Dodaj do ulubionych

Rozpad małżeństwa

22.08.05, 10:29
Jak to jest, ze ludzie, którzy przez dwa lata mieszkania razem rozumieli się
fantastycznie i byli bardzo dopasowani po slubie (2 mies) nie mogą ze sobą
wytrzymać i kłócą się o wszystko?
Mam totalną depresję i nie wiem co robic.
Obserwuj wątek
    • mausi12 Re: Rozpad małżeństwa 22.08.05, 12:01
      Jak to mozliwe,ze ludzie ,ktorzy pasowali tak bardzo nie pasuja juz
      teraz?????????????????Wydaje mi sie,ze poprostu nigdy nie pasowali do siebie.Po
      slubie jest juz "szara rzeczywistosc" i nie ma juz tylko tiu,tiu,tiu.Co
      robiliscie przed,a co po slubie.Zastanow sie co bedzie jak pojawi sie dziecko?
    • mausi12 Re: Rozpad małżeństwa 22.08.05, 12:02
      Kiedys bylo wiecej luzu,a teraz wiecej oczekiwan.
    • myga Re: Rozpad małżeństwa 22.08.05, 12:11
      Stale kłócącym się małżonkom Mistrz podsunął doskonałe rozwiązanie.
      Powiedział: - Przestańcie raz wreszcie domagać się jako swego prawa tego, o co
      możecie poprosić jako o przysługę. Kłótnie skończyły się natychmiast.
      A.de Mello
    • primary5 Re: Rozpad małżeństwa 22.08.05, 16:18
      odpuść. sobie i mężowi. ślub jest dużym stresem, a po nim - chociaz niby nic
      sie nie zmienia - jednak jest inaczej. moze patrz na to jak na przejscie na
      następny poziom..

      jezeli chcesz pogadac to napisz na adres gazety
      pozdrawiam,
      prim.


      tez 2 mies. po slubie....................
    • feldzia Re: Rozpad małżeństwa 22.08.05, 16:28
      Ja miałam dokładnie tak samo. Teraz upływa 3 miesiąc "po" i jest lepiej, ale
      nie wiedzieć czemu pierwsze 2 mc-e byłay okropne. Kłóciliśmy się bez przerwy, a
      ja zadawałam sobie pytanie po co ten głupi ślub był. chyba coś rzeczywiście sie
      zmieniło w świadomości. ale teraz jest nieco lepiej. Mam nadzieje, że Cię to
      pocieszyło...
    • mathias_sammer Re: Rozpad małżeństwa 22.08.05, 16:34
      Niemozliwe. Moze udawali tylko, ze rozumieja sie, a jak przyszlo do prawdziwego
      zycia, codziennosci okazalo sie, ze jednak rzeczywistosc wyglada inaczej?

      Sporo jest watkow w archiwum na ten temat, zerknij sobie. Przeczytalem, ze
      administratorzy spoleczni maja obowiazek wycinac posty, ktore sie powtarzaja, a
      nie chcialbym , zeby Twoj problem wyrzucono na smietnik.

      Poczytaj archiwum.

      M.S.
      • pomidorowa5 Re: Rozpad małżeństwa 22.08.05, 16:55
        saro proponuje Ci ksiazke pt:" Zwiazki i rozwiazki" K.Grocholi i
        M.Wisniewskiego.jest ona zarowno dla tych ktorym zwiazek sie rozpada jak i dla
        tych ktorym sie jeszcze nie rozpadl ale pojawily sie problemy w
        komunikacji.Czyta sie ja swobodnie bo jest w formie dialogu.bardzo
        polecam.Mezowi tez zaproponuj by ja przeczytal.

        Moglabym zamiescic kilka fragmentow ktore uwazalam za wazne ale nie wiem czy
        komus sie bedzie chcialo to tutaj czytac.
    • laura38 Re: Rozpad małżeństwa 22.08.05, 16:59
      po slubie przestaliscie sie starac. wczesniej wam zalezalo wiec szliscie na
      kompromisy, moze bardziej pracowaliscie nad soba. bardzo czesto jest tez tak,
      ze przed slubem udaje sie kogos innego, np. nerwus udaje spokojnego itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka