kwieto 21.09.02, 23:01 ...wieczorem skoncza sie wam orzechy i nie macie co lupac? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
she2 Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:07 Objadać sie noca orzechami to masochizm, kwieto. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:11 Dlaczego masochizm? Jest to przeciez bardzo przyjemne - do momentu gdy orzechy sie skoncza :(( Odpowiedz Link Zgłoś
she2 Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:23 Jeśli przyjemne no to ok, Skoro brzuszek nie boli cie ani ząbki:) Od chrupania rzecz jasna nie łupania:)) Ale wiesz ... wszystko sie kiedys konczy.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:38 No wlasnie sie skonczylo i jestem niepocieszony z tego powodu :((( Odpowiedz Link Zgłoś
she2 Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:52 Ochh.. gdybym ja miala teraz tylko takie zmartwienia.. Kwieto rozejrzyj sie, na pewno znajdzie sie coś na pocieszenie:) Ja to kiedys jak mi czegos zabraklo to nawet frytki sobie potrafilam zrobic. Nad ranem:) Ale dawno przestalam:) Połupaj w klawiature! Zdrowo a jeszcze jak przyjemnie! Odpowiedz Link Zgłoś
she2 Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:54 Sorrki , przeciez to wlasnie robisz... Ale przyjemnie jest tu prawda? I bez orzeszków. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:05 Z orzechami mialbym wieksza motywacje zeby siedziec, tak to chyba spac zaraz pojde sobie :"P Odpowiedz Link Zgłoś
she2 Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:26 Ejj a mnie sie zawsze wydawalo, ze to na glodniaka spać sie nie da! I odwrotnie: z brzuszkiem pelnym orzeszkow itpodobnych zaraz oczka sie zamykaja i lulu! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:29 Bo tu nie chodzi o zawartosc orzechow w brzuszku. To lupanie ksztaltuje siedzenie! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:04 kiedy ziemniaki tez mi sie skonczyly, buuuu :( A i tak to nie to samo co orzechy lupane Odpowiedz Link Zgłoś
she2 Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:31 Ugotuj kaszę hihihi Ale nieee! Jesc o tej porze to zbrodnia! Dobrej nocy! Pozdrawiam cie i twoj biedny żoładek. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:33 Kasza... zaczyna mi sie podobac :")) tylko jeszcze jakas omaste trzeba by wykombinowac, hmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:08 Wtedy leze i pozwalam, zeby lupalo mnie w kosciach ;) Pzdrw Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:12 Nie lupie mnie w kosciach, niestety :((( Ale lezenie wyprobuje. Na razie znalazlem ziemne solone, ale to juz nie to samo, co lupane :(( Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:20 Ziemne solone - fuj. W dodatku sol szkodzi nerkom. Generalnie orzechy na noc nie sa wskazane. Moze Cie potem brzuszek rozbolec ;) Generalnie ciesz sie, ze Cie w kosciach nie lupie. PS: nie obawiasz sie, ze mogles wpasc w nalog? Kto inny nie robilby problemu z braku orzechow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:26 Ba! ale ja nie jestem kto inny... Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:47 Wiem. Dobranoc. Sen na pewno ukoi Twoj bol zwiazany z brakiem orzeszkow, a kto wie moze przysni Ci sie jakis wielki orzech (kokosowy na przyklad) i bedziesz go lupac do rana... Ach - jaki to piekny bylby sen... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Kokos spadl z nieba 22.09.02, 00:07 WLASNIE! Przeciez poniewiera sie tu orzech kokosowy! Gdzie ja podzialem siekiere?! Odpowiedz Link Zgłoś
trzcina Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:45 Łupiemy w: a/karty b/klawiaturę. Kiedy łupanie nam nadoje, gryziemy się pierwszym z brzegu problemem. Kiedy problemów do gryzienia braknie, dmiemy w rogi, na cztery świata strony. Niech ludzie wiedzą, że orzechy się nam skończyły:) Nawiasem, nam się orzechy nie kończą, a już w nocy?. Niedopuszczalne zaniedbanie! t. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:09 No wiem, wykazalem sie razacym brakiem znajomosci logistyki :((( W rogi dac nie bede bo cisza nocna, ale pogryzc sie moge... Ugryze sie w nos, tylko musze na stolek stanac, bo nie dosiegne... -- kwieto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filut Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.elmont.com.pl / 10.40.36.* 23.09.02, 09:50 kwieto napisał: ...... wykazalem sie razacym brakiem znajomosci logistyki :((( > Masz rację! Przy braku orzechów powinieneśdzwonić do citi-taxi - żeby przwieźli orzechówkę. W połowie drugiego szklanego opakowania brak orzechów przestaje doskwierać. Przepraszam za spóźnioną radę. Zbyt późno trafiłem na ten sympatyczny wątek. Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie koneserów płynów orzechowych Fil Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:54 Jadłem kiedys włoskiego orzecha, choć polskim on był i słono za niego zapłaciłem, choć słodko smakował i choć przyszło mi go z ziemi podnieść, to ziemnym on też nie był. ps.najbardziej jednak nerkowca orzeszki chrupac lubię, mimo ze bez łupinek ci one są. "Uzbrojony po zęby", może wreszcie bedziesz i zajmiesz sie tym w czas ten, bez orzeszkowy, co Kwieto ? Pastwa Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:11 Wlasnie sie dozbrajam. Orzeszki wloskie byly, choc dziwnie lyse :(( Zajme sie chyba jutro pistacjami. A jak tam 931? Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:19 kwieto napisał: > A jak tam 931? Prawie jestem przekonany( ta muzykalność zabójcza), ale mimo wszystko straszniem ciekawy Twoich opini wrażeń odnosnie tych modeli 900-setek, które "masz" w pracy( chyba dali posłuchac, co ?). ps. tu lub "tam", czekam ;o) Pastwa Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:24 Ech, to byly 930 jeszcze bez pro i sprzed jakichs 10 lat (fantastyczne kabelki wtedy robili). No i na PCtowym bzyczku ciezko mowic o roznicy. Byly troche jakby "jasniejsze" od 531... Odpowiedz Link Zgłoś
zlakobieta Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 21.09.02, 23:59 Tak mi jeszcze przyszlo do glowy... Kwieto, a moze posluchaj "Dziadka do orzechow". Zawsze zostaniesz chociaz w temacie. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:12 Ciezko bedzie, bo z braku dziadka lupalem zabka. Moge zawsze zabki posluchac, choc ona dziwnie naoliwiona jest i slabo slychac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.02, 00:26 łupię komary bzykające mi nad uchem-wyjątkowo odporne gatunki o tej porze Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 00:31 Ooooo, jeszcze masz komary? U mnie tylko czasem takie muszki lataja, szczegolnie gdy wino bulgarskie otworze (innych swolocze jakos nie chca). Raz zostawilem niedopity kieliszek na noc, i rano mialem czerede pijanych w sztok - probowalas tak z komarami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.02, 00:43 upijać komary??? nieee, ja lagą je częstuję zdrowo, krwiopijce jedne... muszki są owszem, te skubaniutkie zostawiaja swoje kupy na lustrach, i po co? tego nie wie nikt powolutku sączysz to winko, hmm Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 08:22 Powolutku - nie bylo jakos specjalnie przekonujace, choc i niezgorsze po prawdzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.02, 11:15 Polecam winka australijskie, półwytrawne na pewno bedzie pasowało do dzisiejszych orzeszków pistacjowych, bo gdzieś tam przemknęły między postami, no i jest co łupać nadal, hi hi. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 19:20 A, Australia kusi mnie od jakiegos czasu, choc ostatnio byla Chorwacja, a teraz czekam na przemycona Francje i moze cos z Rosji... :") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.02, 13:54 I pewnie do każdej przemyconej buteleczki paczka czegoś tam do łupania gratis, w nagrodę za kreatywnośc oczywiście! Całkiem nieźle zaopatrzony barek, nie powiem. Pełen bukiet trunków. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 23.09.02, 19:02 Uhm... ja ze swej strony postaram sie o Chile, niestety kupne :") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.02, 19:10 A chili to ja tyż mam, nie było zbyt drogie, dodaje do prawie co drugiej potrawy, że aż z rodziny chcą mnie wypisać... Najwyraźniej Kwieto się zalogował na dobre, odpisuje na wszystkie posty,czy tam wątki, ruch w sieci, że aż miło. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 23.09.02, 19:13 Ej, nie chili a Chile - wschodzaca gwiazda jesli idzie o trunki :")) A w lodowce, w sloiczku, plywa sobie jeszcze troszke pepperoni - kaz zjesc rodzinie po paru takich malenkich papryczkach, to i chili polubia :") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Chil(e/i) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.02, 22:25 kwieto napisał: > Ej, nie chili a Chile - wschodzaca gwiazda jesli idzie o trunki :")) EEEj,w rzeczy samej, tak tylko czasem bawię się przestawianiem literek, od razu co niektórzy się gubią, hi hi. A ta gwiazda to świeci wysokoprocentowo, czy tak max na 20 %? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Chil(e/i) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.02, 23:16 Ale lepiej zeby stamtąd tez ktos przemycił, bo to niebezpieczna kraina ostatnio dla bialych, zaciukac tam mogą, O! Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chil(e/i) 23.09.02, 23:20 Dlatego caly problem zostawilem na glowie importera :"))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Chil(e/i) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 15:27 Jeśli ma podpisany pakt o nieagresji z Indianami, to są duze szanse, że owy trunek wzbogaci Twój barek. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Chil(e/i) 24.09.02, 18:23 A, to juz jego problem :"))))) Tak samo jak kwestia piratow Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Dopisek 23.09.02, 19:14 A co do zalogowania sie na dobre - jak mi grzac zaczeli wreszcie, to pod pierzyne mniej ciagnie :") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Dopisek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.09.02, 22:36 Ha, najwyraźniej prym wiedzie tu silna grupa pod wezwaniem... Nastrój iscie kawiarniany, miło, sympatycznie, każdy coś dorzuci, ktoś wchodzi, ktoś wychodzi i zawsze jest ktoś, kto asymiluje całą resztę. A i rózne profile psychologiczne mozna zauwazyć. Ot samo zycie, nieszkodzi, ze wirtualne. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Dopisek 23.09.02, 23:21 Alez czym rozni sie zycie wirtualne od nie wirtualnego? Tym ze sie nie widzimy jedynie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Dopisek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 15:36 Są pewnie tacy, którzy by tu zaraz zakrakali... Dla mnie róznią się tym, ze nie mozna się brzdęknąć lamką dobrego wytrawnego Chardonnay, i do tego oliwki, mniam. Ale od czego jest wyobraźnia, :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Dopisek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 19:24 A kilka tańcow sylwestrowych tez odtańczyłes wirtualnie? Czyzbym coś przegapiła? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Dopisek 24.09.02, 19:31 Chyba tylko raz zdarzylo mi sie miec komputer wlaczony w sylwestra :"))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Dopisek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 20:35 Ja własnie pierwszy raz włączyłam internet tego sylwestra i tak juz zostało.. Ot taka magia. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Dopisek 24.09.02, 20:43 Znaczy sie, zostal sylwester? To rzeczywiscie magia... Coz, moze to bylo Twoje postanowienie nowororczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Dopisek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 21:45 Podzielnośc uwagi iście ponadnormatywna, znowu widzę grzanie co najmniej na 3 fazy. Odpowiedz Link Zgłoś
maria_conchita Ludziska.... 22.09.02, 03:34 czy to tylko ja zauwazylam, ze to Wiewior wyszedl z kanalu??? Jednak pomogly te kajzerki, lapta go ludziska, nagroda wyznaczona jezd!!! :-))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 22.09.02, 11:28 kwieto napisał: > ...wieczorem skoncza sie wam orzechy i nie macie co lupac? Bierzemy się za łuskanie... która to czynność utrzymuje nas przy zyciu do białego rana... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 19:21 Slonecznik sie przedwczora skonczyl, poszukam pestek z dyni. No i jest jeszcze ten kokos, ma ktos moze pile? Odpowiedz Link Zgłoś
trzcina Co robicie, Kwieto? 22.09.02, 19:32 Kwieto, opanuj Ty się. Zadbaj o wątrobę i resztę organów zmuszonych te tony strawić. Pamiętaj, ze nawet zdrowa żywność w nadmiarze szkodzi;) t. zatroskana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 22.09.02, 21:14 kwieto napisał: > Slonecznik sie przedwczora skonczyl, poszukam pestek z dyni. > No i jest jeszcze ten kokos, ma ktos moze pile? Kwieto, nie chcę niczego sugerować, ale czy w tej sytuacji nie czas przypadkiem na wieksze zakupy? Poza tym doprawdy nie rozumiem jak mogłeś wejść w posiadanie kokosa będąc do tego wydarzenia zupełnie nieprzygotowanym? PS Na początek wystarczy wiertarka i słomka... Na piłe jest jeszcze troszeczkę za wcześnie...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 21:17 Gwozdziem go, padalca! :")))) P.S. Zakup byl spontaniczny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 22.09.02, 21:35 kwieto napisał: > Gwozdziem go, padalca! Tylko uwazaj na siebie z tymi ostrymi narzedziami! Nie chciałbym sie rano obudzic i przeczytać, że kokos wygrał... Padalca należy najpierw unieruchomić, inaczej strasznie się wije... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 22.09.02, 21:57 kwieto napisał: > To moze go imadlem? Imadłem czy w imadło? Nie wiem, ale moja bujna wyobraźnia mi podpowiada, ze jak mu przyłozysz imadłem to mozesz mieć z głowy i kokos i szybę w mieszkaniu...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 22:04 To pol biedy, gorzej jak nie trafie i stukne sie w palec :"))) No niech bedzie, w imadlo Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 19:38 kwieto napisał: > ...wieczorem skoncza sie wam orzechy i nie macie co lupac? Ja wtedy wyciągam czekoladę z orzechami i...wybieram z niej orzechy... (a potem jem tę czekoladę bez orzechów). A potem...potem już rano i zastanawiam się nad przyczyną kurczenia się spódnic...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 22.09.02, 21:19 Taaaak jest! Jutro kupuje czekolade - kurczenie sie spodnic mi nie grozi przeciez :") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina kokos IP: *.abo.wanadoo.fr 23.09.02, 11:40 eee! zaraz widac zescie z polnocy ! w kokosie mala dziurke zrobic i wylac napoj, potem nozem zwyklym nakreslic wokol kolko no troche przycisnac, potem rypnac energicznie i raz (wystarczy) jakims mlotkiem czy czymkolwiek i samo peka na pol ! (o rany ! pilami !) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: kokos 23.09.02, 19:03 A wokol czego to kolko? Znaczy sie wokol dziurki czy wokol kokosa calego? Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: kokos 23.09.02, 20:56 kwieto napisał: > A wokol czego to kolko? Znaczy sie wokol dziurki czy wokol kokosa calego? Moim zdaniem wokół całego kokosa położonego na podłodze;-) Kładziesz kokosa na podłodze,(po wylaniu z niego napoju przez tę dziurkę, co to zrobiłeś - (ale nie napisane, czym? :-( Bierzesz nóż jaki tam masz, rysujesz na podłodze kółko wokół kokosa - (kokos musi wiedzieć, jaki ma zasięg), następnie przyciskasz kokosa kolanem, przytrzymując lewą reką, a prawą uzbrojoną w młotek raz go energicznie rypiesz (znaczy kokosa rypiesz, nie kolano!) No i pęka na pół (znowu kokos, broń Boże kolano!) A nie lepiej kupić wiórki kokosowe w torebce? O wiele mniej skomplikowane! (chyba zaczynam preferować chodzenie na łatwiznę ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: kokos 23.09.02, 21:18 Wiorki sa dla mienczakow, my prawdziwi mezczyzni, uzywamy tylko prawdziwych kokosow hihi :") Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: kokos 23.09.02, 21:24 kwieto napisał: > Wiorki sa dla mienczakow, my prawdziwi mezczyzni, uzywamy tylko prawdziwych > kokosow Aaaa, to dlatego prawdziwi mążczyźni robią(mają?) KOKOSOWE INTERESY? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wania Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... IP: *.gda.ids.pl / 192.168.2.* 24.09.02, 14:06 Idę pobiegać, albo piję szampana Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Co robicie zawsze wtedy gdy... 24.09.02, 18:26 Ech, jezdze codziennie do pracy rowerem, to na bieganie nie mam juz sily :"))) A szampana sprobuje - tak bez okazji? Odpowiedz Link Zgłoś