Gość: kaśka
IP: *.ec.bialystok.pl
25.07.01, 08:01
Moja przyjaciółka Agnieszka ma 28 lat i myśli samobójcze związane z brakiem
partnera.
Czuje się bardzo samotna, choć przecież udziela się towarzysko i nie jest
domatorką. Nigdy wcześniej nie miała chłopca, a teraz nawet jak kogoś poznaje
to robi coś co go do niej zraża. Co ciekawe doskonale sobie z tego zdaje
sprawę. Coraz bardziej boi się, że nawet jak kogoś pozna to nie będzie miała o
czym z nim rozmawiać. Tworzy coraz silniejszą barierę wokół siebie, mówi, że
blokuje ją wiek i brak doświadczenia.
Do tej pory o tym, że się zabije nie mówiła wprost, ale teraz niestety mówi do
mnie i innych znajomych praktycznie przy każdej okazji.
Trochę żartowaliśmy, że przesadza, ale tak naprawdę nikt nie wie jak się
zachować wobec niej i jak jej pomóc.
Podobno nie należy lekceważyć takich sygnałów.
Myślę, że wizyta u psychologa nie wchodzi w grę, tak samo jak znajdowanie jej
chłopca na siłę.
Co robić?