Dodaj do ulubionych

były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:(:(

24.09.05, 20:15
ZAWSZE miałam kompleksy. jestem bardzo podatna na krytykę... przed chwilą mój były chłopak powiedział mi, że jestem gruba... co ja mam zrobić..?? to najgorsza rzecz pod słońcem jaką usłyszałam... wiem, wygląd nie jest najważniejszy, ale jestem strasznie samokrytyczna. nie znoszę swojego wyglądu i jeszcze słyszę taki tekst... zaraz chyba zwymiotują z obrzydzenia do siebie jakie czuję... jestem skończona, co ja mam zrobić?????? nie chcę znowu się ciąć, pomóżcie, jestem wrakiem!!!
Obserwuj wątek
    • q02121974 idź spać, sen to zdrowie 24.09.05, 20:16
    • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:18
      jestes tylko za gruba...
      to nie jest kalectwo.
      Co masz zamiar zrobic ze swoja nadwaga...?

      • q02121974 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:19
        a co sie robi?
        mniej żre i ćwiczy
        • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:22
          q02121974 napisała:

          > a co sie robi?
          > mniej żre i ćwiczy

          :))))))))))))))))))

          no tak..
          chcialam delikatniej te droge tej biednej dziewczynie wskazac;))
        • hieroglif1 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:23
          a sory, po co? Żeby sam wieszał się na dziewczynie? Spokój ma przynajmniej.
          Miejmy taka nadzieję, o dziewczynie mówię.
          • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:26
            hieroglif1 napisała:

            > a sory, po co? Żeby sam wieszał się na dziewczynie? Spokój ma przynajmniej.
            > Miejmy taka nadzieję, o dziewczynie mówię.


            no ja tez mysle o tej dziewczynie...
            ona sama nie jest z siebie zadowolona..
            • q02121974 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:27
              jak ja powiedziałam psychiatrze, że tyle spytała po co tyle jem:)))
              • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:34
                q02121974 napisała:

                > jak ja powiedziałam psychiatrze, że tyle spytała po co tyle jem:)))

                i co jej odpowiedzials?
                • hieroglif1 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:52
                  ja odpowiedziałabym, że ciekawa byłam kiedy i w jaki sposób skomentują:))) I w
                  jaki sposób wpłynie to na moją przyszłosć i czy okaze się, że ma to jakies
                  znaczenie, okazuje się, że nie tyle nie skomentowano, co samemu nie odmówiono
                  sobie orzeszków.Wstyd.
                • q02121974 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 21:05
                  nie umiałam odpowiedziec na to pytanie, podobnie jak ona jak mam zyc z moim
                  trudnym charakterem;)))))))))
            • hieroglif1 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:50
              a, to się znacie? Co za miła okolicznosć. A dlaczego, za miła jest, czy
              przypadkowa, okoliczność ?
    • hieroglif1 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:21
      mam nadzieję, że był to twój jedynie chłopak, nie szczycił sie mianem
      MĘŻCZYZNA, gdyż byłoby to niedopuszczalne określać go tym mianem. Mam również
      nadzieję, iż Twój były od zawsze wiedział co mówi i co robi, kiedy stawał się
      Twoim byłym, poza tym również przypuzczam, że mówił bardzo powaznie. To dobrze,
      jedyna poważna rzecz, którą mógł powiedzieć była prawda na jego własny temat-
      iż jest małostkowym i tępym pracusiem. Phi na takiego.
      • aida_666 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:39
        nie wiem co mam napisać... mam się dostosować do wszystkich żeby tak im się podobało?? czy wszystkim zależy tylko na wyglądzie? jestem zła, bo komuś nie pasuje jak wyglądam?? a może nie jestem gruba tylko jemu się nie spodobałam bo z nim zerwałam? jak to jest??
        • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:43
          aida_666 napisała:

          > nie wiem co mam napisać... mam się dostosować do wszystkich żeby tak im się
          pod
          > obało?? czy wszystkim zależy tylko na wyglądzie? jestem zła, bo komuś nie
          pasuj
          > e jak wyglądam?? a może nie jestem gruba tylko jemu się nie spodobałam bo z
          nim
          > zerwałam? jak to jest??


          podaj wzrost i wage.
          • aida_666 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:45
            158 i 56
            • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:49
              aida_666 napisała:

              > 158 i 56


              to gdzie Ty gruba jestes???
              malutka to tak;)))

              w takim razie ,,zmieniam wszystko...
              zlosliwy Typ,z tego faceta;)

              zapomnij o nim;)
        • hieroglif1 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:54
          to kłamczuch w dodatku i nieprawdomówny i wyolbrzymiający to i owo. A ja nie
          wiem, co takiemu nalezy powiedzieć, moze dokąłdnie to co napisałam, nie inaczej?
    • blue_a ZWYMIOTUJ, 24.09.05, 20:36
      ale na niego.
      Śmiej mu się w nos.

      Lubisz Wojciecha Manna?
      Widziałam go odchudzonego (na zdjęciach, nie znam się na tym i nie wiem, jak to
      zrobiono). Wyglądał...dziwnie.
      • alaaa6 Re: ZWYMIOTUJ, 24.09.05, 20:40
        blue_a napisała:

        > ale na niego.
        > Śmiej mu się w nos.
        >
        > Lubisz Wojciecha Manna?
        > Widziałam go odchudzonego (na zdjęciach, nie znam się na tym i nie wiem, jak
        to
        >
        > zrobiono). Wyglądał...dziwnie.

        uczepilyscie sie chlopaka!!!
        moz specjalnie jej to powiedzial,wiedzac ze ma z tym problemy;))
        co wy taki przeciwne tym biednym chlopakom...
        ???
    • rybolog Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:40
      napisze tutaj troche personalnie...sorry ale Twoj chlopak to jakis idiota...bo
      dziewczyny przy tuszy sa ciasniejsze...te chudzielce to jak studnie. Zmien
      chlopaka, na mezczyzne.
      • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:41
        rybolog napisał:

        > napisze tutaj troche personalnie...sorry ale Twoj chlopak to jakis idiota...bo
        > dziewczyny przy tuszy sa ciasniejsze...te chudzielce to jak studnie. Zmien
        > chlopaka, na mezczyzne.

        Rybciu ???
        a co to ma z tusza wspolnego,,,jesli o te ciasnote chodzi?
        • rybolog Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:46
          Bardzo duzo, bo najpierw rozszerzasz sie do srodka, jak juz nie ma miejsca to
          wychodzi na zewnatrz...

          Kurde, nie podpuszczaj mnie...leb mnie boli.
          • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:51
            rybolog napisał:

            > Bardzo duzo, bo najpierw rozszerzasz sie do srodka, jak juz nie ma miejsca to
            > wychodzi na zewnatrz...

            koniec swiata;)))czego to ta Ryba nie wymysli;)))
            >
            > Kurde, nie podpuszczaj mnie...leb mnie boli.

            znowu???
            miales isc do lekarza?

            • rybolog Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:54
              hehehe:)))
              • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 21:07
                rybolog napisał:

                > hehehe:)))

                ciekawe z czegos sie tak obsmial...
                ?
                • rybolog Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 21:20
                  z tego ze myslisz ze panie przy tuszy wymyslilem:)
                  • rybolog Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 21:25
                    A co Ty wlasciwie o tym wiesz? Facetem jestes? Nie, to czytaj i jedz:)))
                  • alaaa6 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 21:25
                    rybolog napisał:

                    > z tego ze myslisz ze panie przy tuszy wymyslilem:)

                    a ja juz podejrzewalam,ze leb Cie boli bo sobie obtarles;))))))))))))))))))
                    • rybolog Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 21:27
                      nie ma takiej mozliwosci, juz kiedys opisal moj problem ze slina:)))
      • q02121974 nie śmiem skomentować;) 24.09.05, 21:07
        • alaaa6 smiej;) 24.09.05, 21:08
          • q02121974 Re: smiej;) 24.09.05, 21:31
            jaki brzydki komentarz przyszedł mi do głowy:)
            tez nie lubie otyłosci, to tyle, chociaz nie miałam z nia nic wspolnego,
            tymczasowa nadwage podobno mozna wytłumaczyć kaprysem;)
    • solaris_38 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:46
      to niej wazne czy jesteś samokrytyczna czy nie
      wazniejsze jest czy jesteś za gruba czy nie

      sadze że ty to sama wiesz
      twoje ciało jesli nawiązesz z nim kontakt powie ci czy potzrebuje być
      szczuplejsze
      ciało wie takie rzeczy

      a to czy to się podoba twojemu chłopcu to jeszcze inna sprawa
      tu nie radziłabym sie dopasowywac

      polecam książkę 6 filarów poczucia własnej wartości N. Branden

      czytac dokładnie przy każdym ataku utraty realności

      :)

      mnie pomogło otworzyć oczy
      • blue_a Czy grube kobiety 24.09.05, 20:50
        są niekochane? Przecież to bzdura.

        Widziałam kiedyś ciekawą parę nad morzem, szli sobie brzegiem. Ona, śliczna i
        gruba, długowłosa, w kapeluszu, on szczupły i zapatrzony w nią.

        Ciało to tylko jeden z wyznaczników atrakcyjności.

        Gdyby było jedynym, to Mann byłby nieatrakcyjny, a jest. Zagadka: dlaczego?

        • solaris_38 grube kobiety 25.09.05, 01:15
          co do pożądania to na pewno przez jednych sa a przez innych nie
          pozwólmy innym miec różnorakie gusta;) :)
          • blue_a Re: grube kobiety 25.09.05, 13:21
            Szczerze mówiąc, nie bardzo mi o to chodzi. Jeśli bralibyśmy pod uwagę
            wyłącznie wygląd i ciało, to ta seksualność jakaś taka płaska by była...

            Na czym opierałoby się wtedy pożądanie np. niewidomego?
            • solaris_38 Re: grube kobiety 25.09.05, 23:10
              no tak a ale z drugiej strony wygląd też jest głeboko powiazany z RZESZTĄ

              albo na nią wpływa albo z niej wynika albo oba naraz

              jesli to realna nadwaga to jest także w sercu kóre sie otula i chroni i chowa
              kochac kogos z nadwagą to kochać szczególny typ osoby

              a kochac kogoś komu się wydaje że gruby (kłopoty z poczuciem wartości) to
              znów coś innego

              co do roli wzroku to faceci w pożądaniu sa jednak mocno wzrokowcami
              slepcy to kompensują innymi zmysłami bo widac sie da
              ale widzacy wola widzieć pewne ulubione bodzce kluczowe żeby działało
        • m.malone Re: Czy grube kobiety 25.09.05, 10:35
          blue_a napisała:

          ciach!
          >
          Mann byłby nieatrakcyjny, a jest. Zagadka: dlaczego?
          >

          Myślisz, że mann jest ciasny w srodku? Błeeeee
          • alaaa6 Re: Czy grube kobiety 25.09.05, 10:45
            > Mann byłby nieatrakcyjny, a jest. Zagadka: dlaczego?

            napewno bylby zdrowszy;)


            > Myślisz, że mann jest ciasny w srodku? Błeeeee

            okropienstwo;))
    • zakompleksiona.zmija Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 20:59
      Nie przejmj sie. Nie ty jedna masz kompleksy. Nie cierpie swojej twarzy, bo
      wyglada tak, jakby wylal ktos na nie pomyje.. :(


      _______________________________________________________________________

      frauen
      hausfrauen
      halbfrauen
      • aida_666 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 21:23
        dzięki...
      • hieroglif1 Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 24.09.05, 21:47
        hm, walczymy?;)
    • hieroglif1 kurde 24.09.05, 21:28
      Siedzę w swoim włąsnym domu, który należy do moich ródziców, być moze nie
      podoba mi się to, co widzę dookoła siebie, ale to nie znaczy też, że zacznie
      podobać mi sie to, co dopiero dokoła siebie zobaczę, czy to jasne? Po co
      niepotrzebny stres, nerwy i ta cała sytuacja? Powtórzę jeszcze raz-
      kurde,jestem wkurzona na siebie i całe to wkurzenie nosze w sobie od kilkunastu
      miesięcy. I to jest ryzykowne, ale nie wiem co bardziej, ucieczka z domu jest
      wykluczona. Jestem nieprzygotowana ogólem rzecz biorąc, zmarnowałam czas i nie
      potrafię tego przebolec, sumując według mnie czasu marnowanie rozpoczęło się w
      okolicach lutego, stycznia.Trzeba było jak nożem uciąć, ale Ty nie pozwalasz,
      to też mnie wyprowadza z równowagi, nie pozwala na niczym skoncentrować w miarę
      swoich mozliwości, a przede wszystkim byłabym wprost uszczęśliwiona mogąc
      pozostać, ale zrobić przerwę, wyciagaj wnioski. Ja chcę śpiewać.Nie interesuje
      mnie nic i poza tym jestem jaka jestem, złośnica być może i papla, ale
      trzymanie języka za zębami jest zbyt ryzykowne, wyszło szydło z worka. Może to
      pozostac między nami, to czego dowiedziałam się w trakcie swojego zarówno
      kontrolowanego śnienia jak i podczas lotów, oczywiście o ile jest to możliwe,
      by miedzy nami pozostało. Nie wdaję się w intrygi, nie czytam rzeczy
      niepotrzebnych i nieprzydatnych, chociaż czytam te drugie jak i te pierwsze dla
      relaksu. Cokolwiek wyjdzie spoza tego co Ty wiesz o mnie lub co dopisujesz do
      swoich historyjek może mieć konsekwencje opłakane w skutkach, nie wiem, dla
      której ze stron, ale wolałabym aby ani jedna ze stron nie cierpiałaby przez to,
      może znalazłaby się możliwośc porozumienia w sprawie niecierpienia. Wiem, pisze
      jak broń maszynowa, ale sam zrozum, tak mam w zwyczaju, a zresztą ponoć
      zwyczaje nie wazne, zawsze można sobie przypiąć inna twarz, zarówno wszędzie.
      Chcę, żeby to skończyło się, proszę abyś zaangażował kogoś innego, inną
      asystentkę, lub powiedz/-napisz wprost o co chodzi. Ja nie muszę wiedzieć,
      jeśli o nic, ale nie chcę mieć poczucia, że o czymś powinnam wiedzieć,brzydzę
      sie grami towarzyskimi, zwłaszcza w tych okolicznościach. Wykorzystujesz wobec
      mnie siłę równającą się z przemocą psychiczną- powiedz, z kim ja mam się
      spotkać, skoro do tej pory jeszcze do mnie nie zadzwoniłeś, ani nie czekałeś
      ani nawet nie sugerowałeś tego, że mogłabym zadzwonić pierwsza- po pierwsze nie
      mam telefonu ani nowego numeru ani nie mam pewności, że Ty odbierzesz telefon,
      nie mam zamiaru zatem dzwonić, chociaż zrobiłabym to, jednak nie w tych
      okolicznściach. Co tam jeszcze, bo zgubiłam się szczerze mówiąc. Nie wazne,
      powiedziałam, nie obchodza mnie gry towarzyskie. Leje na nie, szczerze mówiąc i
      nie życzę sobie wykorzystywania mnie do opisywania siebie, oki? Wdzięczna
      byłabym. Jak zwykle, czarująca, do rany przyłóż.
      • a.christie Re: kurde 26.09.05, 11:43
        a do kogo to?
    • jmx Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 25.09.05, 00:46

      No i czym Ty sie dziewczyno przejmujesz? przeciez on specjalnie to powiedział,
      żebyś się tak czuła. Wiedział co Cię może zaboleć najmocniej i tam uderzył.
      Olej faceta a nie myśl o "cięciu się". Można wyglądać świetnie i z kilogramami
      i bez, to kwestia nastawienia i samooceny. A oczywiście, racjonalna dieta i
      trochę wysiłku fizycznego jeszcze nikomu nie zaszkodziło :).
    • annajustyna Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 26.09.05, 11:48
      Dziewczyny, olejcie bylych... Moj byly powiedzial mi kiedys, ze jak modelka to
      nie wygladam!!! A dla mnie - jak patrze na te paszczury na wybiegu - to
      komplement, hi,hi. Glowa do gory!
      • cheeringup Re: były chłopak.... ;/;/;/ powiedział mi... :(:( 26.09.05, 15:47
        mój mi kiedys wkręcił taaaaaakie kompleksy... texty typu masz tyłek jak
        wieloryb były na porządu dziwnnym.. tylko jak go zostawiłam to przez pół roku
        błagał abym wróciła:> NIC Z TEGO!!! jak ktos kogoś kocha to nie za mały tyłek
        ale za całokształt!!! poza tym, wcale wtedy nie miałam wielkiego:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka