dziewczynka73
30.07.05, 20:59
Kiedyś była mała, została skrzywdzona w dzieciństwie. Straciła pewność
siebie, wiare we własne siły, wiarę w innych ludzi, wiare w dobro...
Teraz jest już starsza, ale życie nie odbudowało straconego poczucia własnej
wartości. Mimo swojego wieku nie potrafi stawić czoła problemom. Nigdy nie
walczy o swoje, nigdy nie kłóci sie z innymi, zawsze dostosowuje sie do
decyzji innych, zeby tylko im było dobrze. Nigdy nie mówi czego chce. Nie
broni swego zdania. A gdy ktoś jest przeciwko niej, gdy okazuje jej swą
niechęć, gdy nieświadomie ją rani - ona nie przeciwstawia sie, ona wtedy
płacze. Bo łzy same cisną sie jej do oczu, bo głos sie załamuje... Jest jej
ciężko, a tak bardzo chcialaby byc szczesliwa...