psychopata.z.borderline 22.09.05, 14:49 www.janusz.net.pl do tej pory mam łzy w oczach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
psychopata.z.borderline Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 14:52 "ostatni przejazd" usłyszałam w rfm podobnie jak o korzeniach czestochowskich Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 14:54 taki kierowca rozpieprzył sie w taki sposób, jak mógł;( Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 15:02 widac takie przeznaczenie, ironia losu Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 15:04 nie moge tego pojąć, nic nie dzieje sie bez przyczyny Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 15:07 w jakim trzeba byc stanie, zeby tak podstawowy błąd popełnić chyba ze to był sposób skuteczny na samobójstwo Odpowiedz Link Zgłoś
sher-man Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 16:21 przy zonie w ciązy i sukcesach zawodowych??? daruj sobie takie sugestie. Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 15:18 Nic, w takich wypadkach nie ma co roztrząsać, tylko przyjąć, że tak miało być. Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: zatem zastanawiaj się, powodzenia 22.09.05, 15:31 czmu mistrz kółka ginie w takich okolicznościach, moze pycha gubi, nie wiem ale jak dla mnie nie było żadnej pychy i obżarstwa Odpowiedz Link Zgłoś
tingel-tangel Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 15:12 A Arek Gołaś to dopiero tragedia. Taki młody chłopak, 24 lata, tyle co ja. To ja też mógłbym tak zginąć. A on dopiero zaczynał karierę i jechał do Włoch do nowego klubu. Nie dotarł na miejsce. Dopiero rozpoczynał nowe życie, wziął ślub 2 miesiące temu, a teraz żona, taka młoda, zostanie wdową. To musi być dla niej ciężkie przeżycie. A miało być tak pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: poczytam o Kuligu 22.09.05, 15:16 nie interesował mnie Gołaś, jest to przykre, ale jak dla mnie mniej bolesne Odpowiedz Link Zgłoś
eary nie znałaś Janusza 22.09.05, 16:16 To miłe, że o nim pamietasz ale nie pisz bzdur pod tytułem pycha. Moja rodzina była z nim blisko związana. cały czas jest z jego zoną i tata. Janek był przyjacielem mojego brata i o wielu szczegółach wypadku nie powiedzieli. Nie ma sensu się roztrząsac. to był wypadek. Masa różnych czyników. Widziałaś ten przejazd?? To był świetny kierowca. Ale nie idealny, wypadków nie mógl ominąć to nie KJS. Ale miło przeczytać ze ktoś jeszcze pamięta go. Na rajdzie warszawskim Sebastian zapalił za niego świeczke. Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: nie znałaś Janusza 22.09.05, 19:27 ludzie gadali, że pycha zgubiła czemu mi to przypisujesz Odpowiedz Link Zgłoś