Dodaj do ulubionych

co mozna zrobić

20.07.05, 12:57
Czy to mozliwe by utrzymac przy sobie w choć iluzorycznym poczuciu wierności
faceta, który od trzydziestki jak wino, a ja niestety odwrotnie. Nie łudze
się, kiedy widzę letnią ulicę. Czy ktos ma jakieś doświadczenia. Przykro mi
ostatnio od tej swiadomości. Ale co mam zrobić.
Obserwuj wątek
    • kvinna Hej! 20.07.05, 13:15
      Nie znasz interesujących kobiet > 30? Nie wierzę
      • ziemiomorze Re: Hej! 20.07.05, 13:19
        Ona zna, ale sama sie za taka nie uwaza chyba?

        I zamiast sie cieszyc, ze ten pan z nia, mimo tego, ze ona (slusznie czy nie -
        zadna roznica) zakompleksiona, to martwi sie, ze on sie oglada za innymi.

        E, finlandia, Ty sie nie ogladasz za innymi?
        • finlandia30 Re: Hej! 20.07.05, 13:48
          Spokojnie. Za daleko wnioskujesz. A mężczyzn znasz tylko tyle ile sie za nimi
          pooglądasz . Nie mam na tyle sodowej w głowie, by nie wyobrazić sobie, iz mój
          kochany nie napotka mojej młodszej wersji. Zapytałam go o zauważalny brak
          entuzjazmu z jego strony i wyjaśnił mi, że ciężko mu wykrzesać z siebie taki
          entuzjazm wobec mnie, którą zna już tak dobrze. Nawet kiedy mozemy byc dłużej
          sami, nie jesteśmy już tacy jak kilka lat temu.
    • desmo74 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 13:22
      rozumiem Cię...mam czasem takie napady...

      ale przecież jesteśmy warte i stanowimy coś więcej, niż kawałek ładnej
      dupeczki, czy cycuszka...prawda?!

      a letnia ulica już niedługo będzie ulicą jesienną ;-) i spod parasoli i kurtek
      niewiele będzie widać :-)))

      pozdr
      D.
      ---
      "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
      • finlandia30 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:06
        Ale widzisz niestety, chłopaki lubią i cycki i tyłki, a te są lepsze na
        mieście. Jak sie w tym odnajdujesz? Ja mam dziecko, co mi pozwla ignorowac to
        wszystko, ale wczoraj znaleźliśmy sie sam na sam i docierać to zaczeło do mnie
        mocniej.
        • desmo74 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:15
          jak ja się odnajduję...
          wierzę w garbate aniołki...czyli, że to jednak nie jest najważniejsze...

          pozdr
          D.
          ---
          "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
    • fleuret Re: co mozna zrobić 20.07.05, 13:26
      podobno mężczyźni są jak psy:
      ci, których nie prowadzimy na smyczy są najbardziej przywiązani.
      • finlandia30 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 13:58
        Dobra, mam nadzieje, ze w ostateczności, dyskretnie i estetycznie skoczy na
        dziwki, bo jakies tam tandetne romansidła byłyby dla mnie zabójcze. Słowo daje,
        ze kiedy zaczynaliśmy nie sadziłam, ze mi ten koleś tak ładnie wyrośnie.
        Wspaniale z nim jest, ale on już ma mnie za żonę a to mi sie zaczęło obciachem
        wydawać. Coś trzeba zrobić.
        • fleuret Re: co mozna zrobić 20.07.05, 13:59
          no nie operację plastyczną...
          • ziemiomorze Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:12
            Koniecznie operacje - najpierw lekki lifting, za pare lat plastyka brzucha i
            ud, potem - oczywiscie - piersi; po 40tce to juz jakies gruntowne remonty,
            najlepiej co roku...www.oska.org.pl/articles.php?topic=21

            A statystyki, dotyczace zwiazku dowodza, ze krzywa namietnosci spada - najpierw
            po trzech latach, potem wznosi sie mniej wiecej do polowy poprzedniego luku,
            aby po siedmiu spasc nieodwolalnie w okolice nieco powyzej zera.

            Co nie znaczy, ze on ma prawo chadzac na dziwki,
            • finlandia30 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:26
              Dobrze, ze statystyke podałas. Niech bedzie , ze to prawda. Ciekawe co sie
              dzieje po tych siedmiu latach. Bedziemy zyć tak sobie razem, to moze jednak
              oddzielnie. Nie mam zadnych wzorców, bo matka wychowała mnie samotnie. Mój
              facet ma rodziców, którzy maja wspólnie przezytych 36 lat i sa ze sobą ze
              wszystkich innych względów poza wspólną -nazwijmy to- przychylnością. Dręczy
              mnie to. Gubię sens.
        • eary Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:01
          Idz z nim do klubu nocnego (slowem go-go).
          W warszawie otworzyl sie nowy.
          • wredny_typ Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:05
            gdzie?
            • eary Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:06
              wiesz gdzie był manhattan?
              w centrum? na tylach salonu batyckiego.
              Duży. poziomowy.
          • j_ar Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:06
            ale po co?
            sam sie bedzie zle bawil czy jak?
            • eary Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:06
              nie.. ale moze finladia by sie tez rozerwala :)
              • j_ar Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:07
                ach... no fakt.. tu o finlandie przeciez chodzi ;)
        • j_ar Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:04
          no fakt, obciach.. niech na dzwiki (ops...) panienki idzie... ;)
          • krtysia Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:06
            j_ar napisał:

            > no fakt, obciach.. niech na dzwiki (ops...) panienki idzie... ;)
            >
            >
            ;)))
            a moze tak ...zamowic jakas do domu;)))
            ?
            • j_ar Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:08
              a co tam jedna.. jak milosc, to i na dwie powinno byc stac:)
        • andy_b Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:42
          finlandia30 napisała:
          > Wspaniale z nim jest, ale on już ma mnie za żonę a to mi sie zaczęło obciachem
          > wydawać. Coś trzeba zrobić.

          Tobie się to wydaje obciachem. A jemu?
          Z czym Ty walczysz? Z nim? Chadza na dziwki? Mówi Ci coś przykrego? Nie widzę
          tego w Twoim pisaniu. Że nie jest tak samo jak było, rany, to zupełnie
          oczywiste, nic nie jest takie same i wszystko się zmienia. Nie sądziłaś chyba,
          że całe życie będzie tak samo? To niemożliwe. Ale czy nie tak samo oznacza od
          razu źle?

          Naprawdę mam wrażenie, że Ty się boisz czegoś, że walczysz bardziej z czymś w
          sobie niż z nim. Ty tworzysz w imaginacji swojej te historie, co to będzie i tak
          dalej. Ale - dlaczego?? Może nad tym się warto pochylić. Najlepiej wspólnie. Być
          może z pomocą.
    • m.n Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:35
      Jestem babką po 30 i mam się całkiem nieźle. Może masz rację dla naszych
      facetów to już stare rury, ale zapewniam Cię, że mimo wszystko czuję się
      atrakcyjna i tylko żal mi facetów którzy oceniają kobietę po wystającym pępku
      czy pośladku. Nie łam się, kobietki po 30 to wiedzące czego chcą
      istotki....byłysmy 20-tkami i mamy porównanie...To najpiękniejszy wiek dla
      kobiety!!!!!
      Małgosia
      • finlandia30 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:45
        Nie o to chodzi jak i za co oceniają, ale co powoduje błysk w ich oczach.
        Cięzko pogodzic sie mi z tym, ze ja juz sie tak wyraźnie w jego oczach nie
        odbijam, a ślepa nie jestem.
        • ciszaprzedburza Re: co mozna zrobić 20.07.05, 14:55
          A jesteś pewna, że Twój wiek jest tego powodem?
          Czy gdybyś miała lat powiedzmy 23 i taki sam okres bycia razem za sobą to
          byłoby inaczej? Ja niedawno skończyłam 30 lat i powiem Ci,że nigdy nie czułam
          się tak dobrze ze sobą i to po prostu widać. Myślę, że tu częściowo leży sekret
          powodzenia u płci przeciwnej. To ja sama uważam, że jestem ciekawą i atrakcyjną
          kobietą i tak też odbiera mnie większość facetów (reklama dźwignią handlu ;))
          • desmo74 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:00
            "nigdy nie czułam
            > się tak dobrze ze sobą i to po prostu widać. Myślę, że tu częściowo leży
            sekret powodzenia u płci przeciwnej. To ja sama uważam, że jestem ciekawą i
            atrakcyjną
            >
            > kobietą i tak też odbiera mnie większość facetów (reklama dźwignią handlu ;))
            "

            zgadzam się!!! podpisuję się obiema łapkami ;-)))

            takim podejściem dźwigniemy niejedną męską dźwigienkę ;-)

            pozdr
            D.
            ---
            "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
            • ciszaprzedburza Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:04
              desmo74 napisała:




              > zgadzam się!!! podpisuję się obiema łapkami ;-)))
              >
              > takim podejściem dźwigniemy niejedną męską dźwigienkę ;-)
              >
              > pozdr
              > D.
              A pewnie! I kto nas powstrzyma?!!!
              > ---
              > "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
        • krtysia Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:02
          finlandia30 napisała:

          > Nie o to chodzi jak i za co oceniają, ale co powoduje błysk w ich oczach.
          > Cięzko pogodzic sie mi z tym, ze ja juz sie tak wyraźnie w jego oczach nie
          > odbijam, a ślepa nie jestem.


          Przpraszam;)
          ale jak tobie o blyski w oczach chodzi ,to juz troszke z Toba zle?
          myslisz ze czlowiek z kims zwiazany nie ma prawa do "zachwytu" uroda
          innych ludzi..?
    • itsmeagain Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:05
      Tez jestem po 30, ale nie jest to dla mnie zadnym problemem. Byc moze po czesci
      dlatego, ze nie wygladam na swoj wiek, a byc moze dlatego ze sama siebie uwazam
      za zupelnie niezla babke ;) A co do blysku w oczach facetow.... w czasie upalow
      ubieralam sie bardziej skapo niz zwykle i... blyskalo sie i to jak :)))
    • e07 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:10
      A ja Cie Finlandia rozumiem, z tym, że nie chodzi o wygląd, to tylko pretekst,
      Po prostu czujesz, że coś jest inaczej. Nagle zaczynasz rozumiec, że są inne,
      bo nie jesteście już tak blisko. Przeżyłąm ten etap siedem lat temu. Dziś sie
      rozwodzę.
      • desmo74 Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:16
        e07
        no tu Kochana, ale dowaliłaś kobicie!
        no wiesz Ty co!

        ale Ty się Finlandia tym nie "przejmaj", nic, a nic!
        tylko jeśli Ci tej iskierki brakuje, to spróbuj może ja wykrzesać: sobą,
        najwaspanialszą, jaką jesteś!
        Trzymam kciuki :-)

        pozdr
        D.
        ---
        "I'm a cosmic girl. And I'm on the wrong planet."
      • krtysia Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:17
        e07 napisała:

        > A ja Cie Finlandia rozumiem, z tym, że nie chodzi o wygląd, to tylko
        pretekst,
        > Po prostu czujesz, że coś jest inaczej. Nagle zaczynasz rozumiec, że są inne,
        > bo nie jesteście już tak blisko. Przeżyłąm ten etap siedem lat temu. Dziś sie
        > rozwodzę.

        ja sie chyba tez rozwiode...
        maz potrafi przy mnie powidziec;
        -ale laska!
        rozwodze sie;)
      • andy_b Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:18
        e07 napisała:

        > Przeżyłąm ten etap siedem lat temu. Dziś sie
        > rozwodzę.

        Nie musi tak być. Także zależy to od tego co się robi przez te siedem lat.
        Na razie, jak pisałem wyżej, ja tu widzę głównie walkę z własnym problemem.
      • ciszaprzedburza Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:18
        e07 napisała:

        > A ja Cie Finlandia rozumiem, z tym, że nie chodzi o wygląd, to tylko
        pretekst,
        > Po prostu czujesz, że coś jest inaczej. Nagle zaczynasz rozumiec, że są inne,
        > bo nie jesteście już tak blisko. Przeżyłąm ten etap siedem lat temu. Dziś sie
        > rozwodzę.
        Ja też przeżyłam ten etap i nie powiem, że było to najprzyjemniejsze
        doświadczenie w moim życiu. Fakt, że mój facet miał ochotę oderwać wzrok ode
        mnie na ułamek sekundy wywoływał u mnie napady furii (wewnętrznej), a później
        mi przeszło i teraz ja tak jak on zwracam uwagę na atrakcyjne osoby i lubie na
        nie patzreć, ale to do niego wracam i za nim tęsknie, a on do mnie mówi, że
        jestem najpiękniejszym prezentem jaki dostał od losu.
        • andy_b Brawo! 20.07.05, 15:20
          ciszaprzedburza napisała:

          > Ja też przeżyłam ten etap i nie powiem, że było to najprzyjemniejsze
          > doświadczenie w moim życiu. Fakt, że mój facet miał ochotę oderwać wzrok ode
          > mnie na ułamek sekundy wywoływał u mnie napady furii (wewnętrznej), a później
          > mi przeszło i teraz ja tak jak on zwracam uwagę na atrakcyjne osoby i lubie na
          > nie patzreć, ale to do niego wracam i za nim tęsknie, a on do mnie mówi, że
          > jestem najpiękniejszym prezentem jaki dostał od losu.

          Brawa dla obojga.

          ps. masz super sygnaturkę!
          • ciszaprzedburza Re: Brawo! 20.07.05, 15:25
            :)))))
    • zza_krzaka Re: co mozna zrobić 20.07.05, 15:32
      Postaraj się mu wmówić, że jesteś najpiękniejsza,
      faceci łatwowierni są;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka