asiek_asiekowaty
15.09.05, 17:53
Moj chlopak akceptuje mojego brata, ale po prostu nie trawi mojej siostry.
Fakt, trudno z nia czasem wytrzymac, potrafi byc niesamowicie irytujaca, ale
czy wg. Was to usprawiedliwia chlopaka, zeby wyrazal sie o niej
typu "debilka" i mowil do niej "zamknij sie"? Wiem, ze czesciowo jest to moja
wina, bo czasem widzi, jak sie kloce z moja sis, a nasze "miedzyrodzenskie"
klotnie sa bez ogrodek, ale tak czy siak - to jest moja mlodsza siostra i nie
pozwolilabym jej nikomu skrzywdzic. Innymi slowami: jak ja na nia wrzeszcze,
to jest ok i normalne (bo i ona na mnie wrzeszczy, i sie klocimy, i sie
obrazamy itd.), ale kiedy on ja w ten sam sposob traktuje, bardzo mnie to
denerwuje i jestem na niego zla. Zwracalam mu juz uwage, ale nie
poskutkowalo. Czy ja musze przed nim udawac i unikac wszelkich sporow z moja
sis, zeby on tez sie uspokoil? Co mam zrobic, zeby do niego dotarlo, ze my
jestesmy rodzenstwem i sie czasem zremy (on jest jedynakiem), ale to nie
znaczy, ze on ma prawo zle traktowac moja sis? Kiedy ktos obraza moja
rodzine, godzi we mnie.