, możesz prosić o ochronę.
              • witch-witch Re: Triss to jest mądra rada! 17.07.05, 22:48

                Skorzystaj z mądrej rady Triss, lov. Wie co pisze.
                __________
                • triss_merigold6 Re: Triss to jest mądra rada! 17.07.05, 22:52
                  Nie chce pisać ale qrwa wiedziałam, że facet tak zareaguje. Wiedziałam. I
                  dlatego sugeruję wizytę na policji w czyimś życzliwym towarzystwie.
                  Dziewczyno, Twój facet może Ci uwierzy. Nie dziś na pewno. Jest wkurzony,
                  zawiedziony, wściekły, obwini Ciebie przede wszystkim. Musi ochłonąć ale lepiej
                  żeby ochłonął sam niż tłukąc Tobą o ściany.
              • loveoferic Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 22:50
                kurde....co za popieprzone zycie.....boje sie nie tylko ze wypije ,ze bedzie
                jechal 150k/h i ze sie gdzies rozwali ale ze temu idiocie cos zrobi na serio i
                pojdzie siedziec..
                ide do Goski ,bede do niego dzwonic,moze go jakos przekonam zeby wrocil i
                zebysmy pogadali spokojnie-on mi nawet szansy nie dal zeby wytlumaczyc.u niej
                sa rodzice,moze cos poradza z ta policja.
                juz nawet nic z soba nie biore,szkoda czasu.cale szczescie ze ona ma net-gdyby
                nie te gadki tutaj to bym chyba sama skoczyla z okna:(
                • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 22:54
                  Nie dzwoń. Nie dzwoń, proszę, Tylko się zdenerwujesz a jego nakręcisz. Weź
                  dowód osobisty będę spisywać na policji Twoje dane. Wnieś od razu doniesienie o
                  popełnieniu przestępstwa i proś o ochronę. Nie dadzą pewnie ale proś, muszą
                  odnotować.
          • witch-witch Re: lov twój facet jest nieobliczalny 17.07.05, 22:42

            widać,że nie umie traktować spraw na zimno i bez impulsu. Jesteś jeszcze ciągle
            w szoku. Powinnaś zgłosic od dawna sprawę na policję, bo to wszystko moze się
            jeszcze przeciwko tobie skierować.
            __________
            • loveoferic Re: lov twój facet jest nieobliczalny 17.07.05, 23:06
              ja nie moge..juz mialam wychodzic jak mnie zlapal na komorce ,niby
              uspokojony,pytam sie gdzie jest ,on niewazne,siedz i czekaj na mnie,wyjasnimy
              sobie pare spraw malutka,nie ruszaj sie z domu,[slyszalam ze z kims gada ale
              nie wiem z kim],mowil to takim zimym tonem niby spokojnym,zupelnie przeciwnym
              niz godzine temu.ja mowie Maciek prosze cie ,to nie byla moja wina a on nie
              chce o tym sluchac teraz,czekaj.
              w miedzyczasie zadzwonilam do tej kolezanki,byla przerazona,powiedziala ze moge
              przyjsc,tylko tak zeby jej starzy nie widzieli,ona mieszka dwa domy dalej na
              szczescie,pare minut.
              • triss_merigold6 Re: lov twój facet jest nieobliczalny 17.07.05, 23:09
                No to na zimno zrobią Ci we dwójkę przesłuchanie III stopnia takie, że rano sie
                nie pozbierasz.
                Pardon bezpośredniość ale wp..ol masz gwarantowany.
                Idź do koleżanki, weź dokumenty.
              • andy_b Re: lov twój facet jest nieobliczalny 17.07.05, 23:13
                Zwiewaj póki czas.
                My Ci nie możemy pomóc bo nawet nie wiemy gdzie policje wezwać.
      • andy_b Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:05
        No nic, trzymaj się.
        Jest źle, bo facet obwinia też Ciebie.
        • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:06
          Powiedz mi, skąd wiedziałam, że tak będzie?
          Toć napisałam jej to 2 godziny temu.
          • andy_b Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:08
            triss_merigold6 napisała:

            > Powiedz mi, skąd wiedziałam, że tak będzie?
            > Toć napisałam jej to 2 godziny temu.

            Zapewne z doświadczenia, niekoniecznie własnego. Aczkolwiek nie musiało tak być,
            przyznasz, to tylko było prawdopodobne. Ja muszę przyznać, że mi nie przyszło do
            głowy, że jej facet może chcieć zrobić coś jej.
            • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:13
              Nie z własnego, przynajmniej nie gwałt, na szczęście.
              Ja byłam pewna, że facet tak zareaguje. Swoją drogą to przekleństwo tak
              przewidywać. Najpierw obrywa ten kto dostarcza złe wiadomości, szuka się
              winnych, szkoda przyjaźni (suka sprowokowała itd.).
              • andy_b Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:15
                triss_merigold6 napisała:

                > Nie z własnego, przynajmniej nie gwałt, na szczęście.
                > Ja byłam pewna, że facet tak zareaguje. Swoją drogą to przekleństwo tak
                > przewidywać. Najpierw obrywa ten kto dostarcza złe wiadomości, szuka się
                > winnych, szkoda przyjaźni (suka sprowokowała itd.).

                Przeraźliwie to smutne wszystko, Triss... Tyle cierpienia, i ono się jeszcze
                nakręca. Aż boli to czytać...
                • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:21
                  Smutne, bo dziewczyna jest w strasznym stanie psychicznym po doznaniu przemocy
                  a tu zero oparcia w lubym. On może się uspokoi ale zanim to zrobi to jej dowali
                  zwyczajnie.
                  Przykro mi strasznie to czytać, bo autentycznie się boję, że siedzimy za
                  kompami za dziewczyna za chwilę może zostać pobita. Za nią na policję nikt nie
                  pójdzie ani nie zadzwoni.
                  Bozsz czasem chciałabym być o połowę młodsza i nie wiedzieć 90% tego co wiem...
                  • andy_b Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:25
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Smutne, bo dziewczyna jest w strasznym stanie psychicznym po doznaniu przemocy
                    > a tu zero oparcia w lubym. On może się uspokoi ale zanim to zrobi to jej dowali
                    >
                    > zwyczajnie.

                    Fajnego lubego sobie wybrała, nie ma co...

                    > Przykro mi strasznie to czytać, bo autentycznie się boję, że siedzimy za
                    > kompami za dziewczyna za chwilę może zostać pobita. Za nią na policję nikt nie
                    > pójdzie ani nie zadzwoni.
                    > Bozsz czasem chciałabym być o połowę młodsza i nie wiedzieć 90% tego co wiem...

                    Wiesz, przez to, że wiesz możesz innym pomóc i sama błędów unikać. To chyba dobrze?

                    Natomiast ja bym chciał wiedzieć gdzie ona mieszka, bo można by wtedy
                    autentycznie policję zawiadomić. To by się pewnie dało ustalić z jakimś
                    marginesem gdyby admini gazety.pl pomogli.
                    • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:30
                      Jest zalogowana, nikt na życzenie nie ujawni adresu. Dobry hacker by to
                      rozwalił w godzinę ale nie mam takiego pod ręką.
                      Tylko co byś powiedział? Że z forum dowiedziałeś się, że komuś grozi
                      niebezpieczeństwo.
                      • andy_b Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:33
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Jest zalogowana, nikt na życzenie nie ujawni adresu. Dobry hacker by to
                        > rozwalił w godzinę ale nie mam takiego pod ręką.
                        > Tylko co byś powiedział? Że z forum dowiedziałeś się, że komuś grozi
                        > niebezpieczeństwo.

                        Triss, no coś w tym jest. Z drugiej strony nie wszyscy policjanci są jak ci z
                        dowcipów o milicji, poważniem tam też są goście co myślą, wiedzą co to jest sieć
                        i tak dalej.

                        Rany, jak czytam, że dziewczyna mówi że on nie mógłby jej nic zrobić bo coś tam
                        mówił ale już rozwalił pół mieszkania i pojechał pewnie po tego kolegę to
                        normalnie..
                        • triss_merigold6 Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:45
                          Mówił, mówił... słowa idą się trukać w takich sytuacjach. Jest nabuzowany, chce
                          coś rozwalić żeby się wyładować. Dziewczyna ma coś ze 22 lata, jeszcze jest
                          naiwna i nie docenia zagrożenia.
                          Też zasadniczo wierzę w sprawność policji.
                          • andy_b Off topic... 17.07.05, 23:51
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Mówił, mówił... słowa idą się trukać w takich sytuacjach. Jest nabuzowany, chce
                            >
                            > coś rozwalić żeby się wyładować. Dziewczyna ma coś ze 22 lata, jeszcze jest
                            > naiwna i nie docenia zagrożenia.

                            Swoją drogą, zawsze mnie zastanawiało czemu dziewczyny się wiążą z facetami,
                            którzy je leją (z tych czy innych powodów). 9/10 przypadków da się to
                            przewidzieć z góry, są pewne wskazówki i sposób zachowania. Nie kumam tego.

                            A naprawdę jest od metra mężczyzn, którzy nie mają takich skłonności.

                            > Też zasadniczo wierzę w sprawność policji.

                            Miejmy nadzieję, że się dziewczyna zdecyduje w końcu zadzwonić.
                            • triss_merigold6 Re: Off topic... 17.07.05, 23:55
                              Naiwność. Wskazówki odczytujesz jak coś przeżyłeś. Bezbłędnie rozpoznaję
                              alkoholików i potencjalnych, bo z takim byłam.
                              Dobra wiara. Mit romantycznej miłości. Spirala przemocy i przeprosin tzw.
                              syndrom miodowego miesiąca. Wiara, że "my razem przeciw całemu światu który
                              chce nas rozłączyć". Wstyd - nie powiedziała ludziom o pierwszym mordobiciu,
                              nie powie po roku bo głupio. Wpojone poczucie winy - że prowokowała,
                              denerwowała, należało jej się.
        • borewicz.porucznik Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:08
          faktycznie nie jest najlepiej, bo sporo ch_ujowych energii się tu przetoczyło
          • andy_b Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:08
            borewicz.porucznik napisał:

            > faktycznie nie jest najlepiej, bo sporo ch_ujowych energii się tu przetoczyło

            No niestety. Cóż... życzmy dobrze...
            • loveoferic Re: o cholera...ale sie porobilo......... 17.07.05, 23:23
              kurcze wzielam torebke i przebieglam w koszulce nocnej na to jakas bluze
              wrzucilam,na boso bo nie mialam pod reka adidasow ,tylko klapki do
              reki,przedzieralam sie jak jakis mc gyver:)[czarny humor], Gocha wpuscila mnie
              od ogrodu bo starzy juz spia,poryczalysmy sie obie,ona w ogole nie wie o co
              chodzi. ale laptopa mu zabralam,nich to szlag:))
              nie wiem ,pewnie przesiedze przed kompem cala noc,boje sie tylko co
              dalej.ustalilysmy ze rano pojdziemy na policje,moze z jej rodzicami chociaz ona
              sie boi ich mieszac w to.
              btw on przed chwila dzwonil,az zesmy obie podskoczyly ze strachu.nie
              odbieram.nie wiem czy odebrac.
              • andy_b Dlaczego chcesz czekac do rana? 17.07.05, 23:26
                Dzwon na policje od razu.
                • loveoferic Re: Dlaczego chcesz czekac do rana? 17.07.05, 23:29
                  tu sie czuje na razie bezpieczna.on mnie tu na pewno nie znajdzie.
                  boze nie chce na policje ,przeciez on mi nic nie zrobi,nie moglby.przeciez tyle
                  razy mowil ze mnie kocha.
                  poczekam ,moze do rana mu przejdzie..bardziej o Dawidka "sie boje"[ironia]zeby
                  jemu czegos nie zrobil..
                  goska mi dala tabletke na uspokojenie...
                  • triss_merigold6 Nie, nie 17.07.05, 23:32
                    Na policję powinnaś iść zgłosić gwałt czyli powiadomić o przestępstwie.
                    Nawet jeśli wklepie koledze to krzywdy mu nie zrobi.
                    • loveoferic Re: Nie, nie 17.07.05, 23:35
                      jesli chodzi o Dawidka to go zglosze,chce tylko zeby teraz emocje opadly z
                      Macka..zeby cos glupiego sie nie stalo.moze to i racja ze nie czekalam w domu
                      chociaz na poczatku ta porada wydala mi sie przesadzona.
                      znowu dzwoni......sziiiiiitttt
              • triss_merigold6 Nie odbieraj 17.07.05, 23:27
                Nie odbieraj. Napij się herbaty i spróbuj położyć. Jak odbierzesz to wygadasz
                się u kogo jesteś (za chwilę Twój Maciek czy jak mu tam zapyta czy jesteś u
                jakiegoś nowego gacha i się puszczasz). Jak powiesz gdzie jesteś to koleżanka
                będzie miała dym pod drzwiami, bo no spróbuje Cię wyciągnąć siłą.
                Rodzice koleżanki mogą Ci doradzić, to nie oznacza, że będą zeznawać czy że
                jakoś zostaną zamieszani.
    • procesor Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 23:48
      wygląda to okienkowo, nie ukrywam

      od czasu afery z rzekomym samobójstwem pana y. sceptycznie patrze na takie posty
      ale..
      zawsze zostanie ale..

      jeśli to nie okienko.. jak rany.. kobieto - ile masz lat? pierwsze co powinnas
      zrobic OD RAZU to obdukcja
      zreszta - niewiarygodne jest to że sie broniłas(!) a on siłą zakrył ci usta i
      przytrzymał ręce- zajęte juz dwie ręce! - a potem rozebrał cię przynajmniej z
      majtek i zgwałcił - A PO TYM WSZYSTKIM NIE MIAŁAŚ SINIAKÓW NA TWARZY I RĘKACH!

      niemożliwe, sama napisałaś że nie miałaś szans na obronę bo to kawał chłopa

      kręcę z niedowierzaniem głową
      bo tak sie składa że wiem jak się walczy o przetrwanie w takiej sytuacji

      i do tego nie zadzwoniłaś do tej pory na policję - choć by anonimowo by spytac
      co oni ci radza w takiej sytuacji - tylko sie na forum radzisz ludzi i
      produkujesz kolejne odcinki sensacji..
      • triss_merigold6 Re: Zgwalcil mnie............... 17.07.05, 23:52
        Walczy się albo i nie. Wiele kobiet strach paraliżuje.
        To, że nie zadzwoniła od razu na policję wcale mnie nie dziwi. Normalna reakcja
        w szoku.
        Ludzie w tak nieprawdopodobnych sprawach autentycznie konsultują się przez net,
        że nic mnie już nie zdziwi.
        Nawet jeśli to okienko to wciąga.
        • procesor Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:09
          triss_merigold6 napisała:
          > Walczy się albo i nie. Wiele kobiet strach paraliżuje.

          nie rozważam hipotetycznej sytuacji
          analizuje co przeczytałam - to jej słowa "boze jak ja sie szarpalam.."

          > To, że nie zadzwoniła od razu na policję wcale mnie nie dziwi. Normalna
          > reakcja w szoku.

          nie policja - lekarz, chocby po rade co dalej - bo gumki nie było.. a taki gość
          nie wiadomo co tam może przenosić..
          policja w takiej sytuacji to rzeczywiści echyab nie byłoby pierwsze skojarzenie
          - a szkoda..

          > Ludzie w tak nieprawdopodobnych sprawach autentycznie konsultują się przez
          > net, że nic mnie już nie zdziwi.

          o, tak
          czasem nieprawdopodobnych - a jednak wyczuwa sie prawde

          > Nawet jeśli to okienko to wciąga.

          wciąga
          to jest podejrzane :)
          tamto "samobójstwo" tez wiele osób poruszyło
          osobiście pare modlitw w jego intencji odmówiłam :/ - no i nie ma sprawy niby
          ale mozna sie pobawić na forum nie żerując na ludzkich emocjach - tylko pewnie
          wtedy autorzy "okienkowi" nie mają takiej frajdy

          wiele takich watków jest pisane bardzo zbliżonym stylem
          i niestety
          ale ten tez pasuje
          • andy_b Okienkowce 18.07.05, 00:11
            Chyba lepiej się pomodlić za okienkowca niż zignorować prawdziwe nieszczęście z
            nadmiaru podejrzeń.
            • triss_merigold6 Re: Okienkowce 18.07.05, 00:14
              Ano też tak uważam. Nawet jeśli dobra podpucha - ja nic nie straciłam. Jeśli
              nie - mam czyste sumienie.
            • procesor Re: Okienkowce 18.07.05, 00:15
              ale takie watki
              mogą w niektórych obudzić uśpione wspomnienia
              bolesne wspomnienia
              taka osoba może sie osobiście zaangazować
              przezywac czyjeś nieszczęście

              i jeśli by to było z powodu czyjejs manii pisarskiej - budzi to we mnie gorący
              protest i niesmak

              to nie jest w porządku
              • andy_b Re: Okienkowce 18.07.05, 00:16
                procesor napisała:

                > ale takie watki
                > mogą w niektórych obudzić uśpione wspomnienia
                > bolesne wspomnienia
                > taka osoba może sie osobiście zaangazować
                > przezywac czyjeś nieszczęście

                Rozumiem, że budzi je w Tobie.

                > i jeśli by to było z powodu czyjejs manii pisarskiej - budzi to we mnie gorący
                > protest i niesmak
                >
                > to nie jest w porządku

                Eh... czemu chcesz osądzać od razu, skoro nie wiesz?
                Nawet jeśli to mania pisarska, to może oczyszcza coś w kimś...
                • procesor Re: Okienkowce 18.07.05, 00:20
                  andy_b napisał:
                  > Rozumiem, że budzi je w Tobie.

                  nie, na szczęście nie
                  ja sie obroniłam
                  stąd moje sceptyczne spojrzenie - nie na fakt że się NIE obroniła - ale na brak
                  ŚLADÓW
                  i reakcje później

                  > Eh... czemu chcesz osądzać od razu, skoro nie wiesz?
                  > Nawet jeśli to mania pisarska, to może oczyszcza coś w kimś...

                  nie, nie przesądzam
                  wątpie ale nie jestem pewna
              • borewicz.porucznik Re: Okienkowce 18.07.05, 00:21
                procesor napisała:
                > i jeśli by to było z powodu czyjejs manii pisarskiej - budzi to we mnie gorący
                > protest i niesmak
                >
                > to nie jest w porządku

                +++ +++ +++
                łączę się z panią p. w niesmaku, szoruję ząbki, krótki oczyszczający relaks i spać, pa
                • procesor Re: Okienkowce 18.07.05, 00:27
                  i jeszcze

                  wątki okienkowe powodują taka właśnie nieufność
                  która prawdziwym ofiarom zgłaszającym sie tu
                  tworzy niesprzyjający klimat

                  to własnie wątki takie jak ten "samobójczy" powodują że osoby szukajace wsparcia
                  mogą sie spotkać z reakcjami wyśmiania lub lekceważenia

                  i dlatego jeśli są prześmiewcze jak weroniczka czy okienko - wszyscy sie bawia
                  w przyjętej konwencji i jest OK

                  jeśli pozuja na samo życie - jest fatalnie..

                  dobranoc

                  PS nie mam pojęcia który to rodzaj watku, ostatecznie ludzie bywają.. hm, jakby
                  tu delikatnie.. różni..
      • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:01
        boze co to jest okienko???
        cale szczescie ze juz mnie zamulilo po tabletkach i nie chce mi sie odpisywac
        na te texty o prowokacjach.jasne zyjcie w swoim cudownym swiecie ze takich
        rzeczy nie ma a w necie gada sie o przepisach na nalesniki bo to jest
        wiarygodne.
        mam siniaki na piersiach juz pisalam.kawal chlopa owszem.dlatego zeby
        przytrzymac moje dwie rece jemu wystarczy jedna.nie zatykal mi caly czas
        ust,jakbys dostal raz w twarz to by cie tez uspokoilo.
        bylam jak manekin,bylo mi wszystko jedno.jak sie szarpalam to bardziej
        bolalo.wiec wolalam udawac ze mi to sprawia przyjemnosc.i z przodu i z tylu,ze
        sie wyraze dosadnie.zreszta jakos musialam mu mowic jak mi dobrze,takze tym
        bardziej nie mogl mi zatykac caly czas ust.to trwa naprawde szybko zwlaszcza
        jak ktos cie tak strasznie zaskoczy wiec trudno w ogole pozbierac mysli
        • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:14
          oczywiscie ze 1sza reakcja jest szarpanina-tak tez napisalam i tak bylo.stadt
          siniaki .a potem jak ci sie to przestaje"oplacac"stoisz jak manekin zeby tylko
          bardziej nie bolalo.po prostu.zadowolona/y?
          • procesor Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:17
            nie
            nie zadowolona
            bo biorę pod uwagę że to moż ebyć prawda
            ale tę drugą opcję też rozważam
            zwłaszcza gdy zaczyansz dokładac opisów

            np. trzymał twoje ręce a siniaki masz na piersiach..
            a kolankiem w jaja nie mogłaś trafić? skoro tak różnorodnie sie obracał..?
            • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:24
              ty zdrowa jestes?naprawde myslisz ze w takiej sytuacji mysli sie racjonalnie?w
              co kopnac jak gdzie?chcesz wyjsc calo,zeby wreszcie przestal ci sapac w
              twarz,wpychac ten jezor wszedzie ect jak i tak wiesz ze wczesniej niz mu sie
              nie zachce nie skonczy.jakich opisow?prowokujesz poddajesz w watpliwosc ,meczy
              mnie to juz.jesli watpisz nie mamy o czym rozmawiac bedzie ci przeszkadzac
              przecinek w mojej wypowiedzi.wiesz to jest moj rodzaj wyrzucenia tego z
              siebie ,gadanie bez konca.nawet jesli nikt nie wierzy to nie zmieni tego co sie
              stalo.tak to jest
              • r.richelieu Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:37
                a jeśli jesteśmy przy czepianiu, dlaczego założyłaś sobie nicka love oferic? Bo
                to się głupio kojarzy
                • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:50
                  ehhhhh chcialam eric's love ale sie nie dalo to love of eric.bo kiedys taki
                  jeden mnie baardzo kochal i tak mnie nazywal.a co sie glupio kojarzy?
                  oj wytrzymam jeszcze z 15 min i spie.
                  • r.richelieu Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:54
                    aa, love of eric, a myślałam że love oferic, a to nie ma więc skojarzenia

                    dziś zakładałaś tego nicka?
                    • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 00:57
                      tak.bo jest dosc osobisty.i dobrze mi sie kojarzy a tego mi bylo
                      trzeba.czytalam wiele razy to forum ale udzielalam sie hmmmmm rzadko.jeszcze
                      jak nie trzeba sie bylo logowac.
              • gagatek10 Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 01:02
                Wspólczuje Ci dziewczyno, własnie przeczytalam prawie wszystkie posty i dech
                zapiera...Olej debili którzy Cie krytykują. To co Cie spotkało to tragedia i
                nie ma w tym zadnej twojej winy.
                Niestety jest jedna wątpliwa sprawa. Dopiero w jednym z ostatnich postów
                napisalas ze sciamnialas mu ze jest ci dobrze. Tego nie potrafie zrozumiec,
                mogłas juz nic nie mówic, przeciez to akurat nic nie zmieniło.
                Jestem w prawie w tym samym wieku co ty i mialam podobna sytuacje.
                Oczywiscie nie ma co porównywac bo do gwaltu nie doszlo, ale najlepszy
                (wieloletni kumpel mojego faceta) ostro sie do mnie dobierał.
                Na szczescie moj facet uwierzyl mi a z tamtym zerwal kontakt( troche mu
                wczesniej dolozyl, ale nic powaznego).
                Najgorsze ze wiem jak bardzo zabolala go ta sytuacja, jego najlepszy kumpel mu
                cos takiego zrobil...To bylo pare miesiecy temu, ale wiem ze jego nadal to boli.
                Musze jednak przyznac ze nie byl mi sklonny na poczatku uwierzyc, a nie wiem co
                by bylo gdyby doszlo do gwaltu, obawiam sie ze nawet gdyby mi wybaczyl to nie
                moglby mnie juz dotknac.
                Ale nie chce cie dolowac. Jesli cie kocha to moze ci uwierzy i bedzie sklonny
                byc dalej z toba po tym wszystkim.
                Pociesz sie tym ze obwinia tez tego sku..ela, czyli juz w jakims sensie Ci
                wierzy.
                powodzenia, no i napisz jak juz bedziesz cos wiecej wiedziala.
                • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 01:11
                  boze ludzie czy wy wiecie czym jest gwalt?jesli chcial zeby mowic ze jest mi
                  dobrze to mowilam,byle tylko przestal.
                  • nulka8 Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 01:15
                    No wlasnie dlatego, ze wiem niebardzo Ci wierze.
                  • gagatek10 Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 01:16
                    stara ja do ciebie po ludzku, wiec skoncz z ta bezczelnoscia i tupetem, bo
                    zaczynam rozumiec czemu cie tu niektórzy tak blotem obrzucają
        • solaris_38 Re: Zgwalcil mnie............... 31.07.05, 02:09
          nie usprawiedliwiaj się bo to zawsze podświadomie działa jak by się było
          winnym

          dlaczego uciekasz

          dlaczego on tak reaguje nie rozumie co to znaczy że CIEBIE ktoś zgwałcił ????
          TY mu coś zrobiłaś ?

          kobieto zostaw go na jakiś czas bo obecne jego zachowanie jest po prostu
          podłe emocje tego nie tłumaczą

          jak mu przejdzie PRZEROSI

          bez przeprosin nie kontynuowałabym tej znajomości

          jego reakcja nie świadczy bowiem za bardzoo miłości tylko o nieumiejętności
          pogodzenia się z faktami kóre mu NIE PASUJĄ

    • nulka8 Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 01:05
      Przeczytalam wszystko i stawiam 95 procent na to, ze to bujda.
      • wadera3 Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 09:51
        taaa-stek bzdur.....
        • krtysia no i co dalej;?? 18.07.05, 09:55
          przezylas?
      • xy2 oczywiście, że tak 18.07.05, 11:22
        zgwałcona kobieta pisze na forum długi tekst i wdaje sie w polemiki. zastanawia
        sie do tego, czy narzeczonemu nie zaszkodzi finansowo mówiąc o gwałcie.
        z tego, co czytałam gwałt jest straszną traumą dla kobiety i mam pewność 100%,
        że autorem wątku jest facet, który lubi dużo mówic a nie ma pojecia o psychice
        kobiety

        absolutnie nie usprawiedliwiam gwałtów i gwałcicieli...

        ale znajac panie czytajace charaktery i rózne inne bzdury jestem niemal pewna,
        że tę podpuche przyjmą z zachłyśnieciem sie przyjmując to za prawde absolutną
        • loveoferic Re: oczywiście, że tak do autorki jesli juz XY2 18.07.05, 12:04
          wiesz co-bijesz rekordy glupoty.facet?bardzo chetnie przeslalabym swoje zdjecie
          zeby pokazac ze kobieta i to na 200%.
          naprawde myslisz ze przezycia da sie podciagnac pod statystyki?kto ci dal prawo
          zeby ferowac jakies wyroki kto jak przezywa taka traume?tak siedze i gadam i
          polemizuje bo to jedyne co mi sie teraz chce i co mi sie chcialo przedtem.nie
          chce mi sie w ogole nic.polemizuje bo wciaz nie moge uwierzyc dokad siega
          ludzka glupota i kretynizm zeby doszukiwac sie falszu w kazdym slowie.moze tego
          jestes nauczona,twoj problem.
          wiedzialam czym ryzykuje piszac na tym forum.a mimo to dalej mnie to zdumiewa.
          o pieniadzach ja myslalam?z******scie zabawne.naprawde nic nie rozumiesz wiec
          po co w ogole tu wciaz wchodzisz?
          sypie mi sie zwiazek w ktory zainwestowalam duzo z siebie-tylko dlatego ze
          jakas pijana swinia zechciala mi udowodnic jak bardzo mu sie podobam.i dlatego
          ze w ogole powiedzialam o tym komukolwiek.trzeba bylo milczec teraz to widze.po
          tych wszystkich reakcjach tutaj.nie mam ochoty byc na policji czy gdziekolwiek
          posadzana o takie wlasnie rzeczy,przedstawiana jak szmata albo wariatka.dzieki
          ale paradoksalnie pomogliscie mi podjac decyzje.
    • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 18.07.05, 10:02
      no to troche sie wyjasnilo od rana.jej starzy mnie zobaczyli,troche sie
      zdziwili co tu robie jak mnie nie widzieli jak przychodze:)ale oglednie im
      wyjasnilysmy.bardzo oglednie.
      wyslalam ja po jakiegos ciucha do mnie[sama jakos nie chcialam]no i sie okazalo
      ze w domu jest moj facet,sam,w dodatku nie jest pijany czy cos.chcial pogadac.
      ogolnie to nie jest za dobrze,w*****lil kumplowi,troche niby[juz widze to
      troche u kogos kto trenowal kickboxing pare ladnych lat]ale wobec mnie byl dosc
      chlodny i z dystansem.byl strasznie taki smutny.powiedzial ze mu sie swiat
      zawalil i musi sobie to wszystko gdzies przemyslec,ze to ze mnie kocha jeszcze
      pogarsza sprawe bo myslal ze mnie znienawidzi i bedzie prosciej.
      w ogole juz nie wie co ma robic,oczywiscie ten debil powiedzial mu ze niby ja
      sie kapalam i zawolalam go do lazienki pod jakims pretekstem a on sie nie moze
      powstrzymac jak widzi piekna kobiete nago.no w ogole co za p*****ny
      kretyn ,takie texty.przeciez to sa totalne sciemy.
      jesli chodzi o policje to pojde i sie dowiem co moge zrobic,chociaz zdaje sobie
      sprawe ze od piatku to troche pozno.ale bede probowac.
      gorzej ze moj facet chce nad tym myslec sam,nie bardzo ma ochote ze mna
      rozmawiac na ten temat,niby mi wierzy a jednak czuje ze nie moze tego zniesc ze
      jakby nie bylo dotykal mnie jego najlepszy kumpel.po prostu wszystko jest w
      rozsypce...
      • heal ludzie chcieliby,aby podczas gwałtu i po gwałcie 18.07.05, 10:42
        ktoś zachowywał się racjonalnie i po ich myśli.
        Ja dałabym jemu teraz spokój.
        Daj jemu to wszystko samemu przemyśleć. Rób teraz, co najlepsze dla ciebie.
        Jeśli ktoś zadał gwałt, to nie powinno to jemu ujść na sucho. Na pewno zrobi to
        następnej kobiecie.
        Jeśli jeszcze dla niego nie miała żadnej wartości przyjaźń, to znaczy, że jest
        największą świnią i nic jego nie powstrzyma.

        Jeśli ciebie kocha Twój facet, to miłość będzie silniejsza od niego i wróci do
        ciebie. A, jak nie, to nic na siłę nie zmienisz.
        To jest okropna próba dla was.
        • witch-witch Re:lov zachowanie twojego faceta wiele mówi o nim. 18.07.05, 11:19

          Jesteś jeszcze młoda i brak ci niezbędnych porównań, aby zobaczyć z kim masz
          doczynienia. Jego zachowanie jest wybitnie egoistyczne. Zamiast dać tobie
          wsparcie to on się zamyka, zamiast rozmowy to chłód, ciebie obwinia za
          przestępstwo jego kolegi?! To człowiek ograniczony pozbawiony empatii i
          współczucia. Taki człowiek mówi,że kocha, ale on z ciebie jedynie korzysta. On
          cię nie kocha teraz to wychodzi z niego. Teraz kiedy jesteś w potrzebie on tak
          się zachowuje?????!

          Rozmyśla...a nad czym tu rozmyślać, kiedy trzeba działać. To,że ten gwałt
          wyszedł na jaw, krzyżuje mu jego plany. Pieniądze straci! O tym rozmyśla. On dla
          pieniedzy "kupi" wersję swojego kolegi. Ze niby to ty tego chciałaś.

          Dzieciak jeszcze jesteś i to wszystko! Niestety ktoś w twoim dzieciństwie
          traktował cię niezadobrze, stąd ta uległość, zagubienie, w sytuacjach
          krzyzysowych, brak zdecydowania.

          Za gwałt musisz obwiniać twojego znajomego, ale za ten zamęt i brak zdrowych
          reakcji w sytuacji kryzysowej powinnaś winić twoich rodziców. To oni wypaczyli
          ci twój instynkt samozachowawczy. Dlatego wpadasz w taki smród czyli
          mężczyzn,którzy zachowują się potwornie wobec ciebie, bo na to im pasywnie
          przyzwalasz.

          Idź zamelduj gwałcicela, bo tego wymaga prawo! Ale twój facet też cię zgwałcił,
          lecz na duszy, na tego typu gwałt nie ma żadnego prawa. Prawo wobec twojego
          samca musisz sama wyegzekwować. Twój maciuś jest tylko biednym, zachłannym
          mnozenia pieniędzy dupkiem. Ile tych pieniedzy by w życiu nie miał, biedakiem na
          wieki pozostanie!
          __________
          • loveoferic Re:witch 18.07.05, 12:11
            wiem ze to o czym mowisz to prawda.
            wyszlam tylko do sklepu ,teraz sie zamkne w chacie i bede myslec.mam nadzieje
            ze nic glupiego mi nie przyjdzie do glowy.
            on wzial pare rzeczy i przeniosl sie gdzies,powiedzial ze jak przemysli na
            spokojnie wszystko to wroci ale na razie to go przerasta do tego stopnia ze nie
            moze byc obok mnie bo to wciaz go boli,bedzie dzwonil jakby co.i powinnismy to
            w spokoju i na osobnosci przemyslec.co do tej swini to dzwonil do mnie i nagral
            mi wiadomosc-czy jestem zadowolona i czy uwazam ze bylo warto.
            nie mam w ogole zadnego pomyslu na nic,jestem troche zalamana tym ze on mnie
            podswiadomie obwinia tak jakbym to ja nie mogla powiedziec gdzie byl jak go
            potrzebowalam.
            nie wiem jak bedzie,za tydzien mielismy jechac na wakacje a nie wiem czy w
            ogole bedziemy razem
            • solaris_38 Re:witch 31.07.05, 02:15
              jezu to naprawdę straszne

              TY jestes zgwałcona a ON się nie może pozbierac i patrzyc na CIEBIE ??
              tak samo zareaguje w innych kłopotach ?

              obrazi się ?

              odsunie żeby przemyśleć?

              zamiast TOBIE pomóc on będzie próbował cię znienawidzieć ?

              a za co ??

              naprawde to ty powinnas sie od niego odsunąc bo ... nie przeszedł testu

              może jak ochłopnie to się opamięta

              nie straj się kochac facet na kórym nie możesz sie w trudnych chwilach oprzeć

              to bardzo wazne
              zaufanie i wsparcie

              w nim tego nie ma

              okaż mu to i odsta go

              niech dojrzeje

              silne emocje nie usprawiedliwają tego tylko powiększają pewne braki
              brak empatii lojalnościo w stosunku do ciebie i myślenie tylko o swoim bólu

          • heal to prawda.tam,gdzie liczą się pieniądze,nie ma mił 18.07.05, 12:12
            ości.
            On przede wszystkim powinien stanąć po twojej stronie. Inaczej nie ma ten
            związek szansy.
            Najważniejsze są uczucia. A, ich nie da się kupić za pieniądze.
    • katetoja Odczepcie się od niej 18.07.05, 11:04
      Wy ludzie jesteście w wiekszości popie....eni. Dziewucha opowiada wam
      najstraszniejszą rzecz jaka może się przytrafić kobiecie a wy ją wyzywacie, od
      idiotek, głupich gęsi.To po to jest to forum?! Idźcie wszyscy do diabła z
      takimi radami! Reaguje jak reaguje. Stała jej się krzywda, nie wie co ma robić,
      a wy...ech szkoda słów. Kiedyś na ulicy napadł mnie facet, pokaleczył mnie
      utrąconą butelką, od gwałtu wyłgałam się w taki sposób,że nie wiem do dziś jak
      to wymyśliłam w takiej chwili. A kiedy poszłam na [policję usłyszałam, że: 1.i
      tak go nie złapią,2. powiedzą że to moja wina, 3 nic by sie nie stało gdybym
      sie nie plątła w nocy po ulicy. Słabo? Nie przeczę, że gwałt zgłosić powinna,
      ale nie wymyślajcie jej, ok? Trzymaj się dziewczyno. I powiedz o tym swojemu
      chłopakowi. Jeśli mu ufasz nie możesz tego przemilczeć.
      • dupek.jak.kazdy.facet Re: Odczepcie się od niej 18.07.05, 11:37
        Nie zapominaj że to psycho-forum. Osób zupełnie normalnych jest tu stosunkowo
        niewiele, więc nie dziw jeśli ktoś do pewnych problemów podchodzi z dużym
        dystansem, a nawet z lekceważeniem.
        • xy2 Re: Odczepcie się od niej 18.07.05, 11:54
          bo tego wątku nalezy podchodzic z duzym dystansem, jest to niewiarygodne.
          przedew wszystkim wątek ten jest żenujący, napisany przez meskiego szowiniste,
          robiacego z kobiety idiotki.
          przeszkadza feminazizm to dlaczego nie przeszkadza meski szowinizm, co Luty?
          • dupek.jak.kazdy.facet Re: Odczepcie się od niej 18.07.05, 12:00
            Jeśli to rzeczywiście prowokator, to wykazał mistrzostwo formy. Ten styl pisma
            wygląda naprawdę jak wypowiedź roztrzęsionej, ale będącej pod silnym wpływem
            alkoholu młodej dziewczyny. To rzeczywiście nienormalne, że zgwałcona dziewczyna
            nie idzie na policję, tylko siada do komputera, wchodzi na forum i tam pyta o
            radę, a później sytuację relacjonuje na żywo. Ale może to rzeczywiście nie jest
            dziewczyna zwykła, przeciętna, tylko na przykład uzależniona od internetu?
            • xy2 Re: Odczepcie się od niej 18.07.05, 12:11
              przerost formy nad treścią, nic więcej. to nie wygląda na słowa roztrzęsionej
              osoby, tylko na słowa faceta, który juz nie wie, co wymyślić i tworzy nędzną
              grafomańską prowokację. wypaliło sie biedaczysko, ale cóż... Jak można pisac
              takie głupoty, w tak durny sposób robić sobie jaja z tragegii, jaką jest gwałt.

              nadałby sie gość do pism typu "pani domu", "cosmo", "zycie na gorąco" itp. z
              tego, co słyszałam brukowce tego typu mają wzięcie wśród tępych bab śledzących
              losy serialowych bohaterów.

              a w ogóle, co to za kobieta, która popija wódeczke z kolesiem, który rzuca jej
              aluzjami w trakcie kiedy pijany romantyczny narzeczony śpi (co gwałtu
              absolutnie nie usprawiedliwia)

              znajoma mówiła, że mężczyzna, z którym spotykała popijał wódeczke z jej dobra
              koleżanką, która miała jawne smaki na faceta. jemu to oczywiście imponowało
              (moze chciał sie dowartościować) i popijał z koleżanką wódeczke coraz chetniej.
              była krótka piłka typu wypad i uważam, że słusznie
              • loveoferic Re: Odczepcie się od niej 18.07.05, 12:23
                po pirwsze ja nie pilam wodeczki-nie probuj wmawiac takich rzeczy.to oni
                pili.jeden drink to jeden drink.ani kropli wicej bo ani nie lubie ani nie
                mialam ochoty udawac ze mnie bawi jego przyjazd

                po drugie mialam prawo sie czuc bezpieczna skoro byl to moj facet i jego
                przyjaciel.dlatego to co zrobil bylo takim szokiem
                po trzecie-nienormalne to jest to jak zgwalcona kobieta leci od razu na policje
                i melduje ze szczegolami co sie stalo.chlodno i racjonalnie i jak bozia
                przykaze.czy ty sobie w ogole zdjaesz sprawe ze czlowiek ma wtedy ochote
                przestac istniec.przelezalam caly dzien w lozku,bez jedzenia ,bez slowa prawie
                zdanego.
                nie mialam z kim rozmawiac bo jak mozna to w ogole powiedziec?
                jak chcesz tylko napadac i bredzic o jakims cosmo to zaloz wlasny watek i sie
                popisuj tam-bo chyba tylko o to ci chodzi w tym wszystkim.i porozmawiamy jak
                ciebie ktos zgwalci.
                • xy2 Re: Odczepcie się od niej 18.07.05, 12:30
                  jak bozia przykazała, ciebie to spotkało to i mnie powinno. wtedy poczułabys
                  sie lepiej, nie bylabys sama
                  • xy2 Re: Odczepcie się od niej 18.07.05, 12:39
                    wiesz, koleżanka mojej znajomej tez zyła jak bozia przykazała, głosiła prawdy
                    Lutego o miłości do wszystkich psów i wszystkich ludzi. a ze było z niej co
                    było i jest co jest to inna sprawa. dziwie sie tylko znajomej, ze nie
                    wypieprzyła psiapsiołki z miejca tylko patrzyła jak sqrwiona świeta wróciła po
                    całej pieknej nocy
        • xy2 to było do autora 18.07.05, 11:54
      • heal wszystko,co teraz piszą o tym,co może być złego ja 18.07.05, 12:19
        k ona zgłosi ten gwałt, to tylko działa przeciw niej.
        Najgorsze, to myśleć i mieć świadomość, co może nie udać się i jak źle coś może
        zostać przyjęte.

        Powinna iść do lekarza, a potem zgłosić gwałt. To jest jedyna właściwa rzecz.
        A, to, że teraz pisze się jej, że mogą jej nie uwierzyć, to tylko tworzy jej
        obawy i coraz trudniej podjąć jej tą decyzję.

        Winny tego musi być ukarany. Jest tak pewny siebie i wypisuje jej takie rzeczy,
        bo jest przekonany, że jest bezkarny i znowu dopuści się tego samego.
        Może to nie był jego pierwszy raz???
        • magdunia188 Re: wszystko,co teraz piszą o tym,co może być złe 19.07.05, 14:57
          czy pwoiedziałas w końcu chłopakowi prawdę ? jeśli nie to pwoiedz. Zobaczymy
          czy jemu równie dobrze zalezy na Tobie jak Tobie na nim. Jesli Ci nie uwierzy
          to kopnij go w dupe i zacznij działac szybko-oby nie było za późno
    • dawid.ze.stanow LOVE OFERIC 18.07.05, 12:39
      Loveoferic - to twoja prawdziwa twarz głupia pipo!Zaoferowałaś mi siebie.
      Już kiedy piliśmi drinki (lałaś je w Maćka litrami ) robiłaś miny i łasiłaś do
      mnie do mnie jak dziwka! Maciek sądził że to żarty ale ja czułem że coś
      niedobrego się czai.
      Maciek przysnął, ja oglądałem sport w TV kiedy zawołałaś z łazienki żebym umył
      ci plecy, juz nieraz to się zdarzało więc nie przeczułem podstępu.Wszedłem a ty
      stałaś naga,ukryta za szafką.Ociekałaś pianą,pachniałaś sexem i pinią, miałaś
      koor.wiznę w oczach!Rzuciłaś się na mój pasek od spodni, wyrywałaś guziki
      z jeansów.. zmoczyłaś mi koszulkę własami osuwając się w dół.Stałem jak
      oniemiały.Jedną ręką zamknęłaś drzwi, z drugiej nie wypuszczałaś ... mnie.
      Wszystko działo się szybciej niż mogłem zrozumieć! Jęczałaś i mruczałaś.
      Gryzłaś i lizałaś.Całkowicie przejęłąs kontrolę nade mną! Właściwie nic nie
      musiałem robić i nic nie robiłem.Czułem tylko jak rozsadza mi mózg! Czułem że
      muszę cię puknąć!o Maćku przypomniałem sobie kiedy wkładałem koszulkę, ty
      leżałaś na podłodze jak zużyty ręcznik.Szlag mnie trafił!Pomyślałem że jestem
      bydlakiem.Na ciebie już nie spojrzałem.Wyszedłem z domu.Trzasnąłem drzwiami.
      Czekałem na Maćka cały dzień,wiedziałem co mu powiem.

      Nie wierzcie jej! Znamy się z Maćkiem od dziecka i taka zdzira nie może
      zniszczyć naszej przyjaźni!Ustaliliśmy że poczekamy co panna jeszcze wymyśli
      i czekamy na rozwój wydarzeń.
      dawid
      • heal jeśli stałeś oniemiały,to skąd taki dokładny opis, 18.07.05, 12:45
        co było przed i po fakcie:-)))))))
        I jeszcze jaka ona jest silna, że jedną ręką trzymała drzwi, a drugą ciebie:-)))))))
        ------------
        .Ociekałaś pianą,pachniałaś sexem i pinią, miałaś
        > koor.wiznę w oczach!Rzuciłaś się na mój pasek od spodni, wyrywałaś guziki
        > z jeansów.. zmoczyłaś mi koszulkę własami osuwając się w dół.Stałem jak
        > oniemiały.Jedną ręką zamknęłaś drzwi, z drugiej nie wypuszczałaś ... mnie.
        > Wszystko działo się szybciej niż mogłem zrozumieć! Jęczałaś i mruczałaś.
        • heal to jest xy2 dokładny opis szowinistycznego i znudz 18.07.05, 12:48
          onego faceta, który wyśmiewa czyjś wątek i najgorsze doświadczenia.
          • xy2 Re: to jest xy2 dokładny opis szowinistycznego i 18.07.05, 12:49
            dawid ze stanow to nie ja
      • tropiacalala Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 12:48
        dawid.ze.stanow napisał:

        > Loveoferic - to twoja prawdziwa twarz głupia pipo!Zaoferowałaś mi siebie.
        > Już kiedy piliśmi drinki (lałaś je w Maćka litrami ) robiłaś miny i łasiłaś
        do
        > mnie do mnie jak dziwka! Maciek sądził że to żarty ale ja czułem że coś
        > niedobrego się czai.
        > Maciek przysnął, ja oglądałem sport w TV kiedy zawołałaś z łazienki żebym
        umył
        > ci plecy, juz nieraz to się zdarzało więc nie przeczułem podstępu.Wszedłem a
        ty
        >
        > stałaś naga,ukryta za szafką.Ociekałaś pianą,pachniałaś sexem i pinią, miałaś
        > koor.wiznę w oczach!Rzuciłaś się na mój pasek od spodni, wyrywałaś guziki
        > z jeansów.. zmoczyłaś mi koszulkę własami osuwając się w dół.Stałem jak
        > oniemiały.Jedną ręką zamknęłaś drzwi, z drugiej nie wypuszczałaś ... mnie.
        > Wszystko działo się szybciej niż mogłem zrozumieć! Jęczałaś i mruczałaś.
        > Gryzłaś i lizałaś.Całkowicie przejęłąs kontrolę nade mną! Właściwie nic nie
        > musiałem robić i nic nie robiłem.Czułem tylko jak rozsadza mi mózg! Czułem że
        > muszę cię puknąć!o Maćku przypomniałem sobie kiedy wkładałem koszulkę, ty
        > leżałaś na podłodze jak zużyty ręcznik.Szlag mnie trafił!Pomyślałem że jestem
        > bydlakiem.Na ciebie już nie spojrzałem.Wyszedłem z domu.Trzasnąłem drzwiami.
        > Czekałem na Maćka cały dzień,wiedziałem co mu powiem.
        >
        > Nie wierzcie jej! Znamy się z Maćkiem od dziecka i taka zdzira nie może
        > zniszczyć naszej przyjaźni!Ustaliliśmy że poczekamy co panna jeszcze wymyśli
        > i czekamy na rozwój wydarzeń.
        > dawid

        Dawidzie!
        ja na Twoim miejscu,oskarzylabym ja o znieslawienie..
        • eary Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:03
          o jesooo... nie chce mi sie.. ale jeszce chwile poczekam i posprawdzam skad
          piszecie. i ty Davidku i Loveoferic.
          Tylko po to zeby popatrzec co dalej wymyslicie.
          • loveoferic Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:08
            nie bardzo rozumiem co masz na mysli-ja pisze z Wroclawia.pozatym o co ci
            chodzi?jaki davidku?straszysz tu kogos?i co to w ogole znaczy co wymyslicie?to
            jest publiczne forum i mam prawo pisac o swoich sprawach moja droga
            • eary Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:14
              Raz, za duzo agresji.
              Dwa, idz do tego cholernego lekarza zamiast tu nakrecac,
              trzy, drobiazg- kochasz Macka nie podwazam.. czemu nick o eryku?
              cztery, nie złość się na mnie o to, że cholera mnie bierze przez debili w stylu
              Dawida.
              Twoje posty wzbudzaja moja watpliwosc. z prostej przyczyny. jestes nazbyt
              agresywna i ujawniasz duzo szczegolow. imiona, miejsce.. to duzo.. ja bym sie
              bala.. i jeszcze: dlaczego po 40 min od ostatniego postu ze zaczynasz rozmowe z
              Mackiem juz siedzialas i relacjonowalas tu..
              To tylko forum. jesli tam, to twoje prawdziwe zycie zajmij sie nim bo ci na
              glowe spada sufit. Nie wiesz co to wydarzenie moze z toba zrobic za pare lat. i
              nie chcesz wiedziec. Jesli dostalas w twarz od niego zeby nie krzyczec lec do
              lekarza niech to spisze.
              Jesteś albo bardzo biedna albo bardzo glupia.. w obu przypadkach mi ciebie
              szkoda.
              Po co pisalam o sprawdzeniu? po to zeby wykluczyc ze jestes kims kogo IP juz
              było tu uzywane.. albo ze rzeczywiscie sie przenioslas do kolezanki. A po co to
              zrobie? nie zeby tobie grozić. tylko zeby w razie co z toba pogadac. bo
              mialybysmy o czym. ale ja nie moglabym tu
              • loveoferic Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:20
                1 pisze od siebie nie od kolezanki
                2 za duzo szczegolow?imiona?nie rozsmieszaj mnie-zreszta sa nieprawdziwe
                3 nie czytasz dokladnie-nick jest taki a nie inny z pewnej przyczyny o ktorej
                pisalam
                4 agresja-a i owszem trudno byc cwierkajacym ptaszkiem jak cie wszyscy atakuja
                w niewybredny sposob a przeszlas to co przeszlas
                miejsce-wroclaw jest mimo wszystko duzy.co niby jeszcze ujawnilam
                40 minut to wystarczajaco duzo zeby stalo sie to co sie stalo.podziwiam twoje
                zaangazowanie w odmierzanie czasu.chcialam bardzo zeby usiadl i pogadal ale
                niestety wszystko trwalo nawet krocej niz 40 minut
                nie jestem ani biedna ani glupia jestem za-la-ma-na.ale to i tak niczego nie
                zmieni.
                • po_godzinach Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:24
                  Niezła historia)
                  Niezły obraz konkretnego srodowiska.
                  Niezły obraz nimfomanii.
                  Nasuwa sie pytanie - cp to w ogóle jest gwałt?

                  • tropiacalala Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:34
                    po_godzinach napisała:

                    > Niezła historia)
                    tez tak mysle;)
                    > Nasuwa sie pytanie - cp to w ogóle jest gwałt?
                    >
                    wlasnie:)
                    niektorzy twierdza ze gwalt to zaatakowanie kogos,kto nie spodziewa sie ataku.
                    obezwladnienie ,tej osoby...przez zaskoczenie..
                    Sa tacy ktorzy stwierdziliby ze czlowiek sam powinien unikac ,niebezpiecznych
                    sytuacji.
                    tak ja w tym przykladzie..
                    Widzac o tym ze ten facet ma na nia ochote i jest pijany...
                    a potencjalny obronca ,czyli jej chlopak spi urzniety..
                    nasuwa sie pytanie...
                    -czemu nie zamknela drzwi do lazienki?
                    • loveoferic Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:41
                      bo nie zdazyla to nie zamknela.trudno sie ogladac za siebie we wlasnym domu.i
                      co ze mial na mnie ochote-to go usprawiedliwia?a ja mialam kopac sobie tunel
                      podziemny zeby mu z oczu zejsc?nikomu by nie przyszlo do glowy ze sie na to
                      odwazy
                      • po_godzinach Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:44
                        Nieprawda, że nikomu nie przyszłoby to do głowy. Raczej większości by przyszło.
                      • po_godzinach Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:47
                        ze mial na mnie ochote-to go usprawiedliwia?

                        Nie usprawiedliwia.
                        Ale jak ma sie do czynienia z prostym, pijanym chamem, to chyba mozna z grubsza
                        przewidzieć jego reakcje.

                        I nie czuc sie bezpiecznie.
                        • katetoja Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 14:52
                          Otóż muszę ci powiedzieć, że jednak trudno było przewidzieć. Bo kiedy
                          zapraszasz człowieka do swojego domu, otwierasz mu drzwi i serce w pewnym
                          sensie, to nie rozważasz cały czas czy za chwile może ci zrobić krzywdę. Kredyt
                          zaufania.A to był przyjaciel pana domu.Czy kiedy do twojego faceta przychodzi
                          kolega myślisz, że za chwilę cie zgwałci? Raczej nie
                          • po_godzinach Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 14:55
                            Do mojego "faceta" nie przychodzi żadem cham, bo on sie z chamami nie przyjaźni.

                            A i ja do domu swojego nie wpuszczam byle kogo (nie mówiąc już nawet o sercu).
                    • po_godzinach Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:43

                      wie, że gość wysuwa wcześniej "niemoralne propozycje" - a ukrywa to przed
                      ukochanym - dlaczego?

                      "Widzac o tym ze ten facet ma na nia ochote i jest pijany...
                      > a potencjalny obronca ,czyli jej chlopak spi urzniety..
                      > nasuwa sie pytanie...
                      > -czemu nie zamknela drzwi do lazienki?"

                      No własnie. Dlaczego?
                      • tropiacalala Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:51
                        po_godzinach napisała:

                        >
                        > wie, że gość wysuwa wcześniej "niemoralne propozycje" - a ukrywa to przed
                        > ukochanym - dlaczego?
                        >
                        > "Widzac o tym ze ten facet ma na nia ochote i jest pijany...
                        > > a potencjalny obronca ,czyli jej chlopak spi urzniety..
                        > > nasuwa sie pytanie...
                        > > -czemu nie zamknela drzwi do lazienki?"
                        >
                        > No własnie. Dlaczego?

                        nie pomyslala o zagrozeniu,jak setki innych dziewczat..
                        nastepne pytanie?
                        co trzezwa dziewczyna robi z pijanymi chlopami?

                        nie lepiej bylo sie polozyc spac i zamknac drzwi za soba?
                      • katetoja Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 14:55
                        Bo może jest smarkata i jeszcze jej imponuje fakt, że sie komuś podoba (co
                        notabene imponuje każdej zdrowej kobiecie w każdym wieku). I CO NIE
                        USPRAWIEDLIWIA GWAŁTU. NAWET JEŻELI ZOSTAWIŁA TE DRZWI OTWARTE NA OŚCIEŻ
                        • tropiacalala Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 15:01
                          katetoja napisała:

                          > Bo może jest smarkata i jeszcze jej imponuje fakt, że sie komuś podoba (co
                          > notabene imponuje każdej zdrowej kobiecie w każdym wieku). I CO NIE
                          > USPRAWIEDLIWIA GWAŁTU. NAWET JEŻELI ZOSTAWIŁA TE DRZWI OTWARTE NA OŚCIEŻ


                          a czym Ty sie tak denerwujesz...
                          naturalnie ze nic nie usprawiedliwia..
                          nawet wlasny maz nie ma prawa brac jak zona tego niechce...
                • eary Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:26
                  idz stad.. nie dlatego ze ci nie wierze tylko dlatego ze ci moze i wierze..
                  skoro taka agresje budzimy. nie mam do ciebie io to pretensji ale po co tu
                  tkwisz? przeczytalam wszystkie posty. przeczytalam o nicku. czego od nas
                  oczekujesz?
                  przeciez widzisz ze wiekszosc ma probley z zaufaniem w to co piszesz.. i nie
                  wiaze sie to z tym ze osobiscie do ciebie ktos ma pretensje..tylko do tego ze
                  zdazaja sie trolle.. a to moze jeszcze dodatkowo budzic emocje w kims
                  osobiscie. we mnie budzi. jesli chcesz pogadac. powaznie i bez podpuchy prosze
                  bardzo eary@o2.pl jesli nie.. i wolisz tu sie wywewnetrzniac i ciskac to sie
                  ciskaj dalej.. ale nie dziw sie ze malo kto ci wierzy
                  • loveoferic Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:30
                    ok moze byc.skorzystam z maila.moj jest ten gazetowy.
                    wiesz nie obchodzi mnie juz wiele rzeczy czy ktos wierzy czy nie.tkwie w ogole
                    w domu,bo nie chce mi sie ruszyc za nic.wszystko mi sie zawala,nie wiem gdzie
                    jest moj facet,w****ia mnie ze nawet nie chcial gadac.coz ..
                    • eary Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:34
                      Nie masz tam swoich znajomych? nie jego a swoich? Starszego brata.. cokolwiek?
                      napisz, pogadamy. ale tu nie siedz. Nie uslyszysz nic co ci pomoze a bedziesz
                      sie wkurzac.. i nie dziw sie ludziom.. skoro tu przebywalas to wiesz jak czasem
                      jest. Nikt nie lubi jak sie na jego emocjach gra.
                      • loveoferic Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:43
                        znajomych mam ale raczej takich ktorzy nie lubia sluchac o klopotach zwlaszcza
                        takich.lepiej planowac wypad na Kanary i udawac ze wszystko jest ok.u wielu z
                        nich tez sie roznie dzieje pod wzgledem osobistym ale to jest passe o tym
                        mowic.taki idiotyzm.
                        jestem jedynaczka.
                        wiem -tkwie chyba bo nawet taka rozmowa to zawsze rozmowa...
                        • eary Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:53
                          :-/ złudny świat.. właśnie w takich momentach zawsze wytykam moim zidiocialym,
                          zapatrzonym w zwiazki "przyjaciolkom" ze przyjazn jest wazniejsza od zwiazkow
                          bo one sa lub ich nie ma.. a przyjazn ma byc zawsze azylem.
                          Zmień otoczenie.. i to szybko.. mam wrazenie ze to sa znajomi twojego faceta..
                          znajdz swoich. nigdy nie dopuszczaj do sytuacji ze zyjesz w 100% jego zyciem.
                          Ale skoro juz jestes w takim bagnie nie daj sie. nie czekaj na ruchy Macka.
                          sama decyduj. bo on może byc albo nie. a wspomnienia zostana.
                          I idz stad.. na prawde.. bo sama sie wykanczasz emocjonalnie i tez
                          niepotrzebnie sie wytrzasasz na innych.. daj sobie spokoj z forum.
                • mila1009 Re: LOVE OFERIC 18.07.05, 13:27
                  Trzymaj sie. Potrzeba ci teraz duzo sily.
                  • zlotoslanos Forum Psychologia niesadzilam,ze tak gra sie tu .. 18.07.05, 14:09
                    ....na uczuciach.Wczoraj Ci wspolczulam wygladalo to w miare
                    wiarygodnie,wciaglas mnie w to ,moje emocje.Zanim zasnelam myslalam o
                    Tobie ,Twoim partnerze.Teraz zszokowana widze,ze jest to gra na ludzkich
                    uczuciach.Mozna raz, bedac samotnym w swych myslach wejsc na forum i opisac swa
                    tragedie.Nie wierze,ze siedzisz tu non stop i dysputujesz w te i wewte.Tym
                    bardziej z davidem ze stanow.Jego opis zdarzenia przeszedl moje najsmielsze
                    oczekiwania.To jak gotowy scenariusz do telenoweli.Skad wiedzial,ze siedzisz tu
                    na forum?Skad wiedzial jaki masz nik?Nieczytalam wszystkich wypowiedzi i nie
                    zaluje.Zycze Ci powodzenia mimo wszystko.
                    • bluean Re: Forum Psychologia niesadzilam,ze tak gra sie 18.07.05, 20:49
                      Jakby na to nie patrzeć będzie to przestroga dla innych kobiet.
    • bluean Re: Zgwalcil mnie...............do loveoferic 18.07.05, 15:29
      Właśnie sobie coś przypomniałam.Jeśli byś zdecydowała się iść na policję to
      nastaw się na to,że nie będą cię tam łagodnie traktować.Kiedyś miałam okazję
      zeznawać w sprawie przemocy ale innego rodzaju i też chodziło o kobietę.Miałam
      przez moment wrażenie,że policjant mnie przesłuchujący próbuje manipulować za
      pomocą pytań moimi wypowiedziami oczywiście na korzyść sprawcy.I poinformował
      mnie,że nie mogę odpowiadać że czegoś nie wiem tylko ma być albo tak albo nie.A
      skoro pytanie dotyczyło czegoś czego nie widziałam albo nie słyszałam to jak
      mogę powiedzieć,że tak napewno było lub nie?Poza tym masz prawo odczytać
      zeznania które spisze policja.Ja się o tym dowiedziałam po fakcie a także o
      tym,że bodajrze w ciągu 3 dni mogę zmienić owe zeznania bo były one np.pod
      wpływem nerwów.Także musisz być ostrożna w tym co mówisz i trzymać się twardo
      swojej wersji.
    • woman12 Re: Zgwalcil mnie............... 20.07.05, 13:35
      Koniecznie zgłoś na policję. Takie coś nie może ujść na sucho.
      • niuni4 Re: Zgwalcil mnie............... 21.07.05, 12:34
        Heja jak tam trzymasz sie jakoś??
        Jak Ci się wszystko potoczyło??

        Czytałam wszystko od początku i współczuję Ci naprawdę
        Ale i tak twarda jesteś, podziwiam Cię w pewien sposób
        • loveoferic Re: Zgwalcil mnie............... 21.07.05, 23:32
          coz...mialam tu juz nie wchodzic na ten watek zwlaszcza:)ale widze ze wciaz tu
          jest..
          moj facet wrocil do domu w koncu wczoraj,chce zebysmy sprobowali od
          nowa.namawial mnie na zgloszenie na policje ale nie bylam tam i nie bede-nie po
          tym czego sie dowiedzialam,zreszta przypadkiem,u lekarza-zeby bylo juz zupelnie
          beznadziejnie jestem w ciazy...i nie mam pojecia co z tym zrobic-teoretycznie
          ojcem moze byc kazdy z nich..
          "swinia"udaje ze nic sie nie stalo,stal sie nawet bardziej serdeczny dla mojego
          faceta,udaje ze nic sie nie stalo[tzn ze po mordzie dostal solidnie],a mnie w
          ogole ignoruje..
          • procesor ściema jak stąd do wieczności 21.07.05, 23:46
            dziekuje za tak jednoznaczne potwierdzenie że ten watek JEST nie prawdziwy!
            :)

            ale jak chcesz ściemniaj dalej

            ŻADEN lekarz nie mógłby ci powiedzieć że jesteś w ciąży.. w niecały tydzień od
            stosunku..

            janowidz jaki czy co?

            chcesz sie bawić - baw sie
            ale jednoznacznie - niech to będzie zabawa a nie granie na ludzkich emocjach
            • triss_merigold6 Jestem frajerką;) 22.07.05, 00:01
              Również dziękuję. Dałam się nabrać jak ostatnia frajerka. Posypuję głowę
              popiołem.D
              W tydzień po stosunku nie ma możliwości lekarskiego stwierdzenia ciąży. Na test
              ciążowy za wcześnie, stosuje się po przypuszczalnej dacie wystąpienia
              miesiączki. Usg niczego nie wykaże, najwcześniej w 4 tygodniu.
              Na drugi raz proponuję bardziej realistyczne zakończenie, dobrze Ci szło, serio.
              • andy_b Re: Jestem frajerem :) 22.07.05, 00:59
                Tia...
                I w dodatku widać, że to facet, który na dokładkę chyba nigdy dłużej z kobietą
                nie był żadną, bo takie rzeczy się po prostu wie... No cóż... ja nic nie będę
                sobie posypywał.

                (Podpowiedź dla ściemniacza: możesz wykręcić teraz, że w ciąży to jesteś już od
                paru tygodni, czyli ojcem jest twoj facet na 100%. Ale może lepiej zamiast tego
                zastanów się czemu to robisz.)
                • po_godzinach Re: Jestem frajerem :) 22.07.05, 01:08
                  Nie wierzę, że ktokolwiek mógł w to uwierzyć).
                  • eary :( ja uwierzylam.. 22.07.05, 09:52
                    choc od dluzszego czasu wiedzialam ze sciema bo rozmawialam na priviee z ta
                    osobka.. ale mialam jeszcze nadzieje ze nie dalam sie tak perfidnie
                    w.j.e.b.a.c. w butelke
                    • krtysia Re: :( ja uwierzylam.. 22.07.05, 09:55
                      eary napisał(a):

                      > choc od dluzszego czasu wiedzialam ze sciema bo rozmawialam na priviee z ta
                      > osobka.. ale mialam jeszcze nadzieje ze nie dalam sie tak perfidnie
                      > w.j.e.b.a.c. w butelke

                      hi hi hi...
                      ja tez kiedys sie tak dalam;)))
                      ale lubie takie watki....
                      dobry byl watek piecdziesiecolatki...o tym jak chciala zabic meza...
                      mozesz sobie go w arch.poszukac...;))
                      dobry byl;)
                      • eary Re: :( ja uwierzylam.. 22.07.05, 10:08
                        zaraz sprawdze.. wkurza mnie ze powiedzialam bardzo naiwnie jej/ jemu za duzo.
                        No ale..
                        • krtysia Re: :( ja uwierzylam.. 22.07.05, 10:12
                          eary napisał(a):

                          > zaraz sprawdze.. wkurza mnie ze powiedzialam bardzo naiwnie jej/ jemu za duzo.
                          > No ale..
                          oj!
                          nie przejmuj sie ...;)))

                          a co powiedzialas;))?
                          • eary Re: :( ja uwierzylam.. 22.07.05, 10:44
                            :P tajemnica!!!

                            Ale cholera naiwniak jestem... Kawka?
                            • krtysia Re: :( ja uwierzylam.. 22.07.05, 10:45
                              eary napisał(a):

                              > :P tajemnica!!!
                              >
                              > Ale cholera naiwniak jestem... Kawka?


                              ale dzisiaj to Ty robisz...
                              czarna bez niczego poprosze:)))
                              wez to na humor....tego naiwniaka;))))
          • moc_ca Re: Zgwalcil mnie............... 21.07.05, 23:56
            loveoferic napisała:

            /ciach/

            Bossssssssssssko! :-))
            Proponuję dla dziewczynki imię: Love, na drugie Oferica a dla chłopczyka
            Maciuś, na drugie Dawidek.
            Alez świetne zakończenie tej uroczej historyjki!
            Życie jest jednak jedna wielką niewiadomą i lubi robić nam figle ..

            Przyszło mi na myśl że jeszcze lepiej wyglądałaby historyjka gdyby lekarz
            powiedział ci że urodzisz bliźniaki, synka i córeczkę. Synka od Maciusia
            a córeczkę od Dawidka, imiona proponuję te same.
            Ech.., siem ześmiałam ze śmiechu ... :-))))
            • triss_merigold6 Re: Zgwalcil mnie............... 22.07.05, 00:02
              Technicznie jest to mozliwe, tj. bliźniaki dwujajowe od dwóch różnych ojców.P
          • krtysia Re: Zgwalcil mnie............... 22.07.05, 09:45
            loveoferic napisała:

            > coz...mialam tu juz nie wchodzic na ten watek zwlaszcza:)ale widze ze wciaz
            tu
            > jest..
            > moj facet wrocil do domu w koncu wczoraj,chce zebysmy sprobowali od
            > nowa.namawial mnie na zgloszenie na policje ale nie bylam tam i nie bede-nie
            po
            >
            > tym czego sie dowiedzialam,zreszta przypadkiem,u lekarza-zeby bylo juz
            zupelnie
            >
            > beznadziejnie jestem w ciazy...i nie mam pojecia co z tym zrobic-teoretycznie
            > ojcem moze byc kazdy z nich..
            > "swinia"udaje ze nic sie nie stalo,stal sie nawet bardziej serdeczny dla
            mojego
            >
            > faceta,udaje ze nic sie nie stalo[tzn ze po mordzie dostal solidnie],a mnie w
            > ogole ignoruje..

            straszne;)))


            bedze dwoch tatusiow;)))
    • nulka8 Re: Zgwalcil mnie............... 22.07.05, 00:45
      Analizujac ta opowiesc mozna by sie domyslac jak wiele roznych kompleksow ma
      autorka...a jakie "wysublimowane" potrzeby...
    • hero8 Re: Zgwalcil mnie............... 22.07.05, 01:12
      tak, niewiarygodne że ktokolwiek mógł w to choć przez chwilę uwierzyć
      o naiwności ludzka!
      • po_godzinach Re: Zgwalcil mnie............... 22.07.05, 01:18
        Ale dobrze napisane, nie?
        Pożądanie, pieniądze, brutalność, ona piękna i niezdobyta, on - bogaty macho
        kochający pomimo, ten trzeci (czarny charakter), który nie mógł oprzec sie jej
        wdziękom ...
        Gwałt, ucieczka, łzy i rozpacz ... ciąża jako zwieńczenie dramatu ... powinno
        teraz byc poronienie i łzy tego macho.
        Ktos sie naoglądał tanich filmów.
        Ale dobrze napisane, fakt.
    • solaris_38 Re: Zgwalcil mnie............... 30.07.05, 01:59
      trzeba było obudzic pijanego faceta

      to jego pijański sen ma być wazniejszy od twojego tak trudnego przezycia????

      tak się kobeito szanujesz/
      on to musiał wyczuć

      skoro od razu mu (swojemu) nie opowiedziałaś , teraz zastanów się JAK i kiedy
      to zrobić

      bardzo ci współczuję tego przezycia ale musze powiedziec że czeka cię coś
      rónei trudnego

      sparwdzian twojego faceta

      czy woli on przymknąc oko i czy (dostzrzeesz to) będzie cię obwiniał że mu
      mówisz

      to cudowny test na to czy warto być z tym człowiekiem

      mając TAKIEGO przyjaciela niestety .. może byś podobny

      Lepiej żebyś się TERAZ dowiedziała


      żdane świetlane interesy nie sa warte zranienia ciebie , poniżenia twojej
      godności


      jeśli się na to zgodzisz
      to bedzie koszmar a wasz związek nie ma przyszłości

      walcz

      daj szanse swojemu facetowi bo MOŻE TO DOBRY CZŁOWIEK I WART CIEBIE

      dowiesz się

      to wielka i wazna czwila i może bóg /los przypadekv ci ją zesłał żebyś
      się .. ZASTANOWIŁA
      • kobbieta Re: Zgwalcil mnie............... 30.07.05, 04:23
        a gdzie autorka pisze ze dziecko jest Dawida???
        Moze sie przejmuje ze ma dziecko z Mackiem, ktory w zimny sposob zareagowal na
        gwalt.

        Po drugie moze byc na tyle niedojrzala ze nie wie ze ciaza nie jest widoczna na
        drugi tydzien.
        • gaba_2003 Re: Zgwalcil mnie............... 30.07.05, 12:35
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=26788102
      • solaris_38 Re: Zgwalcil mnie............... 31.07.05, 02:19
        dziwi mnie że .. odpowiadasz tylko na złe zaczepne listy

        zaczynam sie zastanwiać
        • lool Re: Zgwalcil mnie............... 31.07.05, 03:42
          Boze, ostatno takie emocje mialam podczas "Przypadkow Dyr. Buraka" na
          Dilbertozie. Wysmienicie, bede tutaj zagladac czesciej. Sherlocki Holmes'y,
          zadziwiacie mnie :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka