Dodaj do ulubionych

urodziny byłego partnera

IP: *.3miasto.net 25.07.01, 08:57
Hej,

Tym razem ja proszę o pomoc. Dzisiaj mój były chłopak ma urodziny. Od 4 mies. nie jestesmy
razem ( to on zakonczył związek )ja do tej pory mam problemy z "pozbieraniem się". Czy uważacie,
że powinnam zadzwonić z życzeniami?
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina Re: urodziny byłego partnera IP: *.abo.wanadoo.fr 25.07.01, 09:27
      NIE
      • allex Re: urodziny byłego partnera 25.07.01, 10:53
        NIE!!!!!!!!!!!!!!!
        Po co?
        • Gość: ALA Re: urodziny byłego partnera IP: *.3miasto.net 25.07.01, 11:22
          Po to żeby złożyć życzenia, po to że chyba chcę utrzymać kontakt koleżeński ( wiem, że on chce),
          ja tylko nie do końca jestem pewna czy potrafię i z jednej strony bardzo bym chciała zadzwonić i
          utrzymać przyjaźń czy koleżeństwo z nim ( przecież zerwanie związku nie musi oznaczać zerwania
          znajomosci) z drugiej strony b. się boję, że to od nowa zacznie boleć. czy komus udało sie po
          zerwaniu związku utrzymać kontakt koleżeński?
          • Gość: allex Re: urodziny byłego partnera IP: 213.76.69.* 25.07.01, 11:34
            To tak jak z chodzeniem wdowy na cmentarz aby popłakać nad zmarłym mężem -
            fajne nie. Jest nawet taki "wdowi styl" podejmowany w kilku wątkach.
            pt. "Cierpię i nie wiem co robić"
            Po co Ci utrzymywanie tych kontaktów przyjacielskich.
            To tak jak łańcuch. Przykujesz się i będziesz tkwiła w "koleżeństwie" ze
            wspomnieniami i nadzieja na...
            Bedzie boleć dłużej a i rana się pogłębi.
            Może lubisz tak pocierpieć, co
            Urodziny są co roku, zdążysz...
            Nie daj się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: ala Re: urodziny byłego partnera IP: *.3miasto.net 25.07.01, 12:00
              cierpieć nie lubię, ale przez to, że zakonczenie każdego związku było jak zasypanie trumny ( jeżeli
              już mamy takie cmentarne porównania) to teraz cierpię na brak kolegów, przyjaciół - mężczyzn ( bo
              czasem są potrzebni koledzy dla zachowania równowagi).
              • Gość: Malwina Re: urodziny byłego partnera IP: *.abo.wanadoo.fr 25.07.01, 13:24
                na boga ! znajdz nowego( -ych) kolegow dla rownowagi !
                jaka tam rownowage bedziesz z nim miala, cierpietnico ?!

                • Gość: ala Re: rady Malwiny IP: *.3miasto.net 25.07.01, 14:00
                  Wszędzie obecna, wszystko wiedząca i zupełnie nie mająca wyczucia Malwino - wydaje ci się
                  chyba, że wszystkie rozumy pozjadałas ( radzisz wszystkim we wszystkich tematach, a twoje rady
                  wypływają zawsze z czysto rozumowego podejscia do sprawy ) wiedz, że nie zawsze sytuacje są tak
                  proste jak prosto Ty rozumujesz i je pojmujesz - więc raczej uważaj z ostrymi słowami i pamiętaj,
                  że po drugiej stronie może być ktos równie mądry jak Ty ale oprócz tego wrażliwy - komus radziłas,
                  że żeby zbliżyć się do ludzi musi wykazać więcej empatii - zastosuj radę u siebie.
              • Gość: e Re: urodziny byłego partnera IP: *.3miasto.net 25.07.01, 13:42
                a
              • Gość: r Re: urodziny byłego partnera IP: *.3miasto.net 25.07.01, 14:26
                r
          • Gość: vera Re: urodziny byłego partnera IP: *.se.com.pl 25.07.01, 14:19
            jesli moja historia byla podobna do Twojej... i nie ma nadziei na JEgo powrot -
            zerwij wszelkie kontakty, nie pisz, nie dzwon, bo inaczej bedziesz bardzo
            cierpiala...
            JA walcze od lat i nie udaje sie, bo ciagle utrzymujemy "przyjacielskie"
            kontakty, ktore tak na prawde nigdy pprzyjacielskimi nie beda....
            Zerwij z tym, poki jeszcze masz na to dosyc sily - potem bedzie za pozno..
            wierz mi. Czlowiek zyje tylko wspomnieniami i nadzieja na cos co pewnie sie nie
            wydarzy. Pozostaje samotne zycie, smutne wieczory w pustym domu .... Nie warto.
    • Gość: w Re: urodziny byłego partnera IP: *.3miasto.net 25.07.01, 12:11
      a
      • Gość: w Re: urodziny byłego partnera IP: *.3miasto.net 25.07.01, 14:35
        w
    • Gość: ruda-w Re: urodziny byłego partnera IP: 192.168.117.* / *.legnica.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 13:54
      pozbieranie sie poo czyms takim jest bardzo trudne; jesli napiszesz do niego
      kartke on moze odpowie i bedziecie mieli szanse by wasz zwiazek odnowic;
      jesli ci na nim nie nalezy - nic nie pisz w 100% wyjdziesz z twarza
    • Gość: ka Re: urodziny byłego partnera IP: *.as1.rm2.cwitaly.net 25.07.01, 14:41
      Wiesz,Ala calkowicie rozumie twoj problem,bo mialam to samo.
      Jak z kazdym problemem "sercowym" trudno jest doradzic,bo trzeba by bylo znac
      powod dla ktorego zerwal z toba,a poza tym znac cala wasza historie.
      Moge ci tylko powiedzlec co ja zrobilam - dzwonilam z zyczeniami na urodziny,na
      swieta itd.Kazdy powod byl dobry zeby zadzwonic. Nie warto bylo,bo on tylko
      podziekowal za nie i to jeszcze bardziej bolalo.Bo ja jak naiwna myslalam,ze
      znowu bedziemy razem.Tez mi mowil,ze chcialby utrzymywac stosunki
      kolezenskie.Mowia podobno tak zawsze ci co zostawiaja,sluzy im to chyba dla
      ich"czystego"sumienia.Moze sie myle,nie wiem,ale to napewno przedluzylo moje
      cierpienia.Najlepiej byloby wywalic go z mojego zycia,ale wiadomo ze to trudne
      do zrobienia szczegolnie gdy serduszko pyka.
      Decyzja nalezy tylko do ciebie,a najlepiej zastanow sie czy on jest ciebie
      wart.Czy warto walczyc o ten zwiazek.
      Duzo jest przypadkow,ze dwoje ludzi do siebie powraca.Zycze ci tego,oczywiscie
      jesli chcesz.
      Gdzies kiedys wyczytalam "Idz za glosem serca"
    • Gość: Malwina Re: rady Malwiny IP: *.abo.wanadoo.fr 25.07.01, 14:57
      zycie nie dalo ci po pupie, a pokolenia kobiet przed toba niczego cie nie nauczyly. Jestem zrozpaczona
      gdy widze taka "nowa" generacje kobiet - rownie glupia i naiwna jak moja. Chcialabym ci tego
      oszczedzic, dziewczyno ale ty grasz delikatna i uczuciowa mimoze no i musisz, widze jak ta cma, do
      swiatla leciec.
      Otworz drzwi do nowego zycia bo poki bedziesz miala relacje z ex to twoja terazniejszosc i przyszlosc
      beda zamurowane i napewno nikogo nie spotkasz - ani do rownowagi ani do przyjazni ani do milosci.
      Nie ten ktory miau miau z toba poplakuje i z wlosem gladzi, chce ci obowiazkowo dobrze.
      A jezeli potrzebne ci towarzystwo wzajemnej adoracji to nie pisz na forum, gdzie dobor osob
      przypadkowy, a lec wyplakac sie w objeciach przyjaciolek hipokrytek.

      Relacje przyjacielskie utrzymuje sie z bylym mezem gdy sa dzieci lub gdy rozstanie przebieglo
      wzglednie dobrze - i to nie zawsze. Reszta jest placzem sierotki marysi (tak tak ! pojadlam wszystkie
      rozumy !)
      • Gość: ala Re: rady Malwiny IP: *.3miasto.net 25.07.01, 15:28
        Nie oczekuję głaskania po główce i z wlosem - dlatego wystarczyła mi Twoja pierwsza odpowiedź :
        NIE.
        Nowa generacja kobiet - to raczej Ty do niej należysz : twarda, silna czyli samodzielna. Być może
        niedługo i ja taka będę - to znacznie wbrew pozorom upraszcza życie.
        A jesli mówisz, że nic się nauczyłam od Twojego pokolenia kobiet - no cóż podejrzewam ,że na
        swiecie byłam przed Tobą. Taka stara a taka głupia ?, może ale każdy kiedys chwilę słabosci ma -
        a ja się z nią wyłoniłam po to, żeby ją w ten sposób zwalczyć ( lepiej to niż telefon czy kartka, nawet
        jesli mi nawtykasz od udawanych cierpietnic, mimoz czy nadwrażliwców - nawiasem mówiąc nie
        kreuję swojego obrazu na taki z prostego powodu - nie podobałby mi się.
        • Gość: Malwina Re: rady Malwiny IP: *.abo.wanadoo.fr 25.07.01, 15:44
          Gdybys napisala ze jestes nieszczesliwa i niepocieszona , ze nie mozesz bez niego zyc, ze nie
          wyobrazasz sobie itd itp, wdzialabym aksamitne rekawiczki do odpowiedzi .
          Pytasz czy zadzwonic pretekstujac urodziny - czy to jest problem ?
          to jest kicimici a nie problem ! wiec odpowiedz brzmi stukrotnie NIE. (a w dodatku pretekst jest glupi i
          szyty grubymi nicmi, jesli chcesz NAPRAWDE wiedziec na czym stoisz, nie
          potrzebujesz powodow do zadzwonienia).
          Jesli od rozstania masz regularne przyjacielskie, relacje z nim, oczywiscie ze zadzwon. Ale to przeciez
          sama wiesz ;-)

          dojrzala kobieta nie chodzi z chlopakiem lecz z mezczyzna ;-)
          • Gość: ala Re: rady Malwiny IP: *.3miasto.net 25.07.01, 15:53
            A co jesli trafisz na dziecko w ciele 34-letniego mężczyzny i się zaangażujesz - już Ci pisałam nie
            wszystkie przypadki są tak proste.
            • Gość: Malwina Re: rady Malwiny IP: *.abo.wanadoo.fr 25.07.01, 16:06
              nie wszystko proste - masz racje. Ale ja oczywiscie i na to mam rade :) : zamiast zadzwonic wyslij mu
              grzechotke ;-)
              (wyglupiam sie ;-)
              • Gość: ala Re: rady Malwiny IP: *.3miasto.net 26.07.01, 08:55
                Nie taki głupi to pomysł, ale ON rzeczywiscie nie jest wart zawracania sobie nim głowy - wczoraj to
                była chwila słabosci - oby takich jak najmniej. Ale Ty już się chyba całkiem zekstrawertyzowałas -
                czy to tylko otwartosć do komputera? Pozdr.

                Jakos sympatyczniej jak się wygłupiasz - przynajmniej od czasu do czasu.
    • Gość: q Re: urodziny byłego partnera IP: *.3miasto.net 25.07.01, 15:02
      q
    • Gość: q Re: urodziny byłego partnera IP: *.3miasto.net 25.07.01, 15:48
      a
      • Gość: repo Re: urodziny byłego partnera IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.01, 19:11
        Nie. Przeciesz kości zostały rzucone. Albo tak, ale nie obiecuj sobie niczego.
        Lepiej zrób to wtedy, gdy będziesz miała mało czasu, ot w pośpiechu, bo jesteś
        dobrze wychowana.
        • Gość: ala Re: urodziny byłego partnera - na szczęscie minęły IP: *.3miasto.net 26.07.01, 09:00
          Hej,

          Dziękuję wszystkim za rady, nie zadzwoniłam i dobrze. Ja wiedziałam, że nie powinnam i wcale nie
          chciałam dzwonić , bo i po co?, ale dopadła mnie wczoraj taka tęsknota, że pomyslałam, że sie
          zdam na los i tak jak mi doradzicie tak zrobię - ciszę się , ze wyszło na NIE. Dziękuję.
          • mariposa Re: moje urodziny 26.07.01, 10:47
            ja tez niedawno mialam urodziny. KOSZMAR. ale minely. a On zadzwonil, choc
            nawet "kolezenskich" stosunkow nie utrzymujemy (ostatni raz "slyszelismy sie"
            przed Gwiazdka). I bylo to najmilsze wydarzenie zwiazane z imieninami. I wcale
            sobie zadnych nadziei nie robie, po prostu milo jest miec swiadomosc, ze nie
            bylo sie tylko "przygoda seksualna" i ze ta druga strona cieplo cie wspomina.

            A na jego urodziny zadzwonie na pewno!
    • kstanisz Re: urodziny by?ego partnera 31.07.01, 20:12
      Mysle, ze dzwonienie do bylego faceta jest z kazdego punktu widzenia bez
      sensu.
      Nie odgrzewa sie starych kotletow. Zycie idzie do przodu i lepiej jest
      spozytkowac energie na "nowego" faceta, a nie plakac nad rozlanym
      mlekiem.
      Bylo minelo.
      A namolne kobiety sa po prostu zalosne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka