Dodaj do ulubionych

czy ja sie zakochalam?

06.10.05, 13:47
Zaczne od tego ze jestem juz 7 lat szczesliwie zamezna i mam dziecko 6- cio
letnie. Od roku pracuje u nas w firmie chlopak ktory wydaje mi sie zawrocil
mi w glowie. Sposobem jak do mnie sie zwraca i zachowaniem zwrocil na mnie
swoja uwage. Kilka razy gdy bylismy w pubie z dziewczynami spotkalam jego z
kolegami. Pozniej przetanczylismy na dyskotece cala noc. Czasem na przerwie
idziemy na spacer (rowniez z innymi kolegami). Gdy co do mnie mowi czasem
powie 'kochanie' ale czy to zartobliwie czy ma to wiekszy podtekst nie wiem.
Mysle ze on tez cos do mnie czuje jednak nie jestem pewna. On jest wolny i
nie ma dziewczyny.
Nie moge przestac o nim myslec i nie moge sie doczekac kedy go zobacze. NIe
daje po sobie poznac ze cos do niego czuje o ile wogole cos do niego czuje.
Moze sie tylko zauroczylam albo cos mi sie w glowie poprzestaweialo...
Co mam zrobic w tej sytuacji? Dowiedziec sie czy on tez cos wiecej do mnie
czuje niz tylko przyjazn? Czy zostawic tak jak jest i czekac co czas pokarze?
Obserwuj wątek
    • nabij_faje Re: czy ja sie zakochalam? 06.10.05, 13:55
      jesteś szczęśliwa w małżeństwie czy szczęśliwia, bo zamężna?
    • kowianeczka Re: czy ja sie zakochalam? 06.10.05, 14:22
      Nie sadze, ale chlopak chyba cos do Ciebie czuje..

      kowianeczka
    • drak62 Re: czy ja sie zakochalam? 06.10.05, 15:13
      Przez fascynację nowym chłopakiem mozesz rozpierniczyć sobie małżeństwo- chyba
      nie warto.
    • student_pierwszego_roku Re: czy ja sie zakochalam? 06.10.05, 18:46
      Wiesz bardzo trafnie to ujęłaś:
      "czas pokarze"

      tylko szkoda mi Twojego męża - bo nic /prawdopodobnie/ nie zawinił
      ale cóż - czas pokaże, czy Ciebie pokarze
      • czarnycharakter z geby mit to - studencie - wyjales !!! :-) 06.10.05, 19:32
        czch
        • lisavera Re: Jeżeli powiadzasz z gęby ci to wyjął... 07.10.05, 14:33

          To spróbuj te brednie zjeść jeszcze raz. A tak swoją drogą, to inne "prawa
          moralne" dla kobiet, a inne dla meżczyzn?
          ******
      • lisavera Re: czy ja sie zakochalam? 07.10.05, 14:36
        student_pierwszego_roku napisał:

        > Wiesz bardzo trafnie to ujęłaś:
        > "czas pokarze"
        >
        > tylko szkoda mi Twojego męża - bo nic /prawdopodobnie/ nie zawinił
        > ale cóż - czas pokaże, czy Ciebie pokarze
        • j_ar Re: czy ja sie zakochalam? 07.10.05, 18:02
          ******
          >To meżczyzna może
          >się zakochać i zdradzać swoją żonę, a w drugą strone to już źle i tylko
          >karać?!

          naprawde mezczyzna tak moze?.. o jezu.. ale ty fajna jestes ;)
    • scylla Re: czy ja sie zakochalam? 06.10.05, 18:48
      zapoznaj go z mężem, może być z was całkiem niezłe trio.
    • solaris_38 to na pewno wielka miłość 06.10.05, 22:45
      a czego chcesz?

      jesli chesz zachowac swój związek to zastanów sie czy nowy przyjaciel i znim
      przyszłosć jest tego warte

      bo takie rzeczy wychodzą

      wiem że nie chcesz myslec a usłyszysz tylko to co zgodne z twoim mocnym
      pragnieniem

      jesteś złapana na haczyk

      w pułapce

      jak małpa kóra wsadziła ręce do pułapki z cukierkami i nie moze wyciągnąć ręki
      bo nie umie WYPUŚCIĆ CUKIERKA a z cukeirkiem ręka nie wyjdzie

      jeteś złapana

      nic dobrego cie nie czeka

      gorące puste emocje i chaos i ryzyko tego co dla ciebie cenne
    • jackulus Re: czy ja sie zakochalam? 06.10.05, 22:46
      A jaka jest Twoja definicja "szczęśliwej zamężności" ???
    • komandos57 [...] 06.10.05, 22:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lisavera Re: Oczywiście... 07.10.05, 14:39

      Co mam zrobic w tej sytuacji? Dowiedziec sie czy on tez cos wiecej do mnie
      czuje niz tylko przyjazn? Czy zostawic tak jak jest i czekac co czas pokarze?

      ******
      ..spytać się i porozmawiać z nim. Uczucia tego typu są najbardziej z ludzkich
      odczuć jakie są. Może czuje coś więcej? Dowiedz się, nie ma w tym nic złego, a
      jedynie respekt dla swoich i jego uczuć.
    • psychopata.z.borderline biedny ten twój mąż 07.10.05, 16:57
      tacy jak on to albo są samobójcami albo idą siedzieć na 25 lat
      żal mi go:(
      • szummorza do autorki 07.10.05, 17:25
        Autorka jest zafascynowana kolega. Tego czego nie dostaje od meza, dostaje od
        niego.. spacery, razem spedzony czas, zabawe, mile slowa. Czy prawda?? Musisz
        zastanowic sie nad tym co zbudowalas a co mozesz zrujnowac przez podjecie jakis
        krokow w kierunku kolegi. Fascynacja jest obecnie jak widac silna ale Ty musisz
        zaczac myslec o rodzinie. Moim zdaniem podkochujesz sie w facecie ktory jest
        tylko uprzejmy mily itd. Duzo facetow obecnie tak sie zachowuje... to ze
        mowi 'kochanie' nie oznacza ze kocha. Ja bym dobrze sie zastanowila nad tym co
        robisz i czy warto.... Juz dokonalas wyboru - masz meza.:) Baw sie dobrze,
        jesli masz ochote na cos wiecej niz znajomosc kolezenska ale pamietaj ze nie
        warto robic "komus co Tobie niemile" - to sie zawsze odbija.
        Pozdrawiam.
    • j_ar Re: czy ja sie zakochalam? 07.10.05, 17:59
      spoko, maz cie nie przylapie bo przeciez z dzieciakiem w nocy siedzi, kiedy
      tanczysz

      milosc nie wybiera, najlepiej powiedz o tym mezowi, on zrozumie, zobaczysz..a
      moze i sam sobie kogos znajdzie, no..powodzenia
    • jakfajnie Re: czy ja sie zakochalam? 07.10.05, 20:45
      > Moze sie tylko zauroczylam albo cos mi sie w glowie poprzestaweialo...
      i jedno i drugie.
    • psychopata.z.borderline Re: czy ja sie zakochalam? 07.10.05, 20:52
      wyglądasz mi na qrwiątko przed 30, które ma ochotę na odskocznie
      • isabar Re: czy ja sie zakochalam? 08.10.05, 02:20
        Ani qu..ątko, ani zostawiać.
        Jakieś kompletne bzdury.
        Normalny etap w małżeństwie czy dłuższym związku, bardzo w porządku pisze o tym
        wojciszke w Psychologii miłości.
        Nie chodzi o to żeby nie było takich pokus, tylko dobrze jak się wie jakie są
        priorytety.
        Normalka, że to co teraz czujesz nie będzie trwać wiecznie, a raczej krótko.
        Im silniejsze zauroczenie tym na ogół krócej, od Ciebie zależy czy dasz sobie
        szybko "kopa" z naturalnych endorfinek, a póżniej poniesiesz klonsekwencje, czy
        popracujecie z mężem nad relacją i przewartościujecie trochę to co dotychczas...
        Pzdr i wytrwałości.
        • psychopata.z.borderline Re: czy ja sie zakochalam? 08.10.05, 09:45
          po opisie historii widaĆ GOŁYM OKIEM KTO TO JEST
          • sfern8 Re: czy ja sie zakochalam? 08.10.05, 10:26
            psychopata.z.borderline napisała:

            > po opisie historii widaĆ GOŁYM OKIEM KTO TO JEST
            >

            golym okiem to widac kim Ty jestes, psycho...

            a tak poza tym: Czy to nie Ty przypadkiem duzo i namietnie o koltunstwie
            pisujesz? ;)

            • psychopata.z.borderline Re: czy ja sie zakochalam? 08.10.05, 10:29
              widać gołym okiem, ze nie lubie czytać takich głupot. poproś taką zeby napisała
              cos madrego, to powie, ze jej dzieci płacza:)
              • sfern8 Re: czy ja sie zakochalam? 08.10.05, 12:34
                psychopata.z.borderline napisała:

                > widać gołym okiem, ze nie lubie czytać takich głupot. poproś taką zeby
                napisała
                >
                > cos madrego

                ... to tak jakby poprosic Ciebie ;)

                chopc szanse na cos madrego jakby troche wieksze
                • sfern8 Re: czy ja sie zakochalam? 08.10.05, 12:35
                  sfern8 napisała:

                  > psychopata.z.borderline napisała:
                  >
                  > > widać gołym okiem, ze nie lubie czytać takich głupot. poproś taką zeby
                  > napisała
                  > >
                  > > cos madrego
                  >
                  > ... to tak jakby poprosic Ciebie ;)
                  >
                  > chopc szanse na cos madrego jakby troche wieksze

                  szanse na cos madrego u niej... troche wieksze... ciebie czytam od jakiegos
                  czasu... szans nie widze ;)))
                  buzka
                  • psychopata.z.borderline Re: czy ja sie zakochalam? 08.10.05, 12:53
                    buzka:)
                    • sfern8 Re: czy ja sie zakochalam? 08.10.05, 12:53
                      ci tyz ;)
    • bombalska Re: czy ja sie zakochalam? 09.10.05, 00:50
      Ile macie lat wlasciwie? Jesli on ma ok. 30, jest atrakcyjny i juz dluzszy czas
      jest sam, to nie sadze, zeby myslal o Tobie w takich kategoriach, w jakich Ty
      myslisz (dom, rodzina itp). To co Ci towarzyszy, to zauroczenie i wierz mi, w
      tym stanie czlowiek nie mysli logicznie. Wiec lepiej przeczekaj i nie podejmuj
      zadnych decyzji. Dojrzalemu, doroslemu czlowiekowi to przechodzi.

      A myslalas juz o tym, ze w swoim zyciu takich gosci mozesz spotkac jeszcze
      kilku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka