Dodaj do ulubionych

Jesienna melancholia...

13.10.05, 18:51
Dopadło mnie! siedzę i słucham "dołującej" muzyczki, myślę co by było gdyby i
takie tam. Czytam książki i zamykam sie w swoim kręgu, którego nie umiem i
chyba nie mam siły przebić i wydostać się z niego. Niech mnie ktoś
przytuli! ;). Muszę się wygadać ;).

Jak się nie dać jesiennym klimatom i nie zwariować ;)?
Obserwuj wątek
    • jonaszkowalski Re: Jesienna melancholia... 13.10.05, 18:56
      ja mam jeszcze gorzej :(
      siedzę w robocie i też słucham dołującej muzyczki . i ciągle , ktoś przyłazi i
      coś chce .
      a mnie się nie chce , gadać :)
      • amaterasu1 Re: Jesienna melancholia... 13.10.05, 18:59
        Widziałam w Łodzi plakat kapeli. Nazywają się Las Putas Melancolicas. I zdobyła
        mnie ta nazwa, totalnie :)
        • carmeena Re: Jesienna melancholia... 13.10.05, 19:16
          Do amaterasu1:
          A nie wiesz czy skończyli już nabór na członków zespołu? ;)

          Żarty żartami, ale jest mi jakoś kijowo... :/.
          • amaterasu1 Re: Jesienna melancholia... 13.10.05, 19:19
            To może założymy własny, co?
            Tylko szkoda, że ta nazwa już zaklepana... :(

            A serio - Pomyśl o tym co zawsze chciałaś zrobić, ale z jakichś względów się
            nie odważyłaś bo cośtam. I to zrób. Na pewno masz coś takiego, prawda?
    • solaris_38 wsłuchac sie w melancholię 14.10.05, 01:21
      Trudno ..

      ja też mam niższą wibrację
      a jak mam niższa to jużnie che mi się ugotowac tak jak moje ciało potzebuje
      ani gimnastykli zrobić
      ani innych dobrych rzeczy
      a jak tego nie robię to nadal mam niższy poziom wibracji

      inna sprawa że z drugiej strony organizm potzrebuje trochę tych niższych
      wibracji
      tak jak dobowo snu potzrebujemy
      podczas snu coś się z nami dzieje ale generalnei nei działamy
      podczas melancholii też
      jakieś myśli sie snują

      mozę to ma być taki czas i tylko wystarczy sie w niego wsłuchac ...
      • jonaszkowalski Re: wsłuchac sie w melancholię 14.10.05, 14:23
        na depreche
        dobrze jest posłuchać chór cajun blues z luizjany
        mam nadzieję , że kajuny jakoś przetrwają . a muzyczka , żwawa dziwaczny blus
        nie blus . coś jak amer . kantry z naszą muzyką góralską :) a no i po
        francusku jadą tak dla zmyłki ci amerykanie , bo to potomkowie
        kolonistów francuskich , kuchnię mają taką raczej na słodko
        no , dzikich kajunów z cywilizowanego kraju polecam na deprechę .
        im życie cięższe , tym muzyka radośniejsza i głośniejsza

        sol , ty na pewno trochę poskaczesz
        • carmeena Re: wsłuchac sie w melancholię 14.10.05, 17:51
          Wczoraj do poduszki zaaplikowałam sobie The Corrs :). I czułam jakbym to ja
          była Andreą ;), która wymawia przeze mnie to, o czym śpiewa ;).
          Ale muszę zgodzić sie z jonaszemkowalski-m ;) co do tego, że "im życie
          cięższe , tym muzyka radośniejsza i głośniejsza" ;).

          Ale i tak chyba pozostaje mi kontemplować kolorowe liście na drzewach... ;)
          • kasia830 Re: wsłuchac sie w melancholię 15.10.05, 20:34
            zacznij cos robic z przekonaniem =))
            idz na dyskoteke, albo do znajomych to barddzo pomaga
            no i śmiej się jak najwiecej
            =)))))))
        • solaris_38 no !!! 18.10.05, 00:46
          masz rację
          uwielbiam skakac w rytmy
          :)
          :)
          :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka