Dodaj do ulubionych

Czy mamy wpływ na to jak jesteśmy postrzegani?

28.10.05, 00:07
Czy jeśli z sympatią powiem "A", to odbiorcy może dolecieć niestety już "B"?
Dlaczego, cholera?
W którym miejscu przyczepia się neurotyzm? Do kogo?
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: Czy mamy wpływ na to jak jesteśmy postrzegani 28.10.05, 00:19
      róznie można odpowedziec
      po pierwsze
      1. czy naprawdę nadajesz A czy tylko chcesz to nadac (wielki problem wbrew
      pzoorom bo ludzie nie wiedzą czego chcą )
      1. Czy jesli naprawdę nadajesz A to potrafisz nadac temu formę
      3. Czy ten kto odbiera rozumie to samo co ty przez A -
      może miał no opiekuńczą matkę i teraz jak ktoś miły , to on juz się nastraja
      obronnie bo oczekuje teraz manipulacji

      Sa podejścia bardziej radykalne
      Dostajesz to co dajesz

      ale ja nei wiem czy jestem aż tak radykalna
      • blue_a Re: Czy mamy wpływ na to jak jesteśmy postrzegani 28.10.05, 00:23
        może być dużo prawdy w tym, co piszesz

        i gdzieś obawy, że radykalne = prawdziwe (tu)

        cholera

        chyba przestanę mówić :)
        • solaris_38 ale wtedy 28.10.05, 00:30
          ... nigdy się nie dowiesz :)

          • blue_a ale wiesz? 28.10.05, 00:37
            jakoś mam dość tłumaczenia, że miałam dobre intencje etc.

            ociupinkę tylko przykro

            i myśl, że tylko w swoich myślach człowiek nadaje 1:1
            • solaris_38 mnie okropnie daje 28.10.05, 00:51
              wiesz co .. dlatego własnie lubiue POP jak pamietasz psychologia zorientowana
              na proces
              bo on uczy że oprócz procesu pierwotnego (to o czym wiemy o to co naprawde
              świadomie chcemy przrekazać to 1;1) sa w nas rzeczy z procesu wtórnego czyli
              że nadajemy tez inne sygnały (moga byc zupełnie inne lub przynajmniej
              dwosite) które podśwaodomośc odbiorcy odbiera i ,,,, reaguje

              to daje do myslenia i nieskończone pole do pracy

              • blue_a ... 28.10.05, 00:54
                mnie jednak zatkało i sobie pewnie pomilczę ;)
                • solaris_38 dobra rzecz 28.10.05, 00:55
                  to mocne ... mliczeć

                  :)

                  tez powinnam
                  • blue_a wytrzymamy tydzień? :) 28.10.05, 00:58
                    co będziesz robić? - spytam jeśli wolno

                    u mnie parę zaległych spraw, ale - mam tego świadomość - milczeć będzie mi
                    trudno

                    ale spróbuję :)
                    • solaris_38 mój rekord to dzień 28.10.05, 01:02
                      ja kiedys sobie jeden dzień i to w pełni zycia społecznego zrobiłam
                      ale masz rację na następny weekend (będe mieć wolny) to sobie zrobię :) znów
                      taki post od słów

                      teraz to nie moge bo pracuję cały dzień
                      a potem tu siedzę az doz drętwienia nóg co dobrze o mnie nie świadczy:) ale
                      tez nei do konca źle

                      a na wakacje - zrobię tydzien
                    • solaris_38 niebieskiej dbrnc nt 28.10.05, 01:12
              • jula09 Re: mnie okropnie daje 28.10.05, 01:52
                Nie wiem czy nazywa się to POP czy ianzcej. nie zawsze intersuje sens tego co
                czytam i jakie wnioski moge z tego wyciagnąc
                a nie to czym moge się chwalić że cztałam.
                Ta takie płaskie.
                • jula09 Re: mnie okropnie daje 28.10.05, 01:53
                  Skoro wiedziałeś o tym dlaczego nie napisałeś przede mna.
                  Poadrawiam i dobranoc.
                  • solaris_38 zamieszanie 28.10.05, 22:45
                    Jula jeśli to do mnie to .. ja nie rozuiem o co chodzi
      • amaterasu1 Nadopiekuńczość 28.10.05, 08:22
        solaris_38 napisała:

        > może miał no opiekuńczą matkę i teraz jak ktoś miły , to on juz się nastraja
        >
        > obronnie bo oczekuje teraz manipulacji

        Solaris, aż mnie walnęło. Dam Ci historyjkę z mojej działki, o podświadomości
        trochę.

        Nadopiekuńcza mamusia, realizująca swoją wizję Idealnej Matki, jednak nie
        specjalnie zainteresowana tym, czy jej wizja pasuje do dziecka.

        Nie pasowała.

        Dziecko dostaje bardzo silnej alergii na pyłki, efekt taki, że genialne lato i
        dużą część wiosny musi spędzać w domu. Z mamusią, oczywiście, przeszczęśliwą
        (podswiadomie) że dziecko chore, dziecko na jej łasce.

        Mechanizm załapałam całkiem niedawno jak przy mnie pewna bardzo opiekuńcza
        mamusia reagowała cosik niestosownie, gdy jej dziecko bardzo się rozchorowało.
        Zdziwiło mnie to, to była euforia normalnie. A ona przecież niby to dziecko
        kocha bardzo.
        Przypomniałam to sobie na wiosnę, zrozumiałam mechanizm i... z dnia na dzień
        przeszła mi alergia. Kompletnie.

        Niezłe, co?
    • jula09 Re: Czy mamy wpływ na to jak jesteśmy postrzegani 28.10.05, 00:48
      Tak.
      Jeśli znamy dobrze odbiorcę to powiemy A i on odbierze A.
      Jeśli odbiorcy nie znamy i nie wiemy jak zareaguje na nasze A, to na wszelki
      wypadek zamiast A powiemy AB i odbiorca odbierze AB lub nawet B
      czyli całkiem coś innego niz faktycznie chcieliśmy przekazać.
    • alfika Re: to nie neurotyzm - 28.10.05, 07:50
      to subiektywizm,
      przyspawane poglądy "obiegowe",
      chęć i poczucie bycia ważnym przy ocenianiu innych,
      zły humor tego właśnie dnai i tej właśnie chwili,
      pomyłka
      i niezrozumienie

      ot co -
      ludzka przypadłość

      przejmuj się tym jak katarem sąsiadki, który minie za niedługo - chyba że
      czyjaś opinia ma Ci w czymś pomóc
      wtedy przejmuj się bardziej - tym, że zależy Ci na opinii innych ludzi
    • tribeca Re: Czy mamy wpływ na to jak jesteśmy postrzegani 28.10.05, 11:54
      oczywiscie, że mamy na to wplyw. Nie słyszałaś o PR? o kreowaniu/lansowaniu
      itp?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka