agnieszka_ka
06.09.05, 19:47
Skoro mozna skorzystac, to ja chetnie.
Otoz moim probleme (stosunkowo nowym) jest PANICZNY STRACH PRZED SAMOLOTAMI.
Pisze ze to nowy problem poniewaz zanim nabawilam sie tej fobii latalam
samolotem przez wiele lat i to czesto. W sumie moze lecialam ze czterdzisci
razy. Raczej niemalo. Jeden z ostatnich lotow byl dosc traumatyczny (choc
wiele razy wczesniej mialam nieudane loty, ze trzeslo, stukalo, raz widzialam
dym w toalecie, raz mialam ladowanie na innym lotnisku z powodu "problemu
technicznego", wiele razy mialam wielokrotne podchodzenie do ladowania ze
wzgledu na zle warunki atmosferyczne, kilka lotow w burzy... Roznie bywalo);
Do rzeczy, ostatni (a wlasciwie przedostatni) moj lot byl wyjatkowo
nieprzyjemny, bez wdawania sie w szczegoly, i po nim zablokowalam sie
kompletnie.
Na poczatku myslalam ze to tylko strach, do pokonania, potem stracilam cala
kase za jeden bilet, bo na noc przed lotem stwierdzilam ze na pewno spadnie i
nie polecialam (oczywiscie nie spadl, ale mnie w nim nie bylo), a teraz
doszlo do tego ze jak kogos ODBIERAM na lotnisku to wpadam w swoista
histerie, chce mi sie plakac, trzesa mi sie w sposob przeze mnie
niekontrolowany miesnie nog, rak i reszty ciala, robi mi sie zimno, a na
koniec chce wymiotowac i musze sie ewakuowac. Tak dziala na mnie sama
bliskosc lotniska, nie mowiac oczywiscie nawet o tym ze mialabym leciec.
Jak z tym walczyc?
(dodam jeszcze ze zadne statystyki typu ze w samolocie mniej ludzi ginie niz
np. w samochodach, na mnie kompletnie nie dzialaja)