Dodaj do ulubionych

boję się

29.08.05, 12:30
Wiem, wiem... ten temat przewinął się przez to forum miliardy razy. Jednak
każdy boi się w samotności tak naprawdę i na swój niepowtarzalny sposób.
Jeśli więc jest tu ktoś kto to rozumie i ma ochotę mi napisać coś mądrego (bo
ja z dnia na dzień jestem coraz głupsza chyba), mimo że wątek jest oklepany,
będę bardzo wdzięczna.
Jestem beznadziejną pesymistką. Mam 24 lata i prawdopodobnie na dniach
rozpadnie się mój 4-letni związek (przyczyna - konsekwentnie gasnące uczucie
z mojej strony). Szczerze powiedziawszy strasznie się boję samotności, która
stanie się moją codziennością. Mój wiek - to czas, gdy ludzie układają sobie
życie we dwoje, zaręczają się, wychodzą za mąż, a ja rozwalam wszystko. Z
drugiej jednak strony wiem, ze nie można być z kimś jeśli uczucie wygasło.
Mimo wszystko naprawdę się boję. Właściwie najbardziej chyba tego, że mam te
24 lata i że może już za póżno na takie wolty, że za moment wszyscy
poukładają sobie życie, a ja zostanę - sama i z czasem zgorzkniała... Nie
wiem nawet czy ta sytuacja jest obiektywnie beznadziejna, czy może wygląda to
tak w moim pesymistycznym odbiorze.
Wiem, że są większe problemy na świecie, ale rozpad relacji z kimś bliskim i
perspektywa samotności bezterminowej też nie jest "łatwym do spicia piwem":(
Obserwuj wątek
    • bloo3 Re: boję się 29.08.05, 12:45
      Ciniminis, ja wierzę w przeznaczenie, ty też musisz wierzyć. Jeśli naprawdę
      bylibyście dla siebie na pewno wszystko byłoby ok. Jeśli nie jest, widocznie to
      nie był odpowiedzni facet na twojej drodze. Ostatnio bardzo dziwne uczucie mnie
      naszło - uczucie przeznaczenia mi pewnego mężczyzny. Do tej pory nie czułam
      niczego nawet w malutkim ułamku podobnego do tego. Po prostu kiedy jest w moim
      pobliżu mnie się wydaje że coś nadprzyrodzonego wysyła mi sygnały. Po części
      dlatego zostawiłam mojego posta: jak zachowuje się zakochany mężczyzna....
      Szcześcia życzę.
      • ciniminis Re: boję się 29.08.05, 13:00
        Wiara w przeznaczenie... chciałabym w nią wierzyć - to znacznie uprościłoby mi
        życie. Jednak czuję, że życie opiera sie na dokonywaniu wyborów, podejmowaniu
        decyzji. I tylko my jesteśmy za to odpowiedzialni. To znacznie cięższy orzech
        do zgryzienia. Niemniej jednak dziękuję Ci za słowa otuchy:)
        • octopussy Re: boję się 29.08.05, 13:04
          Co za roznica byc samotnym a byc samotnym we dwoje.Kobieto mloda jestes, ja
          dzisiaj oddalabym wiele aby sie tak nie spieszyc z ta zeniaczka.
        • b-beagle Re: boję się 29.08.05, 13:04
          Coś mi to przypomina......opowieści o staropanieństwie.Myślałam,że to już
          niemodne.Dziewczyno ty masz dopiero 24 lata i całe życie przed tobą ;-))))
          • ciniminis Re: boję się 29.08.05, 13:08
            Tu się z Tobą zgodzę - to niemodne. I beznadziejne raczej. Ale co mogę poradzić
            na to, ze chodzi mi to po głowie nieustannie?
            • dagula84 Re: boję się 29.08.05, 13:16
              Witaj,
              Kobitko powiem tak:jeżeli coś w zwiąku Tobie nie pasuje, to nie masz co brnąc w
              to dalej, a Twój wiek to nie powód do obaw bo jeszcze jesteś młoda i tyle przed
              Tobą. Wierze w to,że los ma cos dla każdego z nas i widocznie to nie ten
              stanął na Twojej drodze!I nie bój się, bo strach w tej sytuacji nie jest naszym
              sprzymierzeńcem.Po prostu żyj dalej zgodnie z samą sobą i rób na co masz
              ochotę,a nie bój sie ani nie smuć.Bedzie dobrze
              Pozdrawiam,i trzymam kciuki:)
    • saandra24 Re: boję się 29.08.05, 14:31
      Hej.Nawet nie wiesz jak świetnie Cię rozumiem.Właśnie rozpadł sie moj związek z
      facetem- bylismy razem prawie 6 lat.To ja podjęłam tą decyzję.Wypalało się
      między nami od jakiegoś czasu- przynajmniej ja tak czułam.Ostatnio przestałam
      mu ufać.Jak spojrzeć obiektywnie- powinnam tylko odetchnąć z ulgą i iść
      dalej.Ale się boję.Boję się samotności, tego że już nikogo nie znajdę, że nie
      przeżyję bez tych drobiazgów robionych dotąd tylko we dwoje...I nie wiem co
      będzie
    • paco_lopez Re: boję się 29.08.05, 14:37
      Dawaj tyłek do bicia niewdzięcznico. kazdy chciałby miec 24 lata i
      doświadczenie w czteroletnim zwiazku. Twoja tylko głowa w tym, zeby to wszystko
      było nauką jazdy na przyszłośc. No a moze wolałabyś być dwudziestopięciolatką
      która własnie pogoniła z domu tatę swego dziecka. Ja sie jej zapytam co ona by
      wolała.
      • ciniminis Re: boję się 29.08.05, 14:56
        Dziękuję Wam wszystkim za słowa otuchy! I pozdrawiam!
        A do saandry24: życzę Ci, by Twoje obawy okazały się bezpodstawne. Zarówno
        Tobie jak i sobie tego życzę:) To usmiech przez łzy.
    • mskaiq Re: boję się 29.08.05, 17:04
      Mysle ze rozpad relacji z kims bliskim to bardzio wazna sprawa dla Ciebie.
      Zwykle kiedy nastepuje rozpad zwiazku to stoja za tym jakies przyczyny, zwykle
      jest to strach, bo to strach powoduje ze milosc odchodzi.
    • greenhills Re: boję się 30.08.05, 11:22
      To dla Ciebie zapewne zaaadne pocieszenie, bo z czego sie tu cieszyc, ale
      jestem w bardzo podobnej sytuacji. Róznica polega na tym, ze moj zwiazek jest 6
      letni a ja o roczek od Ciebie starsza, i mieszkam ze swoim facetem.Juz 3 raz
      nachodza mnie takie watpliwosci i chyba tym razem nie moge tego zlekcewazyc. A
      jesli jeszcze troche poczekam, to boje sie, ze to juz bedzie litosc do mojego
      M, ktory dwa dni temu powiedzial do mnie..."prosze cie, kochaj mnie"
      • ciniminis Re: boję się 30.08.05, 11:47
        O Boże! Doskonale Cie rozumiem! Ja go bardzo lubię i szanuję, i w ogóle uważam,
        że jest niesamowicie wartościowym człoweikiem i, i, i... I co mam począć, gdy
        czuję, że we mnie coraz chłodniej, gdy on dzwoni, mowi do mnie, przytula...?
        Jestem okropna! I do tego bardziej niż nim przejmuję się tym, że boję się
        samotności i czy nie za dużo lat juz mam na takie rewolucje... Egoistka ze mnie
        straszliwa! I tchórz - to przede wszystkim: tylko boję się, boję się, boję
        się...
        • greenhills Re: boję się 30.08.05, 13:05
          Czuje wszystko co piszesz, bo te emocje sa niestety tez moimi emocjami. Ja
          rowniez szanuje mojego M, to bardzo dobry, cierpliwy, wyrozumialy i ambitny
          czlowiek. I moj pierwszy mezczyzna. Jest mi bardzo bliski, bylismy przy sobie
          tak dlugo, laczy nas wiele wspanialych chwil, marzen, wspomnien. A jadnak... po
          raz kolejny czuje, ze powoli przestaje nam byc po drodze. Nie chce sie nad soba
          uzalac, choc strasznie sie boje tego co bedzie. I wciaz slysze w
          myslach.... 'prosze cie kochaj mnie'. Bardzo trudno jest odejsc od kogos, kto
          wrosl w nasze zycie, bo zal, bo strach. A czlowiek to nie zabawka przeciez.
          Tchorz ze mnie. Potworny.... Mysli sie plączą.
        • pomidorowa5 Re: boję się 30.08.05, 13:08
          Cos sie powoli wypala ... a moze jednak warto byloby cos scalic od nowa?
          Rozmawialas z nim o swoich uczuciach? Czesto bywa tak ze rutyna sprawia iz
          zwiazek jakby obumiera .Moze warto cofnac sie do tamtych chwil ....pojsc na
          jakby "pierwsza" randke.... przeanalizowac sobie co Was jeszcze laczy .Strach
          przed samotnoscia jest zawsze w takich sytuacjach. Ja mam 25 lat jestem po
          przejsciach i ten lek mi towarzyszy codzien .Musze zaczac sobie ukladac zycie
          na nowo jednak by to zrobic trzeba najpierw zamknac definitywnie ten rozdzial w
          zyciu.
          Przeznaczenie swoja droga ale czesto trzeba wziazc sprawy w swoje rece i
          pomoc losowi.Zycze powodzenia
    • consuella Re: boję się 30.08.05, 15:11
      Wow !
      24 lata i już nie czas na takie wolty?
      No to ja mam dużo więcej i właśnie zrobiłam taką woltę i jakoś żyję sama. Za to mam kilku przyjaciół (sprawdzonych) i dużo znajomych. Woltę zrobiłam, bo nie chciałam kogoś oszukiwać przez resztę życia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka