Dodaj do ulubionych

Czy psychologia jest nauką?

29.08.02, 15:15
A szczególnie czy uważacie ją za naukę ścisłą czy humanistyczną?
Moim zdaniem tylko o naukach ścisłych można mówić jako o naukach sensu
stricte, charakteryzują się one możliwością zastosowania metod
doświadczalnych, powtarzalnością osiąganych wyników i możliwością ich
opisania metodami statystycznymi
Tym samym nie podpadają pod to wszystkie dyscypliny humanistyczne
A jakie jest wasze zdanie?
pzdr
vladip
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.unl.edu 29.08.02, 15:27
      vladip napisał:

      > A szczególnie czy uważacie ją za naukę ścisłą czy humanistyczną?
      > Moim zdaniem tylko o naukach ścisłych można mówić jako o naukach sensu
      > stricte, charakteryzują się one możliwością zastosowania metod
      > doświadczalnych, powtarzalnością osiąganych wyników i możliwością ich
      > opisania metodami statystycznymi
      > Tym samym nie podpadają pod to wszystkie dyscypliny humanistyczne
      > A jakie jest wasze zdanie?
      > pzdr
      > vladip
      >
      • vladip Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 15:34
        Gość portalu: Imagine napisał(a):

        > Psychologia miala byc nauka o duszy ludzkiej, czyli dyscyplina zajmujaca sie
        > metafizycznym obrazem czlowieka. I szczerze mowiac, psychologia ma tylko
        > szanse, gdy zacznie dostrzegac czlowieka jako cos wiecej nic kupe atomow
        > i wiazan chemicznych.
        metafizycznym obrazem duszy ludzkiej to chyba astrologia.. albo jakieś inne
        szamaństwo??
        psychologia zawsze starała się (o ile można tak powiedzieć o nauce) udowodnić
        swoją naukowość, z marnym skutkiem jak narazie (przynajmniej moim zdaniem)
        pzdr
        vladip
        • Gość: Imagine Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.unl.edu 29.08.02, 16:01
          vladip napisał:

          > Gość portalu: Imagine napisał(a):
          >
          > > Psychologia miala byc nauka o duszy ludzkiej, czyli dyscyplina zajmujaca s
          > ie
          > > metafizycznym obrazem czlowieka. I szczerze mowiac, psychologia ma tylko
          > > szanse, gdy zacznie dostrzegac czlowieka jako cos wiecej nic kupe atomow
          > > i wiazan chemicznych.
          > metafizycznym obrazem duszy ludzkiej to chyba astrologia.. albo jakieś inne
          > szamaństwo??
          > psychologia zawsze starała się (o ile można tak powiedzieć o nauce) udowodnić
          > swoją naukowość, z marnym skutkiem jak narazie (przynajmniej moim zdaniem)
          > pzdr
          > vladip
          >
          • vladip Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 16:18
            Gość portalu: Imagine napisał(a):

            >
            > Nie popisuj sie swoja ignorancja. Zaczales ciekawy temat i nie zamien tego
            > w kosz smieci.
            > Imagine.

            Do tej pory jedynie wyrażam swoje zdanie..
            a sama geneza nazwy "psychologia" nie leży w gestii moich zainteresowań
            zresztą biorąc pod uwagę przedmiot którym się ta dyscyplina zajmuje nazwa może
            być całkiem myląca
            zamiast z marszu zarzucać mi ignorancję zapraszam do dyskusji
            chwilowo bez pozdrowień
            vladip
      • agniecha. Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 15:39
        kazde zachowanie czlowieka psychologia natychmiast rozpoznaje (jakie byly
        przyczyny danego zachowania i jakie sa reakcje) i opisuje uzywajac roznych
        metod.
        opisane zachowania ( i te normalne i te mniej lub bardziej od uwazanych za
        normalne ) w jakis sposob grupuje i potem kazde nastepne przypadki porownuje i
        przyporzadkowuje.
        w ten sposob myslac mozna to podciagnac pod nauke scisla, chociaz na zdrowy
        rozsadek to mi sie gryzie.
        pozdrawiam.
    • Gość: OLT Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 15:35
      Zauwaz jednak ze w takiej psychologii spolecznej wszelkie metody statystyczne
      maja duuuuuze pole do popisu.
      • vladip Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 15:39
        ale nie spełnia ona pozostałych postulatów, szczególnie powtarzalności wyników
        podobno statystycznie można udowodnić że co 2 mężczyzna rodzi przedwcześnie...
        pzdr
        vladip
        • Gość: OLT Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 15:48


          Eeeech, statystyka, oprocz tego ze daje konkretny zestaw narzedzi wymaga
          umiejetnego ich stosowania i interpretacji. No i jeszcze myslenia, ale to nigdy
          (?) nie zaszkodzi.
          Mowisz - "podobno statystycznie mozna udowodnic..."
          Udowodnij, to pogadamy ;-)))
          A dyskusja zrobi sie merytoryczna ;-)

          OLT
          • vladip Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 16:03
            mówię podobno .. bo aż taki kozak to nie jestem..:)
            odwracając jak bym wiedział jak udowodnić nie mówił bym podobno..
            ale to tak tylko na marginesie tematu
            pzdr
            vladip
            • Gość: OLT Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 16:33
              Jakakolwiek NAUKA wymaga pewnej systematyki, metodologii. Maja tam zastosowanie
              i logika i statystyka.
              A ze niektore dziedziny sa bardziej "miekkie"...
              Taki ich charakter. Co moim zdaniem nie wyklucza tworzenia iscie naukowych
              teorii przy uzyciu powaznych naukowych narzedzi. Choc oczywiscie te dziedziny
              sa znacznie bardziej podatne na tworzenie teorii, hmm, naciaganych mocno.
              Swoja droga wlasnie w przypadku dziedzin gdzie nie mozesz powtorzyc doswiadczen
              przy zalozeniu tych samych warunkow (np ekonomia, psychologia spoleczna) bo
              wystepuje zbyt wiele niezaleznych zmiennych - statystyka jest szczegolnie
              przydatnym narzedziem do badania dajmy na to korelacji miedzy poszczegolnymi
              zjawiskami.
              Tylko wyniki jeszcze trzeba sensownie zinterpretowac.

              A argument typu "podobno" nie jest argumentem ;-)

              • vladip Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 16:48
                przybliż mi co nieco tematykę psychologii społecznej.. bo wydaje mi się jednak
                że wyewoluowała ona bardziej z socjologii niż z psychologii
                co do statystyki to zgadzam się w pełni że najważniejsza jest interpretacja
                pzdr
                vladip
                PS
                zdanie "podobno statystycznie... " nie miało być argumentem a raczej
                żartobliwym komentarzem.. qrcze tyle czasu w sieci a zawsze zapominam że
                wszystko co może być zinterpretowane niezgodnie z chęciami autora będzie tak
                zinterpretowane
                • agniecha. Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 16:56
                  vladip napisał:

                  > wszystko co może być zinterpretowane niezgodnie z chęciami autora będzie tak
                  > zinterpretowane

                  he he he :)
                  czyzby nowe prawo Murphiego?
                  przepraszam... Vladip'a ;)
        • Gość: Imagine Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.unl.edu 29.08.02, 16:04
          vladip napisał:

          > ale nie spełnia ona pozostałych postulatów, szczególnie powtarzalności wyników
          > podobno statystycznie można udowodnić że co 2 mężczyzna rodzi przedwcześnie...
          > pzdr
          > vladip
          >
          • kwieto Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 21:22
            Oj Imagine, w statystyce wszystkie wyniki "skrajne" odrzuca sie z zalozenia. To
            jest wlasnie owo "myslenie" przy statystyce. Inaczej mamy zwykle usrednianie,
            ktore w istocie ze statystyka ma niewiele wspolnego.

            Co do udowadniania, ze co drugi mezczyzna rodzi przedwczesnie - wszystko sie
            rozbija o podstawowe zalozenia badania. Slyszalem taki greps na wykladach ze
            statystyki wlasnie:
            - od czego powinna zaczac osoba ktora chce zbadac populacje krow w danym kraju?
            - od pytania "co to jest krowa"

            Niby oczywiste, krowa jaka jest, kazdy widzi. Ale czy ciele jest krowa? Czy
            krowa to krowa miesna czy mleczna, czy wszystkie? Jak jest z rasami? A czy byk
            jest krowa (gatunkiem) czy nie?
            I tak dalej. Jesli zle przygotujesz badania, to wyjdzie Ci, ze mrowki sa
            dyskryminowane przez wiekszosc przedsiebiorstw (bo firmy nie chca ich
            zatrudniac). Albo ze co drugi mezczyzna rodzi przedwczesnie
            • Gość: Imagine Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.unl.edu 29.08.02, 22:18
              kwieto napisał:

              > Oj Imagine, w statystyce wszystkie wyniki "skrajne" odrzuca sie z zalozenia.
              To
              >
              > jest wlasnie owo "myslenie" przy statystyce. Inaczej mamy zwykle usrednianie,
              > ktore w istocie ze statystyka ma niewiele wspolnego.
              >
              > Co do udowadniania, ze co drugi mezczyzna rodzi przedwczesnie - wszystko sie
              > rozbija o podstawowe zalozenia badania. Slyszalem taki greps na wykladach ze
              > statystyki wlasnie:
              > - od czego powinna zaczac osoba ktora chce zbadac populacje krow w danym
              kraju?
              > - od pytania "co to jest krowa"
              >
              > Niby oczywiste, krowa jaka jest, kazdy widzi. Ale czy ciele jest krowa? Czy
              > krowa to krowa miesna czy mleczna, czy wszystkie? Jak jest z rasami? A czy
              byk
              > jest krowa (gatunkiem) czy nie?
              > I tak dalej. Jesli zle przygotujesz badania, to wyjdzie Ci, ze mrowki sa
              > dyskryminowane przez wiekszosc przedsiebiorstw (bo firmy nie chca ich
              > zatrudniac). Albo ze co drugi mezczyzna rodzi przedwczesnie
              >
              >
              >
              • kwieto Re: Czy psychologia jest nauką? 29.08.02, 22:37
                :")))))
                • Gość: Imagine Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.unl.edu 29.08.02, 22:42
                  kwieto napisał:

                  > :")))))
                  >
                  >
    • Gość: maly.k Czy statystyka czyni z psychologii nauke? IP: 139.57.24.* 29.08.02, 22:17
      Albo wogole z czegokolwiek? Zastosowanie statystyki jest problemem samym w
      sobie. Uzycie statystyki nie czyni niczego 'scislym' badz bardziej wiarygodnym.
      Z punku widzenia nauk 'miekkich' (psychologia, socjologia) statystyka to tylko
      narzedzie, ktore sluzy do podparcia arbitralnych twierdzen, ktore trudno
      zweryfikowac. To, ze statystyka oferuje rygorystycznie wyznaczone sciezki
      postepowania (to fajne, bo zwalnia od myslenia) nie oznacza, ze sama decyzja o
      wejsciu na taka sciezke nie jest pozbwaiona pewnej dowolnosci.

      Kiedys slyszalem takie powiedzenie (wlasciwie slysze je dosc czesto): jesli
      potrzebujesz statystyki do zinterpretowania swojego eksperymentu, to znaczy, ze
      wykonales nie ten eksperyment, co trzeba.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: soso statystyka IP: *.siemens.de / 129.103.169.* 30.08.02, 10:20




        Mam uraz na punkcie psychologii wiec moje slowa nie sa wiele warte. Ale mimo to
        napisze.

        Def.:
        'Psychologia to nauka o myszach, szczurach i studentach pierwszego roku
        psychologii'.
        Przemawia do mnie.

        Podstawowy problem z psychologia to dla mnie jest to, ze nie generuje ona
        zadnych praktycznych skutkow. Praktykujacy w poradnich psychologowie maja takie
        same klopoty ze soba jak i inni ludzie. Doradzajacy w kryzysach malzenskich sa
        wielokrotnymi rozwodnikami :-) Teorie psychologiczne sa jak moda - zmieniaja
        sie z kazda pelnia ksiezyca i sa rozhustane od jednej granicy absurdu
        (behawioryzm) do drugiej (psychologia (tzw.) humanistyczna). Nie wiem co akurat
        jest na topie ale wiem, ze jak nie jedno to drugie a jak cos jest w odwrocie to
        i tak przyjdzie na to nowa koniunktura wraz z jakas charyzmatyczna postacia
        sprytnego profesorka.

        Teraz napiszecie, ze to snucie jak sie snuje smrod za wojskiem. Moze? Ale niech
        mnie ktos przekona do pokrewienstwa slow 'nauka' i 'psychologia'. Oczywiscie,
        psychologowie sa i czyms sie zajmuja, ksiazki i to opasle powstaja, sa czytane
        tak jak sa i pisane. No ale czy to jest dowod na cokolwiek?

        pzdrw

        soso
        • suprajs Re: psychologowie 08.09.02, 18:18
          Czy na fizyków nie działa siła grawitacji ? ; )
          • vladip Re: psychologowie 08.09.02, 20:09
            suprajs napisał:

            > Czy na fizyków nie działa siła grawitacji ? ; )
            co by nie mówić zjawisko grawitacji jest powszechne (i nie ma od niego wyjątków)
            chyba o żadnej teorii z dziedziny psychologii nie można tego powiedzieć
            pzdr
            vladip
            • suprajs Re: psychologowie 09.09.02, 18:29
              Freud by się nie zgodził (fazy rozwoju), statystycznie Pawłow też mógłby się
              wykazać, PTSD, chodziło mi raczej o komentarz do przypadków psychologów
              z "problemami" pzdrw.
    • Gość: ela Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 30.08.02, 11:21
      Dla mnie Psychologia jest nauką humanistyczną. Jest wiedzą dotychczas
      lekceważoną, a właściwie spychaną na margines naszego życia, tak jak spychane
      są nasze potrzeby, tęsknoty itp. Jednak powoli zaczyna upominać się o swoje
      prawo do uwagi, i w moim odczuciu najgorszy opór ma już za sobą.
    • Gość: kol5 Re: Czy psychologia jest nauką? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 14:26
      Drażni mnie eksperyment w psychologii.
      Zapewne z empirycznego punktu widzenia ma on swoje uzasadnienie.
      /tak twierdzą ci, którzy się w tym specjalizują/
      Jestem zdania, że każdy człowiek jest inny. To nie maszyny, które da się
      podzielić na typowych reprezentantów grup po to by udowodnić jak w danych
      okolicznościach większość z nich się zachowa.
      Ludzie są nieprzewidywalni./potrafią być świtnymi aktorami, ale też trafieni w
      swój czuły punkt nie zachowują się nigdy typowo /

      Ponadto, jaki wpływ ma stosowanie eksperymentów na psychikę ludzi biorących w
      nich udział?
      Tego z "czarnej skrzynki" nie da się wykasować - to zawsze wraca.
    • fnoll która psychologia? 09.09.02, 15:35
      poznawcza? sadowa? kliniczna? zarzadzania? reklamy? rozwojowa? zdrowia? ogolna?

      i to jeszcze nie wszystkie mozliwe oblicza psychologii - a kazda zajmuje sie
      inna klasa zjawisk i ma mniej lub bardziej specyficzny warsztat badawczy

      zbiorcze ocenianie stopnia naukowosci wszystkich odmian psychologii jest ciut
      bez sensu - zreszta jak to zrobic? czy nie nalezaloby i tak najpierw ustalic
      stopien naukowosci poszczegolnych specjalizacji, a nastepnie biorac pod uwage
      ich procentowy udzial w calym dorobku naukowym pod etykieta "psychologia"
      policzyc srednia?

      zadanie to nielatwe, gdy pod ta sama nazwa ma sie z jednej strony psychologia-
      klinicyste, ktory poza naukowo usystematyzowanymi obserwacjami wiekszosc swej
      profesji wypelnia, moznaby rzec, sztuka (to samo mozna powiedziec o lekarzu),
      a z drugiej strony badacza zajmujacego sie eksperymentalna psychologia
      poznawcza, obcujacego rownierz z najswiezszymi osiagnieciami neurologii i
      cybernetyki - i wielu innych pomiedzy nimi

      takze jeslibys chcial serio potraktowac swe pytanie vladipie, to doktorat z
      habilitacja z naukoznastwa masz w kieszeni :)

      powodzenia!

      fnoll
      • Gość: lora3 Re: która psychologia? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 16:16
        fnoll napisał:

        > poznawcza? sadowa? kliniczna? zarzadzania? reklamy? rozwojowa? zdrowia?
        ogolna?
        >
        Szanowny Panie Profesorze.
        Podzieliliście jednego człowieka na:
        - takiego, którego próbuje się zrozumieć
        - na takiego, który ma konflikt z prawem
        - na takiego, który jest chory/ leczy
        - na takiego który uruchamia potencjał/talenty/ u innych/u siebie
        - na takiego, który się rozwija, dba o zdrowie itd..

        A czyż to wszystko nie znajduje się w jednym ludzkim organiźmie?
        I czy jeśli jedna funkcja nawala, to nie powoduje efektu domino?
        • fnoll Re: która psychologia? 09.09.02, 17:02
          Gość portalu: lora3 napisał(a):

          > Szanowny Panie Profesorze.
          > Podzieliliście jednego człowieka na:

          szanowna interlokutorko

          na medycyne sklada sie: anatomia, patologia, biochemia, fizlologia, wiele nauk
          klinicznych (jak interna, poloznictwo etc.)...

          fizyka dzieli sie na: fizyke statystyczna, mechanike, elektrodynamike, optyke,
          fizyke cząstek elementarnych, astrofizyke teoretyczna...

          na biologie sklada sie: biologia molekularna, w tym biochemia, genetyka
          molekularna) i komórkowego (cytologia) poprzez układy tkankowe (histologia),
          poziom osobniczy (embriologia), a skończywszy na poziomach o mniejszym stopniu
          integracji (populacjach, ekosystemach), którymi zajmuje się ekologia...

          i tak dalej... (podziekowania dla encyklopedii na onecie)

          takze jak pani widzi KAZDA dziedzina nauki ma swoje specjalizacje - i doprawdy
          trudno miec do niej o to pretensje :)))))))))))

          zachodnia nauka jest z gruntu redukcjonistyczna i analityczna, takie podejscie
          do otaczajacego nas swiata okazalo sie dla celow poznawczych skuteczne, do
          pewnego stopnia - i to rodzi coraz wezsze specjalizacje

          jesli to szanowna interlokutorke mierzi - trudno, mozna sie w swych lekturach
          ograniczyc do pradow holistycznych, syntetyzujacych w nauce, czy tez po prostu
          do literatury popularnonaukowej z naciskiem na 'popularnosc'

          nie jest jednak latwo opisac, wytlumaczyc i przewidziec czlowieka biorac pod
          uwage calosc ksztaltujacych go zjawisk - od fizyki czastek elementarnych do
          procesow spolecznych, a wszystko to przeciez powiazane ze soba - nie popadajac
          jednoczesnie w mniemanologie

          zycze powodzenia w zglebianiu tajnikow wiedzy uniwersyteckiej

          prof. fnoll
      • Gość: vladip Re: która psychologia? IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 17:15
        fnoll napisał:

        > poznawcza? sadowa? kliniczna? zarzadzania? reklamy? rozwojowa? zdrowia?
        ogolna?
        >
        > i to jeszcze nie wszystkie mozliwe oblicza psychologii - a kazda zajmuje sie
        > inna klasa zjawisk i ma mniej lub bardziej specyficzny warsztat badawczy

        hmm myślę że jednak można znaleźć wiele cech wspólnych .. poza psychologią
        fizjologiczną starającą się w znaczny sposób korzystać z nauk biologicznych (np
        fizjologii) pozostałe jej odmiany jako główny środek badawczy używają szeroko
        pojętych obserwacji
        a do badań opartych wyłącznie lub w znacznym stopniu na obserwacjach nie można
        mieć, moim zdaniem, pełnego zaufania. brakuje tu niestety (choć z wiadomych
        względów) możliwości przeprowadzenia izolowanych eksperymentów. Nasuwa mi się
        tu pewna analogia do systematyki, która po wprowadzeniu badań genetycznych
        uległa znacznemu "przemodelowaniu"

        > takze jeslibys chcial serio potraktowac swe pytanie vladipie, to doktorat z
        > habilitacja z naukoznastwa masz w kieszeni :)
        >
        każde pytanie można potraktować serio, zresztą dyskusja nad poszczególnymi
        odmianami psychologii również mogła by być ciekawa..
        a tak swoją drogą z wprowadzaniem dużej ilości różnorakich podziałów również
        trzeba uważać bo na pytanie "ile koń ma nóg?" można uzyskać odpowiedź 8 (dwie
        przednie, dwie tylne, dwie prawe i dwie lewe)
        • fnoll Re: która psychologia? 09.09.02, 18:21
          Gość portalu: vladip napisał(a):

          > hmm myślę że jednak można znaleźć wiele cech wspólnych ..

          przyklady, przyklady prosze :)

          > poza psychologią fizjologiczną starającą się w znaczny sposób korzystać z
          > nauk biologicznych (np fizjologii)

          masz na mysli biopsychologie? bo nazwa "psychologia fizjologiczna" nie wydaje
          mi sie zbyt powszechnie uzywana, jesli w ogole...

          > pozostałe jej odmiany jako główny środek
          > badawczy używają szeroko pojętych obserwacji

          ciekawe, skad czerpiesz to przekonanie... nawet w tak dalekiej od "twardej"
          nauki psychologii spolecznej nie brak eksperymentow, czyli esencji
          weryfikowalnej nauki

          > a do badań opartych wyłącznie lub w znacznym stopniu na obserwacjach nie
          można
          > mieć, moim zdaniem, pełnego zaufania.

          a do czego mozna?

          > brakuje tu niestety (choć z wiadomych
          > względów) możliwości przeprowadzenia izolowanych eksperymentów.

          co to za "wiadome wzgledy" i co wasc rozumiesz przez "izolowany eksperyment"?
          skoro sam fakt obserwacji zda sie wplywac nawet na cos tak zda
          sie "obiektywnego" jak spin elektronu...

          > Nasuwa mi się
          > tu pewna analogia do systematyki, która po wprowadzeniu badań genetycznych
          > uległa znacznemu "przemodelowaniu"

          masz na mysli taksonomie? nie stawialbym znaku rownosci miedzy taksonomia a
          jakakolwiek z odmian psychologii - no moze poza pomyslami konstytucjonalistow,
          ktorzy dopatrywali sie zwiazkow miedzy budowa czlowieka a jego wlasciwosciami
          psychicznymi; wiekszosc dokonan pod szyldem "psychologia" idzie nieco dalej
          niz taksonomia, bo poza opisem i znajdowaniem wzajemnych powiazan miedzy
          badanymi obiektami, zajmuje sie takze wyjasnianiem, a nawet predykcja


          > a tak swoją drogą z wprowadzaniem dużej ilości różnorakich podziałów również
          > trzeba uważać

          proponujesz pozamykac co druga katedre na uniwersytecie i akademii medycznej
          zatem? no to nie zycze powodzenia w ewentualnej karierze politycznej...

          pzdr

          fnoll
          • vladip Re: która psychologia? 09.09.02, 21:44
            fnoll napisał:


            > przyklady, przyklady prosze :)
            żeby za daleko nie szukać .. sam przedmiot badania

            > masz na mysli biopsychologie? bo nazwa "psychologia fizjologiczna" nie wydaje
            > mi sie zbyt powszechnie uzywana, jesli w ogole...
            wiem.onet.pl/wiem/002f01.html

            > ciekawe, skad czerpiesz to przekonanie... nawet w tak dalekiej od "twardej"
            > nauki psychologii spolecznej nie brak eksperymentow, czyli esencji
            > weryfikowalnej nauki
            przykłady, przykłady proszę.. ;)

            > a do czego mozna?
            do powtarzalnych eksperymentów, z poznanym i "zrozumianym" mechanizmem ich
            przebiegu

            > co to za "wiadome wzgledy" i co wasc rozumiesz przez "izolowany eksperyment"?
            > skoro sam fakt obserwacji zda sie wplywac nawet na cos tak zda
            > sie "obiektywnego" jak spin elektronu...
            wiadome względy to np .. etyka (wyobrażasz sobie zgodę np na czasowe wyłączenie
            u pewnej grupy ludzi pewnych obszarów w mózgu w celu zbadania wpływu na
            podatność na reklamę?)
            ale badając spin elektronu, czy prowadząc prostą reakcję zobojętniania HCl
            NaOH, zawsze starasz się do maksimum ograniczyć "zanieczyszczenia", biorąc pod
            uwagę taki punkt widzenia eksperyment w psychologii przypomina przeprowadzanie
            eksperymentu wymagającego czystej wody w szambie
            > > Nasuwa mi się
            > > tu pewna analogia do systematyki, która po wprowadzeniu badań genetycznych
            >
            > > uległa znacznemu "przemodelowaniu"
            >
            > masz na mysli taksonomie?
            nie mam na myśli systematykę... i nie stawiam między nimi równości.. chodzi mi
            o coś zupełnie innego..;)

            > proponujesz pozamykac co druga katedre na uniwersytecie i akademii medycznej
            > zatem? no to nie zycze powodzenia w ewentualnej karierze politycznej...
            hmm a napisałem tak gdzieś?? bo jakoś sobie nie przypominam...
            pzdr
            vladip
            • fnoll Re: która psychologia? 09.09.02, 23:21
              vladip napisał:

              > fnoll napisał:
              >
              >
              > > przyklady, przyklady prosze :)
              > żeby za daleko nie szukać .. sam przedmiot badania

              w ten sposob mozesz zrownac filozofie, socjologie, medycyne, psychologie,
              etyke oraz inne dziedziny w ktorych centrum znajduje sie czlowiek


              zwracam honor z ta "psychologia fizjologiczna" :)


              > > ciekawe, skad czerpiesz to przekonanie... nawet w tak dalekiej od "twardej
              > "
              > > nauki psychologii spolecznej nie brak eksperymentow, czyli esencji
              > > weryfikowalnej nauki
              > przykłady, przykłady proszę.. ;)

              no chocby eksperyment Rossa, Leppera i Hubbarda (1975) nad efektem
              uporczywosci, pozostale tysiace proponuje ci odnalezc samodzielnie w
              bibliotece w jakiejs ksiazce poswieconej psychologii spolecznej :)

              >
              > > a do czego mozna?
              > do powtarzalnych eksperymentów, z poznanym i "zrozumianym" mechanizmem ich
              > przebiegu

              o naiwnosci!

              >
              > > co to za "wiadome wzgledy" i co wasc rozumiesz przez "izolowany eksperymen
              > t"?
              > > skoro sam fakt obserwacji zda sie wplywac nawet na cos tak zda
              > > sie "obiektywnego" jak spin elektronu...
              > wiadome względy to np .. etyka (wyobrażasz sobie zgodę np na czasowe
              wyłączenie
              > u pewnej grupy ludzi pewnych obszarów w mózgu w celu zbadania wpływu na
              > podatność na reklamę?)
              > ale badając spin elektronu, czy prowadząc prostą reakcję zobojętniania HCl
              > NaOH, zawsze starasz się do maksimum ograniczyć "zanieczyszczenia", biorąc
              pod
              > uwagę taki punkt widzenia eksperyment w psychologii przypomina
              przeprowadzanie
              > eksperymentu wymagającego czystej wody w szambie

              nie wiem czy zauwazyles ze nawiazalem do zasady nieoznaczonosci Heisenberga,
              ktora nieco "zmiekcza" tak chwalona przez ciebie twardosc scislej nauki :)

              rozumiem, ze wedlug twoich kryteriow kosmologia jest nauka humanistyczna - w
              koncu wszechswiat to dopiero jest szambo!

              coz, wolnoc tomku w swoim mozgu, jak to mawiaja...

              pzdr

              fnoll
              • vladip Re: która psychologia? 09.09.02, 23:54
                fnoll napisał:

                > w ten sposob mozesz zrownac filozofie, socjologie, medycyne, psychologie,
                > etyke oraz inne dziedziny w ktorych centrum znajduje sie czlowiek
                i tak i nie.. choć i tak u podstaw wszystkiego leży biochemia.. ;)

                > o naiwnosci!
                ;) wiesz część teori ma się jednak całkiem nieźle.. i nawet działaja w praktyce
                > >

                > nie wiem czy zauwazyles ze nawiazalem do zasady nieoznaczonosci Heisenberga,
                > ktora nieco "zmiekcza" tak chwalona przez ciebie twardosc scislej nauki :)

                wiem .. z premedytacją starałem się to pominąć ;)

                > rozumiem, ze wedlug twoich kryteriow kosmologia jest nauka humanistyczna - w
                > koncu wszechswiat to dopiero jest szambo!

                kosmologia bazuje w znacznym stopniu na fizyce, choć w pewnym sensie tak..

                > coz, wolnoc tomku w swoim mozgu, jak to mawiaja...
                a to chyba jedyna rzecz z jaką się bezwarunkowo zgadzamy..:)

                całkiem miła dyskusja wyszła choc chyba faktycznie pora na EOT
                pzdr
                vladip
    • Gość: lora3 Re: Czy psychologia jest nauką?-fnoll IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.09.02, 17:29
      Interlokutorka jest pod wrażeniem erudycji, wiedzy empirycznej/wspomaganej
      encylkopedią internetową/ jego wysokości.
      Czy nie daj Boże jego wysokość jest psychologiem?!
      • fnoll Re: Czy psychologia jest nauką?-fnoll 09.09.02, 18:22
        Gość portalu: lora3 napisał(a):

        > Czy nie daj Boże jego wysokość jest psychologiem?!

        nie, jestem bezrobotny :)
        • Gość: soso do lora3 IP: 195.41.66.* 10.09.02, 07:26
          MAsz zupelna racje. Czlowiek jest pewna caloscia i zlozeniem wielu, czasami
          nawet z pozoru wielkich sprzecznosci. Stad nie ma racji ktos, kto porownuje
          psychologie do medycyny i jej dzialow. Mi wlasnie w psychologii to sie nie
          podoba, ze probuje sie uchwycic 'cos', jakis fragment, jakas ceche. Tymczasem
          czlowiek jest niejednoznaczny. Mi nic nie mowi takie okreslenie jak np.:
          tolerancyjny, oczszedny, niemoralny. Jestesmy tolerancyjni w jednym i
          nietolerancyjni w drugim, oszczedzamy na jedzeniu nie oszczedzamy na ubraniu,
          dzisaj jestesmy rozzutni jutro nie wydamy ani grosz i bedziemy trzymac ie
          zakieszen, jestesmy niemoralni w jednym a moralni w drugim choc moze granica
          jest bardzo cienka linia. Psychologia nie jest wstanie podolac roznorodnosci
          ludzi bo jak zdefiniowac urode czlowieka skoro kazdy jest inny? Liczba
          czynnikow, przejawow, stanow emocjonalnych, myslowych, motywacji jest tak
          wielka, ze ogarniecie tego wszystkiego przerasta nawet nauke prowadzona przez
          lata przez setki tysiecy dociekliwych. Kto mi powie, jaki jestem? No kto?
          Szczegolnie, ze we mnie sa setki ludzi, mam wiele osobowosci i rozne
          temperamenty przy roznej pogodzie :-)

          pzdrw

          soso
          • Gość: lora3 Re: do soso IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 07:56
            Dzięki.
            To mnie utwierdza w przekonaniu, że idę dobrym torem.
            Te podziały przypominają dawne postrzeganie Niemców. Wąska specjalizacja.
            Potrafił przykręcić śrubę, ale nasmarować ją musiał ktoś inny.

            Człowieka traktować jak "śrubę", uważam, nie przystoi.

            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka